Mój pierwszy sezon w domku 160m2 rok budowy 2001, skopana instalacja, kocioł ledwo zipie, przewód dymny to dwa kanały 14x14 połączone razem przez jakiegoś partacza ale z spalania jestem zadowolony bo poszło 3,5 tony węgla. W domu nie schodziłem poniżej 23 st, temp. spalin 230C - 250C żeby zapewnić odpowiedni ciąg teraz przepalam raz dziennie. Ten rok to poprawki po pseudo fachowcach. EEHHH