Treść opublikowana przez Kristofer82
- Palenisko W Altanie Problem Z Dymem - Nagroda
-
Problem Z Drewnem.
ja buk sezonuję 3-4 lata zanim wrzucę do kominka (w którym obecnie przepalam dla relaksu i "klimatu") pod pseudo wiatą -zabudowana z 3 stron. łupany każdy kawałek - nawet drobny. I czasami nadal jeszcze skwierczy - ale na początku. Mamy obecnie jednak sporą wilgotność powietrza i drewno przyniesione prosto z dworu jednak na wierzchu do końca suche nie jest (mimo ogólnej wilgotności na zadowalającym poziomie).
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Ja palę marcelem i pw podawane przez wloty boczne w zupełności wystarcza (pp podawane dolnymi drzwiczkami na klapce - tylko przy rozpalaniu otwieram środkowe dodatkowo aby się dobrze rozpaliło). Z ciągiem kominowym nie mam problemu RCK ustawiony obecnie na 10 KPA - nie blokuję nawet przy rozpalaniu. Zadymia tylko jak się powiesi i na raz spadnie zbyt duża ilość świeżego węgla na żar. Do tej pory podawałem PW z 2 stron (jeden otwarty sztywno na 1/2 a drugi regulowany na bieżąco). Obecnie zaczynam testować podawanie PW jedną stroną (dłużej trzyma ciepło ale muszę zobaczyć jak z dymieniem). Przez wizjer PW nie podaję. hamis mam podobną powierzchnię do ogrzewania (licząc po podłogach) plus CWU 250l z tym że dom przyzwoicie ocieplony. MPM chodzi drugi sezon i też jest 17-19. Do tej pory nie wykorzystałem jego pełnej mocy. Generalnie palę z blachą zmniejszającą ruszt (o 1/3). Następnym razem wziąłbym mniejszy (no ale wiedzieć to wcześniej.... jak wszyscy w koło się za głowę łapali i mówili że przy tym będziemy zimą marznąć bo 25kw to minimum musi być na taką chałupę). Blacha zdaje egzamin, chociaż węgiel potrafi się zawiesić. Ale to może być problemem węgla. Raz nie używam takiego, jaki producent zaleca (co do typu), dwa o różnej granulacji (niesort są grudki co mają 2 cm ale i 12 cm i większe też się trafią). Ok. 9-10 wieczorem idę przerusztować i do rana nic więcej nie robię (rozpalam ok 16-17). W zależności od temperatury na zewnątrz piec wygasi się w nocy albo trzyma do rana (tak jak dzisiaj ciepła noc - o 6 było jeszcze 55 stopni (pompka wyłącza się przy 53) i przyzwoita warstwa żaru. Na chwilę obecną piec wygaszam codziennie (przepalanie). U nas za ciepło na palenie ciągłe i brak termostatów na grzejnikach. Co do drewna - ja mam zbyt długo pocięte i wymaga palenia w pionie. Daje radę ale jest to bardziej upierdliwe niż węgiel czy drewno poukładane poziomo. Niestety było cięte z myślą o kominku a nie tym piecu.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Mhm w zasadzie wszystko zostało już napisane i wywróżone. Na dzień dobry sprawdziłbym jednak dopływ powietrza do kotła (kotłowni). Bo w zasadzie nie wiemy nic o kotłowni poza tym że jest w piwnicy. Jak teść zamyka wszystkie otwory bo tam zimno, to też się palić nie będzie. Tak jak radził Maronka - warto też spróbować podawać powietrze drzwiczkami od rusztu, ale tych dolnych całkiem nie zamykać. Piec powinien mocniej ruszyć - minus taki, że będzie więcej spalał. Przy obecnych mrozach ok. -10 stopni może jednak przy takiej powierzchni grzewczej, braku ocieplenia i ilości grzejników palić ciągle? Piec dużo więcej zapewne nie spali, dobrze się wygrzeje i może część bolączek zniknie. No i spróbować z innym węglem, bo to że na starym paliło się super, nie znaczy że tutaj będzie tak samo.
