Skocz do zawartości

vomer1967

Forumowicz
  • Postów

    58
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez vomer1967

  1. Czy taki sposób palenia drewnem będzie właścywy: 8-12 palenie, 12-16 przerwa, wychłodzenie, 16-20 palenie, znowu 4 godz. przerwy, 24-4 palenie .... i tak na w kółko. Chodzi mi o to, by chata zbyt się nie wychłodziła ale też by nie palić ciągle zużywając dużo opalu.
  2. Zgodnie z przewidywaniami Przemka, kocioł "się wypocił', rozgrzał i nabrał właściwej mocy. Nie ma problemu z przekroczeniem 70 stopni na drewnie a na węglu o mało co go nie zagotowałem. Dalej jednak jest oporny jeżeli chodzi o czas pracy - 3,5 do 4 godzin to max co da się osiągnąć na drewnie. Wczoraj na noc zapodałem 15kg węgla (groszek) o 22.00 a o 6.00 jeszcze było troszkę żaru więc zaliczam mu 8 godzin pracy - wreszcie uczciwa dniówka.
  3. O !!! i to jest dobra rada. Muszę zamontować nowe baterie w dużej latarce bo po ciemaku dymu nie dostrzegę.
  4. Mam pompę (+grawitacja na wypadek braku prądu) oraz wstawiony zawór 4D i tak sobie czasem mieszam na oko. Nie mam jednak doświadczenia jak w danym momencie zawór ma być ustawiony. Podobnie jak nie wiem nadal jak sterować PW w trakcie palenia. Kolor płomienia nic mi nie mówi bo nie wiem jak wygląda właściwy a jak zły (brak punktu odniesienia)
  5. Na opalanie węglem nie ma zgody małżonki. jest za dużo czarnego brudu wg niej i żadne argumenty o workach itp. nie docierają. Dałem jej niechcący argument do zmiany całej sieci c.o. Od dawna chciała wymienić żeliwniaki na płytowe bo "ładniejsze". Tłumaczyłem, że bez sensu, takie jest dobre i wytrzyma 100 lat. Teraz niestety, pewnie latem, wymienię wszystko na miedź plus grzejniki płytowe i wtedy, mam nadzieję, przy mniejszej ilości wody Kalvis da radę. Dodatkowo kocioł gazowy Junkers, który jest podpiety będzie miał łatwiej przy mniejszej ilości wody w obiegu. Teraz przy dużych mrozach nie gasł i pomimo tego, że dawał z pełną parą, w domu było chłodno. Co o tym sądzicie?
  6. Raczej nie odważe się wiercić otworów w nowym kotle na gwarancji. Klapka w dzwiczkach popielnika ma śrubę z motylkiem i mam ustawione teraz 5 mm szczelinę przy zamkniętym miarkowniku więc się nie dusi a jednak trochę steruje temperaturą. Jest to jednak powietrze pod ruszt a nie nad. Ale może faktycznie nie ma potrzeby stosować miarkownika bo stałe ustawienie , odpowiednio dobrane, powinno dać radę. Termometr spalin zamówiłem i czekam na dostawę Palę na razie drewnem suchym (10-12%), twardym: jesion, buk, dąb. Niestety zaraz mi się ono skończy i pozostanie mi jesion tak ok. 28% wilgotności - niestety decyzja o paleniu drewnem zapadła nagle i nie zabezpieczyłem wcześniej odpowiedniego opału. Jednorazowo wchodzi mi do kotła ok 15-18 kg opału i starcza to na 3,5 - 4 godz. To na dzisiaj , przy dodatnich temperaturach, da w miesiącu (przepalanie 2 wsady dziennie) - 900-1100 kg tj. ok 2mpu drewna. W zimnych miesiącach będzie pewnie x2. Za sezon liczę, że powinienem zmieścić się w 15 mpu drewna x 140,00 zł = 2.100
  7. Palnik mam fabrycznie zrobiony (jak na fotkach z linku) więc jak widać jest sporo węższy niż Twój. Wyłożenie rusztu szamotem nie powoduje, że będzie się muliło od popiołu? Drzwiczki zasypowe mam bez otworów/klapek itp - monolit. PW z boku kotła
  8. Jak mam podać powietrze nad ruszt? Otworzyć/uchylić drzwiczki zasypowe a zamknąć klapę w popielniku? Kupfer - rozwiń swoją myśl - nie wiem o czym piszesz. Zaczynam już myslec, że kupiłem za mały kocioł. Co prawda zapotrzebowanie domu wynosi 8,4 kW ale instalacja nadal jest taka jaka była przed ociepleniem i wymianą okien. nadal mam 116 żeberek, 300 litrów wody i może ten kocioł po prostu nie da rady zagrzać wody bardziej. W domu mam max. 21 stopni teraz gdy za oknem w nocy +4. Co będzie gdy zejdzie do -25? Teoria mówi , że powinno być ok ale praktyka jak na razie temu przeczy.
