Przy takim zużyciu węgla nie liczyłbym na porównywalne rachunki za gaz,wyjdzie Ci 2x tyle
Sporo tego węgla hajcujesz
Albo nieekonomicznie palisz,albo metraż b.duży
Ja przy 120mkw średnio ocieplonego domu z początku tego wieku spalałem 3T węgla przy stałopalności 24h/dobę,w domu 24 stopnie
CWU z gazu
Od tego roku przeszedłem na ogrzewanie gazem za pośrednictwem kotła kondensacyjnego
Co prawda w tym roku prawdziwej zimy jeszcze u nas nie było,więc moje spostrzeżenia są mało miarodajne,ale przy obecnych temperaturach gdzie w domu utrzymuję ok 23st spalam na dobę 10m3 gazu razem z CWU
Wychodzi z tego ok 700zł/miesiąc w okresie grzewczym
Trzeba liczyć co najmniej 6mcy grzania,a wiadomo że dłużej to trwa,to za sam okres grzewczy wychodzi 4200zł
Węgla spalałem 3T,czyli licząc z nawiązką 3000zł plus CWU którą podgrzewałem gazem ok 6x100zł ,razem 3600zł za sezon grzewczy
Jak można zauważyć gaz wychodzi mnie 600zł drożej na sezon grzewczy i o 1-1,5 stopnia chłodniej w domu
Machnąłem na te 600zł ręką,bo wygoda ogrzewaniem gazem nieporównywalna
W domu trochę chłodniej? nic to,można się przyzwyczaić 23st w zupełności wystarcza,24st było za gorąco,ale do tego też można się przyzwyczaić :)
Jest tylko jedno ale o którym pisałem wcześniej,nie było w tym roku jeszcze prawdziwej zimy
Przy dłuzej utrzymujących się temperaturach minusowych całodobowych zuzycie gazu byłoby z pewnością duzo wieksze,a węgla nigdy nie spaliłem więcej jak 3T,z resztą kupowałem go po 850zł więc następne 450zł na korzyść węgla,bo wcześniej cenę zaokrągliłem do 1000zł/T
Reasumując,nie daj się zwieść bujdom że przy nieocieplonym domu ogrzewanie gazem będzie tańsze,bo albo ktoś nie umiał ekonomicznie palić w śmieciuchu,albo grzejąc gazem ma 3st niższą temperaturę w chałupie niż wtedy kiedy palił węglem
Jeśli ktoś ma dobrze ocieplony dom i podłogówkę z pewnością ogrzewanie gazem wyjdzie tanio z dużym komfortem termicznym
Przy nieocieplonym domu bym na to nie liczył