Witam szanownych forumowiczów :-)
Niebawem przede mną kolejny (3) sezon grzewczy. Niedawno pojawił się u mnie w rodzinie pewien dylemat, jak w temacie: tzn. jaka Waszym zdaniem powinna być optymalna temperatura w instalacji C.O., aby kocioł (w moim przypadku na ekogroszek) zużywał mniej opału?
Na początku może nie chcę wchodzić w dywagacje dotyczące instalacji, pomp, zaworów, ilości grzejników, m2 podłogówki itp. Chciałbym po prostu uzyskać informację od doświadczonych "palaczy" - czy Waszym zdaniem wyższa temperatura wody (np. 45°C) to wymierne korzyści w spalaniu opału (ponieważ np. mniej wychładzamy kocioł, ale pracuje on na większej mocy), czy jednak ustawić temperaturę niższą, np. 35°C - gdzie w tym przypadku kocioł ma mniej pracy żeby ją nagrzać, ale jednocześnie szybciej się wychładza.
Z góry dziękuję za zainteresowanie tematem.