-
Postów
144 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez PunkRock1986
-
Dzięki za odpowiedź. Założyłem na razie tak jak jest i efekt jest aż za nad to dobry. Mimo przymknięcia klapki PW na wysokość około 5mm zasp po rozpaleniu buja się mega szybko. po dwóch godzinach palenia kocioł osiąga 70*C i podejrzewam że gdybym nie zamknął jej całkowicie bujał by się dalej. Rano rozpaliłem i kiedy kocioł osiągnął 68 *C kazałem żonie zamknąć PW i przełączyć na miarkownik. Zobaczę jaki będzie stan opału i zadana temp po powrocie z pracy. Bez kierownicy powietrza klapkę PW miałem cały czas otwartą i kociołek zatrzymywał wzrost temp na wartości 60 - 63 *C więc nie musiałem go obsługiwać już od chwili rozpalenia. To ważne bo nie zawsze jest komu po dwóch godzinach zejść do kotła.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Co masz na myśli pisząc że ma być zbieżna ? Wczoraj zainstalowałem testowo (na razie bez szura bo nie miałem już w domu muszę dziś dokupić i podłożyć) Dziś rano rozpaliłem i już widzę ogromną poprawę! Czas osiągnięcia zadanej temp skrócił się do 30 minut przy starcie od 20 *C ! :)
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Dziś dorobiłem sobie takie cudo zgodnie z instrukcją z Czyste ogrzewanie. Rano zamontuje i rozpocznę testy
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Na początku nie zakumałem o co chodzi z tym podgrzewaczem CWU. Myślę sobie - po co to komu jak ktłem CO można podgrzewać CWU. Ja głupi głupi ja ... historia podobna jak zakaz sprzedaży psów nie pochodzących z zarejestrowanej hodowli. Nie wolno było sprzedać psa to się sprzedawało w ogłoszeniu budę a pies był gratis ;)
-
Zapada się najwcześniej po jakiś 9 godzinach palenia. Wtedy przegrzebię zasyp, odblokowuję ruszt z popiołu, którego z węgla z Makoszowy jest naprawdę niewiele. Zsuwam zasyp na przednią ścianę i przechodzę na kroczące (na noc) jeśli jest zimno. Jeśli nie jest bardzo zimno na dworze to dorzucam trochę drewna na żar jeśli jest dobrze rozgrzany, ustawiam miarkownik na 61 *C górną klapkę pozostawiam otwartą. Po 10 minutach od takiego zabiegu zadana jest osiągnięta a drewno pali się powoli na otwartej klapce PW. Nie ma dymu, komin suchy. Ważne żeby w przypadku drewna dorzucić trochę, co by nie zadusić rozgrzanego zasypu, a gaz miał się jak swobodnie ulatniać i spalać.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Tydzień temu wprowadziłem małą modyfikację w paleniu w moim Camino. Sprawa dość prosta a znacznie usprawniła proces osiągnięcia zadanej temperatury po rozpaleniu kotła. W środek zasypu wkładam grubszy i wysoki kawałek drewna. Kiedy się wypali tworzy coś w rodzaju tunelu powietrznego w środku zasypu. Czas palenia na jednym zasypie pozostał taki sam, mimo iż wkładam ciut mniej węgla kosztem kawałka drewna. Efekt mnie zadowala. Tutaj pokazałem jak wygląda zasyp i temperatura po dwóch godzinach od zimnego startu, przy -6*C na dworze.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Tak jak napisał Witek. KPW jest podparta dużą mosiężną nakrętką :) A jeśli chodzi o problem z rozpaleniem. Miał to jedno ale ja zauważyłem że zimny komin to drugie. Kilka stron wstecz w tym temacie dyskutowaliśmy o metodach rozpalania. Ja rozpalam dużym palnikiem gazowym. Pytano mnie po co drewno do rozpałki skoro takim palnikiem można bujnąć węgiel. Z moich obserwacji wynika że kiedy dam trochę drzewa na rozpałkę, to ciąg kominowy jest dużo mocniejszy. Jak zapalam sam węgiel to kocioł potrzebuje więcej czasu na rozbujanie się. Mniemam że drzewo przez to że szybciej się pali, podgrzewa komin i poprawia na wstępie cug.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Obiecane fotki (nieco spóźnione ;) )
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Nie ma problemu. Fotki zrobię dziś po pracy. Montaż to parę minut. Urządzenie jest przykręcone do obudowy pieca za pomocą 3 wkrętów typu "farmer" Łańcuszek do dolnej klapki. Widać to na filmach które wcześniej wrzuciłem.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Ja polecam elektroniczny miarkownik z OK SYSTEM UNISTER + Panel Control. Nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na to urządzenie.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Caminowcy - jak tam zima u Was ? :) w łódzkim na razie raczej jesień. Nie zleciało poniżej -5*C ;) oby tak dalej B)
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Butla zatankowana za 6 zł starcza mi na 3 tygodnie więc ta technika mi odpowiada ;)
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
W odpowiedzi dla Asiamak: Ja żeby przyspieszyć proces rozpalania używam palnika na butlę turystyczną. Rozpalanie trwa 5 minut a cały proces czyszczenia po zakończonym paleniu i ponownego zasypania kotła trwa łącznie 15 minut. Tak to wygląda:
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Ten palnik jest zainstalowany w Camino ?
