Niestety u mnie gaz kończy się w połowie ulicy (ja jestem prawie na końcu), w zeszłym roku położona kostka, chodniki itp, więc przez najbliższe 4 lata mogę zapomnieć o gazie, bo wójt nie pozwoli grzebać w drodze w okresie gwarancji.
Jeżeli miałbym perspektywę, że w ciągu roku, czy dwóch będzie gaz ziemny, to teraz nie bawiłbym się w kocioł z podajnikiem, tylko postawiłbym butlę w ogródku i jakoś bym to przebolał :P
Przez noc wymyśliłem, żeby zastosować wymiennik + zawór 3d za wymiennikiem, czyli po stronie instalacji grzejnikowej. 4d jest zbędny, bo za ochronę powrotu będzie odpowiadał wymiennik. Dobrze kombinuję?