Skocz do zawartości

Rafal71642

Stały forumowicz
  • Postów

    384
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez Rafal71642

  1. cyt. "Widzę, że masz ogólnie niezłe pojęcie o spalaniu więc dziwi mnie o czym piszesz w tym "paleniu tradycyjnym od dołu"? Że zapalasz w kotle górnego spalania na dole kotła ognisko, zasypujesz to i pali się w górę przez ten nowo nasypany opał? A potem jeszcze można na wierzch zawsze dorzucić znowu do pełna?" Kolego Vernal, tak właśnie o tym mówię, w moim przerobionym niemal 30 letnim tezamie paliłem od góry, kiedy przyszły większe mrozy (dom jest stary i nieocieplony), nie byłem w stanie wyciągnąć większej temperatury niż 60 stopni na kotle, ponieważ jak wiesz kocioł pracuje wtedy z mocą cząstkową, postanowiłem wypróbować sposób kolegi który twierdził, że miałem można bez problemu palić od dołu , i palę w ten sposób bez problemu, tylko tak jak napisałem miał musi byc dużo suchszy niż w przypadku palenia od góry, z tego względu, że jak jest bardzo mokry lubi wtedy mocno strzelać, jak już wcześniej pisałem przekonałem się na własnej skórze o tym, jak strzeliło to wypadła klapka od wyczystki komina i się potłukła, na suchszym miale jest ok, rozpalam zwyczajnie drzewem wsypuje łopatke dwie miału, załączam dmuchawe, czekam aż się rozpali, następnie dorzucam miału tak na 3/4 zasypu czekam kilka minut aż się zajmie, i sypie aż po sam brzeg, ide i mam spokój na kilka godzin, żeby nie być gołosłownym, widze że jesteś z małopolski(ja z Dębicy, więc być może nie tak daleko), więc jak chcesz możesz zawitać do mnie i zobaczyć jak to wygląda. Pozdrawiam Rafał.
  2. Z moich doświadczeń wynika, że do palenia od góry miał węglowy powinien mieć wilgotność około 20-30% może się lekko szklić, od polania wodą, kiedy jest odpowiednio wilgotny lepiej gazuje co przy paleniu od góry jest jak najbardziej potrzebne, przy paleniu tradycyjnym od dołu powinien być bardzo lekko wilgotny około 15%, jeżeli jest bardziej mokry, mogą powstawać niebezpieczne wybuchy, czego doświadczyłem na własnej skórze... Pozdrawiam Rafał
  3. Co do obsługi sterownika, to niestety nie pomoge, musiał bym się mu dokładnie przyjrzeć, widziałem ten kocioł już chwile temu w sklepie, i bardziej przyglądałem się jego konstrukcji niż sterownikowi, tym bardziej, ze sterownika nie można było nawet włączyć bo nie był podpięty do zasilania. Może ktoś inny się wypowie..
