Sadzę potwierdzam.Za wskazówki o kamieniach dzięki bo jeszcze do tej pory nigdy mi zawleczki nie zerwało a tak będę czujna.Szkoda wydanych pieniędzy na ten opał.Rozczarowała mnie jego kaloryczność.
Mamy tu rózne np ekobran ok 27 i spalał się naprawdę przyzwoicie.W tym roku jednak cena 870 sprawiła że kupiłam grennpal z pgg. Miał rosyjski równiez palił się dobrze.Pomyślę co dokupić
CZyli co...fajnie było się się skończyło jak w karenie?Znowu trzeba będzie szukac czegoś innego.Ja kupiłam 2 tony pod koniec sierpnia i kolejne 2 w połowie wrzesnia.Te pierwsze spalam teraz i jest ok.Ciekawe co będzie jak pójdą 2 następne.Mam tez karlika.
Po moich pierepałkach z miałem sianym z Kareny w ubiegłą zimę /10 T/ teraz kupuję po tonie i testuję ew. pytam rzetelnych forumowiczów o opinie.Karlik czeka w takim razie na zakup.Obecnie ich miał na palniku i jestem bardzo zadowolona ale na zapowiadaną zimę stulecia muszę mieć coś mocniejszego.
Mój na palniku.Zero problemów.Nadmuch w dół w porównaniu do sianego badziewia z Kareny. Skonczyły się fajerwerki w komorze.Mocny wysoki płomień. Nie mieszam go z groszkiem bo nie ma takiej p[otrzeby jak przy sianym.Tu nie ma pyłu.Sam drobny groszek.Trafił akurat na duży mróz ale daje radę.Domówiłam kolejną tonę.