Skocz do zawartości

szpenio

Stały forumowicz
  • Postów

    730
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    36

Ostatnia wygrana szpenio w dniu 5 Grudnia 2025

Użytkownicy przyznają szpenio punkty reputacji!

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom 40 lat, w trakcie ocieplania (na razie ocieplono ławę i dół - wysokie suteryny mieszkalne - mur z cegły 40cm +styropian 12cm), plus parter, do ogrzania ok. 200m kw.
  • Instalacja
    Stara instalacja grawitacyjna, grube rury, grzejniki żeliwne i kilka nowych, od kilku lat pompka na powrocie
  • Źródło ciepła
    MPM DS WOOD 18KW

Ostatnie wizyty

2113 wyświetleń profilu

Osiągnięcia szpenio

Zaangażowany

Zaangażowany (11/14)

  • Maszyna do postowania Unikat
  • Bardzo popularny Unikat
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji
  • Miesiąc później

Najnowsze odznaki

624

Reputacja

  1. @adi821Moje zdanie jest takie, może to śmiesznie zabrzmi, ale mimo wszystko najszybciej sprawdzisz, czy miarkownik w Twoim kotle zadziała robiąc ręczny eksperyment. Zdemontuj dmuchawę, przygotuj dekielek/blaszkę na otwór po dmuchawie, załaduj kocioł do pełna i odpal od góry. Weź sobie coś do czytania, albo smartfona, może coś do roboty w kotłowni?... i po prostu ręcznie powoli przymykaj otwór dekielkiem, gdy temperatura zbliży się do zadanej, a gdy zacznie spadać powolutku odsłaniaj otwór, nie musisz cały czas trzymać blaszki w ręku i robić za zawias🙂, wystarczy co kilka minut przesunąć o milimetr może dwa w bok. Eksperyment czasochłonny, bo trzeba przeprowadzić aż do całego wypalenia wsadu. No i jak nie wyjdzie, to trzeba powtórzyć z dziurą w dolnych drzwiczkach. Czas nie będzie stracony, gdy na te kilka godzin weźmiesz sobie coś do roboty do kotłowni, albo w niedzielę poczytasz, pooglądasz, forum przelecisz 🙂, bo wiesz różne rzeczy tu wypisują i najlepiej to sprawdzić. Aaaa, byłbym zapomniał, może to nie dmuchawa jest winna, że drewno się kisi, może dajesz niedosuszone drewno jak do typowego kopciucha. Do palenia od góry drewno musi być sezonowane dwa lata jak do MPM-a.
  2. @adi821 Czy możesz doprecyzować swoje oczekiwania odnośnie miarkownika ? Z tego co zrozumiałem chcesz palić tylko drewnem, bo masz swój las i będzie tanio. Na razie grzejesz 130m², ale w następnym sezonie będzie 260m². Jaka jest moc tego Jokera ? Pytanie, jak długo chciałbyś nie zaglądać do kotłowni po rozpaleniu ? @bercus Nie odpowiedziałeś jednoznacznie na moje pytanie 😀 Czy Twoje wieloletnie doświadczenie w paleniu górniakiem jest na węglu, czy tylko na drewnie, bo tutaj ma to kluczowe znaczenie.
  3. Ale na drewnie ? Bo wszyscy piszą o węglu, a autor zapytania nie chce palić węglem.
  4. @adi821Zauważ, że wypowiadający się o górniakach z miarkownikiem palą węglem i raczej wątpią, aby na drewnie się sprawdził. Ciekawi mnie jaki będzie finał tej przeróbki. Póki nie pojawi się użytkownik, który pali tylko drewnem w górniaku z miarkownikiem, ja będę się trzymał swojej teorii - na drewnie to nie wypali. Trzeba by po prostu zrobić przegrodę, żeby spaliny wychodziły bokiem i ten joker robiłby za górniaka. Niebawem naszkicuję jak ja to widzę.🙂 @bercus Twój górniak z miarkownikiem tylko na drewnie chodził ?
  5. Dzięki, no to jest czego żałować, gdyby nie ekoterroryści z Brukseli 😃 kupił bym nowego górniaka, a nie MPM-a gdzie wsad pali się max 4-5 godzin.
  6. @bercus Ciekawy jeste ile godzin kocioł pracował bez Twojej interwencji ? Nigdy nie miałem miarkownika w kopciuchu, więc pytam.
