Skocz do zawartości

szpenio

Stały forumowicz
  • Postów

    695
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    36

Ostatnia wygrana szpenio w dniu 5 Grudnia 2025

Użytkownicy przyznają szpenio punkty reputacji!

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom 40 lat, w trakcie ocieplania (na razie ocieplono ławę i dół - wysokie suteryny mieszkalne - mur z cegły 40cm +styropian 12cm), plus parter, do ogrzania ok. 200m kw.
  • Instalacja
    Stara instalacja grawitacyjna, grube rury, grzejniki żeliwne i kilka nowych, od kilku lat pompka na powrocie
  • Kocioł
    MPM DS WOOD 18KW

Ostatnie wizyty

1997 wyświetleń profilu

Osiągnięcia szpenio

Zaangażowany

Zaangażowany (11/14)

  • Maszyna do postowania Unikat
  • Bardzo popularny Unikat
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji
  • Miesiąc później

Najnowsze odznaki

598

Reputacja

  1. Trochę źle mnie zrozumieliście, ja nie chcę rywalizować w wyścigu o czysty wymiennik 🙂. Po prostu z ciekawości chciałbym sprawdzić, porównać teorię z praktyką. W taki palnik w podłodze chętnie bym się pobawił, ale mam wątpliwości, czy bez wentylatora, na samym naturalnym ciągu będzie zasysać spaliny wystarczająco mocno. Najchętniej to bym skopiował prototyp kolegi @maracz , bo jak już robić, to tak żeby efekt był gwarantowamy.
  2. @Jaco123 Mam prośbę, żeby rozwiać te wszystkie wątpliwości, czy mógłbyś założyć na wiertarkę, wkrętarkę, albo szlifierkę, taką miękką szczotkę rotacyjną z drutu i wyczyścić mniej więcej taki placyk jak na zdjęciu, tak do żywego metalu (jak na tym drugim zdjęciu), żeby się błyszczał i potem po kilku paleniach przejechał byś pędzelkiem to miejsce. Wtedy by było jasne, czy jest sadza, czy tylko pył. Mnie się wydaje, że nie ma szans, żeby bez sondy nie smoliło, biały nalot powstaje gdy kocioł już jest rozgrzany, a w czasie rozpalania, rozgrzewania palnika i tych szamotowych dopalaczy nie sposób ręcznie i przez wizjer tego wszystkiego ogarnąć. Ja zrobię taki test u siebie, ale z góry wiem że będzie sporo sadzy, bo mam popsuty kocioł tymi przeróbkami, nieszczelna pseudo zasuwa oddymiająca 🙂 , zdegradowany szpic, mocno pochylona bramka no i palenie bez bufora. Po sezonie będzie remoncik i powrót do ustawień fabrycznych, bo już żadnym badziewiastym drewnem nie będę palił, może trochę taniej, ale za dużo gimnastyki przy tym kotle 🙂
  3. To nie jest nieszczelność, to co widzisz w postaci ciemnego pasa, to jest "ślad" płyty szamotowej przykręconej do górnego dekla wyczystki. Płyta szamotowa jest dość dokładnie docięta i po prostu gorące spaliny tam słabo docierają i nie wypalają/wybarwiają na siwo wymiennika. Dla niedowiarków proponuję prosty test: powiesić na drucie kawałek szamotki w połowie wysokości wymiennika i ona też zrobi ciemny ślad pod spodem. @Jaco123 Nie kumam tej teorii o pompie na trzecim biegu i że w " sensie kocioł trzeba hamować" . Przecież jak pompa chodzi szybciej, to szybciej studzi kocioł i temperatura w komorze załadowczej też będzie niższa , chociaż ja wątpię, czy różnica temperatury wody w kotle rzędu kilkunastu stopni ma aż taki wpływ na zgazowanie drewna. Najbardziej komorę załadowczą rozgrzewa żar na dole i przy palniku, dlatego bardziej szkodzi szybszy przepływ powietrza niż ruch wody w kotle.
  4. Na forum się chwaliłem w zeszlym sezonie kiedy zamontowałem RCK. Przed chwilą, gdy kocioł już zimny, wykręciłem go, by pokazać co to znaczy suchy buk, stała szczelina i miarkownik poniżej czopucha. Wkład do tej pory nie obmurowany bo kotłownia długo czeka na remont i nie wiadomo, czy coś nie poprzestawiam. Dokupiłem RCK pasujące do średnicy dolnej wyczystki, opaska na srubkę, więc bardzo łatwo się demontuje. Wygląda prawie jak nowy.
  5. A ja palę na stałej szczelinie i nic mi nie przymyka, nie kisi, mam wyrobionego czuja ile opału nałożyć, aby przy danej pogodzie nie nagrzać chałupy mocniej niż 24⁰C. Szczelina jest minimalna i nawet często nie chce mi się domykać klapki, wystarczy, że domknę okienko w kotłowni na koniec palenia. Odkąd zacząłem palić suchym, ładnym bukiem, kocioł zyskał nowe życie, rozpalam i mogę nie zaglądać. Tak więc w tych kotłach dobre drewno to podstawa.
  6. Eeetam, w tym kotle się nie pali 😜, stoi od lat na wszelki wypadek, czopuch zimny jak psi niuch, nawet taśma się nie wypaliła.
  7. Kolego, źle zamontowany ten regulator, powinien być poniżej wejścia czopucha do komina... chyba że fota do góry nogami 🙂
