Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

dodo02

Forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez dodo02

  1. Długość przegrody wynikała tylko z tego, że takiej długości płytki mam jeszcze gdzieś w piwnicy, ale jak dam o połowę mniejsza to akurat mi się mieści na szerokość. Jeśli chodzi o zabezpieczenie wymiennika to boję się tylko, że prześwit między rura palnika będzie za mały i coś mu się stanie z braku odprowadzania ciepła. Producent nie podaje minimalnego prześwitu nad palnikiem. Podaje tylko nad krawędzią drzwi co może być tożsame, a w tym projekcie i tak brakuje parunastu mm.
  2. Nie no, proszę tylko o poważne propozycje ;-) Żadna ze stron raczej nie byłaby zadowolona z takiego rozwiązania...
  3. Koledzy! Chcę zmienić sposób palenia w domu. Nastawiłem się na kocioł na ekogroszek SKAM P Plus, wczoraj przyszedł polecony instalator do tego kotła, ale zaproponował mi KIPI 16 kW twierdząc, że szkoda dobrego pieca który stoi teraz, a w tym roku mógłbym nawet nie ruszać instalacji hydraulicznej. Pytanie czy to ma sens przy tym modelu pieca? Dom podzielony na dwa mieszkania 75+32 m2. Lata 60-70. Nieocieplony, strych nieocieplony, instalacja na przekrojach 1,5-2", częściowo działa grawitacja, podzielona na dwa obiegi, obecnie chodzi na pompie cyrkulacyjnej. Do tego komin, który kiedyś ostro dostał w kość na ścianie szczytowej nieocieplonej tak jak na strychu. Przekrój 14x28 cm, 11 m wysokości. Bardzo dobry ciąg gdy nie jest zimny. Komin w słabym stanie, lekko łamany na poziomie piwnicy. Mieszkanie opisane tutaj: http://cieplowlasciwie.pl/wynik/2kz3 Za rok się wyprowadzamy z mieszkania 75 m2, a w 32 m2 zostaje teściowa. Trzeba zrobić automat, żeby teściowa tylko dosypywała do zasobnika. Do tego muszę mieć sterowanie i podgląd przez interent oraz obowiązkowo czujniki na okna teściowej do odcięcia jej obiegu. Do drugiego mieszkania będziemy przyjeżdżać raz na 2-3 tygodnie i trzeba będzie nagrzać dzień wcześniej. Nie przewiduję CWU. Ale jeden sezon musimy jeszcze przezimować tutaj i czekamy na potomka. Piec to Heitz Mini 16 kW, zwykły GS z szamotem 30 mm w całej komorze spalania oprócz "sufitu". W drzwiach zasypowych kierownica powietrza wtórnego z ręczną zasuwką. Pod rusztem miarkownik ciągu. Dodatkowo w wymienniku znajdują się zawirowywacze z blaszek. Nie wiem jaką ma sprawność. Przekrój poniżej. W tym temacie jego zdjęcia przed szamotowaniem: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/15785-heitz-mini-24-kw-przerobka-na-dolnego-spalania/ Przez ostatnie 3-4 sezony spalałem 3-3,5 t kostki 28 MJ/kg po 800-900 zł, palenie dwa razy dziennie od góry z przekładaniem. Do mrozów dodatkowo 1-3 cegły szamotowe na dnie. Komfort cieplny u nas średni (19-20 stopni), szybkie straty. U teściowej zdławiony powrót ze względu na ciągłe wietrzenie. Ogólnie jestem zadowolony z rachunków i tego jak to działa, ale jest za dużo roboty z węglem i ani żona, ani teściowa tego nie ogarnie jak wyjadę w delegację. Moje obawy i pytania: 1. Za mała sprawność pieca na zastosowanie KIPI -> czy nie dobije mnie potem ilość spalanego peletu? Nie chcę wyjść powyżej 4,5 t. przy obecnym użytkowaniu (jeszcze rok mieszkamy i spodziewamy się dziecka na październik). Proponowano mi Polski Pelet 18 MJ/Kg po 780 zł. 2. Palnik umieszczony na górze, więc szybsze wietrzenie pieca i niewykorzystany dół -> czy warto inwestować do tego pieca? 3. Komin w słabym stanie, były kiedyś zacieki, gdzieniegdzie może być nieszczelny. Czy wkład ze stali nierdzewnej nadaje się do peletu? Prawdopodobnie jest możliwość "wyprostowania" go w piwnicy. Dopuszczam możliwość powrotu do węgla jeśli KIPI nie wypali i przyjdą tęgie mrozy. Czy ewentualnie przekrój fi 130 po włożeniu wkładu nie będzie za mały? Jeszcze z nikim nie konsultowałem komina. 4. Poniżej rysunek pieca z proponowanym dodatkowym "usprawnieniem" - przegrodą z szamotu 15 mm przykręconej do spawanej blachy z teownikiem zawieszonym w szczelinie między obecnym szamotem a sufitem komory spalania. Może nawet nieuszczelnione, żeby było oddymianie. Niestety nie spełni wymagań producenta KIPI - przegroda oddalona o 218 mm wymagane 250. Czy można zaryzykować? Jakie zagrożenia przy tej odległości? Mogę urwać ewentualnie jeszcze 15 mm rozmontowując szamot i dając na plecach 15 mm a nie 30 mm. 5. Czy szczelina między plecami a przegrodą do wymiennika nie za mała (40 mm)? Moje wypociny, które doprowadziły do ekogroszku a potem do KIPI znajdują się w poniższym temacie. W poście #35 opisywałem wątpliwości do KIPI. Tam jest całe "tło". https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/24142-ogrzewanie-dwóch-mieszkań-w-starym-domu-107-m2-dla-starszej-osoby/?p=312126 Modernizacja.pdf
  4. @krisgie Od początku miałem zamiar zapodać trzy czujniki, także na drzwiach ;) Najchętniej widziałbym to tak, że po otwarciu okien włącza się czasówka, która włącza obieg np po 15 min zamkniętych okien. Z moich obserwacji wynika, że paląc teściowa potrafi tak wachlować co chwilę. @Animus Tego domu nie opłaca nam się po prostu remontować. Po wykonaniu inwentaryzacji i kosztorysów remontu okazało się, że z wyposażeniem cena jest taka sama jak kupno mieszkania w Warszawie. I do tego zostalibyśmy z mamusią za ścianą, co zwyczajnie nas męczy i ulicą pod oknem, bo działka jest za wąska i musielibyśmy budować na starych fundamentach, lub straszną kiszkę. O ten dom nikt nie dbał przez ostatnie 30 lat i przez 5 lat nie da się tego nadrobić. Dlatego nie chcę wchodzić w dodatkowe remonty, bo zwyczajnie to nie rokuje. Dziś musiałem rozebrać komin wentylacyjny teściowej i czeka mnie murowanie. A poniżej dachu cegły też luźne i sypią się sąsiadowi na podwórko, bo mamy domy w ostrej granicy. Długo by pisać co tu jest do zrobienia... WSZYSTKO. Ale jeśli chodzi o pelet, na który mnie namawiasz to trochę się sprawy pokomplikowały... Już miałem zamawiać kocioł u Suspensora, gdy dostałem dziś zupełnie inną