Skocz do zawartości

szpenio

Stały forumowicz
  • Postów

    758
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    37

Ostatnia wygrana szpenio w dniu 26 Lutego

Użytkownicy przyznają szpenio punkty reputacji!

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom 40 lat, w trakcie ocieplania (na razie ocieplono ławę i dół - wysokie suteryny mieszkalne - mur z cegły 40cm +styropian 12cm), plus parter, do ogrzania ok. 200m kw.
  • Instalacja
    Stara instalacja grawitacyjna, grube rury, grzejniki żeliwne i kilka nowych, od kilku lat pompka na powrocie
  • Źródło ciepła
    MPM DS WOOD 18KW

Ostatnie wizyty

2200 wyświetleń profilu

Osiągnięcia szpenio

Mentor

Mentor (12/14)

  • Maszyna do postowania Unikat
  • Bardzo popularny Unikat
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji
  • Miesiąc później

Najnowsze odznaki

645

Reputacja

  1. Niezłe jaja 😅, komin zaślepiony blachą, a kamerą podobno chmury było widać.
  2. Moim zdaniem wykładanie wymiennika szamotem w górę za palnikiem jest błędem, bo izoluje wymiennik i nie przejmuje on ciepła z płomienia, a dopalania i tak nie ma na tych cegiełkach. Jeden szamot naprzeciwko otworu palnika w zupełności wystarczy. Zlikwidował bym też to szamotowe korytko w komorze zasypowej, bo to aby źródĺło kłopotów z zawieszaniem opału. Według mnie póki nie będziesz układał drewna w poprzek komory, to zawsze będą wypalać się dziury, ale drewno zapewne już docięte na wymiar, więc jest problem . Układanie polan w poprzek powoduje, że one cały czas napierają na ściankę z palnikiem i zjeżdżając w dół są zawsze blisko palnika. Zawirowywacze należałoby wstawić w ten poziomy kanał, na forum są gdzieś rysunki i zdjęcia - zwykły kawałek blachy odpowiednio ponacinany.
  3. Twoja wersja palnika w podłodze będzie miała taki plus, że można dokonywać zmiany nawet w sezonie, jak coś nie pasi, to w każdej chwili można to wyjąć. Natomiast zdecydowanym minusem będzie pomniejszenie komory załadowczej, bo chyba co najmniej 10cm dno komory pójdzie w górę. Chociaż bardzo mnie interesują wszelkie przeróbki MPM-a, to raczej już zdecydowane, że postawię na fabrykę. Gdybym miał swój las, lub możliwość pozyskiwania systematycznego zrębki, odpadów stolarskich, to chętnie bym coś kombinował, żeby ten opał się elegancko spalał. Postawiłem na twarde liściaste drewno, w tej chwili mam duży zapas buka dociętego na wymiar, ładne proste szczapy nie za grubo połupane i jest tak jak piszesz, pali się to bezproblemowo bez żadnych przeróbek. Wydaje mi się, że jakieś drobne korekty czystości spalania nie za bardzo mają sens, jeśli już to sonda, sterownik i wszystko co niezbędne do naprawdę czystego spalania.
  4. W MPM-ach nuuuuda, jedni i ci sami się pokazują, ale w innych tematach coś się dzieje, jest różnorodność. Przy okazji szacun dla kolegi @zaciapa, praktyk czystej wody, sporo merytorycznych przydatnych postów, nie spamuje tak jak ja 😅. Oczywiście nasz góru i niekwestionowany lider w przeróbce MPM-a kolega @maracz to już w ogóle poza zasięgiem jeśli chodzi o techniczne wypowiedzi. Dobrze pisze kolega @carinus, jekież może mieć nowe problemy użytkownik kotła MPM po kilku latach użytkowania i siedzenia ( sensie uważnego czytania) na forum 🙂
  5. Można, ale jak napisałem, z rusztu niczym nie ryzykuje dymu nie narobi, jeśli nie rzuci jednorazowo więcej drewna. Najwyżej gazu trochę wypali, a jakby się udało, to ma gotowe zarzewie do już naturalnego wygrzewania komina.
