Witam
Od siedmiu lat jestem "szczęśliwym" posiadaczem takiegoż kotła:
w którym paliłem wedle instrukcji: zwilżyć miał, zasypać do pełna, podpalić - gotowe.
Po tych siedmiu latach tak wygląda komin na nieużywanym (jeszcze) piętrze:
Pytanie moje jest następujące: co mogę zrobić, aby pozbyć się tegoż problemu? Jak palić w takim kotle, by w przyszłości uniknąć podobnej sytuacji?
Rysiek