cerry
Forumowicz-
Postów
30 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia cerry
-
Zbiornik przelewowy. Że nie można montować zaworów na rurze do naczynia wzbiorczego, a zwłaszcza wymuszać ich używania to oczywista oczywistość. Zamykanie obiegu można uzyskać po przez zamykanie tylko zaworu na powrocie, a zawór na rurze do naczynia wzbiorczego może być ciągle otwarty. To że obecnie wszyscy wiedzą, że pompy powinny być montowane na powrocie, rura do naczynia powinna być "goła" to też wiem, ale układ działa tak od wielu lat i póki nie będzie konieczności jego remontu nikt nie będzie "starego" przerabiał dla zasady. Powoli tracę nadzieję co do tego forum. Potrzebuję trochę precyzyjniejszej rady niż "tak jest źle", bo to akurat sam od razu napisałem. Nikt nie potrafi uzasadnić jak powinny być podłączone wężownice przy CWU i PC i dlaczego, lub przeanalizować czy schemat z samoczynnym przełączaniem się obu układów grzejnych był poprawny/dobry/zły i dlaczego?
-
Naprawdę na tym forum nikt nie jest w stanie ocenić przedstawionego schematu? To może poniższy schemat ktoś skomentuje, bo przyszedł fachowiec i zrobił po swojemu: Moje obserwacje i wątpliwości po pierwszych kilku dniach użytkowania: 1) Obecny układ jest niebezpieczny, bo jeżeli ktoś z domowników rozpali w piecu, a nie otworzy zaworów na poddaszu to mamy układ zamknięty bez zbiornika przeponowego - bomba. Czy układ wczesnej zaproponowany prze ze mnie rzeczywiście był zły/gorszy? 2) Ze względu na równoległe podłączenie wężownic temperatura powrotu do pompy ciepła jest bardzo duża. Nie jest to chyba dobre dla PC? 3) Sprawdziłem i PC jest w stanie popchać wodę do grzejników, ale to w tym momencie nie ma większego znaczenia. Najważniejsze pytanie. Zostawić układ tak jak został wykonany, czy "męczyć" fachowca aby coś poprawił, a jeżeli tak to co?
-
Wracam do tematu. Pompa i zbiornik CWU już są dostarczone. Schemat stary: Proponowany schemat nowy: Ostatnio był fachowiec i oto jego komentarze. Proszę o waszą opinię: 1) Wężownic się tak nie łączy. Czyli lepiej połączyć równolegle? Dlaczego? 2) Nie ma sensu montować zaworu rocznicowego, bo będzie przepuszczać - tylko zawory kulowe i przełączanie ręczne 3) Nie ma szans aby pompa z PC pchnęła wodę w dół do grzejników 4) Czas wykonania około tygodnia :blink:
-
Kalvis Kocioł Kalvis Co O Nim Sądzicie ?
cerry odpowiedział(a) na SanitSystem temat w Kotły zasypowe
Woda pojawiła się z tyłu przy dolnej wyczystce w dość dużej ilości. Od tych 7 lat nie wiele się zmieniło i nadal nie ma zbytnio wyboru w piecach DS do drewna? Ktoś już jest użytkownikiem Kalvisa z nowej serii N? Coś poprawili, popsuli? MPM ma sporo mniejsza komorę załadunkową. Pod innymi względami do drewna jest ok? Trochę strach zaczynać kolejny sezon na piecu po regeneracji bez niczego na zapas. Montować pompę krótkiego obiegu? -
Kalvis Kocioł Kalvis Co O Nim Sądzicie ?