  6. Na ciąg kominowy oprócz wysokości, czyli różnicy ciśnień, ma jeszcze wpływ różnica temperatur dlatego tak namawiam do użycia palnika dekarskiego, ma dużą moc ( mój ok. 4kW) i można bezdymnie eksperymentować, wystarczy położyć go na ruszcie odkręcić na maksa i po chwili grzania próbować kłaść suche drewienka przed palnik, jak wciąga dym, to następne i następne po kilku minutach można zgasić palnik, jeśli dalej komin sobie nie radzi, to wracamy do palnika, w końcu musi się przełamać. Jak to wygląda przy 10m kominie z wkładem blaszanym owalnym 120x240mm pokazałem na tym filmie, z tym że, ja już byłem pewien że komin pociągnie i rozpalałem cały załadunek w komorze. Niezależnie od pogody zawsze po ok. czterech minutach zamykam drzwiczki i załadunek się pali bez problemów do samego końca.
  7. Weźmy to wszystko na logikę, ja mam komin prawie taki sam jak autor tego wątku, kanał prostokątny wielkości cegły, wysokość niecałe 10m. Ja mam wkład blaszany, on nie, u mnie ciąg zarąbisty, u niego bardzo słaby. Ja uchylam delikatnie okienko, on ma zetkę i nawet drzwi uchylić może. Co jeszcze musiałoby być nie tak, żeby po wstawieniu takiego samego wkładu w obu kominach był tak różny ciąg ? Szczerze pytam, bo nie chciałbym, żeby z mojego powodu ktoś ponosił niepotrzebne koszty, a taki wkład na Allegro, to wydatek ponad 3tys. zł.
  8. Dla mnie, to jest bardzo dziwna sprawa, dziesięć metrów komina o przekroju cegły i takie cyrki... i jak tu palić od czasu do czasu, za każdym razem nie być pewnym, czy pociągnie ? Czekam na ten myk z palnikiem dekarskim, 4kW czystego ciepła bez dymu wsadzone w komin powinno go ruszyć, oby tylko sadza się nie zapaliła. Stary komin z cegły, to wcześniej czy później problemy i pchanie dymu wentylatorem może zrodzić następne, tak jak u mnie, zapach zaczął się przeciskać przez mikroszczeliny w murze i tynk na filarze w pokojach zaczął cuchnąć. Dlatego uważam, że lepiej wpuścić blaszany wkład i palić na naturalnym ciągu i mieć wreszcie święty spokój z kominem.
  9. OK, mam pomysł na prosty palnik szamotowy do tego kotła, ale potrzebuję informacji, najlepiej w postaci kilku zdjęć, żebym mógł na nich rysować, no i upewnić się że dobrze czytam schemat/przekrój tego kotła. Co potrzebuję: 1. Zdjęcie wnętrza przy otwartych dolnych drzwiczkach wykonane z poziomu rusztu, czyli żeby było widać i górę, wylot spalin w głebi, i dół,czyli popielnik z tym grzebieniem 2. Zdjęcie tylnej ściany na dole z zaznaczeniem gdzie zaczyna się ścianka popielnika bez płaszcza wodnego, bo na pewno płaszcz wodny nie jest do samego dołu. 3. Zdjęcie którejś z bocznych ścian z zaznaczeniem jak punkt wyżej i żeby był też widoczny ten otwór powietrza wtórnego, czy on przechodzi przez płaszcz wodny. Tak więc spokojnie, bez pośpiechu , bo i ja będę potrzebował chwili na malunki nie tak jak teraz postukać naprędce w telefonie 😁
  10. Tak, dokładnie palnik dekarski duży, żadnych na kardridże, do tego butla i jak ktoś pali co dzień, to normalnie duża butla, koszty dodatkowe są, ale jaka wyyyyyygoooooda 🙂. Ale to jest opcja dla myślących i zdyscyplinowanych palaczy, nie dla patałachów, co potrafią rzucić palnik w kąt i nie zakręcić butli. Sam się przekonałeś robiąc test, że blaszany komin lepiej ciągnie, ja to zauważyłem i nie zagłębiam się w teorię. Być może stosując duży palnik dekarski i u Ciebie w murowanym kominie kocioł wystartuje, kartka papieru daje za mało ciepła, a jak przyłożysz taki duży palnik, to jest potężna moc ok. 4kW, więc różnica temperatur góra-dół też będzie duża. Trzy-cztery minuty powinno wystarczyć. Zaryzykuj i zrób test od razu na drewnie, kilka suchych szczap połóż na ruszcie i potraktuj mocno palnikiem, jak wciągnie, to idź za ciosem i rób normalny załadunek. .
  11. U mnie włożenie blaszanego wkładu miało wpływ na zwiększenie ciągu, kiedyś komin kaprysił zależnie od pogody, teraz mało łba nie urwie 🙂 każdego dnia, ale może ten palnik dekarski robi robotę, bo 4kW gazowej mocy puszczone w komin robi cug momentalnie, nie to co podpalony kawałek papieru. Jeśli nie będzie w miarę stabilnego ciągu w kominie to szkoda czasu na testy, bo okaże się że nowy palnik fantastyczny, a tu nagle się ciąg poprawił i w sumie to nie jego zasługa. Tak czy siak będę obserwował rozwój sytuacji w tym wątku, oby nie skończyło się jak w wielu innych na tym forum - nagle autor urywa relację i nie wiadomo jak rozwiązał problem.