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Czasami odpinałem bo mimo tego że na miarkowniku był "STOP" to i tak samoczynnie potrafił się uruchomić i wtedy za bardzo wietrzył się opał. Ale teraz ustawiam po prostu zadaną na 40 *C rano po rozpaleniu. Potem i tak opał bujnie się do ponad 50 *C i klapka się zamyka jakieś 20 - 30 minut od rozpalenia. Potem pozostaje zamknięta (uchylona na 5mm) .
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Kocił żeliwny więc ponoć mało podatny ma gnicie spowodowane zimnym powrotem ;) Ja też nie odpinam miarkownika ale wyłączam go na okres 8 godzin - kiedy jestem w pracy. Wtedy PP jest uchylona na 5 mm a góra cały czas otwarta. Wtedy stabilnie i powoli pali się zasyp, a jak wrócę z pracy zamykam PW i włączam miarkownik żeby podbić temp. Jak osiągnie zadaną to otwieram znowu klapkę PW i tak się pali do wieczora ze stabilną temp w okolicach 61 - 64 *C. Cały dzień, w czasie kiedy mnie nie ma w domu temp. na kotle utrzymuje się w okolicy 55 - 57 *C.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Sprawdzę Twoją metodę dziś. Dałem żonie znać żeby zamknęła o 11 klapkę PW i włączyła miarkownik.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Harry - a co w tym czasie z PP ? Miarkownik ?
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Proponujecie więc po rozpaleniu kotła, zamknąć klapkę PW i przełączyć na miarkownik z zadaną temperaturą ? Czy może KPW było by tu lepszym rozwiązaniem ?
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Dziś miałem okazję zajrzeć po południu do domu. Tak wygląda zasyp po 8 godzinach palenia, i tak utrzymuje się około 14 godzin wg. opisu który wcześniej wstawiłem https://www.youtube.com/watch?v=nLD9u7mnygk
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Moje palenie jest trochę bardziej rozbudowane :) Wygląda to tak: 7 rano - szybkie czyszczenie pieca z popiołu i przetarcie pieca wewnątrz szczotką drucianą na kiju. 7:15 - na tył pieca wkładam 3-4 szczapki drzewa ( robię to w celu zmniejszenia zasypu węgla - na razie na dworze temp max -2 *C) Potem grubszy sort węgla na dno, mniejszy na środek i zupełnie drobny na górę. Zasyp na około 10 cm poniżej górnych drzwiczek. Na to układam drobno porąbane drzewko. Miarkownik odłączony od pieca. Rozpalam górę palnikiem gazowym ( około 2 minut) Klapka górna maksymalnie otwarta, dolna uchylona na około 5 mm. Czasami zdarza się że kiedy drzewo na górze się rozpala, to po zamknięiu drzwiczek dolnych z otworu KPW piec fuka jak ciągnik rolczniczy. Wtedy muszę na dwie do 5 minut otworzyć klapę PP. Jak się ustabilizuje to dolne drzwiczki zamykam, a klapę PP zostawiam jak wcześniej na około 5 mm. Klapka KPW otwarta. Całą operacja trwa około 25 -30 minut - czyszczenie z załadunkiem i rozpaleniem. Po około 30 kolejnych minutach na kotle już 45 *C. Jak jestem już w pracy o 9:00 piec osiąga 51-55 *C. Taka temperatura utrzymuje się do godziny 17:30 - wtedy wracam z pracy. O 17:40 zamykam górną klapkę, otwieram dolne drzwiczki i dokładnie rusztuję żar. Wybieram popiół, podłączam miarkownik. Zadaje 61*C na miarkowniku. Po 10 minutach, mocno rozgrzany żar podbija mi temperaturę do zadanej, czasami kilka stopni wyżej. I teraz ciąg dalszy :) Otwieram drzwiczki zasypowe, mocno rozbujany żar nie kopci. Przesuwam go na przód pieca a na tył sypię świeży zasyp. Ale 1/4 tego co sypałem rano. Przesuwam żar żeby dobrze stykał się ze świeżym zasypem. Klapka PW wraca do pozycji otwartej. Miarkownik pozostaje włączony z zadaną 60 *C. Na 20 minut temp na kotle spada z 61 do 58*C ale po tym czasie stabilizuje się na wartości 63*C. Interwały otwarcia klapki z powodu spadku temp. na kotle są bardzo rzadkie, temp. stabilnie bez spadków potrafi utrzymać się nawet na 40 - 50 minut między kolejnym otwarciem przez miarkownik. Tak pali mi się kolejnych kilka