Też jestem zdania , że mniej wody w kotle to lepiej. O tym stalmarku wiele czytałem i on ma bardzo podobną budowę do lignuma. Przy mocy 35 ma objętość wody 82 l, może pracować bez prądu na ciągu naturalnym, posiada w tej najnowszej wersji dyszę żeliwną i ma bardziej rozbudowany sterownik. A jeszcze masz środkowe drzwiczki które są pomocne przy rozpalaniu i rusztowaniu. Cena jest niewiele wyższa. Są użytkownicy, którzy chwalą tego stalmarka. A w Twoim kociołku podoba mi się niska temperatura spalin. Objętość wodna przy mocy 30 kW jest chyba 100 l ,to też dobrze. Mój dom ma 54 lata, 200 m2 ,220 żeberek żeliwnych wysokie pomieszczenia około 2,70 tylko okna wymienione na dwuszybowe, ściany nieocieplone. Dlatego potrzebuję od 30 do 35 kW. Obecny 25 kw kocioł to trochę przy mało i ma już 22 lata. Jego dni dobiegły końca. Ciężko się zdecydować co kupić. Obecnie palę ekogroszkiem w dolniaku przerobionym przeze mnie w taki sposób że z boku wyciąłem otwór na podajnik. Stoi u mnie lata używany przez 3 lata kocioł żeliwny Klimosz Wally 29 kW, dokupiłem do niego podstawkę z otworem do podajnika i nie wiem czy iść w ten ekogroszek czy w drewno. Kocioł żeliwny i wszystkie graty do ekogroszku stoją u mnie czyli miałbym dużo mniejsze koszty. W tym lignumie jeszcze nikt nie sprawdzał jak by się paliło drewno zmieszane z węglem. W kotle Ferroli cgf też są środkowe drzwiczki . Pozdrawiam