Zdecydowałem się na opalanie domu drewnem. Skoro drewno, to wydaje mi się się, że konieczne jest dołączenie do zestawu bufora ciepła. Chcę mieć komfort cieplny w domu to znaczy by była stała temperatura , bez skoków ciepła ale też spalać drewno ekonomicznie tj. blisko mocy nominalnej kotła. A może da się bez bufora? (jest to jednak spory koszt - ponad 2.000zł) Jeśli bufor to dobry pomysł to czy 850 litrów wystarczy? Bufor musi być nietypowy, bo ze względu na konstrukcję piwnicy nic większego i seryjnie produkowanego po prostu nie da się tam wcisnąć. Mogę zamówić bufor na wymiar u p. Przemka (p2ar). Czy piec przez deklarowane przez producenta 3,5 godziny palenia z max. mocą nagrzeje ten bufor? Na jaki czas taki naładowany bufor wystarczy? Pytań i wątpliwości mam wiele. Może pomożecie mi w podjęciu decyzji - będę wdzięczny. Pozdrawiam, Andrzej ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Dom wybudowany w 1973r, podpiwniczony, piętrowy. Pow. 150m2. Ściana pustak żużlowy, pustka pow.+ cegła pełna 12cm. Dodatkowo ocieplony styropianem 10cm. Okna plastiki dwuszybowe ok. 10 letnie. Zapotrzebowanie na ciepło (wyliczone na stronie ciepłowłaściwie.pl) - 8,7 kW. Instalacja z 1973r. - grawitacyjna, grzejniki żeliwne (niektóre niestety wymienione na panelowe - żona chciała ;)) Kocioł śmieciuch 15kW - średnio szła 1 tona na miesiąc bo ze mnie i mojego teścia palacze żadni - chłopy z bloku. Jako, że węgiel brudny, kopcący i dużo go szło, 10 lat temu przyłączyłem do tej instalacji (i zamknąłem obieg) kocioł gazowy Junkers. Przez 10 lat wydałem na ogrzewanie ponad 50 tyś. zł i stwierdziłem ,że mam dość :angry:.