Skocz do zawartości

maciej1007

Stały forumowicz
  • Postów

    187
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez maciej1007

  1. Witam. To chyba stalowy łazienkowy. Można spróbować matą szklaną i żywicą. Są takie zestawy naprawcze w sklepach chemicznych i motoryzacyjnych. Lecz efekt wizualny nie będzie za ciekawy.
  2. Witam. Po wielu różnych kombinacjach przy kotle, polegających na modyfikacjach komory spalania, zmniejszaniu w różnych kierunkach cegłami szamotowymi, wróciłem do zabudowy tylko ściany tylnej na szerokość cegły. Wysokość prawie pod pierwszą półkę. Od zawsze kupowałem najgrubszy węgiel na składzie, z jak największą ilością kęsów. Teraz okazyjnie odkupiłem tonę orzecha koksującego dwójki. Przechodząc do meritum, najlepsze efekty daje mi następujący zasyp. Najpierw jak największe kawałki węgla, kęsy. Na uzupełnienie i przykrycie warstwy obecny orzech. Na górę zasypu po obwodzie niedopalony skoksowany węgiel. Orzech bardzo ładnie się zapala i wystarczają mi dwie krótkie klapki do zapalenia zasypu. Wnioski mam następujące. Zasyp tylko z drobniejszych kawałków i drobniejszych frakcji pali się krócej niż ten z dużymi kęsami. Bardzo zauważalna różnica. Na drobnym węglu spalanie średnio 2,5 kg. Na godzinę. Przy udziale grubych kawałków poniżej 2 kg. na godzinę. Także stwierdzam że gruby węgiel w połączeniu z tym orzechem daje u mnie najlepszy efekt. Nie piszę tego z obserwacji na oko, lecz węgiel mam ważony. Waga stoi przy węglu w piwnicy. Uważam także że nie ma sensu za duże zmniejszanie powierzchni zasypu, szczególnie przy węglu koksującym. Dorobiłem również w popielniku blachę o grubości 5 mm z otworami 8 mm. Daje mi to taki efekt że mam już w popielniku przesiany popiół. Jeśli ktoś ma ochotę to warto sobie dorobić taki patent. U mnie są dosyć duże przerwy w ruszcie, i było sporo przesiewania na dworze. Teraz już mam to załatwione w komorze popielnika. Miałem ruchomy mechanizm do odpopielania, lecz raczej z niego nie korzystałem, więc go wyciąłem. Potrafił się bardzo mocno zaklinować i wolałem go dlatego nie używać. Pozdrawiam.
  3. Witam. Kolego Husky nie nie napisałem że 25 stopni to norma. Lecz opisałem jak to wygląda u mnie. Z większą częścią twojej wypowiedzi się zgadzam. Uważam tylko że przy tych parametrach jakie podał autor tematu to wygląda to źle. A domów idealnych pod względem ocieplenia to chyba nie jest dużo. Pozdrawiam.
  4. Witam. Według mnie to wygląda tragicznie. Dom masz w miarę dobrze ocieplony. Ja nie mam gazu, ale podam Ci przykład mojego znajomego hydraulika który ma kocioł kondensacyjny. Dom ok.150 m. Na górze skosy. Ocieplony lecz nie jakoś specjalnie. Na ścianie 8 cm styropianu. Instalacja stara. Koszty za cały rok zamykają się w kwocie miedzy 4000 a 5000 tyś.zł. No pewnie bardziej pod 5000,lecz za wszystko. Temperatura podobno nie spada poniżej 20 stopni. U drugiego kolegi za tamta zimę największy rachunek wyniósł 2400 za dwa miesiące. Kocioł stojący żeliwny. Przy 300 metrach. Do tego te temperatury ktore u Ciebie panują to dla mnie jest po prostu zimno. Ja palę weglem chociaż gaz w ulicy. Straty też mam spore, te kilka stopni w przeciągu paru godzin jak się nie pali, lecz dom nie ocieplony. Poza jedną ścianą. Dużo okien. Lecz jak się pali to w domu 23-26 stopni średnio. Chociaż największą jaką zanotowałem to 27,8 stopni. Termometr w kuchni. I jescze gotował się rosół. U mnie w mieście sporo ludzi zrezygnowało z ogrzewania gazem na rzecz węgla. Jak ja bym tak palił jak u Ciebie to w domu Afryka. Także może awaria kotła. Porównaj rachunki z poprzednich lat. Zima zimą , ale przecież u nas nie Syberia. Pozdrawiam
  5. Witam. Też takiego posiadam. Wygodna rzecz, u mnie kotłownia w piwnicy. Współpracuje z Protonem. Pozostałość po dmuchawie. Kosztuje około 100 zł. Przeznaczony do sterowników firmy Prond z gniazdem RJ 12. Długość przewodu w standarcie to 20 mb.