  4. Do palenia takim sortymentem węgla jak masz tj do 5 cm to lepszy tradycyjny sposób czyli o dołu. Jeżeli palisz od góry to otwierasz tylko górny obieg i tyle dolny pozostaje nie ruszony, z resztą nie ma co tam ruszać :), o to właśnie chodzi żeby żar schodził powoli w dół podgrzewając i zajmując kolejne warstwy paliwa, dmuchawa oczywiwście chodzi ale prawdopodbnie będziesz musiał ją podkręcić na wyższe obroty po to aby mogła sie przebić przez zład miału, (5-6 bieg), na początku podgrzewany przez ogień miał który znajduje się pod ogniem zaczyna gazować i pali się wtedy niebieskim płomieniem takim jak w kuchence gazowej, później zład opału się wygazuje i powstanie koks który również się wypali, i w tym miejscu sporo zyskujesz :), a po za tym miał jest o wiele tańszy od węgla tym bardziej, że producent nie stawia zbyt dużych wymogów co do jakości miału, 22/15 to raczej miał niższej klasy, a więc będzie jeszcze tańszy. Paradoks jest taki ,że miał musi być mokry nawet producent tak pisze na swojej stronie, około 20-30% wilgotności, wtedy dużo lepiej gazuje a co za tym idzie łatwiej się podpala :) Pozdrawiam Rafał
  5. Witam Kolego Zanam dość dobrze te kotły, poniewaz produkowane są w moim mieście i postaram się Ci pomóc.Do rzeczy 1) Czyszczenie; bierzesz wycior,lub drucianą szczotkę i czyścisz płaszcz wodny po bokach oraz wymiennik, musisz to zrobić dokładnie, ponieważ zarośnięty kocioł znacznie obniża sprawność pieca, a co za tym idzie zmniejsza zawartość twojego portfela :), pasowałoby, żebyś powtarzał tą czynność przynajmniej raz w tygodniu. 2)Ruchomy element na ruszcie to ruchome ruszta, służy to do tego, że jak spalisz cały zasyp paliwa i masz sporo popiołu, ale jeszcze masz żar to ruszasz tą wajhą z boku, co powoduje, że popiół spada do popielnika, a na palenisku zostaje żar, więc możesz spowrotem zasypać piec nową porcją opału i wybrać popiół z popielnika. 3) Pewnie nie wiesz, że masz kocioł dwusystemowy, tzn. taki który pracuje w systemie dolnego oraz górnego spalania, jeżeli palisz grubym węglem to kocioł ma pracować w systemie dolnego spalania, więc ta przesłona, która puszcza spaliny prosto z zasypu do komina ma być zamknięta. Zauważ, że na stronie producenta pisze, że paliwem do tego kotła jest również miał, spalanie tego paliwa odbywa się w inny sposób, otwierasz krótki obieg spalin (przesłona która puszcza spaliny bezpośrednio w komin ma być otwarta tzw. krótki obieg spalin), zasypujesz miał o wilgotności ok 20-30% na pusty nie rozpalony kocioł, i układasz na wierzchu od góry drewienka które następnie podpalasz, wtedy żar powoli schodzi w dół złoża wygazowując cały miał, a następnie spalając powstały koks, ja polecam ten sposób palenia, gdyż sporo można zyskać, prawie nic się nie dymi z komina, jest mało sadzy bo wszystko zostaje dopalone, można uzyskać dużo większą stałopalność, i wyższą sprawność. Po wypaleniu całego zasypu rozpalasz od nowa od góry i tak w kółko. 4) Co do palenia tradycyjnego czyli od dołu, przełączasz na długi (dolny) obieg spalin, dajesz gazety kartony na to drzewo i podpalasz, jak się rozpali, wrzucasz łopatkę węgla, po rozpaleniu się węgla, możesz zasypać kocioł po samą górę i ustawić na sterowniku temperaturę jaka jest Ci potrzebna, w zależności od temperatury na zewnątrz. Zaleca się żeby było to nie mniej niż 50-55 stopni ponieważ przy niższych temperaturach kocioł strasznie zarasta sadzą. Jak się skończy wsad opału, rusztujesz tą wajhą i zasypujesz od nowa na żar i tak w kólko. Jeszcze co do mocy dmuchawy, nie ustawiaj jej na maksa bo to powoduje wywiewanie ciepła w komin, nastaw ją na 1,2,3 bieg maksymalnie, i przykręć przesłone wentylatora tak żeby został max. 1 cm. To by było na tyle Jak masz jeszcze jakieś pytania to wal śmiało, pomożemy Pozdrawiam Rafał