  9. Fotki są tu http://www.fotosik.pl/slideshow.php?id=1699484&type=album&add1=lemiesz Czyli twierdzicie, że zbytnio nie da się, normalnie paląc, zejść powyżej 4 godzin? (Instalacja stara, grawitacyjna plus pompa i zawór różnicowy, 300 litrów wody, dwie kondygnacje ogrzewane, żeberka żeliwne, 150m2 powierzchni do ogrzania, dom z 1973r. ocieplony, okna PCV
  10. Najpierw napisałem to tutaj a potem pomyślałem, że warto założyć nowy temat. Przepraszam za burdello ale nie mogę już usunąć wpisu. Proszę wszystkich o wpisy w temacie Kalvis K-2, pierwsze wrażenia
  11. Wątek był rozpoczęty w innym temacie ale postanowiłem rozpocząć dyskusję na nowo od tego momentu. Mam nadzieję, że moderatorzy nie dadzą mi bana. Kalvis K-2, 12 kW zamontowany w miejsce kotła typu SKI, produkcji Barczewa (Olsztyn) - starego popularnego u nas śmieciucha. Celem zmiany było przejście na opalanie domu drewnem, stąd kupno kotła skonstruowanego głównie pod drewno. Kalvis był chwalony przez wszystkich, m.in. przez Józefa i pomimo wysokiej ceny (ok. 5.000 zł), zakupiłem go. Pierwsze palenie już za mną i muszę przyznać, że spore rozczarowanie. Oczekiwałem, że będzie ciepło i długo a jest tak sobie. Pewnie muszę nauczyć się w nim palić. Rozpalałem zgodnie z instrukcją, ciąg dobry a odgłos kotła na pełnym ciągu to jak z lokomotywy. Szybko się rozpala i nabiera prędkości, jednak nie przeklada się to na efekt grzewczy. Temperatura wody rośnie powoli, dochodzi do 65 - 70 stopni i dalej nie chce, pomimo, że wlot PG otwarty jak wrota od stodoły. W starym śmieciuchu, pomimo tego, że drewna było o połowę mniej bo inna komora zasypowa (pod węgiel), to kocioł musiałem pilnować by nie zagotować wody. Palił się 2 godziny i trzeba było dokładać. Kalvis pali się tak jak zapisane w instrukcji - 3,5 godz przy założeniu pełnego wsadu drewna. Trochę mało - liczyłem na 5 godz. W związku z tym, że nie mam doświadczenia z paleniem w DS proszę doświadczonych użyszkodników o pomoc i podanie swoich wlasnych sekretnych sposobów. Instrukcja z Kalvisa: 1. otwórz szyber rozpalania, wloty PW zamknięte 2. ułóż rozpałkę drobną i podpal, dołóż drewna 3. jak się rozpali dobrze, zamknij szyber rozlalania, ustaw miarkownik 3. jak temp. wody dojdzie do 60 stopni otwórz wloty PW - ilość powietrza wg potrzeb. I teraz kilka pytań - czy wloty PW mogą być otwarte wcześniej (mniej niż 60 st.) czy dopiero jak nagrzeje się szamot - jak dozować ilość PW - czy w czasie jak kocioł będzie powoli się dopalał i temp. będzie spadać to zamykać PW czy nie - czy 2mm szpary klapki PG przy zamkniętym miarkowniku wystarczy czy dać więcej - jak palić by wydłużyć stałopalność bez produkcji smoły