-
Kocioł DS MPM
No to policzmy. Przyczepa rolnicza zwykle ma ok. 2 m szerokości (mówimy o komorze załadowczej) i 4m długości. To nam daje 8 m2. Wszystko teraz zależy od wysokości burt. U moich rodziców te dochodzą do metra. To w sumie daje ok. 8 mp drewna do włożenia. Wszystko zależy oczywiście od układania, długości itp. Także zmieszczenie 8 mp drewna na zwykłej 4-tonówce wielkim wyczynem nie jest (nie mylić z metrami sześciennymi). Co do wagi drewna - przy buku zarówno leśniczy jak i przewoźnik przyjmowali u mnie, że 1m3 to jedna tona świeżo ściętego. Oczywiście iglaste są lżejsze ;) A okazuje się że i więcej może ważyć http://www.itd.poznan.pl/pl/index.php?id=38 Dla drewna buk Właściwości fizyczne: gęstość w stanie suchym- 490-680-880 kg/m3, gęstość przy wilgotności 12-15% - 540-720-910kg/m3, gęstość po ścięciu - 820-1070-1270 kg/m3, skurcz: wzdłuż włókien -0,3%, w kierunku promieniowym - ok. 5,8%, w kierunku stycznym - ok. 11,8%, objętościowy - 14,0-17,9-21,0% Co do ustawień mpm-a - pw mam z jednej strony otwarte tak na 3/4. Zasuwa w dolnych drzwiczkach (popielnika) dla pp pozostawia ok. 2 cm otwór. Zamontowana blacha zmniejszająca ruszt o 1/3. Przy samym węglu powietrze (pp) puszczam tylko przez drzwi popielnika. Gdy palę drewnem - dodatkowo na dobrą połowę otwieram ten okrągły otwór w drzwiach zasypowych (u mnie zasyp górny). Przy dopalaniu resztek, gdy zamierzam wygasić kocioł (mało kiedy palę w systemie ciągłym - jest za ciepło) lekko uchylam drzwi środkowe - od rusztu (oczywiście wtedy "oczko" drzwi zasypowych zamknięte bo dymi na kotłownię). Moja komora załadowcza (teraz nie mam cegieł dodatkowo zmniejszających ruszt, jest tylko blacha, niemniej stan zasmolenia taki sam) wygląda tak:
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
A nie wiesza ci się opał? Bo taki czarny dym idzie właśnie, gdy zapala się duża część świeżego paliwa naraz i wtedy piec nie wyrabia z dopalaniem spalin. Z tego co piszesz to może to wyglądać w ten sposób, że żar Ci się wypala, ale pozostałe paliwo nad nim zawisa, zaś po pewnym czasie spada i zapala się go dużo jednocześnie - zamiast stopniowo. Przy podawaniu powietrza od dołu co do zasady nie powinno ci się zapalać więcej paliwa jak wysokość palnika (mi się to przynajmniej jeszcze nie zdarzyło). Co do zbyt dużej ilości powietrza - to za dużo PP - to bowiem rozpala paliwo. PW uczestniczy dopiero w dalszym etapie spalania. A drzwiczki środkowe - od czyszczenia ruszt masz szczelnie zamknięte, to samo górne? - jeżeli tak to nie powinno się rozpalać zbyt dużo paliwa na raz. Chyba że sytuacja jak wyżej, czyli żar się po części wypala i potem spada na niego świeże paliwo, które w dużej ilości rozpala się jednorazowo, zamiast stopniowo. Pamiętaj, że otwór PP możesz też ręcznie regulować. Od strony kotła (od środka) jest w drzwiczkach dolnych blacha regulująca do przesłaniania ilości wpuszczanego powietrza. Ja u siebie mam zasłonięty otwór o ok. 2/3 i tyle powietrza kociołkowi w zupełności wystarcza, aby utrzymać temperaturę. Jedyne co to w takim przypadku na starcie kotła uchylam drzwiczki, aby powietrza było więcej i piec się szybciej rozkręcił.
-
Kocioł DS MPM
Kolego skinek, a spróbuj pręt od miarkownika okręcić o 180 stopni - czyli aby nie szedł na piec a od pieca. Co do sposobów regulacji łańcucha - oprócz podanych wyżej możesz go też skręcić, dzięki czemu zmienisz jego długość.Tę szparę 2 mm na stałe możesz ustawić pokrętłem. Dokładny sposób ustawienia miarkownika natomiast powinien być w instrukcji - mój się regulowało, jak woda miała 60 stopni. No właśnie - te termometry - u mnie każdy pokazuje inną wartość :D - a mam na piecu w miejscu miarkownika, elektroniczny (podpięty ze sterownika) w miejscu oryginalnego na zasilaniu i powrocie. Najbardziej miarodajnym wydaje się być ten na zasilaniu - pokazuje jaka woda w danym momencie przepływa. Niemniej też przekłamuje na etapie nagrzewania instalacji. Zamontuj sobie na powrocie - wtedy będziesz widział jaka tam jest temperatura, a w sumie to ta jest bardzo istotna (aby powrót nie był zbyt zimny).
