Skocz do zawartości

Kristofer82

Stały forumowicz
  • Postów

    107
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Kristofer82

  1. Kristofer82

    Kocioł DS MPM

    Spostrzeżenia w paleniu MPM Witam Palę drewnem bukowym sezonowanym pomieszanym z węglem Marcel w ten sposób, że po rozpaleniu wrzucam ok 2 kg węgla i na to drewno - ułożone pionowo z uwagi na długość (drewno to papierówka stosunkowo gruba o długości ok. 40-45 cm; W sumie na taki zasyp mieści mi się ok 1/2 - 3/4 połupanego wałka). Blachą regulującą zmniejszyłem palenisko o 1/3. Pytanie do Greddy czy w takim przypadku dobrym rozwiązaniem nie będzie też zakrycie tej 1/3 rusztu blachą - aby powietrze tam niepotrzebnie nie wędrowało? Taki zasyp wystarcza obecnie na ok. 5 - 6 godzin palenia (przez taki czas grzejniki utrzymują temperaturę) - niemniej nie ogrzewamy ok. 50 m2 na piętrze - pokoje nie są używane. Piec dobija do zadanej temperatury ok. 70 stopni (czujnik elektroniczny sterownika pompy potrafi przekłamać nawet o 6 stopni w dół w porównaniu do czujnika termometru zainstalowanego na zasilaniu), niemniej po wypaleniu się większości węgla ta spada do ok. 65 stopni. Wszystko zapewne przez skromny zasyp paliwa (węgiel nawet nie zakrywa w całej wysokości palnika) i to drewno - mało że układane pionowo to jeszcze ze sporymi szczelinami (nie da się inaczej aby go nie sklinować... i mogło opadać). Dodam, że dołożyłem kawałek płytki szamotowej nad palnik - robiąc w komorze palnika nad tą 3 z szamotu - w której są otwory do powietrza wtórnego- taki gzyms - wzorem Dikij.Petia. Przy rozpalaniu piec dymi stosunkowo mocno. Zauważyłem jednakże, że jeżeli wpuszczam powietrze przez zasyp a nie wyczystkę, dymienie jest mniejsze i ładniejszy płomień. Dołożenie płytki spowodowało też, że języki płomienia sięgają wyżej niż przedtem - wcześniej w zasadzie płomień wirowy kończył się na wysokości palnika (tej 3-ki). Obecnie sięga ponad 2x wyżej - ponad wyłożony szamot. Nie wiem czy jest to zjawisko pożądane - aby płomień był aż tak wysoki? Czy zdemontować tę płytkę? Dodam, że wirowanie nadal występuje, niemniej wydaje się być mniejsze, za to z drugiej strony płomień do góry wydaje się iść stosunkowo szeroko przez ten gzyms - jakby był rozbijany we wszystkie możliwe strony. Jak ceramika się nagrzeje - dymienie właściwie niemalże całkowicie ustaje (trzeba się naprawdę przyglądać, aby zobaczyć dymek i to nie cały czas a sporadycznie - w porównaniu z sąsiadami można by powiedzieć że nie palę ;) ). Dodam, że pw mam otwarte w obydwu wyczystkach maksymalnie, zaś z tego co zauważyłem to dojście powietrza pierwotnego po wygrzaniu powinno być stosunkowo małe. Jak jest zbyt duże - dymienie się pojawia. Wydaje się w związku z tym, że dopływ pw powinien być jeszcze większy - przy sporym dopływie pp. Chociaż takie skutki mogą być też wynikiem małej ilości załadowanego paliwa. Sytuacja mogłaby się diametralnie zmienić, gdyby cała wysokość palnika była zakryta węglem a nie tylko jego część. Zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądać zimą przy niższych temperaturach, bo obecnie wykorzystanie mocy pieca jest niewielkie, a przez to zapewne i spalanie nieefektywne.
  2. Kristofer82

    Kocioł DS MPM

    a nie masz zaworów odcinający bojler bądź grzejniki w domu. U mnie instalacja jest jedna niemniej mogę swobodnie ograniczać przepływ wody w poszczególnych grzejnikach bądź na całym rozdzielaczu - to samo tyczy się cwu - wszędzie pozakładane zawory - dzięki czemu w każdej chwili mogę odciąć to co niepotrzebne (zarówno wszystkie grzejniki na rozdzielaczu, poszczególne sztuki jak i cwu) - wedle potrzeb. A z modyfikacji w mpm - to dołożyłem kawałek płytki szamotowej nad palnik - robiąc w pierwszej komorze wylotowej nad tą 3 z szamotu - w której są otwory do powietrza wtórnego- taki gzyms - wzorem Dikij.Petia.
  3. Kristofer82