  6. Witam. W Viadrusie nie patrz na moc tylko na komorę zasypową. Ten o którym piszesz jest cztero członowy. I już mniejszego nie ma sensu kupować. Wymiennik od spalin nie jest wybitnie rozbudowany. U 26 od długiego czasu jest w dobrej cenie, wyprzedaż. Ja osobiście kupiłem U26 pięć członów na 200 metrów. Jeśli dalej będziesz palił jak dotychczas to żeliwniak uważam że bardziej wskazany. Pozdrawiam.
  7. Witam. Kolega posiada Viadrusa. Też mam takiego , pięć członów. Pracuje w sklepie i akurat była spora obniżka, więc sobie kupiłem. Teraz służy jako model demonstracyjny. Obecnie palę w kotle stalowym z poziomymi półkami. Miarkownik elektroniczny Unister. Dom 200 metrów, 240 żeberek alu, lecz w tej chwili ogrzewam gdzieś 160 metrów. Kocioł duży 30 kW. Komora 36 x 45 zmniejszona od strony drzwiczek cegłami szamotowymi na 36 x 22. Zasyp 20 kg. Ważony na wadze, nie na oko, pali się 8-9 godzin. Temperatura na miarkowniku 58 stopni. Praktycznie cały czas płomień. I jeszcze ogrzewacz 140 litrów. Budynek nie za ciepły ale też nie jakiś wybitnie zimny. Także zawsze zadziwia mnie bardzo tak niskie spalanie. Chociaż ta temperatura na miarkowniku 45 stopni to według mnie nie jest palenie a bardziej tlenie paliwa. Temperatura spalin 100-130 stopni. Na postoju spada nawet poniżej 100 stopni. W tej chwili na dworze -8, w domu na parterze 24 stopnie, na piętrze 22 stopnie. Próbuje coś zrobić z tym spalaniem aby je wydłużyć, dlatego tez tak się dopytuje. Ale to chyba walka z wiatrakami. Przy eko groszku to spotykam się ze spalaniem 1 kg na godzinę ale w kotle węglowym...... Pozdrawiam.
  8. Witam. Mam prośbę do kolegi aby wyjaśnił w jaki sposób spala 22 kg węgla na 20 godzin. Ja walczę różnie i takich wyników nie mogę osiągnąć . Pozdrawiam.
  9. Witam. Jeśli wszystko robisz sam to i z podłączeniem kotła powinieneś sobie poradzić. Ja u siebie robiłem nową z miedzi, 18 grzejników 240 żeberek alu, kocioł, ogrzewacz 140 l, dwupłaszcz. Wszystko na jednej pompie. Jeśli mogę doradzić, to proponuje do kotła węglowego miedź, nie jest to duża różnica w cenie. Według mnie instalacja bardziej odporna i z lepszymi przepływami. Jeszcze kwestia czy na zewnątrz, czy chowana. Poproś jescze kolegów z forum o schematy, bo według mnie troche skąpa ta średnica 32. Ale ja jestem tylko teoretykiem. Jeśli prosta instalacja to wystarczy jedna pompa i termostaty na grzejnikach. Ogrzewacz dwupłaszcz. Pracuję w sklepie i mogę doradzić jakich materiałów najlepiej użyć. Pozdrawiam i powodzenia przy budowie.