cerry odpowiedział(a) na SanitSystem temat w Kotły zasypowe
Po 7 latach użytkowania (przez mojego ojca) kocioł Kalvis K2-25 zaczął przeciekać i zastanawiamy się co dalej. Kocioł używany był w układzie otwartym. Budynek stary, częściowo ocieplony. Komin z wkładem stalowym, około 8m, fi 200. Kaloryfery panelowe z zaworami ręcznymi (bez termostatów). Na parterze rury starego typu — stalowe o dużych przekrojach. Na piętrze miedź. Brak bufora, zawór 4D sterowany automatycznie. Zasobnik 300L. 2 pompy — jedna do obiegu CO za zaworem 4D, druga do CWU. W kotle palone było 95% drewnem, niestety często mokrym. Kocioł był używany przez cały rok (do ogrzewania CWU). Ochrona powrotu ustawiona była tylko na 45 stopni, z pierwotnych 55, gdyż przy 55 kocioł nie był w stanie w ogóle oddać temperatury na obieg CO — zawór 4D ciągle się zamykał. Mimo że w projekcie instalacji była przewidziana pompa krótkiego obiegu, lokalny specjalista stwierdził, że to nie ma sensu, więc nie została zamontowana. Czytając inne tematy o kotłach Kalvis to brak tej pompy mógł być powodem problemów z utrzymaniem temperatury powrotu. Mam rację? Poszukujemy nowego pieca, który sprawdzi się w opisanych warunkach. Ważne, aby był przystosowany do spalania drewna, ale miał też możliwość palenia węglem oraz miał dużą komorę załadowczą. Zastanawiam się nad nowym Kalvis K2-20N, ale z dodaną pompą krótkiego obiegu. Czy polecacie jakieś inne alternatywy? -
Witam. Mam podobny problem/dylemat jak kolega piotrkierys ale trochę inne warunki. Instalacja znajduję się w mieszkaniu na I piętrze. Nie ma tam możliwości instalacji pieca z podajnikiem czy piecyka gazowego. Przy instalacji solarnej problemem były by okresy wakacyjne, gdy nikogo nie ma w mieszaniu, nie ma więc poboru CWU - duże prawdopodobieństwo przegrzania instalacji. Obecnie CO i CWU są ogrzewanie pieco - kuchnią. W zimie to rozwiązanie jest w porządku, ale latem wymaga ciągłego rozpalania i przegrzewania mieszkania. Obecnie instalacja wygląda następująco: Na początku był pomysł wymiany jedynie zasobnika z 120L na 300L (2 wężownice) aby zmniejszyć częstotliwość rozpalania w kuchni. Zbiornik został już kupiony. Wówczas powstał pomysł dołożenia do tego powietrznej pompy ciepła. To jest wstępny projekt instalacji po modernizacji i o nim chciałbym podyskutować. 1) Wstępnie wybrana pompa to Drops 4,1 kW M4.2. Miał ktoś z tą pompą do czynienia? Jakieś uwagi? 2) Czytałem, że PC wymagają jak największych wężownic w zasobniku. Czy można połączyć wężownice jak na schemacie? 3) Chciałbym aby oba układy mogły pracować zamiennie bez konieczności przełączania żadnych zaworów ręcznych. Dodałem jeden zawór różnicowy na układzie zasilania z kuchni (praca również bez pompki) i jeden zawór zwrotny na układzie PPC, aby zablokować możliwość niepotrzebnego przetłaczania wody przez nieaktywny układ grzewczy. Czy taki układ zadziała w zaplanowany sposób? 4) Dodałem jeden ręczny zawór kulowy jak by-pass zaworu różnicowego - ma to celu próbę dogrzania mieszkania w okresach przejściowych przez PPC, bez rozpalania w kuchni. Czy to może tak zadziałać i ma jakikolwiek sens? Z góry dziękuje za opinie i rady. Pozdrawiam
-
"Prawdziwa Smołownia" przez duże S B) Zastanawiamy się nad współpracą z polską drogówką :) Paliłeś mokrym drewnem w Viadrusie, czy jakimś innym kotle? Jeśli możesz to opisz sposób palenia, bo z tego co czytam to większość osób palących drewnem w dolniaku ma zasmołowaną komorę zasypową. To nie było bulwersowanie się tylko zwrócenie uwagi, że w tym temacie rozmawiacie o kotle typowo węglowym (bez przeróbek), i porównywanie go z kotłem opalanym drewnem może wprowadzić kogoś pobieżnie czytającego w błąd, bo pomyśli - "ale w innych kotłach tej smoły można "naprodukować" podczas spalania węgla" Pozdrawiam
- 790 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kocioł żeliwny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ten twój przykład trochę nie trafiony, gdyż ciężko porównać palenie węglem do palenia słabej jakości drewnem. Idąc dalej tą drogą można zacząć porównywać czystość kotłowni węglowej z gazową z wiadomym rezultatem. Prawdopodobnie w twoim "najlepszym na świecie" B) kotle w ogóle by się nie udało ogrzać domu takim opałem B)
- 790 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kocioł żeliwny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kalvis Kocioł Kalvis Co O Nim Sądzicie ?