    Kocioł DS MPM

    Sambor - chciałem na powrocie, ale hydraulik się uparł na zasilanie. Zaś podczas rozpalania zamknięcie zaworu jest pod pełną kontrolą. W zasadzie jak kocioł osiągnie 60-kilka stopni - otwieram go w połowie, a po dobiciu do 70 stopni cały.
  4. Kristofer82

    Kocioł DS MPM

    Hej ;) Nie napisałem że na grzejniki idzie niska temperatura - ta zapewne też jest stosunkowo wysoka - bo nie ma mieszania, z tą różnicą, że część wody z zasilania wraca bezpośrednio do kotła dodatkową rurą (ta pionowa na zdjęciach z zaworem na środku). Minus taki, że reguluje się to ręcznie - niemniej problem jest tylko na starcie - mam ustawioną temperaturę wyłączania pompy na 56 stopni zaś kotła ok 70 stopni. Na początku otwieram tylko obieg kotła (czytaj zamykam zasilanie na układ c.o.), i następnie stopniowo otwieram zasilanie do instalacji. Zawór rury bezpośredniego powrotu wody do kotła w zasadzie cały czas jest otwarty. Póki co zdaje egzamin - zobaczymy jak będzie zimą ;) Na grzejnikach temperaturę reguluję ręcznie zwykłymi zaworami zamykającymi na tzw. oko i odczucia mieszkańców (za zimno, za ciepło).
  5. Kristofer82

    Kocioł DS MPM

    Witam wszystkich W piątek podłączaliśmy piec. Pierwsze refleksje wydają się być pozytywne. Piec 17-19. Zrezygnowaliśmy z zaworu czterodrogowego a zamiast niego wpięliśmy bezpośrednio z zasilania do powrotu rurę z zaworem do regulowania ręcznego - dzięki czemu na kotle w zasadzie cały czas krąży temperatura bardzo wysoka (czterodrogowy nie mógł być z tego względu, że naczynie jest na tej samej rurze co grzejniki na poddaszu). Na początku zadymiłem całą kotłownię, ale to moja wina - przesłoniłem przez przypadek palnik, więc dym nie miał jak uciekać do komina i wszystko się cofało. Dodatkowo było to pierwsze użycie komina od nowości. Póki co palę drewnem - niestety z uwagi na jego długość - ustawiane jest pionowo a nie układane poziomo, co niestety trochę komplikuje całą sprawę. Niestety zasyp lubi się powiesić bądź odsunąć od palnika wskutek czego trzeba często ingerować w komorze spalania, aby to było optymalne. Przez to ciężko też dobić do wymagalnej temperatury o zamknięciu się miarkownika i ponownym otwarciu. Próbowałem palić drewnem drobniej połupanym ale wydaje się być jeszcze gorzej. Zobaczymy jak będzie na węglu - ale na to trochę za ciepło. Z minusów to niestety jak dzisiaj rano zajrzałem do kotłowni i otworzyłem piec - moim oczom ukazał się pęknięty szamot od palnika - ta zewnętrzna ramka co łączy palenisko z palnikiem... Wprawdzie w użytkowaniu kotła to nie przeszkadza i wiem że szamot lubi pękać (mam to samo w kominku), niemniej aby pękła już po trzech rozpaleniach... No nic - gdzieś leży cegła szamotowa - może przy okazji trochę zmniejszę ten palnik, gdyż wydaje się być trochę za duży - jak miał swobodny dopływ powietrza przez drzwiczki wyczystki to temperatura bardzo szybko szła w górę :)
  6. Kristofer82

    Kocioł DS MPM

    piop a tego nie wiem - piec dopiero co zakupiłem. Stoi jeszcze niepodłączony - ach ci nasi fachowcy (Panie jutro na 100% jestem :p). Zakres regulacji dołu rusztu wydaje się być spory. Zawsze można też zasłonić blachą część rusztu pod tą regulacją, aby stamtąd powietrze się nie dostawało . Blacha też posiada nawiercone otwory w dolnej części i ew. powietrze wydaje się powinno iść nimi - najkrótszą drogą do palnika. Oczywiście pomiędzy blachą a komorą pieca nie jest szczelnie, ale dochodzi ona do ścian dosyć ciasno - ciut większa by się klinowała. Kolego danio 12101 - widzę że z węglem poszalałeś bardziej niż ja ;) Szczygłowice to typ 34.2 http://czysteogrzewanie.pl/opal/katalog-polskiego-wegla/?kopalnia=Ruch%2BSzczyg%25C5%2582owice&typ=&sortyment= Ja mam 2 tony Marcela do spalenia. Zobaczymy czy się będzie spiekał - jeśli tak - to będę go mieszał z drewnem, którego mam z 50 mp a w cieplejsze dni tylko drewno. Problem w tym że długie i grubo połupane - do kominka :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.