Skocz do zawartości

marsland

Forumowicz
  • Postów

    46
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    3 mieszkania - razem 180m2 - kamienica z 1936, brak ocieplenia
  • Instalacja
    miedź, 12 grzejników, pompa obiegowa Grundfos Alpha2 L, zawór 4d Afriso, siłownik zaworu 4d Afriso 343, sterownik Tech ST-431N, Regulator pokojowy ST-296, moduł internetowy VideNet
  • Źródło ciepła
    Mini Bio Luxury 20 kw

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Szczecin

Ostatnie wizyty

1436 wyświetleń profilu

Osiągnięcia marsland

Stały bywalec

Stały bywalec (5/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam, Pytanie jak w temacie - czy można wykorzystać zawór czterodrogowy jako trójdrogowy ? Mam instalację z zaworem 4d, chcę ją przerobić - wstawić sprzęgło hydrauliczne i wykonać grupę mieszającą wykorzystując zawór 4d jako 3d . Sterowanie zaworem za pomocą siłownika i sterownika tech st-431n.
  2. Lambda z czasem i tak się zwróci, a korzyści z niej jest wiele, choćby przy ustawianiu parametrów podawania i nadmuchu.
  3. Sonda lambda i zetka (nawiew do kotłowni), by się przydały, żeby zoptymalizować proces spalania. Wymiennik powinien być mniej więcej w kolorze zawirowywaczy.
  4. też mam 20 kw luxury i mam odmienne zdanie - jestem zadowolony - raz na 3 dni ładuję do pełna zasobnik, przy okazji czyszczę palnik - zajmuje mi to jakieś 30 minut do tego raz w tygodniu czyszczę płomieniówki - 10 może 15 minut i to wszystko = warunek dobry jakościowo pellet, uszczelnienie palnika, "zetka" w kotłowni, odpowiednie parametry procesu spalania, wiedza (dostępna na forum) i obserwacja na początku. Po 4 miesiacach przygody z kostrzewą moge powiedzieć, że mam święty spokój, jest ciepło i o to chodzi..... :)
  5. Jeżeli dla kogoś poświęcenie 5 minut co drugi lub 3 dzień na odkurzenie pieca jest problemem to niech kupi sobie kocioł za 10k euro i wtedy w białych rękawiczkach będzie wyrzucał popiół ze specjalnej kasetki. Palę swoim mini bio luxury 20 kw już ponad 3 tygodnie i nie zuważyłem żeby kociołek zarastał sadzą czy popiołem. Jest tylko bialutki nalot, Czyszczenie płomienic robisz raz na dwa tygodnie, bo co tydzień to trochę przesada. Zajmuje to 15-20 minut. Wrzucenie peletu w moim przypadku 9 worków raz na 3 dni - 15-20 minut. Na temat serwisu trudno mi coś powiedzieć bo na razie wszystko działa, a na serwisanta który uruchamiał piec złego słowa powiedzieć nie mogę. Zużycie w porównaniu do wegla a tym samym koszt ogrzewania kształtuje się na podobnym poziomie, ba śmiem twierdzić że paląc peletem wychodzi taniej ze względu na dużą sprawność kotła. Nie wspomnę o obsłudze, która w porównaniu do wegla zajmuje bardzo mało czasu. Jeżeli chodzi o ustawienia to mogę sam wszystko poprzestawiać, wystarczy wbić kod serwisowy - temperatura pieca + est.
  6. Mam ten kociołek od 3 dni i na Olimpie Stelmetu chodzi bez zarzutu. Przy takim piecyku praktycznie nic nie trzeba robić, wrzucić pellet - czysta przyjemność, pachnie jak w stolarni i do tego 5 minut roboty, żeby napełnić zasobnik i na kilka dni masz spokój. Jak na razie nie mam się do czego przyczepić i od 3 dni czuję ze jestem wolnym człowiekiem :) Spalanie na szokująco niskim poziomie w porównaniu do węgla - modulacja jest tutaj naprawdę dopracowana., czyli - nigdy wiecej węgla, pellet rulez. !!!!! :)
  7. Mieszkam 35 km od Szczecina w kierunku na zachód.
  8. Jeśli chodzi o zgodę to 11KW będzie w sam raz .W moim wypadku na 120m2 kociołek ma co robić. Dodatkowo jak chcesz czysto i ekonomicznie w nim spalać to bez palnika z szamotu się nie obejdzie.
  9. Pytanie do doświadczonych palaczy i instalatorów - czy pomysł ładowania bufora w momencie przekroczenia temperatury ochrony kotła zrzutami gorącej wody ma sens ? Mam przewymiarowany kocioł i przy obecnych temperaturach dochodzi do kilku zrzutów wody na instalację - temperatura ochrony kotła ustawiona jest na 75 stopni. Pytanie to jest bardziej pytaniem o sens ekonomiczny takiego rozwiązania. Od razu powiem, że układ z buforem powiedzmy 1000l nie ma sensu, bo mam docelowo 120 m2 powierzchni do ogrzania piecem dolnego spalania o mocy 11KW. Generalnie problem z przewymiarowaniem występuje przy temperaturach od około 5 stopni w z górę przy ogrzewaniu powierzchni 60 