cerry odpowiedział(a) na SanitSystem temat w Kotły zasypowe
cd. (w jednym poście nie mieściło się B) ) - widok z góry po zdjęciu osłony: - gołe kanały: - otwarta klapa krótkiego obiegu: - zamknięta klapa krótkiego obiegu: - z turbolizatorami - gotowy do pracy: -
Kalvis Kocioł Kalvis Co O Nim Sądzicie ?
cerry odpowiedział(a) na SanitSystem temat w Kotły zasypowe
Witam. W związku z prośbami forumowiczów zamieszczam kilka zdjęć mojego kotła. Zdjęcia wykonane zostały dzisiaj podczas czyszczenia kotła. Kocioł używany od ponad roku, tzn od początku zeszłego sezonu grzewczego. - widok z boku (dla pokazania wielkości kotła z boku stoi mój ojciec ~170cm wzrostu): - widok z przodu: - widok z tyłu: - dolne drzwiczki, śrubka do regulacji przepływu powietrza przy zamkniętym miarkowniku, nożna dźwignia ruchomego rusztu: - palenisko: - komora zasypowa: - widok z góry: -
Też mi się tak wydaje, że ceramika najlepsza, ale z zamontowaniem jej do gotowego murowanego komina chyba jest problem? I wszędzie jak szukam to ceramiczne znajduje jako gotowe kominy systemowe, a ze znalezieniem samego wkładu jest ciężko, a jak znajdę to cena samego wkładu podobna do kompletnego komina systemowego :/ Zawirowywacze są wyjęte prawie od samego początku, gdyż zmniejszały ciąg, a do czasu rozdzielenia kotłów na dwa kanały kominowe ciąg według mnie był zbyt mały, więc zostały wyjęte. Z krótkiego obiegu spalin również korzystam i daje to pewne efekty, gdyż podczas normalnego palenia nie cieknie, niestety gdy kocioł się przymyka komin z racji braku ocieplenia szybko ostyga i zaczyna z niego ciec. Staram się ustawić go tak aby zawsze była pewna przerwa i aby nie zamykał się on całkiem, lecza nie mogę zostawić tej przerwy zbyt dużej gdyż wówczas kocioł ma problemy z "wyhamowaniem" Mam jeszcze jedno pytanie. Piec mam połączony z kominem długą (około 2m) rurą ze zwykłej czarnej blachy (2mm). W sklepie powiedziano mi żeby jej nie izolować gdyż wówczas będzie rdzewieć, ale mi się wydaje że na niej również są bardzo duże spadki temperatury spalin co ma wiadome skutki. Zostawić ją tak jak jest czy zaizolować, a jak zaizolować to czym?
-
Niestety temat ucichł, a ja nadal nie wiem co robić :/ Dzwoniłem po różnych producentach wkładów i każdy poleca co innego tzn. np że stal 1.4404 jest tylko do gazu i oleju opałowego, a do paliw stałych zwłaszcza drewna powinno się używać 1.4828. Jeden proponował mi "hybrydę" czyli dolne 2/3 komina z 1.4828, a górne 1/3 z 1.4404. A jeszcze inny, że tylko 1.4404 nadaje się do mokrego komina. Czy po prostu każda z tych stali słabo nadaje się do takiego komina jak mój i nie ma różnicy która z nich wybiorę, bo i tak każda z nich zgnije po kilku latach?