  6. Ok dzięki za rade, zrobie tak jak mówisz, a może mógłbyś mi jeszcze podpowiedzieć czym zaizolować tą rure?
  7. Czyli co mam dać w środek rure 130 i ją zamurować poprostu?, nie można zwyczajnie wykuć i zamurować od przodu?, teraz ta zastawka co jest to jest właśnie w ten sposób zrobiona i nic się z niej nie dymi? Pozdrawiam
  8. Dzięki panowie jeszcze raz za porady, jutro się za to biore i zrobie tak jak mówicie. Acha jeszcze jedno w środek nie zamierzam dawać rury, więc nic nie będzie wystawać do komina :)
  9. Kolego Darecki dzięki za opinie tak też właśnie poczynie, nowy przewód, który wykuje będzie pod kątem około 30 stopni od komina więc chyba powinno wszystko ładnie chodzić, a tak z ciekawości jeszcze zapytam co by było jakbym pozostawił stary nie zaślepiony, tylko podłączył w dwa, czy to wpłynie jakoś na prace na plus czy na minus? Pozdrawiam
  10. Kolego bzykos, tak właśnie też robie, w swoim 28 letnim tezamie przerobionym na palenie od góry :), jak nie moge dociągnąć, to rzucam troche miału na żar i podmuch już robi swoje, hajcuje się aż miło:). P.S fajnie że wypowiedział się ktoś kto użytkuje UWT, również ta opinia podniosła mnie na duchu :) Pozdrawiam
  11. Witam ponownie Wczoraj dziadków odwiedził inny kominiarz, niestety nie mogło mnie przy tym być, dlatego nie miałem możliwości zadać jemu tych pytań, ale licze na waszą pomoc. Ale do rzeczy, kominiarz stwierdził, po kilku pomiarach, że ciąg jest zbyt słaby, i faktycznie wpływ na to może mieć ta nieszczęsna zastawka. Zalecił, żeby przerobić to w ten sposób jak ja pokazałem na ilustracji drugiej. Ale teraz moje pytanie (prosze spójrzcie jeszcze raz na obie ilustracje), czy mam zaślepić tą obecną zastawke, czy poprostu wykuć nową pod skosem i nie zaślepiać tamtej, wtedy byłyby dwa takie szyby doprowadzające te spaliny do komina czy to dobry pomysł? czy lepiej wykuć nowy a tamten zaślepić i skierować spaliny tylko w ten nowy? Prosze pomóżcie bo na weekendzie mam zamiar się za to wziąć Pozdrawiam Rafał.
  12. Witam ponownie Chwile mnie tu nie było, a tu dyskusja rozgorzała na dobre, fajnie, że mimo różnych zdań, ta dyskusja trzyma się na odpowiednim poziomie :). Wracając do tematu Sas-a UWT, poleciłem ten kocioł, ale jednocześnie zaznaczyłem, że to tylko moje zdanie, świat jest różny, opinie są różne, oczekiwania są różne. Ja po prostu, widziałem już sporo kotłów, przeróżniastych marek, i porównując ich wszelakie parametry i zestawiając je z moimi oczekiwaniami, to właśnie Sas-a Uwt najchętniej zobaczyłbym w mojej kotłowni :). Dlatego, jeżeli ktoś mnie zapyta jaki kocioł polecam, to radze mu żeby oglądnął Sas-a Uwt. Tutaj pytanie było Czy Defro czy Sas, więc bez zastanowienia obstawiłem Sas-a. Widziałem również kotły Defro różne modele i delikatnie mówiąc mniej przypadły mi do gustu :), to tyle tytułem wyjaśnienia. Pozdrawiam
  13. Kolego M1987, licząc 155m*70 Watt=10850 Watów, w przybliżeniu 11Kw+20% na bojler=13,2Kw na dom, i teraz 17 KW (sas)-13,2 Kw=3,8 Kw, tyle zostaje Ci na 45 metrowy garaż, myśle, że te 17 Kw, to nie jest przesadzona moc, masz minimalny zapas mocy, mieszczący się w granicach rozsądku :), moim zdaniem 19 kW to już będzie za dużo. Ja się będe dalej upierał przy Sasie :), jego uniwersalność, to ogromna zaleta, i właśnie dlatego bym go wybrał, docenisz to napewno, jak ceny węgla będą rosły, i trzeba będzie kombinować, żeby palić czymś innym, ten piec daje dużo możliwości.