  12. Pierwsze palenie już za mną i muszę przyznać, że spore rozczarowanie. Oczekiwałem, że będzie ciepło i długo a jest tak sobie. Pewnie muszę nauczyć się w nim palić. Rozpalałem zgodnie z instrukcją, ciąg dobry a odgłos kotła na pełnym ciągu to jak z lokomotywy. Szybko się rozpala i nabiera prędkości, jednak nie przeklada się to na efekt grzewczy. Temperatura wody rośnie powoli, dochodzi do 65 - 70 stopni i dalej nie chce, pomimo, że wlot PG otwarty jak wrota od stodoły. Kocioł pali się tak jak zapisane w instrukcji - 3,5 godz przy założeniu pełnego wsadu drewna. Trochę mało - liczyłem na 5 godz. W związku z tym, że nie mam doświadczenia z paleniem w DS proszę doświadczonych użyszkodników o pomoc i podanie swoich wlasnych sekretnych sposobów. Instrukcja z Kalvisa: 1. otwórz szyber rozpalania, wloty PW zamknięte 2. ułóż rozpałkę drobną i podpal, dołóż drewna 3. jak się rozpali dobrze, zamknij szyber rozlalania, ustaw miarkownik 3. jak temp. wody dojdzie do 60 stopni otwórz wloty PW - ilość powietrza wg potrzeb. I teraz kilka pytań - czy wloty PW mogą być otwarte wcześniej (mniej niż 60 st.) czy dopiero jak nagrzeje się szamot - jak dozować ilość PW - czy w czasie jak kocioł będzie powoli się dopalał i temp. będzie spadać to zamykać PW czy nie - czy 2mm szpary klapki PG przy zamkniętym miarkowniku wystarczy czy dać więcej - jak palić by wydłużyć stałopalność bez produkcji smoły
  13. Ten Buderus to licencyjna wersja Dakon dor jeśli się nie mylę a Dakon dor jest już oceniony i to dobrze.
  14. Tajne przez poufne. W każdym razie kocioł długo jechał z Wilna.
  15. załączam fotki http://www.fotosik.pl/slideshow.php?id=1699484&type=album&add1=lemiesz
  16. Jak poszedłem do hurtowni budowlanej pytać o NP 80 litrów to będący tam pan instalator bez informacji o mojej instalacji kategorycznie stwierdził, że to za dużo i 10 litrów na każde 100 zładu wystarczy. Poza tym w naszym mieście nikt nie ma tak dużego naczynia - to może ja pierwszy będę takie miał? Zawsze pod prąd - i to przez Was.
  17. Tylko czy faktycznie ten ZB o wartości 1,5 nie będzie za niski. Statyczne 0,8 , początkowe na zbiorniku +o,3 to daje 1,1 Ciśnienie instalacji to początkowe +0,3 co daje 1,4. na zimnym zładzie. Jak rozpalę w kotle do 80 stopni to czy naczynie przejmie cały nadmiar czy jednak trochę wzrośnie ciśnienie w instalacji i będzie mi cały czas puszczał ZB?