  10. Witam. To ja Kolego w odróżnieniu od Ciebie zawsze kupowałem najgrubszy jaki był na składzie. Ten kocioł który mam obecnie kupiłem z dodatkowym napowietrzaniem komory, gdyż musiałem spalić stare zapasy miału z lat 80. Do tego oczywiście dmuchawa i rozpalanie od góry. Później już paliłem tradycyjnie jak zawsze od 20 lat. I tutaj zauważyłem straszną porażkę. Batory z komina na kilkanaście metrów w górę. W poprzednim kotle takiego zadymiania nie miałem. Ale to była inna konstrukcja. Projekt mojego taty. Kocioł długi , 12 płomienicówek, także miało się gdzie odkładać. Wylot do komina z przodu kotła, czyszczenie co najmniej raz w tygodniu. Ten obecny z poziomymi półkami to istny parowóz. W związku z tym chciałem coś zmienić. W Internecie trafiłem na wątki o czystym spalaniu od góry, i praktykuje to u siebie od kilku lat. Jestem z tego sposobu palenia bardzo zadowolony. Próbuję jescze czasami coś zmodyfikować, ale raczej to są niezbyt trafne zabiegi. Jedynie chyba przerzucę się na drobniejsze frakcje , i być może workowane. Trochę to ułatwia zniesienie do piwnicy. Chciałabym jeszcze popraktykować z mocniejszymi węglami, lecz u mnie na składach takich nie prowadzą. Spróbuję coś kupić z sieci, lecz tam to loteria. Kupiłem kiedyś koks przez internet, to życiu tak mokrego paliwa nie widziałem. Jedynie co mnie drażni to dymienie w pierwszej fazie spalania. Ale na to , to już chyba nie ma sposobu. Także reasumując, bo się trochę rozpisałem, jestem zadowolony z takiej obsługi kotła węglowego. Pracuję w sklepie hydraulicznym od 10 lat, i ten sposób palenia też staram się szerzyć wśród klientów. Fajnie też sprawdzało się mieszanie węgla z koksem. Całkiem małe zadymienie. Pozdrawiam.
  11. Witam. Nie jestem jescze przekonany że to jest najlepsza frakcja. Bardziej może lepszą wersją byłby orzech. Widziałem filmiki gdzie na samym orzechu dwójce ludzie nie mogli palić. Blacha z dziurami jest dobrym rozwiązaniem, z tym że przełożę ją do popielnika. Zrobię coś w rodzaju półki dzielącej popielnik na dwie części. Takie stałe sito. Na rusztach bardziej się faluje niż nasza ziemia. I jeszcze odkąd zacząłem palić tym orzechem jest spore dymienie. Dym raczej jasny,czasami brunatny rzadziej czarny. Zasyp wysoki na ok. 30 cm. Dymienie tak ok.2-3 godzin. Węgla w zasypie ok. 20 kg.
