Skocz do zawartości

szpenio

Stały forumowicz
  • Postów

    715
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    36

Ostatnia wygrana szpenio w dniu 5 Grudnia 2025

Użytkownicy przyznają szpenio punkty reputacji!

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom 40 lat, w trakcie ocieplania (na razie ocieplono ławę i dół - wysokie suteryny mieszkalne - mur z cegły 40cm +styropian 12cm), plus parter, do ogrzania ok. 200m kw.
  • Instalacja
    Stara instalacja grawitacyjna, grube rury, grzejniki żeliwne i kilka nowych, od kilku lat pompka na powrocie
  • Kocioł
    MPM DS WOOD 18KW

Ostatnie wizyty

2069 wyświetleń profilu

Osiągnięcia szpenio

Zaangażowany

Zaangażowany (11/14)

  • Maszyna do postowania Unikat
  • Bardzo popularny Unikat
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji
  • Miesiąc później

Najnowsze odznaki

621

Reputacja

  1. A po co Ci taki schemacik ? Nawet nie myśl, że takie coś zrobisz 😀, musiałbyś mieć inne równoległe źródło zasilania, kocioł gazowy, pompę ciepła, albo peletowca obok. Jak coś nie wyjdzie, to czym ɓędziesz grzał. Mnie też przez chwilę zachciało się przeróbki na palnik w podłodze, ale otrzeźwienie przyszło bardzo szybko 😆. Jeśli dasz suche, twarde drewno, starannie ułożysz, to i na bocznym palniku elegancko się spala bez zawieszania. Nie ma co brnąć w tak zaawansowane perzeróbkj MPM-a, na złom dziada, a do kotłowni wstawić kocioł HG z prawdziwego zdarzenia, wyjdzie taniej i zdrowie nie ucierpi-stresu mniej😁
  2. Coś mi się wydaje, że nawet te wypasione z sondą w warunkach domowych normy przekraczają, bo oprócz toksycznych substancji są jeszcze pyły, które też są szkodliwe dla zdrowia. Wentylatory i serwa słuchają sterownika, a ten pyłów nie mierzy. Może czasem lepiej odrobinę dymka i więcej popiołu w popielniku niż "niewidocznej" chmury pyłków. Ciekawe wnioski możnaby wysnuć po analizie danych nawet ze stanowiska testowego, dając różne gatunki drewna, różne ustawienia i analizując, jak to wpływa jednocześnie na emisję szkodliwych substancji i pyłów.
  3. @bertiDzięki za praktyczną ilustrację zastosowania pompy ciepła w starszych budynkach. Mój klocek jest w trakcie termomodernizacj, nie będzie zaizolowany tak jak nowe budynki, bo musiałbym skuwać posadzki w suterynach, pogłębiać, żeby dać grubo styropianu pod podlogi, ale ściany, strych będą już spełniać normy aktualne. Na pewno nie zrezygnuję z MPM-a w najbliższych latach, a co jako dodatek na cieplejsze dni , to się zastanowię. Mam gaz, fotowoltaikę, ale na nowych zasadach. Ciężko przewidzieć, co będzie z cenami gazu i prądu, teoretycznie ma być coraz drożej, ale przy obecnych wariactwach tego świata może być różnie. Gazu nie pozyskam "za darmo", a w temacie prądu jest szansa, październik, luty, marzec, kwiecień produkcja z PV jest już znaczna i gdyby tak dołożyć paneli, to na pompę niewiele by zabrakło. Zerknąłem na produkcję PV w zeszlym roku - luty, październik miały prawie po 800 kWh, a marzec 1400 kWh, a gdyby tak dołożyć jeszcze z 5 kWp paneli, to listopad i styczeń też by sporo obniżył rachunki za prąd. @maracz i @Piecuch19 główny problem w Waszym sporze, to brak możliwości profesjonalnych pomiarów tych usprawnień. Ocena jest wizualna i nie wiadomo, jak kształtuje się emisja pyłów, a jak szkodliwych związków, bo może być tak, że ciemniejszy wymiennik mieści się w normach pyłów, ale nie wszystko spala, a ten biały spala bardzo dobrze, ale wydmuchuje za dużo pyłów. Bez profesjonalnych pomiarów ciężko rozstrzygnąć ten "konflikt " 🙂.
  4. Czyli co, sadza wypalona na biało ? Sam jestem ciekaw co by odprysło po opukaniu młotkiem... Rzeczywiście na filmiku widać, że tego białego towaru trochę jest, po odkurzeniu pojawia się taki mały odprysk do blachy. Mi to wygląda na kamień kotłowy.