propozycję. Przyszedł dziś instalator, który instalował w lutym parędziesiąt kilometrów dalej SKAM PV (chyba) w tak samo starym i słabo ocieplonym domu jak mój. Tam była większa powierzchnia bo 180 m2. Użytkownik zadowolony, piec i instalatora poleca, instalator wydaje się poważny, ale dziś wszedł do mojej kotłowni i zaczął kręcić nosem. Obejrzał obecny piec (Heitz Mini 16 kW z 2011 r.) i powiedział, że szkoda go wywalać przy obecnym stanie, jak jeszcze tak ładnie obłożony szamotem i moc stykała. Zaroponował mi za niższą cenę przerobienie go na peletowaca za pomocą palnika KIPI 16 kW. Komplet palnik+zasobnik+podajnik+sterownik za ok 4500 zł (8% VAT). Do tego rozbudowa sterownika. Szczerze mówiąc widziałem temat na forum o tym palniku, ale nawet w niego nie wchodziłem myśląc, że chodzi o coś innego. Co o tym myślicie? Wcześniej wzbraniałem się przed peletem, miałem obawy do kosztów paliwa, ale poczytałem instrukcję, przeczytałem wątek na forum i rozwiązanie wydaje się super, szzczególnie pod kątem teściowej i bezobsługowości oraz znacznie niższej ceny. Z drugiej strony mam sporo obaw dotyczących konstrukcji i sprawności mojego pieca i rzeczywistego kosztu paliwa. Szczegóły poniżej (jak zwykle dla wytrwałych ;) ). Nie wiem czy oszczędność jest warta ryzyka. Na plus KIPI: + bezobsługowe palenie, + w moim przypadku miałbym zasobnik popiołu chyba na cały sezon, + opcja tańsza na oko o 2000 zł (nie mam jeszcze projektu i kosztorysu), Na minus: - prymitywny wymiennik ciepła i niewielkie wykorzystanie płaszcza wodnego (wysoki montaż palnika), - koszty paliwa mogą być dużo wyższe, - b. malo miejsca w piecu, - oczujnikowanie pieca (jeśli potrzebne). Koszt paliwa. 1. Instalator powiedział, że na jego oko wydaje mu się, że muszę się liczyć z min 4 tonami peletu na sezon (chwilowo rezygnuję z CWU). Polecił "Polski Pelet", który ma >18 MJ/kg i kosztuje w okolicy z dostawą 780 zł/975 kg. To daje trochę ponad 3100 zł/sezon. Jak wspominałem w zeszłych sezonach spaliłem do 3500 kg kostki 28 MJ/kg przy średnim komforcie cieplnym w domu. Co kosztowało dokładnie tyle samo (880 zł/t). Przelicając to czystko na moc to przepaliłem 98 GJ. Chcąc przepalić tyle samo tym peletem potrzebowałbym 5440 kg peletu. A to już jest spora różnica bo, wychodzi kwota 4400 zł. Czyli już dodatkowe 1300 zl na sezon. Czy przy precyzyjnym spalaniu jakie da mi ten palnik mogę liczyć na cud i spalenie mniejszej ilości energii niż dotychczas? Nie chodzi mi o precyzyjne wyliczenia, tylko czy jest taka szansa... Konstrukcja pieca 2. Wymiary pieca podawałem wcześniej w wątku (z dokładnością do 10 mm): https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/15785-heitz-mini-24-kw-przerobka-na-dolnego-spalania/ Aktualnie jest płytka szamotowa 30 mm na czterech ścianach od rusztów do sufitu, więc jest ciaśniej. Sam sufit jest gołą blachą - częścią płaszcza wodnego. Na dole palnik się nie zmieści. Instalując go przez drzwi zasypowe rura palnika będzie oddalona od "sufitu" pieca który jest płaszczem wodnym tylko o 46 mm (100 mm od osi, średnica 108 mm). Wzasadzie płomień będzie walił w górną część oszamotowanej tylnej ściany i od razu wpadał do wymiennika. Szczelina między komorą spalania, a wymiennika po oszamotowaniu ma 30 mm, ale to nie przeszkadza, żeby przy rozpalaniu pieca drewnem w wymienniku tworzył się wir (nie mam dmuchawy). Jeśli jest za duży wchodzi do czopucha, a to już jest niebezpieczne... 3. Jak widać wymiennik jest prymitywny. Obawiam się, że całe ciepło będzie waliło w komin, bo w komorze płomień będzie krótko, a wymiennik nie da rady. Cała tylna ściana komory zasypowej jest płaszczem wodnym, a przy KIPI będzie niewykorzystana. Obecnie mam dwa proste zawirowywacze z blachy pod i nad wymiennikiem. Myślałem ostatnio o dorzuceniu po bokach. Instalator powiedział mi, że trzeba napchać gdzie się da. Wymiary wymiennika w załączniku. 4. Oczujnikowanie pieca - z instrukcji KIPI wnioskuję, że czujniki temperatury ma w sobie, spalin to nie problem, ale czy nie trzeba dodać gdzieś czujnika pieca? Jeśli tak, to u mnie nie ma przewidzianych na to miejsc. 5. Same drzwi zasypowe teoretycznie nie spełniają wytycznych producenta - u mnie "płyta grzewcza" ma wysokość 180 mm, wg producenta powinna mieć 214 więc brakuje mi 17 mm na stronę, ale sznurki uszczelniające raczej z tego powodu chyba się nie zniszczą? Inna sprawa, że kołnierz drzwi jest dość długi (110 mm), wystaje na zewnątrz więc mógłby się dodatkowo mocno grzać od rury palnika. Obecnie też się grzeje, jak całe drzwi, ze względu na prowadnicę powietrza wtórnego. Sama płyta grzewcza to pustka 20 mm między dwoma blachami wypełniona jakąś włókniną. 6. Zastanawiam się nad temperaturą spalin, która będzie w teori dużo niższa - pomijając pkt 3. Czy nie będzie problemu z zassaniem przez komin (280x114 mm, 11 m wys.)? Jest nieocieplony. Czopuch mam z dość cienkiej zardzewiałej blachy, więc już na niego czas, ale po ustabilizowaniu się spalania węgla jest ciepły, ale nie parzy. Do wymiennika możnabyło spokojnie włożyć rękę. z KIPI spaliny byłyby czyste więc komin nie będzie tak dostawał w kość... 7. Nie wiem czy lewe powietrze z szczelin otworu PP i miarkownika może przeszkadzać palnikowi KIPI, ale jeśli tak to muuszę go zaspawać. Inne dodatkowe 8. Nie będę mógł już palić bez prądu, ale z drugiej strony mimo grubych przekrojów po założeniu pomp, całej automatyki itp ta opcja chyba będzie utrudniona... Do tego te prekroje generują pokaźne koszty, a pełnych dni bez prądu w zeszłym sezonie nie było. Z KIPI piec nawet sam się rozpali po powrocie zasilania (nie czytałem instrukcji sterownika). 9. Czy wezmę KIPI czy SKAMa i tak mam do poprawy komin za piecem, bo jest to prowizorka, więc muszę murować. Kurcze znowu się napisałem i nie wiem czy nawet, ktoś to przeczyta. KIPI mnie strasznie kusi obsługą, ale jest tyle wątpliwości, że sam już nie wiem czy warto w ogóle zawracać sobie głowę dokładaniem palnika.
