Panowie, co do kotła to można kupić Lamborghini jak i Fiata. Jeden i drugi zawiezie do celu, kwestia komfortu, choć przy tym Lamborghini biorąc realia naszych dróg to wielki znak zapytania. Tak samo z kotłem. Kwestia instalacji i jakości opału.
czasami lepiej zainwestować w lepszą jakość i strukturę samej instalacji a kocioł kupić tańszy, zawsze łatwiej taki wymienić, bo instalację, czyli sedno całego ogrzewania już mamy.
Co do serwisu, w okolicach miejscowości X będzie ok, a w okolicach miejscowościach Y,Z,A,....n, będzie do kitu.
Z drugiej strony mam kocioł jaki mam i serwisanta widział przy uruchomieniu i przy dwóch albo trzech rocznych gwarancyjnych przeglądach. To tyle. Co sie przez 7 lat popsuło? rura spiro od podawania pelletu się stopiła, ale to moja wina, bo nie chciało mi sie wyczyścić rury od kotła do komina. Kupimy kocioł X firmy XXX i dany egzemplarz będzie sie psuł na potęgę a firmy YYY serwisanta oprócz obowiązkowych gwarancyjnych przeglądów nie zobaczy na oczy.
Co może popsuć się w takim kotle? głownie elektronika i ewentualnie coś w palniku, jeśli skomplikowany i ma dużo ruchomych elementów. No i pozostałe elementy jeśli mają dużo ruchomych części. Może tez zgnić jak mamy źle zrobioną instalację.
Co do samej instalacji i jej automatyki typu sterowane głowice, termostaty zdalne itp. to tylko pudrowanie syfa. Jeśli instalacja jest zrobiona poprawnie i dobrze "zestrojona" to takie coś jest zbędne a nawet niewskazane. Pamiętajmy, ze żyjemy w malutkich domach 100-200m2 a nie w pałacach, zamkach itp gdzie czasami salon jest wielkości naszego całego domu, to nie bloki ani biurowce. Róbmy to z głową.
co do wyboru kotła. w miarę prosty aby łatwo sie go czyściło(kocioł sam sie nie wyczyści, nawet jak ma w sobie mnóstwo dodatków), ale z dobrym sterownikiem.