  12. Witam. Według mnie to masz za szczelny zasyp. Ja od zawsze kupuję jak najgrubszy węgiel. Chociaż w nim zawarte są różne frakcje. Teraz odkupiłem od kolegi który zmienił kocioł na podajnikowy, tonę orzecha nr 2. Przy dozowaniu z tym grubszym nie mam problemów ze spalaniem. Natomiast jak na sypę samego orzecha większą ilość tj. ok. 20 kg to też mi to po ładnym rozpaleniu zagasa. Ten gruby mam podobno ze Staszica, a orzecha podobno z Bobrka. Wygląda mi na mocniejszy i jest mało popiołu. Musiałbym sporo otwierać drzwiczki zasypowe aby to się ładnie paliło . Do tego mam jeszcze blachę dziurkowana na ruszcie ktora pewnie tez ogranicza przepływ powietrza. Ale za to popiół czysty, taki prosto do kubła. Także chyba frakcja orzech jest w tym wypadku jedyna do przyjęcia. Myślę jescze nad dmuchawa w miejsce powietrza wtórnego . Sa takie bardzo małe, i do tego sterownik z biegami, ja mam takiego z 50 biegami. I to też powinno załatwić sprawę z drobna frakcją. Chociaż jestem przeciwnikiem wiatraków. Ta o której pisze ma wydatek 70 metrów i na 50 biegu prawie nie czuć że podaje powietrze. Przy drobnym używam dużo mniej drewna do rozpalenia. Nawet kilku krotnie. Dosłownie dwie klapki porąbane wzdłuż na mniejsze szczapki. Pozdrawiam.
  13. Witam. Proszę o porady, wskazówki itp. w następującej kwestii. Posiadam kocioł żeliwny Viadrus U 26 i chciałbym częściowo samodzielnie dorobić do niego układ podający paliwo-ekogroszek. Chcę kupić podajnik z palnikiem oraz pozostały osprzęt. Podstawę chciałbym wykonać samodzielnie. Wszystkie sugestie mile widziane, czyli jakich producentów należałoby brać pod uwagę aby wykonać to solidnie. Może ktoś dysponuje jeszcze jakimiś materiałami dotyczącymi tej przeróbki. Mój kocioł jest pięcio-członowy, a będę ogrzewał 200 m.kw. Budynek określam jako taki nie za zimny, ani też nie specjalnie ciepły. Pozdrawiam.
  14. Witam. Ja też jestem tego zdania. Zmieniłem starą instalację na nową z małą ilością wody, więc mam pewne porównanie. Grzejniki aluminiowe z instalacją miedzianą. I niech każdy sobie mówi co chce, ale nikt jeszcze nie wymyślił lepszej instalacji niż te które były robione kiedyś. Do tego jeszcze grawitacja i jest pełnie szczęścia.
  15. Witam. Masz dobry kocioł to raczej nie kombinuj z wymianą, bo nic innego mądrzejszego do spalania węgla nie wymyślono. Dolniak według mnie jest przeznaczony do w miarę ciągłego palenia, lecz w którym domu to się sprawdza. Przynajmniej przy tych zimach jakie są ostatnio. Do tego jeszcze ta nieszczęsna smoła oraz dobór i szukanie odpowiedniego węgla. Trochę za dużo tych minusów. Palenie od góry jest w miarę czyste i mniej obsługowe, więc nie ma co kombinować. Jedynie jeszcze popróbuj z koksem. Znajomy pali w takim kotle koksem rozpalanym od góry i chwali sobie długość spalania. Pozdrawiam.
  16. Witam. To jest według mnie urok palenia węglem. Nie da się w typowych kotłach precyzyjnie sterować spalaniem. Ja u siebie czy wrzucę wiadro czy dwa, to różnica w spalaniu nie jest adekwatna do zwiększonej ilości paliwa. A palę od góry. Także chyba lepiej rozpalać jest częściej , a w mniejszych ilościach, tak mi się wydaje. :rolleyes: Przez ostatnie dwie zimy spalałem po cztery tony węgla na 200 m.kw. Teraz mam odłączone cztery grzejniki, i nie ogrzewam gdzieś 40 m.kw., i nie jestem pewny czy wystarczą mi cztery tony które już kupiłem na tą zimę. Jeśli chodzi o niespalony opał w popielniku to warto dorobić sobie blachę z nawierconymi gęsto otworami np. fi 8 mm.i położyć na ruszcie. Ja w tym sezonie właśnie tak zrobiłem i uzyskałem tak czysty popiół, że nie muszę go przesiewać. Od razu do kubła. A i używam miarkownika elektronicznego Unistera. Pozdrawiam.