  5. Koledzy, dzięki za sugestię i odpowiedzi, nie odpisywałem, bo wpadłem w wir nowej pracy, a w czasie delegacji spiętrzyło się sporo innych spraw... Udało mi się porozmawiać z dwoma użytkownikami SKAMów z bliższej i dalszej okolicy i jestem umówiony na rozmowy z instalatorami w przyszłym tygodniu. @Jabolkg Parę lat temu byłem bliski takiego rozwiązania, ale jakoś się przyzwyczaiłem... mamusia robi najlepsze pierogi jakie jadłem :D @Krisgie Ta opcja też była przez nas brana pod uwagę, ale jakoś nie wyszło. Nie wnikałem czemu ;) Jeśli chodzi o zlecenie ogólnie komuś żeby tam palił pod naszą nieobecność, to 5 lat temu nie było chętnych. Jak się trochę zorientowałem co i jak z paleniem, to stwierdziłem, że chyba bym nawet nie chciał. O którym piecu z usuwaniem popiołu pisałeś? Na szybko znalazłem tylko ATMOS. @Pieklorz Co masz na myśli pisząc, że w realu nie jest tak różowo? Czujka na zasypie się nie sprawdza? Czy w tych piecach drzwi popielnika też się tak nagrzewają jak w klasycznym zasypowcu? O czujce na zasypie słyszałem, myślałem o sterowniku sppv2. Dodatkowo, jeśli popielnik nie nagrzewa się tak jak w moim zasypowcu, to chciałem walnąć czujkę na dole i obie dla mamusi podłączyć pod konkretny buczek. Taki którego nie zagłuszy telewizorem ;) Czy jest opcja monitorowania tych stanów przez internet z pomocą tego sterownika? @Animus Z dotacją w Karczewie w zeszłym roku było tak. Miasto ma gaz, ale ci co mają skrzynki na ścianach i tak palą węglem lub butelkami. Nocą nie da się przejść. 18.01 dali ogłoszenie o dotacji 5 tyś. zł na gaz, olej lub "biomasę". Termin składania wniosków był do 20.01 (trzy dni). Jak zapytałem 23.01 miłą panią co to jest ta "biomasa" to najpierw usłyszałem że termin minął, a jak nacisnąłem dla kogo ta szopka to że mogę jeszcze spróbować wejść na listę rezerwową. Ale nie byłem już zainteresowany. Dzwoniłem w zeszłym tygodniu to mieli się zorientować co i jak, a dziś zamknięte. Żeby zaizolować rury w domu musiałbym pruć ściany. Taki sam mam problem z założeniem głowic, może kaloryfery mają za dużo żeber, ale wszędzie są podkute wnęki pod oknami, żeby dało się założyć kolanka. Jak u teściowej parę lat temu zakładaliśmy głowice to hydraulik mówił, że drugi raz by nie wziął tej roboty ;) A skupiając się na instalacji i jej działaniu, na co zwrócić uwagę przy rozmowie z instalatorem? Na razie chce on ocenić sytuację, ale chciałbym wiedzieć o czym z nim rozmawiać. Z Waszych postów i tego co widziałem na forum wnioskuję, że pomijając na razie CWU, na każdy obieg potrzebne będą dwa zawory mieszające z siłownikiem (u nas, żeby można wysterować w piątek przed przyjazdem na weekend wyższą temperaturę, u teściowej... no właśnie, żeby podkręcić ciepełko jeśli ustawię za nisko?) i za nimi po dwie pompy? Czy konieczny będzie trzeci zawór mieszający zabezpieczający powrót, czy będzie się go dało załatwić pozostałymi? Do tego z extrasów czujniki na okna teściowej sterujące załączeniem pompy jej obiegu i czujnik pogodowy? Jeśli źle coś rozumiem to oświećcie mnie, albo najlepiej podeślijcie jakiś link, bo w przeglądając fora zazwyczaj są tylko przykłady jak tego nie robić :D I jeszcze pytanie o pompy elektroniczne. Gdy byłem jakiś czas temu w lokalnym sklepie grzewczym panowie od razu powiedzieli o pompach elektronicznych. Poczytałem w paru starszych źródłach (3+ lata temu) i na forach piszą że nie ma sensu bo ta "oszczędność" się nie zwraca, a na stronach instalatorów jest napisane, że warto i takie są wymogi prawne. Pomijając wymogi prawne, to czy sama płynna regulacja ma wpływ na działanie układu CO?
  6. Panowie, bardzo dziękuję Wam za Wasz wkład w temat i to że coś się tu dzieje. Jestem wdzięczny za wszelkie rady i analizy. Jutro jak wrócę do domu to przekaże mamusi pozdrowienia :-D Z moja teściowa jest tak, że ona tylko mówi że paliła w piecu przez tyle lat, bo zawsze robił to teść. Kiedyś był tam jakiś olbrzymi kocioł, a teść zostawił nam w spadku nowy niepodłączony jeszcze piec który mamy teraz. W pierwszym sezonie mojej teściowej udało się spalić 7,5 t węgla (nie wiem co to było). Nie mieszkaliśmy tam z dziewczyną, ale gdy przyjeżdżaliśmy w weekendy to było zimno jak w psiarni, a ja całą sobotę skrobałem piec. Ciepło robiło się dopiero w niedzielę. Wtedy też został zmasakrowany komin. Przez kolejne 2 lata ile razy moja teściowa brała się za palenie, zawsze zapominała zamknąć drzwi zasypowych, albo zostawiała otwarty popielnik, bo jej się za wolno rozpalało na miarkowniku i zapominała. Dwa razy musiałem zasypywać piec piachem bo na wylocie się gotowała woda, a w kominie paliła się sadza. Dla niej to było wszystko jedno. Nie pomagały szkolenia z palenia czy to od góry czy z dołu. Zawsze byłem miastowym co się nie zna. W końcu dostała permanentnego bana na kotłownie bo się baliśmy, że nas spali. Raz uratowało nas chyba tylko to, że wróciłem wcześnie z roboty, dym było widać w połowie wioski. Dlatego uważam, że pozostawiając zasypowca w ogóle nie rozwiążę problemu i będę musiał tam jeździć co dwa dni na rozpalanie i sprzątanie, bo wiem że moja teściowa zostawi popiół poprostu na środku piwnicy. To musi się palić cały czas, albo samo rozpalać i gasić. Druga sprawa to duże straty na rurach w samych ścianach. W sypialni ścianę w rogu pokoju mam prawie tak samo ciepłą jak kaloryfer. Nie wiem czy bufor tu pomoże, chyba szybko się będzie rozładowywał. Co do pieca na pelety, to bardzo bym chciał taka zabawkę, ale raczej nie będzie mnie na nią stać. Jutro będę rozmawiał z kolegą mieszkającym parę kilometrów dalej. Wiem tylko że w nowym, ocieplonym domu ma piec za jakieś 10 tys, CWU i spalił przez ostatnią zimę 4,5 t jakiegoś dobrego peletu. W ogóle nie znam szczegółów. Bardzo sobie chwali to rozwiązanie, ale dla mnie jest ono na te chwilę za drogie. Jak zauważył Krisgie, kiedyś jakaś pomoc na pewno będzie potrzebna, ale moja teściowa tak naprawdę właśnie osiągnęła wiek emerytalny i nie jest z nią jeszcze tak źle, a trochę ruchu dobrze jej zrobi. Na pewno nie każę jej nosić worków z węglem.
  7. O mamusie się nie martwcie ;) Do piwnicy wchodzi conajmniej 1,5-2 t kostki. Teściowa ma tylko dorzucić co parę dni do zasobnika i pilnować żeby zamknąć klapę, resztę załatwię sam jak przyjadę od czasu do czasu. Ewentualnie wygarnąć popiół na tacę. Kolegi babcia daje radę to może i ona da, a jakby co podjadę po pracy. Prawdą jest to co napisał Animus propo pylenia przy załadunku. O tym jeszcze nie myslalem, bo ja pracuję w profesjonalnej masce. Może małymi lopatkami nie będzie tak źle... z resztą i tak jak znam teściową będzie to robić z petem w zębach. Bolczaczko Grzałka mnie nie przekonuje. Było tu wcześniej takie rozwiązanie, ale sprzed 20 lat. Resztki wiszą jeszcze na ścianie. Św pamięci teść próbował tak się grzać przez miesiąc i trochę się zdziwił jak dostał rachunek. W tej chwili zimą mamy rachunek 290 zł/mc. I to tylko na programatorze w II taryfie. Sa duze straty na rurach ktore pracuja jak kaloryfery. Dom jest stary i w słabym stanie, włącznie z elektryką i ktoś by musiał to dobrze policzyć. Żona twierdzi że jeszcze pamięta te grzałki z dzieciństwa i koszty były zbyt duże już na tamte czasy. SUSPENSER Dzięki za informację. Właśnie taką mam nadzieję. Przy mrozach -20 też zasypywalem 2x20 kg, a jednak ostatnie trzy sezony były powtarzalne jak pisałem wyżej. W tej chwili szukam jeszcze po necie podobnych wątków i próbuję znaleźć jakiegoś instalatora w okolicy, bo od sąsiadów i znajomych dostaje tylko ostrzeżenia kogo nie brać.