-
Łączna ogrzewana powierzchnia to około 230m2 z czego 65m2 jest z ściany ceglanej i jest ocieplone, 70m2 jest to stary metrowy mur kamienny nieocieplony w ogóle, a reszta to mury ceglane również nieocieplone. Dodatkowo między pomieszczeniami jest około 25m2 korytarza, który ma nieocieplony sufit i nie jest ogrzewany w ogóle. W przyszłości planowane jest jeszcze ogrzanie pomieszczenia o powierzchni około 13m2. Według danych producenta kocioł ten nadaje się do powierzchni 150-300m2 W okresach przejściowych takich jak teraz jego moc na pewno jest za duża, ale w zimie chyba powinna być odpowiednia, czy się mylę? Na 100% problemem również jest zła jakość opału, tzn niedosuszone drzewo. Przed wymianą kotła wystarczyło, że drzewo szykowało się wiosna-lato, a następnie w zimie się paliło i nie było problemów. Niestety wszystko się zmieniło po zmianie kotła i teraz powinno być sezonowane około 2 lat. Piec został zmieniony w tamtym roku na jesień i wówczas pojawił się problem. O tego roku dopiero rozpoczynamy szykowanie większej ilości drewna oraz przygotowaliśmy miejsca na jego sezonowanie, lecz zanim to drewno się wysezonuje musi minąć trochę czasu, a czymś trzeba palić i jakoś przetrwać ten czas aż opał będzie odpowiedniej jakości :/
-
Dziękuję za szybką pomoc. Niestety temat ten już czytałem, jak i kilka innych, np.: http://stalenierdzewne.pl/porady-ekperta/z...jach-kominowych http://www.ogrzewnictwo.pl/index.php?akt_c...134&cms=486 Niestety z tych wszystkich tematów oczywiste jest to, że dla mokrego komina, pracującego w niskich temperaturach w którym nie dochodzi do pożarów sadzy powinno się stosować stal 1.4404 Natomiast dla suchego komina pracującego w wyższych temperaturach, w którym jest podwyższone ryzyko wystąpienia pożarów sadzy powinno się stosować stal 1.4828 Niestety dla komina takiego jak mój (mokry strasznie, lecz narażony na wyższe temperatury), nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi i dlatego proszę was o radę.
-
Ciąg dalszy walki z kominem :/ Pierwszym w końcu wykonanym krokiem, było rozdzielenie kotłów na osobne kanały. Kocioł CO został podłączony do nieużywanego do tej pory kanału, a kuchnia pozostała tak jak była pozostała podłączona do starego kanału. W międzyczasie kuchnia została całkowicie pobudowana. Teraz jest szczelna i ma kanały o lepszej drożności (nie są pozapadane ;) ) Rozdzielenie kanałów znacznie poprawiło ciąg w obydwu piecach, lecz nie zmieniło sytuacji odnośnie skroplin. Komin miał zostać w całości zaizolowany, lecz pierwszy etap przeróbek tak się przeciągnął, że w międzyczasie rozpoczął się sezon grzewczy. Stary kanał, który do tej pory był używany, jako kanał wspólny, a obecnie jest podłączony tylko do kuchni osuszył się i można go wyczyścić, beż żadnego wypalania itd, lecz ten nowy kanał jest tak niesamowicie mokry, że nic teraz nie chce się do niego kleić. No i jak teraz zrobić izolację i czy sama izolacja wystarczy? Niestety znowu wraca pomysł wkładu kominowego. Zamierzenie jest takie, że po zamontowaniu wkładu skropliny popłyną do skraplacza, a komin się osuszy. Po osuszeniu komina, znowu wrócimy do tematu jego ocieplenia, co powinno spowodować zmniejszenie lub brak skroplin w ogóle. Czy taki plan ma sens? I teraz kolejny problem tzn wybór stali na wkład (planowany 180mm). Z tego co wyczytałem to najczęściej używa się stali 1.4404 lub 1.4828 Do bardzo mokrego komina niby polecana jest ta pierwsza, lecz ma ona mniejszą odporność termiczną. Niestety przy opalaniu drewnem ryzyko pożaru sadzy jest całkiem spore, a podobno przy takich temperaturach stal ta traci swoje kwasoodporne właściwości. Z drugiej strony mam nadzieje, że po ociepleniu komina problem skroplin w znacznym stopniu zostanie zredukowany, więc wówczas może lepszym rozwiązaniem była by stal 1.4828? Dodatkowo dochodzi kwestia ceny tzn 1.4404 8mm kosztuje mnie drożej o 10zł na metrze niż 1.4828 10mm, oraz dystrybutor twierdzi, że nie ma możliwości kupna 1.4404 10mm. Jaką stal (może również jakiegoś producenta) polecalibyście w moim przypadku, oraz jak ważna jest tu grubość blachy?