  5. @Jaco123 Nastąpił wysyp postów i może nie zauważyłeś, ale tak bodaj piąty mój post od góry na stronie , gdzie jesteś oznaczony, poddaje w wątpliwość, czy ochrona powrotu poprawi spalanie na samym początku pracy kotła.
  6. @PioBin Nie nie, na stałe wykluczone, bo by mi lewe powietrze pakowało bez kontroli no i palnik by szlag trafił. Ten palnik byłby wkładany tylko na kilka może kilkanaście minut, pod stałym nadzorem, a potem wyjęty i otwór zamknięty szczelnie. Kiedyś na otwartych drzwiczkach wepchnąłem go troszkę głebiej między drewna i obserowałem przez wizjer, no i piękny fioletowo-czerwony płomień wirował, a bramka szybciej czerwona się robiła @maraczJeśli chodzi o węgiel drzewny to mam inną koncepcję, bo mi się nie chce pilnować tej własnej produkcji na koniec. Może by tak latem pojechać z przyczepką w Bieszczady i u Zygmunta na wypale kupić po taniości ze 2m³ węgla drzewnego, żeby starczyło na cały sezon, aby posypać szufelkę przed bramką. Heh, wziąłem kalkulator i z 2m³ to by wyszło wiaderko 10l. na jedno rozpalenie. 200 dni x 10l wychodzi jak nic 2000l. Kurcze wiaderko węgla drzewnego, to byłby zajebisty katalizator na starcie plus palnik gazowy... to prawdziwy ekostart.
  7. @Jaco123Aaaaaa, to tak się robi dobre spalanie na forum😁 Ale czt(d) w temacie 😃😁
  8. @maracz Pytanie nie do mnie, ale się wypowiem 🙂. Spalanie w kociołku cytowanego kolegi oceniam na bardzo dobre, bo więcej z tego kotła nie idzie wycisnąć bez nieopłacalnych skomplikowanych przeróbek. Lepiej kupić nowy niż tracić czas na eksperymenty 😜😁 A jak się zapatrujesz na taką hybrydę z gazowym palnikiem 4kW do rozgrzewania bramki i kotła na starcie, którą opisywałem kilka postów wcześniej.
  9. Moim zdaniem z tym grzaniem powrotu to chodzi bardziej o wyższą temperaturę w komorze załadowczej. Trzymanie temperatury kotła od samego startu na powrocie 70⁰, a u góry 80⁰ nie tyle dopala gazy, co pozwala bardziej efektywnie zgazowywać opał. Natomiast zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem, że jeśli wszystko się spali w palniku albo w tej ceramicznej komorze, to temperatura wymiennika nie ma wpływu na powstawanie sadzy. Wymiennik jest stalowy, chłodzony wodą, więc nie ma możliwości cokolwiek dopalić, nawet jakbyśmy trzymali wrzątek w kotle. Co innego wilgoć na ściankach przy rozpalaniu, rosa może się pojawiać, ale z czystych gazów sadzy nie wytrąci, osad z popiołu zrobi się wilgotny, ale później odparuje, więc lepiej nie polerować 😁 tak często wymiennika i troszkę popiołu w wyczystce zostawić to nic z kotła nie wypłynie. @Jaco123 Z tym zaworem na powrocie musisz to sprawdzić w praktyce, bo obserwacja pracy kotła bez niego może być złudna, zauważasz ( i ja też), że w gorącym kotle gdy ma 80⁰ efektywniej się pali, ale taka temperatura bez zaworu wystąpi po dłuższym czasie od rozpalenia, drewno w komorze jest rozgrzane, żaru narobione, bramka czerwona i szamoty też. A z zaworem może być inaczej, woda zostanie przyblokowana, będzie ganiać w kółko, 80⁰ zrobisz raz dwa, a reszta jeszcze będzie mało rozgrzana i wcale nie będzie efektywniejszego spalania.
  10. Mam pomysł na kolejną przeróbkę 😄. Bardzo polubiłem rozpalanie palnikiem dekarskim o mocy 4kW. Rozpalam po powrocie z pracy i zależy mi na szybkim rozgrzaniu instalacji. W drzwiczkach dolnych wyrzuciłem tę przykręcaną blachę osłonową i dzięki temu na wysokości bramki mogę ulożyć wzdłuż drobno porąbane polana o normalnej długości, nie potrzebuję ciąć krócej na rozpałkę. Ułożenie tej cienkiej warstwy wzdluż pozwala załadować na niej, już w poprzek, kocioł pod sam sufit na spokojnie, dobierając polana o różnej grubości tak, że nawet komar ptaszka nie wsadzi w te szczeliny 😅. Jest trochę