  8. Też bym wolał zdecydowanie gaz, ale najbliższą rurę z gazem mam chyba 3 km w linii prostej. A ludzie tam i tak palą węglem nie wiem czemu. Przez Karczew nie da się przejść w zimowy wieczór. Rozmawiałem z paroma osobami z okolicy, które próbowały ogrzewać butlami znacznie nowsze domy i szybko wracali do węgla, lub przechodzili na pelety. Nie były to domy świeżo zbudowane. A co do termomodernizacji... mam do wykończenia mieszkanie, samochód mi się sypie i najważniejsze, czekam na pierworodnego ;) I dlatego chcę zmienić piec jeszcze w tym roku, bo jak pojadę w delegację to żona nie da rady z małym. Poza tym w tym sezonie będziemy mieszkać jeszcze wszyscy razem Dzięki za informację. Czyli orientacyjnie max dla mocy nominalnej, min dla 30%. Tą średnią dobową z objaśnieniem znalazłem w instrukcji kotła. Zakładam, że jak raz rozpalę piec to będę go wygaszał tylko na czas czyszczenia jeśli jest to konieczne, ale i tak muszę chyba założyć górną granicę 22 kg/dobę na utrzymywanie temperatury. Gdy tylko obecny piec zaczyna mi się wygaszać, to od razu to czuję, a po 2-3 h od zupełnego wygaszenia żaru mam w domu 15-16 stopni zimą. O różnicy w palnikach poczytam na drugim forum, bo widzę, że odpowiadałeś już że sto razy. Dziś byłem na składzie zobaczyć co oferują. W zasadzie ekogroszek 27-29 MJ/kg w tej samej cenie co kostka którą paliłem do tej pory. Facet twierdził, że przy tej samej kaloryczności mogę założyć tonażowo taka samą ilość opału jak przy wspomnianej kostce. Byłoby super...
  9. Założony budżet był moim marzeniem. Teraz wiem, że czeka mnie więcej wyrzeczeń w najbliższym czasie ;) Dodatkowo zrezygnuję na razie z CWU, za rok może mi się to w ogóle nie opłacać, bo teściowa zużywa jednak mało wody. Wiadomo, dobry opał to podstawa i tu na pewno nie będę oszczędzał. Trochę sobie poczytałem o piecach Skam. Wygląda to obiecująco, producent podaje dużo sensownych informacji i w ogóle fajnie, że jest to projekt z tak dużym wsparciem na forum. Dodatkowo cena wydaje się dość sensowna. Na pierwszy rzut oka nie podoba mi się tylko koncepcja dostępu online do sterownika przez ekotlownia.pl, ale dla wielu osób ma to duże plusy. Czytałem o tym na Forum producenta i nie chce tego rozwijać... Na wybór sterownika przyjdzie czas, gdy poznam opinię i projekt od instalatora. Martwi mnie tylko roczny koszt ogrzewania mojego budynku. Obecnie jest to ok 3200 zł przy 3,5 t grubej kostki zadeklarowanej jako ~27 MJ/kg. Wydaje mi się, że dla mnie właściwy będzie piec 12 kW, mimo że ciepło właściwe podaje więcej (piwnica to jakieś 25% budynku): http://cieplowlasciwie.pl/wynik/2kz3 Jeszcze ten sezon mieszkamy tu wszyscy razem. Zakładając pracę pieca z nominalną mocą producent podaje dobowe średnie zużycie na poziomie 20 kg/dobę. Groszki polecane na stronie użytkownika Suspensor i producenta kosztują podobnie co moja tona. Przy 6 mc sezonu grzewczego daje mi to mniej więcej 3700 zł. Trochę więcej, ale wygoda nieporównywalna. Tylko czy takie zużycie jest realne przy mojej nieocieplonej chacie? Ocieplanie w najbliższych 3 latach nie wchodzi w grę. Na forum były wątki z tymi piecami, gdzie, pomijając skopane instalacje i problemy ze sterownikami, zużycie dochodziło do 40 kg i więcej. Dotyczyło to także innych pieców i mam wrażenie, że z moim paleniem to jestem mistrzem oszczędzania :/ Czasu mogę zawsze jeszcze gdzieś przyoszczędzić, lub gorzej się wyspać, ale nie wyczaruję w sezonie dodatkowej kasy na dwa razy więcej opału. Powiedzcie z Waszego lub innych doświadczenia czego mogę się spodziewać po przejściu na ekogroszek i podajnik przy tak starym domu. Wiem, że nikt mi nie da gwarancji i tego nie policzy, bo jest za dużo niewiadomych, ale nie chciałbym wpaść z deszczu pod rynnę... Poza tym czym różni się wersja SKAM-P Plus od Premium? Z opisów zrozumiałem, że palnikiem i że Plus ponieważ ma nieco lepsze parametry jest nowszy. Ktoś to rozwinie? A i jeszcze w pierwszym poście, jak i kiedyś, walnąłem niezłego byka. Przetarłem tabliczkę i moc mojego obecnego kociołka to 16 kW. Obłożony jest na stałe na czterech ścianach płaszcza w komorze spalania szamotem 30 mm. Dodatkowo do 0 zawsze leży tam co najmniej jedna cegła.
  10. Dziękuję za pierwsze odpowiedzi. Już doczytałem, że są sterowniki z czujnikiem otwarcia okna. O tym buforze ktoś mi kiedyś powiedział... Myślałem, że jeśli obwód zostanie odcięty/ wyłączony, to piec idzie dalej i gdzieś to ciepło musi być magazynowanie. Tu nie chodzi o otwarcie okna na 10 min, tylko wietrzenie przez 4h przy temperaturze 0o. Albo pójście do sąsiadki i zostawienie okna dla kota w środku zimy. Ja jestem na etapie pieca zasypowego z górnym spalaniem i każda informacja jak powinna wyglądać instalacja nowego pieca i jaki piec wybrac zeby bylo najprosciej jest dla mnie cenna.
  11. Witajcie koledzy i koleżanki palacze, post wyszedł długi, ale chciałem wpisać jak najwięcej informacji z ostatnich 5 lat. za niecały rok przeprowadzamy się z powrotem do miasta i dom w którym mieszkamy, a raczej jego część będzie użytkowana okazjonalnie (święta/niektóre weekendy). Dom składa się z dwóch niezależnych mieszkań posiadających jednak wspólne media. W drugim mieszkaniu pozostaje teściowa i w związku z tym chciałbym wymienić swój nie taki stary piec górnego spalania na coś w czym bieżąca obsługa ograniczy się jedynie do dorzucania co jakiś czas paliwa. Teściowa jest osobą starszą, mającą swoje lepsze i gorsze dni, a kotłownia znajduje się w prowizorycznej piwnicy... W związku z powyższym chciałbym Was prosić o pomoc we właściwym wyborze sposobu ogrzewania i sterowania, ponieważ sam w ogóle nie mam rozeznania mimo prześledzenia tematów o wyborze pieca z ostatnich miesięcy. Poniżej litania oczekiwań i opisu stanu obecnego. Piec który aktualnie użytkuję to GS opisywany kiedyś w temacie: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/15785-heitz-mini-24-kw-przerobka-na-dolnego-spalania/ Prosiłbym o wskazówki w jakie rozwiązanie iść i jakie firmy polecicie, a najlepiej konkretne modele. Wolę raz zapłacić więcej na wstępnie, a potem oszczędzać na paliwie i czasie. Najważniejszą rzeczą jest wygoda użytkowania dla mnie i teściowej. Zależy mi na jak najmniejszej ingerencji ponieważ zakładamy odwiedziny co 2-3-4 tygodnie. Będziemy mieszkać 30 km dalej. Sporym problemem jest fakt, że oba mieszkania mają zupełnie inne nasłonecznienie i mieszkańców. Mieszkanie teściowej 35 m2 ma dwa pomieszczenia z dużymi, nowymi, ale tanimi, południowymi oknami, nasze mieszkanie 80 m2 posiada tylko dwa parunastoletnie drewniane okna z kratką od strony zachodniej (sypialnia i salon) i po wielkim oknie plastikowym w kuchni i na ganku od strony wschodniej. Nasłonecznienie szczególnie zimą jest bardzo małe. W naszym mieszkaniu nie ma regulacji na kaloryferach (stare głowice zawsze otwarte), u teściowej zamontowaliśmy zwykłe głowice. Teściowa ma nadciśnienie, pali i jest osobą nie przywiązującą wagi do oszczędzania więc jeśli jest jej za ciepło otwiera wszystkie okna bez