  7. Mnie się wydaje, że kotły dolnego spalania wprowadzono właśnie z tego powodu, że górniaki ciężko sterować, bo wylot spalin z komory jest u góry i którędy by nie puszczać powietrze to i tak cały zasyp będzie pod jego wpływem. Ja kiedyś w kopciuchu sterowałem mocą grubością opału, miałem zawsze węgiel gruby, i grubsze kłody drewna, kładłem to na żar i czasem nawet 4 godziny kocioł trzymał ciepło na stałej szczelinie klapki. Możesz kombinować z hybrydą i inne rozwiązania, ale chyba nie uda Ci się zrobić tak, żeby do pieca nie zaglądać kilka godzin i żeby to zawsze wypalało się bez przygasania.
  8. Moim zdaniem miarkownik nie zda egzaminu w kotle górnego spalania, za duża bezwładność tego całego systemu sterowania, dlatego jest dmuchawa ze sterownikiem i cykle przedmuchów, aby całkiem nie wygasło w kotle. Zanim temperatura wody spadnie i klapka powoli się uniesie to może być za późno, żeby kocioł wstał i w drugą stronę, zanim klapka się domknie całkowicie to cały opał tak się rozrzaży, że nawet przy zamkniętej klapce temperatura jeszcze będzie rosła. Problem jest w tym, że w kotłach górnego spalania powietrze idzie przez cały zasyp, chyba że jest rozpalane od góry i powietrze podawane gdzie indziej niż pod ruszt, ale to tylko teoria z mojej strony, nigdy tak nie paliłem. Najlepiej jakby do tematu podpiął się ktoś, kto taki miarkownik sprawdził w praktyce, bo sama teoria, to nie wszystko.
  9. Dobrze by było jeszcze taki termometr zamontować w czopuchu, a i stelarz na drewno nad nim też by Ci się przydał, bo nawet sezonowane drewno przyniesione do kotłowni dobrze jest trochę podsuszyć. Termometr trzeba kupić z długim badylem tak z 15cm, żeby tarcza oddalona była od czopucha z 5cm wtedy się nie przegrzeje, gdy przy rozpalaniu temperatura potrafi mocno podskoczyć. Termometr do temperatury spalin, to podstawa i wygoda, nie musisz zaglądać do kotła, spoglądasz na termometr i widzisz od razu co się dzieje w środku. Gdy drewno jest suche, to po rozpaleniu trzeba tak ustawić kocioł, żeby był tylko lekki szmer, bez huczenia, a temperatura spalin w czopuchu tak około 200⁰C, a nawet mniej.
  10. Pokazali, ale kto by się tak pieprzył z tymi drzazgami 😀 chyba niebawem nagram swóǰ start 😁 Rozpala, potem dokłada w pośpiechu bo dym gryzie w oczy... to nie dla mnie, ja lubię konkretne, sprawne i skuteczne rozwiązania.
  11. To nie wiesz? Nawet na YouTube jest filmik jak rozpalać
  12. Nie prom kosmiczny😃 , ale jak dobrze wystartujesz i zrobisz stertę żaru, to potem masz spokój, bo żar jest na całej powierzchni rusztu i to ma moc, stos równo osiada, nie jest tak wrażliwy na manewry klapkami, dajesz odrobinę powietrza i jeśli drewno jest suche to idzie jak w automacie. Na pewno rozpalanie drewienkami wpychanymi do bramki jest bardziej ekologiczne, ale za długo trzeba czekać, żeby kocioł złapał swoją moc. Ja chcę szybko wyjść z kotłowni i mieć pewność, że w piecu nie wygaśnie. Wielu rozpala palnikiem dekarskim i sobie chwali, kto raz spróbuje ten już nie wróci do fabrycznej instrukcji obsługi 🙂 U góry na fotach podpowiedź dla @kacperk jak ułożyć drewno, żeby start był jak trzeba, czyli z kopyta. Ruszt musi być zakryty kilkoma grubszymi polanami, żeby żar z tych drobniejszych ułożonych wzdłuż palnika nie przeleciał do popielnika. Na zdjęciu jest dziura w stosie na przeciwko palnika, ale okazuje się, że jest ona zbędna, same szczeliny pomiędzy drewienkami ułożonymi wzdłuż zupełnie wystarczą.