  14. Jak poprzednik, moim zdaniem Sas Uwt, to lider wśród kotłów zasypowych.
  15. Witaj, zębiec to szczególnie bliska mi firma, ponieważ posiadamy kocioł tej marki tylko o "troszeczke" większej mocy 1120 KW od 23 lat dokładnie, i musze powiedzieć, że to kawał porządnego sprzętu,mieliśmy, również drugi taki sam, który został przerobiony kilka lat temu na mazut, i też wszystko było ok, a poźniej jeszcze sprzedany, bez żadnych kłopotów. Zębiec to ogólnie uznana marka, i pewnie jak wybierzesz zębca to będziesz także zadowolony, ale moim zdaniem niekwestionowanym liderem w przypadku kotłów zasypowych jest Sas Uwt, to również uznana marka, a model UWT jest wyjątkowo uniwersalny, ponieważ możesz palić, tradycyjnym sposobem od dołu, np, węglem,drewnem, brykietami, lub miałem od góry co jest w obecnych czasach moim zdaniem najekonomiczniejszym rozwiązaniem, po za tym paląc w ten sposób, nie zadymiasz sąsiadów i siebie przy okazji. Będe jeszcze lokalnym patriotom i polece kotły Seko z Dębicy, w moim regionie to uznana marka, i też słyszałem same pozytywne opinie, po za tym na polskim rynku, chyba tylko Zębiec i właśnie Seko dają 10 lat gwarancji co nie jest bez znaczenia :). Popatrz jeszcze na kotły HeizTechnik, ponoć też warte świeczki, że się tak wyraże :) Reasumując, moim zdaniem najlepszy kocioł zasypowy to Sas Uwt, co nie znaczy, że jak wybierzesz inny to będzie zły :) ważne, żeby kotły były wykonane z blachy kotłowej P265GH, bo to zapewnia odpowiednią wytrzymałość.Lub miały korpus żeliwny. Pozdrawiam i pamiętaj nie spiesz się, bo jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy, przemyśl sobie wszystko na spokojnie i zadecyduj.
  16. Z tego, co wiem dla domu zbudowanego w takim standardzie ocieplenia liczy się 70 wat mocy na 1 metr kwadratowy +20% na bojler, w rzypadku jeżeli moc nie przekracza 20 KW, więc musisz sobie policzyć sam, bo ja nie wiem czy garaż zamierzasz również grzać do temperatury pokojowej, czy do +2 stopni, bo to zasadnicza różnica. Pamiętaj, żeby nie przewatować kotła za bardzo, lepiej żeby chodził mocno obciążony przez cały czas (ma wtedy większą sprawność, a ty oszczędzasz opał), niż żeby ten zapas mocy, który każdy kupujący kocioł tak bardzo chce mieć, "stał" i pobierał dodatkowe ilości paliwa. Powiem Ci jeszcze tak całkowicie od siebie, że na twoim miejscu zastanowiłbym się nad kotłem zasypowym, odpalanym od góry, masz porządnie ocieplony dom, który nie będzie się zbyt szybko wychładzał, z moich doświadczeń wynika, że w domu mimo wszystko lepszy jest kocioł zasypowy, jest prostszy, przede wszystkim tańszy w kupnie i w użytkowaniu pewnie też, bo jest mniej rzeczy które mogą się zepsuć. Obsługa jest ograniczona do minimum, czyścisz , zasypujesz odpalasz. Nie mówie, tego żeby Cię zniechęcić, ale w kotłach automatycznych do tej pory, spaliliśmy z ojcem jakieś 6500 ton miału, a łączna moc naszej kotłowni szklarniowej to prawie 2000 KW (2MW), a mimo to w domu mamy zwykły kocioł zasypowy.Po prostu wiem ile jest zachodu,żeby te wszystkie sterowniki poustwawiać w odpowiedni sposób, te piece są tak zawalone elektroniką,że normalny człowiek ma ciężko, żeby to ogarnąc:) Zaznaczam, że to tylko moje zdanie. Pozdrawiam