godzin. Przedmuchy co 15 minut po 10 sekund. Piec zostawiam do rana. Temperaturę zadaną utrzymuje gdzieś do godziny 2 -3 w nocy. Rano na piecu 30 - 31 *C w domu 20*C Co ważne - klapka podłączona do miarkownika nie zamyka mi się do końca. Podkładka blokuje jej zamknięcie na szczelinę 5 mm. Więc nawet kiedy miarkownik ją opuści, jest lekki, stały przepływ powietrza z klapki PP Reasumując - w kotłowni jestem 2 razy dziennie - rano jak czyszczę i rozpalam, i przed wieczorem koło 17:30 - 18 jak dokładam. Czasami zajrzę kontrolnie czy wszystko jest OK - jestem na tym punkcie uczulony bo to mój pierwszy sezon grzewczy w życiu. W sobotę skontrolowałem czopuch i stan komina. Jestem mega zadowolony. Po wiosennym czyszczeniu przez kominiarza i paleniu od września - stan komina nie zmienił się. Jest czysty ! Przy metodzie którą palę z komina unosi się tylko taki delikatny dymek, czasami nawet go nie widać :)
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Oczom nie dowierzam ! 740 zł za tonę kostki. Ja w czerwcu płaciłem 830 zł za tonę (Makoszowy) a teraz tona węgla tego sortymentu u nas ( 30 km od Częstochowy w stronę Łodzi) kosztuje 1080 zł ! :( Jestem załamany... pierwszy sezon grzewczy w życiu a tu od razu takie pocieszenia !
-
No Panowie :) Palenie kroczące zdało egzamin na piątkę ! :) Piec rozpalony od góry po 9 godzinach pracy na temp około 50 *C po powrocie do domu 41 ale dużo żaru. Przerusztowany zasyp zsunięty na front kotła. Na tył wrzucone kilka baryłek węgla. 30 minut dolna klapa na miarkowniku podniesiona, górna też otwarta. Temperatura zadana osiągnięta. Miarkownik zamyka klapę na dole, pozostawiona szczelina 5-7 mm. Zasyp pali na 67 *C po czym stabilizuje się na 63 *C - i taką temp. kocioł utrzymuje bez przerwy przez 5 godzin bez jakiejkolwiek dalszej ingerencji. W domu cieplutko, opału poszło bardzo mało. Na dworze 0*C. po drugim takim zabiegu koło 23 piec pracował do 5 rano bez przerwy na temp. 62 *C. Zero dymu z komina ! Zero smrodu w kotłowni. Węgiel dopalony idealnie. Mam nadzieję że tą metodą przezimuje :) Tak się pali :) https://youtu.be/aVwdotvs1DM
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Rano rozpaliłem dziś od góry drobniejszym. Po powrocie do domu spróbuję tak jak piszesz - przesuwając żar. Normalnie jak zasypuje na żar to kilka szczapek, żeby nie zadusić. Potem jak te nowe się zapalą to kolejnych kilka. Ale mam wrażenie że wtedy idzie mi dużo więcej paliwa.
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
-
Po kilku tygodniach palenia z użyciem miarkownika, oraz palenia od góry dalej prowadzę testy palenia w tym piecu :) Zauważyłem że kiedy rozpalam od góry i jest zbyt gruby sortyment węgla to bardzo długo buja się kocioł. Potrzebuje 2 godzin żeby osiągnąć temp. rzędu 40-45 *C. Potem nie przekracza 50*C. Teraz jeszcze z bogiem spawa ale zaraz pojawi się mróz i będzie za zimno. Dziś próbnie zasypałem na dół kilka grubszych kawałków węgla a na górę kilka łopatek tego najbardziej drobnego. Poranny efekt po rozpaleniu jest całkiem obiecujący. Po 40 minutach piec osiągnął 45 *C. Po godzinie 50 *C i pali się ogniem. Klapa dolna na 5 mm górna otwarta na max. Na grubym zasypie jak robiłem to do wczoraj, pracuje przez 8-9 godzin. Kiedy wracam z pracy mam jeszcze sporo żaru na dnie a na kotle około 42 *C. Wtedy wrzucam na niego trochę węgla, zamykam górną klapkę, podpinam miarkownik, zadaje 61. Po 15 minutach żar się buja, dorzucony węgiel się ładnie zapala i temp. zadana na miarkowniku osiąga swoją wartość. o 22 przegrzebuję piec i dokładam jeszcze trochę węgla. Do godziny 3 nad ranem temp na poziomie 55-60 *C. Potem miarkownik zamyka klapę. Rano o 7 czyszczenie popielnika, przetarcie szczotką pieca wewnątrz - i od nowa polska ludowa <_< Wiosno - tęsknię :P
- 1815 odpowiedzi
-
- Camino
- Kocioł żeliwny
- (i 8 więcej)