-
Kocioł DS MPM
Mhm - tylko że powietrze w takim przypadku nie będzie do pieca wciągane, bo nie ma dmuchawy, które by je tu wtłaczało, zaś komin nie da odpowiedniego podciśnienia do jego odpowiedniego zasysania. Ponadto gdy takie powietrze do pieca już wejdzie i będzie uczestniczyć w spalaniu, to spaliny będą chciały z pieca "wyjść". A skoro niecałe odbierze komin (pamiętajmy bowiem, że droga przez wymiennik jest długa i kręta, zaś spaliny będą szukać sposobu najłatwiejszego, a wszystko odbywa się tutaj "grawitacyjnie" a nie mechanicznie; czyli spalin nic nie popędza do robienia miejsca nowym), to może się takie działanie skończyć zadymieniem kotłowni.
-
Kocioł DS MPM
No właśnie - a skąd się wzięło tych 55 stopni na powrocie? Chodzi przecie o to, aby kwas siarkowy się nie wykraplał w kotle i go nie niszczył. Niemniej punkt rosy dla kwasu siarkowego to ok. 40 stopni (info stąd: http://czysteogrzewanie.pl/technika/korozja-kotla-weglowego-jak-hiszpanska-inkwizycja/) Wszyscy natomiast piszą o 55 stopniach.
- Piec Kominek Z Płaszczem Wodnym Jak Podłączyc
- Ocena Podlaczenia Kominka
- Wymuszenie Dopływu Powietrza Do Kominka
- Ocena Podlaczenia Kominka
-
Kocioł DS MPM
Możesz też poeksperymentować ze zmniejszeniem paleniska. Nie musisz kupować od razu blachy. Na początku może być jakaś amoróbka - nawet poukładane zwykłe cegły - chociaż dobrze by było je położyć na blasze tak, aby nie blokowały ruchomego rusztu. Zmniejsz w ten sposób palenisko o 1/3 do połowy i zobacz jakie będą rezultaty. Siłą rzeczy piec będzie się wolniej nagrzewał, ale też powinna się poprawić stałopalność.
-
Kocioł DS MPM
No jest to dosyć istotne - i to nie tylko dla dobra samego kotła. Wyższa temperatura powrotu powoduje bowiem, że kocioł nie musi tak ostro grzać wody w nim się znajdującej. Miarkownik będzie puszczał mniej powietrza, przez co wydłuży się proces spalania jednego załadunku opału (który będzie się wolniej palił). A jak sam zauważyłeś - tak duża temperatura na grzejnikach nie jest Ci potrzebna, bo w domu robi się za gorąco (wskazana za to ona jest dla kotła). Dzięki zaworowi 4D bądź mojemu rozwiązaniu (chociaż tutaj w mniejszym zakresie, gdyż u mnie woda z zasilania nie miesza się z tą wracającą z grzejników na etapie jej dostarczania do grzejników - niemniej u mnie zawór 4D nie mógł być zamontowany) trzymasz większą temperaturę samego kotła a mniejszą na grzejnikach. Przy Twojej instalacji (czyli duże żeliwne grzejniki) zapewne wystarczyłaby na grzejnikach temperatura ok. 45-50 stopni albo i mniej, ale jak tak mocno obniżysz temperaturę wody w kotle, to możesz go szybko wykończyć. Oczywiście warto zadbać o to, aby wymiennik w kotle był czysty - wolny od sadzy czy jak to wskazałeś "nagaru". Każda ilość na ściankach zmniejsza bowiem jego sprawność (robi jako izolator). Ja piec (wymiennik) czyszczę raz w tygodniu. W dalszym ciągu nie wiemy też nic o kaloryczności opału.
-
Kocioł DS MPM
Spróbuj na pierwszym biegu, niemniej zapewne część instalacji jest "przedpotopowa", czyli duża ilość wody i duże średnice rur. Stąd pierwszy bieg pompy może nie podać wystarczającej ilości wody, co niestety będzie widoczne na podłogówce - skoro zaworami na grzejnikach nie możesz regulować. Pompa będzie bowiem pchać tam, gdzie ma lżej (a więc większa średnica rury), czyli do grzejników. Przy braku bezpośredniego powrotu wody do pieca z zasilania przełączenie na niższy bieg dodatkowo też spowoduje zapewne obniżenie temperatury powrotu, co dla kotła nie jest zbyt dobre :(
-
Kocioł DS MPM
Różnica chociażby taka, że masz inną ilość wody w układzie i odbiorniki tego ciepła. Przy 200 m więcej grzejników czy pętli podłogówki a więc i ciepło jest szybciej odbierane, a co za tym idzie, piec musi szybciej uzupełniać powstałe straty, czyli spali więcej (o samym nagrzaniu większej ilości wody w układzie już nie wspominając). Przy 100 metrach piec będzie częściej chodził w podtrzymaniu niż przy 200 m, a co za tym idzie - skoro opał się tli, jego czas spalania jest dłuższy. Co do ilości spalanego opału - już tu pisałem, że ja po rozpaleniu drewnianej podpałki obecnie wrzucam wiadro węgla Marcela 10l (podobno ok. 7 kg - nigdy nie ważyłem) na to dwa szczapy drewna i koniec. Przepalam raz dziennie i to wystarcza do utrzymania w domu temperatury na poziomie 23-25 stopni. Dla jednych to dużo dla innych mało. Wydaje się nie być źle ale zawsze może być lepiej. Paliłem mniej, jak miałem mocno pomniejszone palenisko. Niestety z uwagi na granulację węgla ten wtedy mi się mocno wieszał.