  18. chciałem wstawić 1,5 ale podaje błędną liczbę i ustawia 2 Wg producenta kotła ma być on zabezpieczony zaworem 1,5 bar Ciśnienie statyczne instalacji 0,8 bar (8,1 m)
  19. zainstalowałem program po polsku. Podaję dane tzn. kocioł 12kW - 45 litrów wody, grzejniki żeliwne 12kw - oblicza 168 litrów, do tego sieć 77 litrów Razem 290, dla temp. 90,70 liczy naczynie 100l dla 70,65 - 80 . Strasznie wielkie te naczynia mi wychodzą
  20. Dzieki za odpowiedź. Programu po angielsku za bardzo nie kumam - raz mi wychodzi 120l. a raz 80. Czy te 50 l. to wynik Twoich obliczeń z programu? O ile zwiększy się wymagana pojemność naczynia prze zwiększeniu załadu o np. kolejne 10l? Przyznam, że dopiero po napełnieniu instalacji na nowo będę znał dokładną wielkość zładu 9wg wskazań licznika wody)
  21. Taki zawór obsłuży mi tylko kocioł tzn zadba o tem. powrotu a mi potrzeba zmniejszyć temperaturę zasilania bo będzie w domu za ciepło. Sambor - piszesz, że naczynie przeponowe min. 50 l. Zastanawiam się po co. Naczynie nie będzie pełniło funkcji bezpieczeństwa tylko ma spełniać funkcję stabilizowania układu. Bezpieczeństwem zajmie się zawór bezpieczeństwa 1,5 bar wg producenta kotła. Naczynie wyliczone mam na 18l. wg wzoru: 300 l. zładu wody * 0,0356 dm3/kg = 10,68 litra plus zapas = 18 litrów (pi razy oko) te 0,0356 l/kg przyjęto dla delty wynoszącej 80 stopni C i gęstości wody 1l=1kg
  22. Chociaż tak sobie myślę, że nie da się tego łatwo zmienić bo rura wychodzi ze stropu w jednym kawałku. Jest tam ciasno i nawet jak ją utnę to nijak nie da się nagwintować i założyć kolana. (robione tak na ścisk i na zasadzie najpierw instalacja a potem tynki)
  23. Zawór 4d polecaliście mi sami bo przy kotle na drewno (nowy kupiony dopiero) ma mi mieszać zimny powrót z gorącym zasilaniem by w domu nie było za gorąco a nie mam bufora.
  24. Zawór 4d będzie 6/4 tak jak króćce w kotle. Jaki to jest typ instalacji trudno powiedzieć gdyż ten co ją robił pewnie już dawno nie żyje. Opis instalacji: z kotła wychodzi rura 2" pod sufit kotłowni i rozchodzi się na dwie strony domu L i P. Następnie rury 1" są prowadzone w pionach na parter i Ip. (średnica się zmniejsza na Ip.) Od pionów odchodzą gałązki do grzejników żeliwnych. Powrót odbywa się tak samo tylko poprowadzony jest aż do podłogi piwnicy zamiast być pod sufitem - nie wiem co było powodem. Może to, że piwnica niska (ok 190 cm) i jak rura zasilania już tak sobie wisi to na powrót ciasno się robi. A może powodem też było to, że w piwnicy był bojler zasilany z kotła i wtedy powrót musiał być na wysokości ok 1 m a są przecież w piwnicy różne drzwi po drodze i stąd jest przy podłodze. Dzisiaj mogę to zmienić bo bojlera nie ma. Pewnie dało by się przerobić powrót i zawiesić go pod sufitem ale kto teraz podejmie się przeróbek dwucalowych stalowych rur gdy wszyscy dzisiaj w rękawiczkach w miedzi lub w PEX robia.
  25. Kocioł zakupiony - Kalvis K-2 12 kW. Trochę utargowałem i z wężownicą schładzającą (mam obieg zamknięty) zapłaciłem 4.900 zł. Do tego oczywiście przeróbka podłączenia, zawór 4d. Na bufor nie starczyło kasy ale po zimie przekonam się czy jest u mnie potrzebny czy da radę bez bufora. Sprzedawca, który ściągał mi kocioł i odradzał jego kupno, po tym jak kocioł przyszedł to sam piał z zachwytu, że takie cacko. Może zacznie ludziom doradzać zakup takiego właśnie sprzętu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.