m2 (jedno mieszkanie). Wkrótce dojdzie drugie mieszkanie 60m2 i problem zniknie, no może przy 10 stopniach na zewnątrz po wygrzaniu drugiego mieszkania czasem dojdzie do zrzutu np. podczas silnego wiatru. Tak na logikę pomysł z akumulowaniem wymuszonych nadwyżek wydaje się sensowny. Dobrze dobrany bufor oddawałby ciepło w momencie, gdy piec osiągnąłby temperaturę wygaszania. Koszty takiego układu też byłyby niższe, bo bufor kumulowałby tylko nadmiar energii. Mój pomysł to zastowanie sterownika, który w odpowiednim momencie przełączałby układy. Po przekroczeniu temperatury ochrony kotła sterownik piekierowywuje gorącą wodę do bufora do momentu osiągnięcia przez piec bezpiecznej temperatury. Zrzuty nie byłyby odczuwalne, a bufor byłby ładowany. Zakumulowana energia odawana byłaby w momencie osiągnięcia przez piec temperatury wygaszania pieca.
  10. Zawór mieszający 4D, palnik szamotowy, zmniejszenie komory spalania, słabszy węgiel w cieplejsze dni. Jeśli piec jest mocno przewymiarowany to wszystkie podane wyżej sposoby trzeba zastosować.Dziurę w dzwiczkach radzę zlikwidować, bo może za wysoko rozpalać zasyp.
  11. Ruszta mam zablokowane, bo pozioma płytka szamotowa dosyć ciasno styka się z przegrodą. Najlepiej, żeby w ogóle nie było tam żadnej szczeliny. W głowie mam już pomysł jak usprawnić palnik, żeby ruszta mogły się poruszać, ale prawdę mówiąc jakoś szczególnie nie przeszkadza mi brak tej funkcjonalności.
  12. Wygląda to tak jak na rysunku, Płytka może być nawet dłuższa. Z moich obserwacji wynika, że płytka podczas palenia bardzo się rozgrzewa, bo ogień wraz dymem uderza bezpośrednio w nią i ją opływa i "dym" przez to lepiej się dopala. Otwory PW w 2/3 otwarte.
  13. U mnie "klapy" PW są od pewnego czasu już maksymalnie opuszczone, minimalna szczelina PP to 2-3 mm co powoduje, że właściwie cały czas jest ogień - mniejszy, większy ale ogień i zero dymu z komina. Też kombinowałem z rurkami w otworach PW i tak naprawdę nic to nie daje. Za to bardzo dobrą robotę robi pionowa płytka szmotowa która wystaje ponad otwory PW i znajduje się w ich osi, przysłaniając je w 2/3 pola powierzchni . Sprawia, że wszystko się pięknie dopala - wcześniej jak płytka była krótsza i nie przysłaniała otworów PW to na małym ciągu (klapka PP przymknięta , szczelina 2-3 mm) trochę kopciło z komina. Obecnie czy na małym czy na dużym ciągu (z wyjątkiem oczywiście rozpalania) - zero dymu i suchy komin.
  14. Może wyda się to dziwne, ale wracam do starej konfiguracji palnika - post: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/18588-ksgw-zgoda-11kw-problemy-i-modyfikacje/page-10?do=findComment&comment=228188 Trochę męczy mnie już klejenie i testowanie kolejnej wersji palnika. Poza tym zauważyłem że temperatura spalin przy palniku Peti jest jak na mój wysoki komin stanowczo za niska - czuć kondensat w pomieszczeniu, gdzie przechodzi komin, a na strychu musiałem ocieplić komin, bo pojawiły się wykwity. Jeżeli chodzi o starą konfigurację (https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/18588-ksgw-zgoda-11kw-problemy-i-modyfikacje/page-10?do=findComment&comment=228188) to przy odpowiednim ustawieniu wlotów PW spalanie jest równie czyste i bezdymne jak w przypadku palnika Peti. Prostota budowy i fakt, iż do zbudowania tego palnika nie potrzeba ani grama zaprawy szamotowej oraz możliwość ograniczania zasypu (za pomocą blachy ) co ma szczególne znaczenie przy przewymiarowanych piecach przemawia również za takim rozwiązaniem. Jeżeli chodzi o zużycie to jest trochę większe, ale jak pisałem w przypadku tradycyjnego komina palenie nawet bezdymne z niską temperatura spalin na wylocie może się źle skończyć. Wprowadziłem dwie modyfikacje - pierwsza to wydłużenie włożonej w środek dodatkowej płytki szamotowej o jakieś 6cm oraz wywiercenie od dołu do wysokości jakiś 5 cm dwóch rzędów otworów w blaszce ograniczającej zasyp. Otwory PW podczas rozpalania i dochodzenia do zadanej temperatury są maksymalnie otwarte - póżniej jak piec się ustabilizuje i wytworzy się żar można je podregulować obserwujac płomień. Dym jest dosłownie przez kilka minut od rozpalenia, ale i tak nie jest go za wiele - jak piec się dobrze rozpali dym praktycznie zanika.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.