  17. Witam. Ja za sprawą tego forum przeszedłem na rozpalanie od góry.Ta metoda ulepszyła obsługę kotła oraz zmniejszyła dymienie. Natomiast wszystkie modyfikacje czy ulepszenia które próbuje przenieść do swojego kotła aby ograniczyć dymienie nie przynoszą rezultatu. Zaczynam wątpić czy w ogóle istnieje złoty środek aby paląc węglem pozbyć się dymu. Jedyne co zaobserwowałem to paląc z domieszką koksu dymienie jest na tyle małe, że w zupełności można je zaakceptować. Oczywiście po odgazowaniu węgla jest super, bez dymu.No ale zanim to nastąpi to niestety jest to co widać w koło. Dochodzę do wniosku że wszystkie przeróbki kotła, aby ograniczyć dymienie zabierają tylko czas oraz środki.Takie błędne koło. Na DS-a też próbowałem i guzik z tego. Pozdrawiam.
  18. Witam. Przy takim metrażu jaki masz spalanie 1 kg na godzinę uważam za dobry wynik. Także według mnie nic więcej tutaj nie wskórasz. Ja paląc w zwykłym kotle od góry wyliczam go na 2 kg na godzinę przy ogrzewaniu 200 m.kw., paląc cyklicznie.
  19. maciej1007

    Camino Kwd3

    Całkowicie otwiera i całkowicie zamyka. Tak działa. Natomiast ja mam ustawioną szczelinę na dolnej klapce oraz otwarte powietrze wtórne.
  20. maciej1007

    Camino Kwd3

    Cześć.Ja mam Unistera i działa dobrze, bezawaryjnie.Na Allegro masz dobrą cenę, u mnie w sklepie jest sporo droższy.A kilka miesięcy temu podnieśli ceny. Widziałem ten węgiel jak go akurat przywozili, taki był mokry że masakra.
  21. Jeśli nowy budynek to według pobieżnych danych które tu zamieściłeś to będzie z zapasem mocy, może się okazać że nawet bardzo dużym.Mnie osobiście nie przeszkadzają przewymiarowane kotły, sam mam według wszystkich prawideł dużo za duży.Koledzy pewnie doradzą dużo mniejsze. A z wysokością wejścia do komina to często spotykany błąd. I później skutkuje to właśnie ograniczeniami odnośnie wyboru kotła. Poczytaj jak można wykonać ewentualnie drugi otwór w ceramice, a tamten zaślepić.
  22. Do węgla to kup bez dmuchawy.Sam miarkownik ciągu w zupełności wystarcza.Ja osobiście nie jestem zwolennikiem kotłów z pionowymi wymiennikami, są one bardziej narażone na przegnicie w dolnej części.Typowy kocioł z poziomymi półkami i rozpalanie od góry w zupełności wystarcza.
  23. Trochę szkoda węglowca do nowego domu, ale jak mus. Zastanawia mnie tylko jedno, skoro masz tyle podłogówki to może zrezygnuj z grzejników, a w to miejsce wstaw bufor co.Ja co prawda mam same grzejniki lecz użytkownicy i fachowcy raczej przekonują do jednego systemu.Poczytaj jeszcze o samej podłogówce.
  24. W ofercie Klimosza te nie mają tego kotła w sprzedaży na Polskę, wygląda ciekawie.
  25. Witam. Tam gdzie pracuję prowadzimy od wielu lat Aspol, i wielu instalatorów nie chce zmieniać tego produktu.Jest to wyrób czeski.W okolicy jest również Wavin, ale z tego co się orientuje ma on w porównaniu z Aspolem cieńsze ścianki i instalatorzy w większości nie chcą z niego robić.Z resztą co do Wavinu też mam mieszane odczucia, nie wszystko robią sami lecz zlecają innym producentom, a sami firmują swoim znakiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.