  8. @bercus Czy w czechach jest odpowiednik polskiego określenia "mus", 😃 musieć coś robić, chociaż zdrowy rozsądek zaleca co innego ? To co napisałeś jest prawdą, masz rację, ale sytuacje bywają różne, brak kasy, jakieś okresy przjściowe, chwilowe prowizorki i wiele innych. W domu musi być ciepło, a zima nie chce czekać 😁. Zapewnian Cię, że niedługo się ogarnę i będzie prawie jak u Ciebie 🙂 @SmithA nie masz okna w kotłowni? Ja swojego MPM-a wsunąłem na plask po szynach do suteryny przez okienko 100x70. Pereko też zapewne ma swoje liczne wady, tylko o nich nie wiesz bo zabrakło grupy nawiedzonych użytkowników/spamerów 😛 co lubią się rozpisywać latami na forach.
  9. @Smith Masz rację, wystarczy mieć starą pojemną instalację i kocioł, szczególnie na drewno, może pracować optymalnie bez bufora, trzeba tylko częstotliwość palenia na dobę powiązać z pogodą za oknem. Przecież przepisy nie precyzują, że temperatura w domu musi być stabilna np. 22⁰C, może oscylować, tak jak u mnie 🙂, pomiędzy 19 a 24⁰C. Gdybym nie przewymiarował kotła ze względu na nadbudowę, to przy prawie 300 litrowym zładzie wody kocioł 10 kW hulał by sobie optymalnie bez bufora w cyklach dobowych dobranych pod pogodę.
  10. Obiektywnie patrząc, to we wszystkich tematach o zasypowcach jest bardzo mało świeżej krwi 🙂, ciągle jedni i ci sami się wypowiadają, jak ich zabraknie, to forum upadnie, roboty sieciowe przeglądarek nie będą miały co czytać, pozycjonowanie forum w wyszukiwarkach gwałtownie spadnie. Administrator doskonale o tym wie i nie sądzę, żeby postawił na minimalizm i precyzyjnie zaszufladkowaną merytoryczność. Ma być ruch i nie ważne, czy prawdziwy, czy pompowany przez stałych bywalców 😆.
  11. Tak jak pisałem wyżej, można ? Można 😁 Tylko z tym wybrzydzaniem odnośnie nisko usytuowanej wyczystki, to przegięcie 🙂, do tych od PW nie ma potrzeby zaglądać częściej niż raz na sezon, czyba że ktoś powietrza tamtędy nie wpuszcza i popiół sypie się dziurkami bo żadnego ruchu nie ma. Wyczystki z wymiennika też można nie wykręcać i wielu tak robi, że przy okazji omiatania wymiennika, a u patałachów skrobania 😛, wkładają od góry rurę od odkurzacza i wyciągają na stojąco. Zresztą, tam najlepiej zawsze trochę syfu na dole warto zostawić, bo ewentualne skropliny przy rozpalaniu nie zawsze idealnie suchym drewnem, mają w co wsiąkać i nie sączą się z kotła na posadzkę. O kurcze, rozpisałem się, a w Duo jest inaczej ten wymiennik... no dobrze, w każdym razie wiadomo o co chodzi🙃 Najlepszym rozwiązaniem w tym Duo jest papier na drewno/węgiel i brak obowiązku montażu bufora i to chwyci 😀
  12. @SmithKotły MPM nie są dedykowane wymagającym klientom, tylko kombinatorom, takim szpeniom 😅 potrafiącym coś tam dłubnąć w kotłowni i którzy chcą mieć tanie "coś z papierami" do przeróbek swoich starych kotłowni. Tacy klienci nie wezmą instalatora i nie zrobią remontu kompleksowo, tylko po taniości, bez bufora, bez solidnego komina i wielu innych rzeczy chcą jakoś się wpasować w ten reżimowy zielony ład.
  13. Znasz szanującą się firmę, która dobrodusznie idzie na rękę klientowi w ramach gwarancji ? Wszędzie bezwzględne obwarowania podane na piśmie i nie ma zmiłuj, nie spełniasz - nie masz gwarancji.
  14. Jest tylko jedno ALE, dlaczego na temat tego pęknięcia było tysiąc słów, a żadnego konkretnego zdjęcia. 😄 O ile sobie dobrze przypominam, to jakaś nieostra fota mocno zabrudzonego fragmentu wymiennika. Z drugiej strony zawsze może się trafić bubel, byle nie za często. Jeśli już jest, to warto by się jemu dokładniej przyjrzeć. Coś musiało okropnie pójść nie tak, bo skoro mój kopciuch wyspawany własnoręcznie ze zwykłej blachy grubości 4mm wytrzymał prawie 20 lat, to z blachy kotłowej nie powinien wcześniej przerdzewieć/przepalić się. Czekam więc na pierwszego bubla spod znaku MPM, ale dokładnie obfotografowanego. Póki co móǰ kociołek już trzeci sezon hula bez bufora i ochrony powrotu 🙂.
  15. Zwrócę na to uwagę, bo wkład nie zamurowamy do tej pory 🙂, przeróbka kotłowni "zawieszona" ze względu na przebudowę domu i wymianę starej instalacji. Wydaje mi się jednak dziwne, aby od zaprawy korodowała rura z nierdzewki, nie raz czyściłem stare szpachelki z nierdzewki, które przeleżały ponad rok w zakamarkach budowy i nie zauważyłem wżerów na powierzchni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.