skręcania kaloryferów. W zasadzie gdy temperatura przekracza +5 stopni czasami zakręcamy jej ogrzewanie na całe dni bo ma otwarte na oścież okna. Dodatkowo "lubi mieć przewiew" więc często piec się hajcuje jak nas nie ma, a okna pootwierane. Dlatego z tego powodu najczęściej ma skręcone dławienie na powrocie jej obiegu. Będę chciał mieć możliwość regulacji tego obiegu na całe jej mieszkanie. STAN AKTUALNY: Lokalizacja: Mazowieckie, powiat Otwocki, gmina Karczew. Budżet wstępnie chciałem wydać do 8 tyś. zł na całą inwestycję obejmującą piec, podłączenie, sterowanie i bufor. Dodatkowo myślę o pociągnięciu CWU do teściowej (proszę o sugestie ws. kosztorysu). Rozwiązanie na lata. Użytkowanie w sezonie grzewczym. Nasze mieszkanie podczas nieobecności też musi być dogrzewane,teściowej cały czas z zastrzeżeniem informacji dalej. Realizacja do października 2017. Budynek parterowy z lat 60/70 XX w. z poddaszem nieużytkowym i podpiwniczeniem pod częścią budynku. Powierzchnia użytkowa to 75+32 = 107 m2. Nieocieplony, podłoga nieocieplona, na strychu jedynie trociny i plewy, część ścian trzywarstwowa, inne jednowarstwowe. Słaba wentylacja grawitacyjna. Pod łazienką, graciarnią i przedpokojem/gankiem podpiwniczenie wg poniższego planu. Nie ma tam kaloryferów, ale same rury (obłożone szmatami, gipsem i pianką <tam gdzie były mniejsze przekroje>)) oraz piec dają dużo ciepła - zimą temperatura nie spada poniżej 16-18 stopni mimo wentylacji przez dziury w drzwiach. Nie przewiduję w najbliższym czasie remontów lub jakichkolwiek innych inwestycji w ten dom. Jedynie wymiana pieca i związane z nim prace. Mam na głowie remont przyszłego mieszkania i inne inwestycje. Piec jest niestety koniecznością. Kotłownia w piwnicy z małym wejściem z zewnątrz. Wysokość kotłowni 175 cm. W piwnicy jest klepisko. Komin. Wymiary przewodu kominowego 14 x 28 cm, wysokość 11 m + 1 m w dół w piwnicy. Komin wymurowany z jakiejś białej cegły jak reszta domu, tylko to co ponad dachem z cegły klinkierowej. Komin znajduje się w rogu piwnicy. Zły stan, przez niewłaściwe palenie teściów były przecieki smoły od strony sąsiada i na strychu (mury nieocieplone). Dym się nie wydobywa bokami. Komin wisi na fundamencie budynku na poziomie zero, nie jest prosty. W piwnicy, która jest jakby podkopem pod budynkiem jest zabudowana część pod kominem z której wystaje czopuch. Zdarzało się ulatnianie dymu w tych miejscach po zatkaniu komina. Dziś miałem do spalenia parę kartek dokumentów. W piwnicy ok 16 stopni, na dworze 25. Zadymiłem całą piwnicę. Zimą problem ze spalinami miałem tylko raz przy mrozach -30 stopni i niepaleniu przez dobę. Instalacja C.O. w naszym mieszkaniu działa przyzwoicie grawitacyjnie. Dodatkowo jest trójbiegowa pompa obiegowa. Rury w okolicy pieca na zasilaniu to 1,5" albo 1,1/4". Na powrocie obiegu teściowej (obieg A) znajduje się zawór grzybkowy dławiący z możliwością całkowitego zamknięcia. Zawsze jest zdławiony. Układ C.O. otwarty z naczynkiem przelewowym na strychu. Rury przelewu służą za kaloryfer w łazience obiegu B. Wszystko mniej więcej wg schematu poniżej. Pion naczynka przelewowego znajduje się w innym pomieszczeniu piwnicy ok 8-9 m po ścianach od komina. Obecnie jest on za pierwszymi kaloryferami. W obu mieszkaniach stare kaloryfery żeberkowe wg schematu. W mieszkaniu teściowej z nowymi prostymi głowiczkami. U nas stare głowice, które zawsze są rozkręcone poza tą przy drzwiach wejściowych grzejnika B1/1. Gaz i olej nie wchodzą w grę - na mojej wiosce nie ma błękitnego paliwa, olej jeszcze nikomu tu się nie opłacił. Na składach jest węgiel w każdej gramaturze, ekogroszek którego nie znam, podobno dobry pelet, ale na oczy niczego nie widziałem. LISTA ŻYCZEŃ: Wstępnie myślę o piecu na ekogroszek z podajnikiem ślimakowym, ale to wszystko co wiem. Z obliczeń wynika moc 13 kW + ewentualnie 3 kW na wodę, ale raczej ten zapas nie będzie potrzebny (info dalej). Chciałbym, aby piec spełniał przyszłe założenia ustaw antysmogowych, ale u nas na Mazowszu na razie cisza. Z drugiej strony nie chcę płacić za coś czego nie potrzebuję. Ze starego budownictwa tylko ja się bawię w palenie eko - sąsiedzi przez pierwsze lata pytali czy w ogóle palimy, czy siedzimy bez ogrzewania ;) Kontrola i zmiana parametrów online, najlepiej przez zewnętrzny serwer - internet GSM, nie mam stałego IP (sprawy sieciowe ogarnę sam). Minimum ingerencji w proces palenia przez teściową. Najlepiej jeśli będzie mogła jedynie systematycznie co jakiś czas dorzucać małym partiami paliwa do zasobnika. Nie może ingerować w proces palenia, pozostawić otwartych niechcący drzwi itp. Możliwość przygotowania pieca zdalnie do okresowego czyszczenia (np. każę go wygasić i jak przyjeżdżam w tygodniu na chwilę do teściowej od razu mogę się zabrać do roboty). Jak najrzadsze czyszczenie - przewidujemy przyjeżdżać regularnie co 3-4 tygodnie. Wiem, że teściowa tego nie zrobi nawet jeśli będzie to bardzo proste. Spory popielnik. Możliwość niezależnej regulacji temperatury w obu obiegach (mieszkaniach). Bufor ciepła na wietrzenie mieszkania przez teściową, wykrywanie otwartych okien ogarnę chyba sam, ale chciałbym sterownik, który ma taką opcję lub coś podobnego - jakieś wejście sygnałowe któremu zasymuluję tę informację. Myślałem o dodatkowym sterowaniu zaworem z siłownikiem, ale nie mam rozeznania co oferuje aktualnie rynek. Chciałbym mieć możliwość podgrzewania wody do mieszkania teściowej (muszę pociągnąć dodatkową rurę z piwnicy przez jedno pomieszczenie. Termostaty, albo inne rozwiązanie na CWU (może być i ręczne) - żeby latem można używać termy elektrycznej na tym samym obiegu wody, a w sezonie grzewczym piec. Pożądana możliwość awaryjnego ogrzewania bez zasilania elektrycznego lub rozwiązanie niskonapięciowe (zdarzają się wyłączenia podczas niepogody -> dodatkowe ruszta w piecu na ekogroszek). Mam gdzie składować paliwo pod dachem zarówno w piwnicy (do 1,5 t) jak i poza nią, pomieszczenia suche. Preferuję jednorazowe kupowanie opału w większej ilości i spokojne wysuszenie. Na początek zdaję sobie sprawę, że nie warto kupować dużej ilości niewiadomego paliwa. Jestem konstruktorem mechanikiem z podstawową wiedzą dotyczącą elektroniki i elektryki. Wiele dodatkowych spraw mogę ogarnąć sobie sam, ale sterownik musi mieć możliwość ich uwzględnienia. Historia palenia: Swój aktulany piec to Heitz Mini 24 kW opisywałem kiedyś w wątku: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/15785-heitz-mini-24-kw-przerobka-na-dolnego-spalania/ Niestety ze względu na gabaryty nie dało się go łatwo przerobić na dolniaka i pozostałem przy klasycznym układzie górnego spalania. Cała komora została wyłożona płytkami szamotowymi. Dodatkowo w cieplejsze dni wrzucone od 1 do 3 cegieł szamotowych. W wymienniku ciepła znajdują się proste zawirowywacze. Do dodatkowego wymuszenia przepływu pompa obiegowa nastawiona na najniższą prędkość. Sterowanie powietrzem pierwotnym miarkownikiem ciągu + powietrze wtórne w klapie zasypowej z ręcznie