pierniczenia z tym układaniem, ale potem jest nagroda, kocioł idzie jak automat z jednakową mocą, nic się nie wiesza. Ale do rzeczy z tą przeróbką. Palnik dekarski ma dużą moc, ale przy otwartych drzwiczkach lubi opalać blachę osłonową i czasami dymek wyjdzie na kotlownię. Mam zamiar zrobić w drzwiczkach takie zasłaniane okrągłe oczko dopasowane do średnicy palnika i wtedy włożony tam palnik gazowy dawał by bardzo mocny strumień ognia prosto w bramkę. Myślę, że po kilku minutach bramka byłaby czerwona, głównie od mocnego palnika, a drewienka ułożone wzdłuż mocno zwęglone, więc byłoby lepsze spalanie już na starcie. Wiadomo dochodzi koszt gazu, ale czego się nie robi dla wygody 😁
  11. Jeśli nie ma czystego spalania przez cały czas pracy kotła, to na wymienniku osadza się czarna sadza, którą dopiero później pokrywa ten biały pył. Tak się dzieje u mnie i napisałem dlaczego, więc nie oczekuję innych kolorów, póki nie zlikwiduję przyczyny. Niektórzy twierdzą, że bez sondy całkowite wyeliminowanie sadzy jest niemożliwe. A tymczasem aktualny widok płomienia w moim kociołku po wątpliwych przeróbkach... w sumie nie jest tak źle, dymu nie ma, a wygoda z tej zasuwy oddymiającej jest 🙂
  12. No niech się wypowiedzą 🙂, ale ja takie naczynie mam już 50 lat, 10 lat temu wymieniłem zbiornik, bo był już trochę podkorodowany. Wiele razy woda się zagotowała i dzieki temu, że rurka od zasilania wchodzi do zbiornika, to nie wypluwa nic na zewnątrz. Ciepło ucieka do góry, więc taka krótka fajka będzie niepotrzebnie wentylować zbiornik. Jeśli chcesz maksymalnie podnieść naczynie pod sufit, to ta rurka od zasilania wcale nie musi zachodzić takim łukiem od góry, może wchodzić na samej górze zbiornika, tak jak przelew. Przypuszczam, że ten układ z fajką powstał po to, aby przelew zrobić z cienkiego wężyka, który łatwo poprowadzić do kanalizacji, a prawdziwym kanałem bezpieczeństwa jest ta fajka. Ja mam poprowadzone do naczynia solidne rury calówki, przelew też 1 cal. Oczywiście przy kotłach o dużej mocy trzeba dać grubsze. Zbiornik wyrównawczy bez tej fajki musi mieć właśnie gruby przelew, taki jak rura bezpieczeństwa, by w razie gwałtownego gotowania woda i para wodna mogły się szybko wydostać z układu.
  13. Ja mam tak połączone naczynie wzbiorcze jak na rysunku ( reszta instalacji mnie nie dotyczy ) i jest to dobre, sprawdzone rozwiązanie. Rurka z zasilania musi wchodzić do naczynia na samej górze, a nie do jakiejś fajki odpowietrzającej, bo będzie za dużo ciepła uciekać na zewnątrz i w przypadku nawet lekkiego podgotowywania wody będzie dużo pary w okolicach naczynia wzbiorczego. Ta fajka jest zbędna, przecież przelew do kanalizacji jest zawsze otwarty i jest na samej górze naczynia, więc robi również za odpowietrzenie.
  14. Ja mogę zrobić bulgotanie, na zawołanie, nawet podczas rozpalania, wystarczy, że wyczyszczę wymiennik i załaduję kocioł drobno porąbanym suchym bukiem. Nie można za ostro palić, bo woda nie nadąży w newralgicznych miejscach kotła zabierać ciepło i po prostu zaczyna się miejscowe wrzenie. Po przedłyżeniu komina masz lepszy ciąg, a może jeszcze dałeś bardziej kaloryczny i bardziej suchy opał i stąd takie odgłosy. A może instalacja się zapowietrza...
  15. Jeśli chodzi o metraż, to użytkownicy starych klocków z epoki Gierka, dobrze wiedzą, co podbija te metry, suteryny z ogromną kotłownią, klatka schodowa, więc nijak się to ma do dzisiejszych projektów. Z kolei zamysł przewymiarowania grzejników towarzyszył mi już od dawna, na tym forum wiele razy zalecano takie rozwiązanie do pracy z buforem. Temat pompy ciepła będę zgłębiał systematycznie i może się skuszę na to dodatkowe źródło ciepła na okresy przejściowe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.