  12. @Szwagier-z-lasu Taki uszczelniacz jak na foto, ale nie za bardzo trwały. Trzeba posmarować złącze przed złożeniem, bo kładziony po wierzchu po jakimś czasie pęka i odpada od rury. Jeśli chodzi o komin, to właśnie z tego powodu, że będziesz palił okazjonalnie powinieneś zrobić blaszany wkład. Murowany nie używany robi się zimny i wilgotny, szczególnie gdy nie ma daszku u góry, a blacha się wygrzewa momentalnie . Sprawny komin na zawołanie będzie zachęcał, aby częściej wyręczać pompę ciepła, gdy pojawią się mrozy. Skoro w kociołku będziesz palił okazjonalnie, to nie ma sensu go przerabiać, bo oszczędności na opale będą minimalne. Przy dobrym ciągu Krzaczek spełni swoje zadanie bez żadnych przeróbek, trzeba tylko obczaić jak w nim palić.
  13. Aaa sosna, będzie problem, osobiście nigdy nie paliłem, ale ludzie narzekają, ciekawe jak grube wałki wkładasz. Komin spoko, taki sam jak u mnie, tylko ja wsadziłem wkład owalny z nierdzewki, bo po kilkudziesięciu latach zaczynały zapachy z muru wychodzić. Nadal nie mogę pojąć jakim cudem sucha sosna robi tyle dymu, że nie chce go wyciągnąć dziesięciometrowy komin przez ogromną przegrodę ... może nawiew do kotłowni za mały? Wskoczyło kilka postów w międzyczasie i wychodzi na to, że nie ma co kotła przerabiać, tylko komin trzeba przerobić, dać owalną nierdzewkę, tak jak u mnie i będziesz miał cug jak na tym moim filmiku, wciąga wszystko orzez bramkę 10x10cm. Nie trzeba frezować, wystarczy rozkuć na dole i owalny wkład wchodzi na piechotę. Blaszany komin bardzo szybko się wygrzewa zobacz na filmiku ani razu cofki nie było chociaż dawałem nieźle w palnik.
  14. @Szwagier-z-lasu Niby to nie ma bezpśredniego związku z paleniem, ale ciekawi mnie jak wygląda instalacja, jak wpięta jest pompa ciepła, którą ogrzewasz dom, jaki bufor, jaki komin, stary murowany, ile m. wysokości. No i najważniejsze nie ma zdjęć drewna i nic o nim nie piszesz. Może wkładasz do kotła zbyt grube kłody prosto z dworu, bo nie masz miejsca w kotłowni żeby chociaż dobę poleżały w cieple. Drewno jest bardzo ważne, kombinowałem z kotłem tak jak Ty, liczne przeróbki, zagracanie kotła cegłami, jakieś zasuwy, zastawki do palnika, aż w końcu "dorobiłem" się zapasu suchego dwuletniego buka i wszystkie problemy ustąpiły. Podejrzewam u Ciebie ten sam problem, bo wcześniej paliłeś podajnikowcem na ekogroszek, zapasów drewna pewnie nie miałeś, doświadczenia w paleniu drewnem pewnie też nie. Ta duża japa nie jest przeszkodą, żeby się w kotle normalnie paliło, przy tak dużej japie nie potrzeba dużego ciągu. U mnie, gdy podniosę tę zasuwę oddymiającą, którą kiedyś zupełnie niepotrzebnie zrobiłem spaliny mają ponad 200cm² wylotu i wielokrotnie żona zapomniała opuścić i nawet nie zauważyła, że się inaczej pali, tylko drewna poszło więcej 🙂. Teraz podpalam takie coś, grube polana na sam ruszt w poprzek, potem warstewka drobniejszych wzdłuż, i do samej góry aż po sufit sciśle ułożone drewno pomieszane grubościami, palnik dekarski i nie podkładam, nie otwieram drzwiczek, przychodzę za 4-5 godzin i wszystko spalone
  15. Zobacz przekrój tego kotła ( pierwszy post) tam jest problem z doprowadzeniem powietrza wtórnego do palnika, naokoło płaszcz wodny i na dole ruszt wodny z wąskimi szparkami. Do dołu rurkami bez dmuchawy powietrze nie pójdzie, trzeba by próbować bokiem popielnika i pomiędzy szparkami rusztu wodnego usuwając część grzebienia do odpopielania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.