regulowaną zasuwą i kierownicą ustawioną pod kątem 45 stopni na palenisko. Po próbach z różnym paliwem zdecydowałem się używać najmocniejszego dostępnego węgla (dostawca deklaruje 28 kJ w gramaturze grubej kostki, ostatnio 880 zł/1 t.). W takim układzie zużywałem przez ostatnie 3 lata od końca października do połowy kwietnia do 3,5 t paliwa. Rozpałka zrzynami sosnowymi, produkcja popiołu od 1 do 2 worków miesięcznie. Temperatura w domu do max 19-20 stopni (duże straty). Nastawiona za pomocą miarkownika temperatura na wyjściu pieca średnio 75 - max 80 stopni podczas dużych mrozów. Palenie z przekładaniem żaru dwa razy dziennie podczas zimy - 5:00 podmianka paliwa z dużą ilością żaru, 18:00-19:00 piec na wygaszeniu. Dziennie przy ostatnich zimach średnio wychodziło na oko do 20 kg przy temperaturach -5o. Przy takim paleniu dym widzę tylko przy rozpalaniu, a wymiennika w tym roku w ogóle nie skrobałem - przy podmianie żaru jedynie wygarniam sadzę i popiół z półek. Oglądałem katalog SASa, ale wszystkomający Solid 14 kW trochę mnie przeraża ceną. Dodatkowo ze względu na komin ustawiony w rogu i niską piwnicę miałbym problem z czyszczeniem go, a "turbulatora" w ogóle bym nie wyjął. U-RET 15 kW jest już trochę za mocny, posiada wymiennik poziomy, który rozumiem, że trzeba częściej czyścić, a znam na tyle teściową, że wiem że tego nie zrobi nawet co trzeci dzień. Dodatkowo za moduł ETH i GSM musiałbym dodatkowo płacić i ma chyba dużo mniej funkcji w sterowaniu. Nie wiem czy tam jest retorta ruchoma czy zwykła. Defro ma tyle modeli podobnych do siebie, że głowa mnie boli :) Ogrzewanie.pdf
  12. Koledzy, pytanie na szybko bo mam właśnie problem z nowym węglem. Kupiłem coś z Katowickiego Holdingu ale nie wiem dokładnie co, bo oczywiście certyfikaty certyfikatami, ale sprzedawca nie powie mi która część hałdy jest skąd. Sam mam niewielkie doświadczenie w ocenie węgla. W mojej okolicy zbyt dużego wyboru niestety nie ma. Brany na próbę workowany orzech palił się bardzo ładnie ale widać że był bardzo kaloryczny - dużo ciepła, ale też ostre dymienie i sporo sadzy na początku. Wydaje mi się że kupiłem węgiel równie kaloryczny, ale może być mokry. Do tej pory paliłem przez dwa lata mieszaniną różnych węgli na wybór których nie miałem wpływu, ale po wysuszeniu (przez te dwa lata) ostatnie dni kiedy zbierąłem resztki z dna piwnicy były bardzo dobre. Palę od góry i już dawno nie miałem problemu z kopceniem, smołowaniem itp. Wydaje mi się, że palenie od góry opanowałem bardzo dobrze. Od paru dni palę nowym węglem i mam przedewszystkim problem z niską temperaturą - dochodzi maksymalnie do 60oC. Miarkownik rozkręcony do 80oC a rury ledwo ciepłe. Po wyłączeniu pompy czasami szybko się nagrzewa, ale tylko czasami. Wcześniej wystarczały 3h do zagrzania całej instalacji od totalnego zimna, a teraz nie starcza nawet 10h (cały wsad). Z całego wsadu wychodzi bardzo mało popiołu ale za to bardzo rdzawego (nie ma białego pyłuu jak wcześniej). Do tego sporo niedopałków, spieków nie zaobserwowałem. Węgiel jest bardzo czarny, błyszczący, jak go ładowałem do piwnicy to widziałem że ma sporo siarki o czym wcześniej nie wiedziałem. Pali się tak jakby chciał ale nie mógł - bardziej tylko żaży i ostro gazuje. Czasami słychać jakby pękał od wewnątrz. Płomień jest ciemno pomarańczowy, po wrzuceniu trochę drewna gazy zaczynają się palić i zmienia się na ładny mocno jasny kolor. Niestety obawiam się, że sam węgiel jest mokry bo kupowałem go w najmniej odpowiednim momencie, ale nie miałem wyboru. Sprzedawcy w mojej okolicy nie wiedzą co to jest typ 31, 32, 33. Oni rozpoznają tylko bombowy i ten słabszy. Ja mam niby ten bombowy. Czy możecie mi doradzić co z tym zrobić? Czy problemem jest to że węgiel jest mokry, czy to że zbyt kaloryczny? Paliłem na parę sposobów - z szybkim i wolnym rozpalaniem. Sterowanie miarkownikiem o małej bezwładności. Powietrze wtórne niestety tylko przez lekko uchylone - rozszczelnione drzwiczki. Piec zwykły górnego spalania klasyczny. Jedyna modyfikacja to wyłożone szamotem boczne ścianki co na pewno nie powoduje problemów bo palę z szamotem już miesiąć i na starym węglu było bardzo dobrze. Dziś próbowałem także palić z małą ilością powietrza pierwotnego, ale niestety nic to nie daje - rury są zimne, a piec się dusi. Chyba że wrzucę na górę trochę drewna...
  13. Panowie, bardzo dziękuję za Wasze posty. Przepraszam, że odpisuję po miesiącu, ale te wszystkie przygotowania, potem urlop i wreszcie wakacje sprawiły, że dopiero zaczynam się ogarniać... Po waszych postach widzę jak mało tak naprawdę wiem o tych piecach. Zawsze mi się wydawało, że w klasycznym układzie pieca DS powietrze główne zawsze jest podawane od góry. Tak jak w piecu GS od dołu. Właśnie po to, żeby się wszystko nie paliło i było zasysane w dół. Dlatego Wasze posty trochę mnie wytrąciły z równowagi. Jak na tym obrazku po lewej: http://img505.images...lnykociopv7.jpg Przed urlopem, miesiąc temu, rzutem na taśmę kupiłem cegły szamotowe w castoramie i wyłożyłem nimi boczne ściany komory. Były prawie na wymiar (64x114x240 mm). Wyłożyłem boczne ściany bez przyklejania - po prostu ciasne pasowanie i dość dobrze dosunięte do ścianek. Wcześniej wyskrobałem ściany. Przed wyjazdem paliłem tylko dwa razy i wszystko było ok - moc oieca się zmniejszyła, czas pozostał ten sam, a paliwa poszło dużo mniej. Ale było ciepło. Potem parę razy paliła teściowa i wymiennik aż się zalepił smołą ale ścianki boczne zostały oczywiście oszczędzone. Teraz palimy na noc od góry, czyli po staremu i muszę przyznać, że przy temp na miarkowniku około 60-70oC pali się tyle co wcześniej ale moc jest za mała. Nie miałem okazji tego dob rze poobserwować, ale instalacja baaaardzo wolno się nagrzewa (pompa obiegowa na I). Nawet po rozpaleniu całego wsadu przy naprawdę czystym wymienniku czopuch jest dość gorący a rura w domu ledwo ledwo. Ciężko powiedzieć jak jest gdy instalacja się nagrzeje i zapalę od razu drugi raz, ale wydaje mi się, że moc jest za mała. Mam jeszcze takie same cegły tylko połówki - płytka grubości 30 mm. Chciałem w weekend zamienić na nie ścianki boczne, ale nie ustawię ich jedna na drugiej jak te duże, a nie wiem czy zdobędę ten czerwony silikon. I teraz pytanie na szybko - czy jeśli on jest do 300oC to czy jest odpowiedni do komory spalania? Co z rdzewieniem ścian pod płytkami? Byłem trochę zdziwiony jak odsunąłęm dwie cegły - pod spodem jest sucho ale rdzawy nalot jest gruby. W tej chwili niewiele mogę zrobić z tego co mi napisaliście. Ogarniam się w pracy po urlopie bo dużo się tego uzbierało i powoli przeprowadzam graty do żony. Jak tylko się ogarnę chciałbym Wam przedstawić koncepcję o jakiej wcześniej myślałem, ale muszę to rozrysować, a teraz wracam z roboty, coś ogarniemy z przeprowadzką i idę spać :/ W międzyczasie prosiłbym jeszcze o info ogolnie o piecach DS dlaczego to powietrze jednak od dołu a nie od góry jak na powyższym rysunku. Gdzie mogę ewentualnie coś o tym poczytać tak konkretnie?