  17. To nie wiem, ja byłem bardzo zadowolony, miałem chyba 21-ke o ile dobrze pamiętam, palił się naprawdę świetnie, ale może zależy to też w jakim kotle spala się taki miał, w jednym będzie palił się świetnie w innym kiepsko, jest też możliwe, że faktycznie trafiłeś na wyjątkowo kiepską partię :) Pozdrawiam
  18. Witaj Nie wiem jak jest w tym kotle, ale musi on mieć jakoś rozprowadzone, powietrze z dmuchawy, do złoża paliwa, w podobnym kotle Sas Uwt są "dziurki" w płaszczu wodnym. Jak często czyścisz ten kocioł??, może któryś z nawiewników został przytkany i nie podaje odpowiedniej ilości powietrza, co tłumaczyłoby to, że miał pali się tylko w przedniej częsci złoża. Kolejną przyczyną, może być kiepski opał, jakim miałem palisz??, pamiętaj, że miał musi być odpowiednio przygotowany przed paleniem, to znaczy kilka godzin, wcześniej polany wodą, do wilgotności 20-30%, to jest taki paradoks ale wtedy lepiej się pali. Pozdrawiam
  19. Witam, ja z kotłów retortowych, zawsze polecam ogniwo biecz model eko plus, słyszałem same dobre opinie o tym kotle, a po za tym widziałem raz to cacko w akcji :), natomiast z kotłów z podajnikiem tłokowym wybierałbym między Taurusem Gaurem Duo, lub Sasem Eco, ze wskazaniem na taurusa, też same dobre opinie słyszałem o tych kotłach. Dużą zaletą tych wszystkich kotłów, jest to że można palić także miałem, co nie jest bez znaczenia- miał jest znacznie tańszy. Taurus Gaur Duo jak sama nazwa wskazuje to właściwie dwa kotły w jednym, masz podajnik, a jak chcesz możesz palić tradycyjnie na ruszcie wodnym. Zastanów się jeszcze dobrze czy napewno chcesz kocioł z podajnikiem, jeżeli mało sie na tym znasz, to zapewne pierwszą zimę spędzisz w kotłowni, kombinując z nastawami i sposobem palenia. Ja jestem zwolennikiem prostszych kotłów zasypowych uniwersalnych tzn. takich które mogą być odpalane i od góry i od dołu, w tym miejscu moge polecić Sasa Uwt, ma on sterownik i dmuchawe z wielopunktowym podawaniem powietrza, więc jego obsługa jest ograniczona do minimum. To by było tyle, acha nie kupuj kotła tylko na eko groszek, te trzy które poleciłem, to w nich za pomocą podajnika możesz spalać i miał i ekogroszek, jeżeli kupisz piec tylko na eko, uzależnisz się od jednego rodzaju paliwa, a ceny ekogroszku wahają się i to przeważnie w góre :) Pozdrawiam
  20. jaca13, dlatego wlaśnie poleciłem ogniwo biecz ponieważ rozpiętość jego mocy wynosi od 3-14 Kw, także te 10 Kw to moc nominalna, w razie większych mrozów możesz go przycisnąć i powinien spokojnie sobie poradzić, w moim regionie ogniwo biecz to naprawdę uznana firma, po za tym nie bez znaczenia jest, to że możesz spalać miał, który jak wiemy jest znacznie tańszy od eko groszku. Znam fachowców, którzy twierdzą, że kocioł powinien być trochę mniejszy, niż wychodzi z wyliczeń, po to aby pracował w sposób ciągły,dlatego takie ogniwo eko plus 10 powinno spokojnie dać rade.
