Skocz do zawartości

mes1234

Forumowicz
  • Postów

    54
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mes1234

  1. Dobry ten myk z zapałką. Kupiłem tonę drobniejszego węgla żeby zobaczyć jak będzie się odbywać górne spalanie i nagle miarkownik zaczął szaleć. Węgiel albo gasł albo palił się jak szalony, zdenerwowałem się i w ogóle odczepiłem łańcuszek. Podczas rozpalania kierownica otwarta i na dole drobną drzazgę włożyłem, jak się podpałka rozchajcowała i cała górna warstwa zajęła to wsunąłem kawałem drewienka i na 14kg drobnego węgla wyciągnąłem 10h. Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego na grubych kawałach tylko 7h a przy drobnicy 3h dłużej. Być może wcześniej źle skalibrowany był miarkownik ale już nie mam ochoty eksperymentować, kawałek drewienka mnie w zupełności zadowala.
  2. Przed rozpaleniem w domu 19-20' Po 7 godzinach palenia było 24-26' w zależności od pomieszczenia. Na zewnątrz o 19 było 3 stopnie. Nie palę ciągle, czasami raz dziennie a czasami rano i pod wieczór. W zimę pewnie będę się palić cały czas bo zawsze ktoś jest w domu. Dorzucić do pieca to żadna filozofia. W tygodniu zamówię tonę drobniejszego węgla i może trochę więcej wejdzie niż grubych grud węgla. Będę eksperymentować bo fajnie by było rozpalić z rana i wieczorem zastać jeszcze ciepłe grzejniki.
  3. Witam Pierwszy raz w życiu rozpaliłem w viadrusie od góry i trochę się zawiodłem czasem palenia. Do kotła nasypałem dwa 10l wiaderka węgla (ok 13kg), na to drobno pocięta brzoza i trochę wcześniej przygotowanego żaru. Paliło się od 20, byłem w kotłowni o 3 i został już tylko żar. Grzejniki jeszcze bardzo gorące ale niedługo zaczną stygnąć bo już zaczyna się charakterystyczne pykanie. Czy przy 13kg węgla 7 godzin palenia to dobry wynik? Temperatura na piecu 70-75', miarkownik ciągu ustawiony na 60' ale chyba czeka go kalibracja bo czasami aż dudni jak odrzutowiec jak się drzewem pali. Nie wiem czy to ma znaczenie ale został wymontowany szyber w czopuchy gdyż bardzo często zbierała się w nim sadza do tego stopnia, że był mocno ograniczony ciąg. W styczniu komin przytkał się tak bardzo, że nawet kominiarz nie mógł go przetkać swoimi narzędziami. Ojciec wykombinował kilka stalowych prętów złączonych na długość komina i się udało. Z wyczystki wyciągnąłem kawał zbitej sadzy o średnicy ponad 10cm. Po tym nie miłym epizodzie został wymontowany szyber i z ciągiem jak i sadzą nie ma problemu. Viadrus u22, 23kw Dom 200m, ocieplony z 3 stron, cała ściana wschodnia goła gdyż czeka na budowę bliźniaka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.