  14. Dziękuję wszystkim za rady i uwagi. Niestety nie mogłem podjąć tematu i odpowiedzieć - mamy kupe spraw do załatwienia tuż przed ślubem. Nawet nie zaczęliśmy jeszcze palić... Poniżej moje pytania bo chyba czegoś nie rozumiem. @Gondoljerzy Wiem że moc spadnie, chociażby dlatego, że jak rozumiem przy krótszych przepałach część wymiennika który tworzą też boczne ścianki (płaszcz) będzie niewykorzystana. Sama objętość palącego się wsadu będzie mniejsza w danej chwili. Mi najbardziej zależy na stałym paleniu bez wygaszania i zmniejszeniu zużywanego paliwa. Jeśli chodzi o drugi piec to nie wchodzi to w grę. Nie rozumiem tego, że powietrze pierwotne ma iść z popielnika. Patrząc kiedyś na schematy zawsze mi się wydawało, że ma iść od góry przez cały wsad. Odwrócone działanie pieca górnego spalania jaki teraz mam gdzie powietrze idzie od samego dołu przez cały wsad na górę. Możesz mi to wytłumaczyć, czemu może być podawane na dole prosto w strefę palenia. Rozumiem, że ruszt musi zostać zabudowany, żeby nie szło od razu do kanału. @HP79 Czemu ten ruszt ruchomy jest tak ważny? Czy przy ruszcie stałym (nie jest to wodny) będą aż takie problemy z rusztowaniem popiołu? Miałem pierwotnie koncepcje aby go zupełnie wywalić i wstawić tam coś pochyłego ze skosem od ściany tylenej do przodu, a drugi wyżej od drzwi zasypowych na ścianę tylną, tak aby się trochę zawieszało, ale nie analizowałem tego głębiej. Niestety jeśli coś ruszę to na szybciocha :( Jeśli się nie wyrobię z jakąkolwiek modyfikacją to zastosuję to co doradziłeś ze zmniejszeniem komory zasypowej na całej wysokości. Powiedz mi tylko czy zmniejszenie szerokości z 310 na 120 mm nie jest przesadą? Oczywiście wiem że mógłbym to regulować wyjmując i dokładając cegły. Jeśli chodzi to teściową to ona nie uznaje kompromisów, jeśli jest czym to zasypuje aż się nie da zamknąć drzwi, rok temu mieliśmy przez przypadek naprawdę dużą kostkę, aż trzeba było rozłupywać ;) A pytania do dalszej części Twojej wypowiedzi. Ad. 1 O co chodzi z tymi palnikami? Rozumiem że to miejsce na pelnisko, rozumiem, że dajesz w uproszczeniu płaską płytę o powierzchni rusztu/dna pieca z przerwą z przodu na powietrze i wspierasz ją na ruszcie. Czy ma ona jakieś otwory? O co Ci chodziło z "ruchomością przegarniacza"? Ad. 2 Rozumiem że ten skos to pod tylną ścianą. W celu zsypywania się ewentualnie popiołu czy żeby powietrze się wślizgiwało? Ad. 3 Czemu wlot ma być węższy niż szerokość komory? Ad. 4 Rozumiem, że pod ruszt ale przed płytę będącą palnikiem? Powietrze od razu idzie do góry nad płytę i pełznie po jej powierzchni? Ad. 5 Mam już swój pomysł na to ale będę potrzebował spawania - nie mam ani spawarki, ani umiejętności a znajomy spawacz dość daleko. @SONY23 Dzięki za zachętę :) Jeśli chodzi o kanał to też mi się wydaje, że sam się oczyści. Jeśli chodzi o przegarnianie, to naprawdę uważasz, że będzie aż tak często? Ogólnie w popielniku jest sporo miejsca, ale jeśli go zabuduję to może być rzeczywiście problem. Dlatego wcześniej myślałem o pochylni z blachy i płytek od przedniej ściany, do tylnej pod kanał, z otworami na poiół spadający na ruszt, ale to znacznie zmniejszy rozmiary komory. Ogólnie nie myślałem wcześniej dużo o rusztowaniu, ale myślałem że będę mógł zaglądać do pieca tak jak teraz po 6-8h. Musi to wytrzymywać 12 h kiedy jestem w robocie i przejazd. Skoro powietrze pierwotne idzie dołem przez popielnik to po co w Defro DS jest dodatkowa regulowana kratka w drzwiach zasypowych? Nie ogarniam co takiego szczególnego jest konstrukcji tego pieca poza kanałami na powietrze wtórne? Chodzi o listwę z otworami jako dysza na plecach? Najlepsza wysokość to...? Dolna krawędź przegrody? Sam silikon bez zaprawy wystarczy? Do blachy kotła to się domyślam że będzie się ładnie wszystko trzymało, ale cegła do cegły też warto silikonem? @SAMBOR Dzięki ale nie rozumiem jak ta ramka miałaby być palnikiem. W jakim sensie i jak usytuowana? Reasumując mam następujące pytania i wybaczcie że nie szukam najpierw w sieci ale naprawdę ledwo udało mi się odpisać :( 1. Dlaczego powietrze pierwotne idzie przez drzwi popielnika od dołu a nie od góry przez zasypowe gdzie łatwiej byłoby uniknąć przelotu od razu do kanału? Dla mnie uniknięcie robienia teraz klapki w górnych drzwiach to super wiadomość bo mogę jutro kupić cegłu i w sobotę coś wymurować na próbę. 2. Co normalnie daje ruchomy ruszt poza tym że nie trzeba otwierać drzwi i się zchylać? Czy tak nie trzebaby chodzić co chwilę i przegarniać tylko w wygodniejszej pozycji? Czy nie ma innych rozwiązań ze stąłym rusztem aby uniknąć częstego chodzenia? Na tym mi bardzo zależy aby palić długo bez chodzenia a obsługę ograniczyć do zasypania i wygarnięcia na tacę popiołu. 3. Czy uda mi się chwilowo palić bez powietrza wtórnego? Wiem, że to obniżenie efektywności i wyrzucanie w komin paliwa, ale muszę zacząć palić, a w najbliższym miesiącu nie zrobię dysz bo zaraz po ślubie wyjeżdzamy. W tym czasie teściowa musi palić i nie mogę jej tego bardzo skomplikować. Jeszcze raz dzięki za pomoc!