  13. @kacperkZerknąłem na foty i powiem Ci, że to drewno nie za bardzo pasuje do tego kotła, kawałki różnej długości, trafiają się wygibasy i gałęzie z "wąsami", a przynajmniej połowę wałków trzeba rozłupać na pół. Wszystkie te szpargały o nieregularnych kształtach kładź tylko na samą górę, albo podkładaj, gdy kocioł już mocno rozgrzamy. Czymś podobnym i ja paliłem w pierwszym sezonie, więc nie polecam takiego opału na dłuższą metę, za dużo ceregieli, żeby to spalić. Da się bez problemu zagrzać Twój bufor jednym wsadem, ale nie tym drewnem, które masz. To musi być twarde suche drewno, buk, dąb, grab, równo przycięte do rozmiaru komory 2÷3cm luzu na stronę i drobniej porąbane tak z 7x7 cm , grubsze kłody tylko jako dodatek na przekładkę z cieńszymi. Po prostu musisz w tym wsadzie zmieścić wagowo jak najwięcej drewna, czyli ma być ciasno starannie ułożone, najlepiej w poprzek palnika. Ja rozpalam dopiero cały załadunek, bo wtedy nie muszę się spieszyć z układaniem, dobieram starannie drewna i nie ma pustych przestrzeni. Cały stos jest tak skomponowany, że po odpaleniu palnikiem dekarskim kocioł startuje jak rakieta, wajchę od krótkiego obiegu opuszczam już po kilku minutach, a po kwadransie zmniejszam powietrze wtórne (do bramki, dłuższa klapka)na ok 3cm, a do palnika wirowego zamykam całkowicie i zostaje tam tylko ten specjalny otwór fi8. Powietrze wtórne reguluję tylko z jednej strony, druga jest zamknięta, bo kocioł stoi przy ścianie i jest słaby dostęp. Ja palę na stałej szczelinie bez miarkownika, więc ustawiam śrubą na oko klapkę w popielniku w zależności od pogody 4÷8 mm i mogę nie zaglądać do kotłowni, po ok 4 godzinach wsad się wypala. Pompka się włącza dopiero przy 70⁰C, ale ja mam grube rury 6/4 cala i do momentu załączenia pompki działa grawitacja. Będziesz zadowolony z tego MPM -a bo oszczędny jest, tylko trochę czasu Ci zajmie zanim go rozkminisz i złapiesz odpowiedniego czuja do obsługi. Jeśli chciałeś spalać cały czas tylko szpargały, to niestety trzeba było wybrać kocioł z palnikiem w podłodze. Po edycji: Zapomniałem napisać, że same okrągłe wałki nie nadają się do sprawnego palenia w kotle z bocznym palnikiem. Aby kociołek pracował jak automat, przy układaniu musisz w górę nad bramką układać jak najbardziej płaskie polana, żeby dobrze przylegały do ścianki, okrąglaki bliżej drzwiczek, ale najlepiej rozłupane na pół.
  14. Jakieś badziewie, to może i podatne jest na huśtawkę cenową, ale nie solidne kotły MPM, one trzymają swoją cenę od lat. Dochodzi jedynie korekta o wysokość inflacji. Ja na swój kocioł musiałem czekać 3 miesiące i odbierałem u producenta, a cena nie wzrosła, chociaż mogła wystrzelić.
  15. Bez zdjęć ciężko coś doradzić 🙂. Pokaż jak wygląda to drewno i jak układasz w komorze zasypowej, w MPM - ach z bocznym palnikiem to ma ogromne znaczenie, aby spalanie było płynne. Jeśli jest dobry ciąg i drewno jest proste, suche, ściśle ułożone, to nie ma możliwości, żeby kocioł przygasał. Może dajesz za grube kłody drewna i używasz miarkownika ciągu, który przymyka powietrze pierwotne, kocioł przygasa i potem wstać nie może. Jak to mówią, obraz jest wart tysiąca słów, więc pyknij kilka fotek i będzie więcej danych, oprócz drewna pokaż ustawienia powietrza, pokaż co tam widać, gdy grzebiesz pogrzebaczem przez dolne drzwiczki i jakbyś jeszcze zrobił fotkę wymiennika, to byłoby super. Niżej zdjęcie poglądowe drewna, które wkładam do kotła, różne grubości pomieszane przy załadunku, układane w poprzek kotła. Ja palę na razie bez bufora, więc jest trochę zabawy z ustawieniami powietrza, natomiast u Ciebie nie powinno być problemu, jazda na maksa i aby temperatury spalin pilnować, żeby za dużo ciepła w komin nie uciekało. Na górę wkładam już grubsze kawałki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.