-
Kocioł DS MPM
Warmiński - a zawory na grzejnikach żeliwnych Ci działają? Jeżeli tak - weź je trochę przykręć aby mniej wody przez nie przechodziło - sam piszesz że są bardzo gorące - bardziej niż potrzeba. Jeżeli zatem ciepło ma co odbierać, to piec idzie cały czas na sporej mocy. Na jakim biegu pompa chodzi? Ja mam zawory na grzejnikach tylko lekko pootwierane (brak termostatów), przez co idzie przez nie mniej wody, ale to w zupełności wystarcza przy obecnych temperaturach (nadmiar wody dodatkową rurą wraca bezpośrednio z zasilania do pieca). Jeżeli nie chcesz na start ładować się w duże koszty zaworu 4d, możesz zrobić podobnie jak u mnie - dwa dodatkowe trójniki z miedzi, kawałek rurki (ja mam 3/4 cala ale docelowo zmienię na większą - tak aby była tak samo duża, jak zasilanie i powrót) i jeden zawór kulowy. Minus taki, że trzeba tym sterować ręcznie, niemniej mi to nie przeszkadza (ten dodatkowy zawór na powrót wody do kotła mam cały czas otwarty, na starcie przymykam tylko zawór od zasilania, aby już od początku trzymać wysoką temperaturę powrotu wody do kotła - jak się instalacja nagrzeje to go otwieram; dla przyspieszenia grzania układu na początku włączam 3 bieg pompy, a jak się wszystko ładnie nagrzeje - 1 bieg pompy).
-
Kocioł DS MPM
ale na podłogówkę termostaty idą tak? - bo tam nie może iść zbyt wysoka temperatura Brak automatyki niczemu nie przeszkadza - u siebie też jej nie mam. Jedynie dałem dodatkową rurkę z zasilania bezpośrednio na powrót - którą można ręcznie regulować przepływ wody wracającej (czyli utrzymać wyższą temperaturę w kotle). Widać rosyjski węgiel jest dosyć kiepski. Ciekaw jestem jak z jego kalorycznością, bo sporo Ci tego idzie. A tak z ciekawości zobacz, czy faktycznie miarkownik Ci dobrze temperatury pilnuje - może jest źle skalibrowany i w rzeczywistości temperatura na kotle jest dużo wyższa -a jak wiadomo - im wyższa będzie, tym więcej opału trzeba do jej osiągnięcia.
-
Kocioł DS MPM
Jeżeli brat do tej pory palił w gs, to do ds musi się przyzwyczaić, czyli pozbyć niektórych nawyków. Osobiście mam RCK ustawiony na 0,15 mbar i daje radę bez problemu - nawet przy rozpalaniu nie blokuję RCK. Niemniej bez cugu ani rusz dlatego warto najpierw sprawdzić, czy aby tam wszystko szczelne przy podłączeniu do komina, bo z pieca dym wychodzić nie powinien. Przy otwieraniu klapy zasypu zachowanie zasad poruszanych tutaj już niejednokrotnie pozwala na uniknięcie dymienia przy dokładaniu. Trochę zabawy jest z optymalnym ustawieniem pp i pw, ale nie trzeba tego robić. Można po prostu otworzyć na maksa i się nie przejmować - co najwyżej spalanie nie będzie optymalne. Co do czasu spędzanego przy rozpalaniu - nie trwa to dłużej niż przy gs-ach - kwestia dojścia do wprawy. Ja wrzucam trochę papieru na to tektura - podpalam papier na krótkim obiegu i jak się zapali tektura wrzucam trochę drewna. Gdy to się ładnie zapali to w zasadzie przełączam klapkę krótkiego obiegu, dosypuję węgla i .... po temacie - ot cała filozofia palenia. Na początku aby uzyskać lepszą temperaturę puszczam jeszcze (po zamknięciu zasypu) powietrze popielnikiem oraz nad rusztem. Nie trzeba tego robić, ale piec szybciej się nagrzewa i ładniej się pali przez wizjer :)