  15. Witam wszystkich. Mam oto taki temat i bardzo proszę o pomoc. Posiadam (prawie) piec GS Heitz Mini chyba 24 kW. Dokładnie nie pamiętam a nie widzę go codziennie bo stoi u narzeczonej. Niemniej mam z nim dwuletnie doświadczenie. Jest to typowy piec górnego spalania bez żadnego dolotu powietrza wtórnego (realizowałem przez rozszczelnienie drzwi, ale z zabezpieczeniem przed otwarciem). Dziurawa klapka powyżej żeliwnego rusztu i miarkownik – to wszystko co posiada ten piec. Piec ogrzewa CO dwóch mieszkań w jednym domku. Zero ocieplenia, jedno mieszkanie (mniejsze 35 m2) cieplejsze, nasłonecznione od południa, drugie (80 m2) ciemne zimne, z małym dostępem słońca. Zimą jest padaka – po nastawieniu na miarkowniku 70-80oC, mrozach 10-20oC w mieszkaniu temperatura wynosi ok 20-21oC. Gdy piec wygaśnie po 2h jest już 16oC. Zarzucenie całego kotła i rozpalenie od dołu daje do 8h palenia (w sumie), a od góry 10-12. Z przekładaniem żaru na górę 14-16. Chciałbym go przerobić na piec dolnego spalania jednak potrzebuję Waszej rady bo jestem mieszczuchem. O tym piecu wydaje mi się że wiem sporo bo od dwóch lat w weekendy byłem jego stałym użytkownikiem, a za miesiąc będę miał z nim do czynienia non-stop. Moje oczekiwania: wydłużony czas palenia, brak smołowania, oszczędność paliwa stały przebieg procesu spalania po rozpaleniu (teraz kontrola jest bardzo ograniczona i uciążliwa, a strata kominowa po rozpaleniu spora, piec osiąga temperaturę po 2-3h), oszczędność czasu – chcę tylko wrzucać węgiel i się nie bawić w przekładania żaru, ani codzienne poranne i wieczorne rozpalanie. W tej chwili dużym problemem jest smołowanie i kopcenie gdy pali przyszła teściowa, z kolei nie wymagam od niej przekładania żaru, ale sam nie upilnuję przed nią kotłowni. Mnie z kolei męczy stałe palenie od góry. Czytałem swego czasu trochę o paleniu od góry na pewnym znanym forum budowlanym, ale nie chcę już czytać całego wątku. Koncepcję znam i przyswoiłem pewną dawkę wiedzy, ale niektóre rzeczy mogę mylić. Zostało mi bardzo mało czasu przed sezonem i dlatego proszę o wyrozumiałość i praktyczne porady co jak i czy w ogóle warto przerabiać. Ocieplenie domu ani modernizacja kotłowni nie wchodzą w grę. Pomysł mam taki, aby wymurować płytą szamotową przegrodę od góry do dołu, zaślepić otwór klapki przy popielniku, wyciąć otwór w drzwiach zasypowych oraz wykonać tam klapkę sterowaną miarkownikiem, wykonać z boku po ruszcie dolot PW przez rurę prostokątną spawaną z przebiciem przez kołnierz drzwi popielnika z możliwością sterowania ilością powietrza. Pytanie do Was jak najlepiej to zrobić. Na rysunku i zdjęciach widoczny jest obecny stan i kluczowe wymiary. Piec został częściowo wyczyszczony, pod tym co zostało z palenia od dołu nie było dużo rdzy, a to co widać to nalot powstały przez tydzień, dosłownie do starcia palcem. Piec dodatkowo posiada niewielki kanał powietrzny pod ruszt zaślepiony z tyłu pieca płytką – zgaduję że na dmuchawę chociaż w instrukcji tego nie było, a znalazłem ten kanał dopiero po gruntownym wyczyszczeniu. Moja koncepcja i pytania: 1. Szczelina pod półką wymiennika, między komorą spalania a wymiennika ma 50 mm szerokości i jest na plecach komory spalania. Chciałbym wymurować z góry na dół ściankę z płytek szamotowych. Pytania: 1.1 czy umieścić ją w odległości 50 mm jak szerokość górnej szczeliny, czy innej? 1.2 jaką przerwę zostawić nad rusztem, jaki wymiar? 1.3 jakiej grubości płyty użyć? 1.4 jakiej zaprawy użyć, są chyba takie ogniotrwałe, ale jakakolwiek się nada? Widziałem że ludzie murowali prosto do ścianek pieca. 1.5 czy między ścianką z płytek a ścianą kotła dać jakieś dystanse, żeby ścianka się nie połamała przy zasypywaniu węglem? Nie znam trwałości szamotu. 1.6 czy między ścianką z płytek a ścianką pieca umieścić jakieś stałe zawirowywacze? 1.7 czy potrzebuję jakiejś specjalnej płyty czy każda się nada, na co zwrócić uwagę przy zakupie? 1.8 czy w komorze zasypowej mogą się gromadzić gazy, czy wykonać w ściance z płytek jakiś niewielki otwór pod półką wymiennika (pod szczeliną między komorami) w celu wysysania gazów? (boję się żeby to kiedyś nie strzeliło po otwarciu drzwi zasypowych). 2. Uszczelnić wszystkie drzwi nowym sznurem, oraz zaślepić obecny otwór powietrza płytką stalową i silikonem – tak aby dało się to może kiedyś odtworzyć. 3. W drzwiach zasypowych wyciąć otwór i tam zrobić klapkę - mam wstępną koncepcję, ale chętnie posłucham rad, wiem że musi to być szczelne i równe. Chcę to powycinać szlifierką z blachy 2-3 mm, pospawać ramkę i do drzwi u znajomego spawacza, pospawać dodatkowe płytki aby zasłonić izolację która prawdopodobnie jest w drzwiach i podłączyć do miarkownika. Jednym słowem kopia tego co jest obecnie na dole. Moje pytania: 3.1 jakiego rozmiaru zrobić otwór powietrza, tutaj już pierwotnego? 3.2 czy przydadzą się jakieś dodatkowe bajery? 3.3 czy zrobić to najwyżej jak się da na drzwiach czy w innej pozycji? 3.4 jak najlepiej wykonać szczelną klapkę i ramkę, są jakieś sprawdzone rozwiązania? 4. W wymienniku umieścić jakieś zawirowywacze, bo czopuch zawsze jest gorący (ciąg mam dobry w każdych warunkach mimo niskiego komina i wysokości sąsiadującego dachu). 5. Teraz najlepsze. Chcę z boku kołnierza na którym zamykają się drzwi popielnika wyciąć kwadratowy otwór i cztery otwory na śruby. Od środka puścić po bocznej ścianki do pleców pieca kwadratową rurę, z kołnierzem, przykręcaną do tego otworu i uszczelnianą na kołnierzu silikonem ogniotrwałym. Z drugiej, zewnętrznej strony otworu zrobić drugą rurę z jakąś klapką sterowaną ręcznie ze stałą nastawą (na razie), także z kołnierzem i tak samo mocowaną na tych samych śrubach. Znajomy spawacz twierdzi że wszystko szczelnie dospawa. Rura wewnątrz popielnika miałaby iść po żeliwnym ruszcie z boku w celu nagrzewania PW i dochodzić na tylną ścianę i teraz pytania: 5.1 jak najlepiej zakończyć tę rurę – jakaś dysza, rura z otworkami w poprzek paleniska czy jakoś inaczej? 5.2 na jakiej wysokości ma być „wtrysk” PW – zostawić na poziomie rusztu, czy pociągnąć do góry za ścianką z płytek szamotowych, jeśli montaż to umożliwi? 5.3 jaki przekrój rury zrobić, nie mam zielonego pojęcia ile tego powietrza ma tam dochodzić, czytałem że niewiele, ale prosiłbym o orientacyjny rozmiar czy profil 40x40 czy 20x20 czy coś innego? 5.4 jaki najlepiej sprawdzony układ klapki PW w tym wypadku wykonać? (chciałbym aby rura na zewnątrz szła trochę do góry? 5.5 czy profil puścić po ruszcie czy w popielniku na samym dole? (chyba lepiej się nagrzeje po ruszcie i łatwiej popiół wybierać) 6. Czy na tylnej ściance w miejscu paleniska umieszczać jakieś dodatkowe elementy np. płytki szamotowe jako coś co w sieci było określone „palnikiem”? Rozumiem że ma to na celu wykonanie bufora cieplnego między zimną ścianką pieca a płomieniem w celu uniknięcia smołowania? Do jakiej wysokości wykonać taki palnik i czy tylko na tylnej ściance? Jakiej grubości szamotu użyć? 7. Czy konieczne są jakieś dodatkowe elementy, typu jakaś płyta pochyła z przodu pieca kierująca paliwko w szczelinę (przeciw zawieszaniu się węgla), czy na razie to pominąć? Obecna komora zasypowa/spalania jest niewielka, a ściana z płytek jeszcze ją zmniejszy. 8. Macie jeszcze jakieś pomysły?

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.