Cześć,witam wszystkich i pozdrawiam ,,jestem nowy na tym forum.
Mam podobny problem jeśli chodzi o bulgotanie wody w instalacji.Mam kocioł Lazar Smartfire compact 15kW na pellet, uruchomiony 24.09.2018.Instalacja nieskompliwowana,układ otwarty :kocioł z zestawem hydraulicznym fabrycznym czyli pompa +zawór TV55st. na powrocie.Pompa działa jako pompa kotła i CO,część wody z kotła wraca do niego przez zawór na kotle skryzowany na 1,5 obrotu mieszając ją z wodą powrotną z CO.Do tego pompa CWU i bojler 140l,temp. na bojler 50st.,na kocioł 75st..
U mnie problem bulgotania ,jakby przepychania powietrza powstaje wyłącznie wtedy ,gdy nie ma odbioru ciepła na grzejnikach.Na wszystkich(partrer 5szt,poddasze 4szt)zamontowane są regulatory termost..Sytuacja występuje ,gdy temperatury zewnętrzne są dodatnie i wszystkie termostaty się zamkną , woda krąży tylko w kotle przez zawór kryzujący i pompę .Wtedy właśnie na pompie powstaje efekt bulgotania i przepychania powietrza, a w instalacji słyszalny efekt jakby spuszczania wody w toalecie(w tym momencie może się otwierać któryś z termostatów).Prawdopodobnie, z braku odbioru podgotowuje się woda w kotle i wytwarzają się bąble powietrzne,które potem przeciskane są do instalacji.A może jest to zjawisko kawitacji?,choć serwisant to wykluczył.
Ktoś może powiedzieć, że instalacja zapowietrzona, otóż, tak stwierdził też serwisanst Lazara, do którego dzwoniłem po 3 tygodniowej walce z odpowietrzaniem instalacji ,pompy,poziomowaniem kotła(choć był dobrze ustawiony) itp..Powiedział, że to normalne i musi upłynąć trochę czasu zanim wszystko się unormuje . Za jego radą zmienione zostało też położenie naczynia wzbiorczego,które było wyprowadzone z ostaniego grzejnika rurką 16mm.Teraz wyprowdzonie jest bezpośrednio z kotła 1",bez żadnych zwężeń i zaworów.Po tych zmianach nie było poprawy,więc zgłosiłem problem do Lazara tym razem pisemnie. Po tygodniu i mojej interwencji telefonicznej zjawił się w końcu serwisant. Pooglądał, niby odpowietrzył pompę,pozmieniał ustawienia ,twierdząc,że zmniejszył jakby moc kotła i stwierdził, że powinno być ok..Po tych zmianach ,akurat tak się złożyło ze spadły temperatury na zewnątrz i problem ustał ,to się cieszyłem, myśląc jednak czy problem się pojawi ponownie.No i doczekałem się, sytuacja się powtarza ,na zewnątrz na plusie(do +8). Dodam,że wtrakcie tego okresu gdzie było zapotrzebowanie na ciepło i problem "bąblowania"nie występował instalacja i pompa nie zapowietrzały się.Natomiast przed "grubym sezonem" i teraz odpowietzranie codzienne to norma.Czyli brak odbioru=bąblowanie w kotle,pompie=zapowietrzenie instalacji,pompy.
Ktoś ma lub miał taki problem i sobie poradził lub wie jak to rozwiązać,pomóc,to proszę o rady. Będę jeszcze wzywał serwis, ale chciałbym być przygotowany na ich argumenty,bo wiadomo ,że będą się wykręcać.Zaznączę,że żaden z dwóch serwisantów nie zwrócił mi uwagi,aby coś było źle zmontowane oprócz nieprawidłowego umiejscowienia naczynia wzbiorczego.Acha,jeden stwierdził,że naczynie jest za małe (10l),czy to może mieć znaczenie?,ciśnienie w układzie nie spada.