  21. Kolego sambor, dziadkowie wybrali koze, bez automatycznego dopływu jest też taka opcja, myśle, że wezme innego kominiarza, przecież oni mają jakieś przyrządy do pomiaru ciągu niech sprawdzi i wszystko się wyjaśni. Rury nie wprowadzali bezpośrednio do komina po skosie bo chodziło o kwestie estetyczne i zrobili w ten sposób.Acha komin był czyszczony przed podpięciem.
  22. Tiger46, to chyba nie miałeś miału z ziemowita, tylko coś innego co nazwali ziemowitem, chyba, że trafiła Ci się wyjątkowo kiepska partia. W tamtym sezonie poszło u nas 70 ton miału z ziemowita, kupiony prosto z kopalni, i był świetny, też sądziliśmy, że ziemowit ma kiepskie miały, ale dowiedzieliśmy się również, że mają jakąś nową maszynę do oddzielania skały płonnej (czyli wszelakiego badziewia co się nie pali) od miału, i zaryzykowaliśmy, miał był naprawdę klasowy, tak jak już pisałem popiołu garstka, bardzo ładnie się wypalał, nie spiekał się, a to wszystko w cenie o ile dobrze pamiętam 370 zł/t. W tym roku mamy piasta i fakt pali się ładnie, ale popiołu jest znacznie więcej, sporo spieków. Moim zdaniem ziemowit jest obecnie lepszy niż piast. Pozdrawiam.
  23. Musisz się dobrze zastanowić czy faktycznie jest Ci potrzebny kocioł z podajnikiem, tak jak mój przedmówca mówi, kotłów zasypowych jest więcej, są bardziej uniwersalne. Jeśli kupisz kocioł z podajnikiem to pierwszą zimę zapewne spędzisz w kotłowni, kombinując z nastawami, i sposobem palenia. Ja generalnie jestem zwolennikiem prostych kotłów zasypowych. Jeżeli już bardzo upierasz się przy kotle z podajnikiem to zobacz sobie kociołek firmy ogniwo biecz o nazwie Eko Plus który umożliwia spalanie nie tylko Eko groszku, ale także miału, ponoć dobre kotły. A z zasypowych to poleciłbym kocioł Sas Uwt, uniwersalny, możesz palić od dołu i od góry, miałem, węglem, też słyszałem same dobre opinie o tym kociołku. Pozdrawiam
  24. Panowie nie wiem czy mnie dobrze zrozumieliście, rura spalinowa jest na wierzchu , w pewnym momencie wchodzi w ściane, tylko, że w tym miejscu gdzie wchodzi rura spalinowa, nie było szybu kominowego, jest on oddalony o około pół metra w lewo, więc kominiarz wykuł, tak jakby dodatkowy szyb , który doprowadza spaliny z wejścia rury w ścianie do szybu kominowego, przez co ciąg jest kiepski, i ruch spalin utrudniony ponieważ są zbyt duże opory, moim zdaniem. Teraz ja wymyśliłem, że ten dodatkowy szyb przerobie i wykuje go pod skosem, tak żeby opory były mniejsze, tylko właśnie pytanie jest takie czy to poprawi sytuacje? tak jak już mówiłem wentylacji nie ma , w zamian za to, że nie ma wentylacji kazał zamontowac czujnik czadu, doprowadzenia powietrza jako takiego tez nie ma, dziadkowie rozszczelniają okna do palenia, tylko czy to wystarcza?? acha dodam, jeszcze, że próbowałem zrobić tak, żeby otworzyc okno, i przy otwartym oknie dokładac paliwo, i dalej to samo, cofka występuje przy prawie każdym otwarciu drzwiczek. Pozdrawiam
  25. http://www.ogniwobiecz.com.pl/kotly/eko-plus , popatrz sobie na ten kociołek, słyszałem opinie, że są dobre, nie napisałeś jeszcze czy rozglądasz się za ślimakowcem, czy tłokowcem, bo z tłokowców, to można jeszcze polecić taki kociołek jak taurus gaur duo, czy sas eco.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.