Skocz do zawartości

tqlis

Stały forumowicz
  • Postów

    610
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana tqlis w dniu 4 Czerwca 2015

Użytkownicy przyznają tqlis punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

7679 wyświetleń profilu

Osiągnięcia tqlis

Kompetentny

Kompetentny (10/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Maszyna do postowania Unikat
  • Starter dyskusji
  • Tydzień pierwszy zaliczony

Najnowsze odznaki

1

Reputacja

  1. Samo podniesienie temp. wody zasilającej nie wiele może pomóc. Ważne, aby: 1. W palenisku było dużo powietrza, w instrukcji na www widziałem, że jest regulacja powietrza wtórnego 2. Aby nie dopuszczać do rozżarzenia się całego wsadu, bo wówczas miarkownik przymknie klapkę i mamy kiszenie opału 3. Pompa ładująca załączała się przy osiągnięciu przez wodę temp minimum 52 stopni. W moim przypadku, jak jeszcze paliłem węglem, start pompy przy niższej temp wody zasilającej zawsze kończył się kałużą w kotłowni. 4. Komin był ocieplony na całej długości,
  2. Kolego Luczyw, powiedz dokładnie co to za kocioł, czy jest dmuchawa, oraz czy czasami nie masz jakiejś przedłużki blaszanej na kominie, jaki bufor masz?
  3. W ostatnich miesiącach ciągle pada i pewnie woda cieknie z góry na dół i przesiąka - to jedna opcja (cegła dziurawka itp też robi swoje) Możliwe, że tak jak opisywali koledzy dusisz opał, pompę załączasz przy temp wody poniżej 50 stopni. Jak możesz, to zmień dawkowanie i podnieś obroty dmuchawy. Pellet pali się gwałtowniej i potrzebuje więcej powietrza wg mnie. Sprawdź, czy odważnik przy dmuchawie się nie przesunął - to też może mieć wpływ.
  4. Tyle lat i nikt się nie nauczył jak palić :) 1. Dmuchawa won, 2. Załączanie pompy przy temperaturze wody w kotle 55 stopni, 3. W kotle górnego spalania palimy rozpalając u góry. Przy dolnym spalaniu odwrotnie i tylko w takiej konfiguracji można dorzucać do kotła. Przy górnym spalaniu zapominamy o dorzucaniu, trzeba nauczyć się wypalać do końca! 4. Zamontować zawór 3d albo 4d, dzięki temu podniesiemy piekielne warunki w kotle. 5. Można pomyśleć o wyłożeniu komory spalania szamotem. Wilgotność opału nie ma aż takiego wpływu na plamy, bo paląc nawet suchym węglem o plamy nie trudno. Tylko trzeba to robić prawidłowo. Co do usuwania skutków, to usuń tynk i ścianę pomaluj szkłem wodnym i dopiero potem obrabiaj.
  5. Jakbyś nie kombinował, to za ogrzanie wody dla 4 osób zapłacisz między w granicach 70-100 PLN za miesiąc (gaz 25m3 + opłaty stałe w zależności 25 pln albo 50 pln). Nawet, jak będziesz chciał utrzymać w nocy temp 42 stopnie, to możliwe, że kocioł nie włączy się do rana, bo np masz zadaną histerezę 5 stopni. Troszkę oszczędzisz, jak ustawisz histerezę 10 stopni, no ale wtedy może nie być komfortowo pod prysznicem. Podsumowując, to im rzadziej będziesz odkręcał kran, tym więcej zaoszczędzisz :)
  6. Jeżeli zima będzie taka jak rok temu, a w domu będziesz utrzymywał 22 stopnie, to wg mnie tragedii nie będzie. Najwięcej zapłacisz w styczniu i lutym. Za te dwa miesiące załóż pesymistyczny wariant, że zapłacisz łącznie max 1200 PLN (co i cwu), Za pozostałe miesiące: październik, listopad, grudzień, marzec,kwiecień, majj zapłacisz łącznie max 2500 PLN (wariant pesymistyczny). Czyli za okres grzewczy za gaz zapłacisz max 3700 PLN. Do tego dodaj jakieś max 500 PLN za ogrzanie wody w okresie letnim (maj-październik). Czyli łącznie za rok, do PGNiG powędrujei max 4200 PLN. Jeżeli wystarczy Ci 20 stopni, to myślę, że trochę mniej, może 3700 PLN. Na plus do rachunków jest podłogówka, więc może się okazać, że w ostatecznym rozrachunku zapłacisz mniej. Ale podkreślam, że najlepiej zabezpiecz na cały rok kwotę około 4000 PLN i nie ma co tu mieć nadziei, że zmieścisz się np w 2000 PLN. Dom spory, dużo m3 kubatury, więc kocioł swoje wziąć musi. Jak masz dostęp do taniego drewna, to możesz dogrzewać kominkiem. Z mojego doświadczenia, powiem tyle, że odkąd mam ogrzewanie gazowe, to w ciągu ostatnich 14 miesięcy w kominku paliłem max 5 razy. Po prostu nie chce mi się :)
  7. Jeżeli masz Gaz z "rury" to nawet nie myśl o innym paliwie. Ja męczyłem się śmieciuchem przez 6 sezonów, mając rurę pod domem. Już drugi sezon ogrzewam GAZEM i teraz wiem, że Ci co mnie namówili na paliwo stałe, nie znali się na rzeczy. Dom mam ocieplony standardowo, na podłodze mam mało styropianu od 5 do 10 cm. Ogrzewam 200m2 (trochę podłogówki + grzejniki) i dodatkowo garaż 50m2 (wiadomo, że grzejnik na minimum) i od października 2015 do października 2016 zużyłem 1700m3 gazu na CO i CWU (~3700PLN). Dodam, że temperatura w domu, to około 23 stopnie. W tym sezonie już tak nie hajcuję, bo przy niższej temp. lepsze mamy samopoczucie. Jak paliłem węglem, to wydawałem 2000PLN na opał. Należy doliczyć jeszcze 700PLN na ogrzanie wody prądem latem, czyli razem około 2700PLN. Gaz - 3700 PLN - stała temperatura non stop Węgiel na CO i prąd na CWU latem - 2700PLN - w nocy nie "dorzucałem", więc rano i przez resztę dnia do następnego rozpalenia chłodek. Jakbym węglem palił non-stop, to różnica byłaby jeszcze mniejsza. Ps. kominek rozpaliłem góra 3 razy. Po prostu jak jest ciepło od gazu, to nie ma takiej potrzeby aby rozpalać kominek. Palić drewnem i dopalać gazem, to mi się nie chce, bo też nie zaoszczędzę jakiejś konkretnej kwoty. Podsumowując, to szkoda zachodu na zabawę z węglem, jak masz GZ50 pod nosem! PS. Znajomy ma dom około 140m2, ocieplony standardowo przez dewelopera, bez podłogówki, kocioł najzwyklejszy i za gaz zapłacił około 4000PLN. Wg mnie więcej nie zapłacisz.
  8. Trochę już się opalam GZ-50 i mogę się wypowiedzieć. W skrócie: - kocioł kondensacyjny 4-24 kW jednofunkcyjny, starowanie pogodowe, 2 obwody grzewcze. - kocioł pracuje 24h/7 - temp. w domu 22 stopnie C. - dom 230m2 (trochę podłogówki + 13 grzejników) - garaż 50m2 (ogrzewany podczas mrozów) - cwu - 150l (4os.) Zużycie: od 0 do 10 stopni C 6-10 m3 na dobę od -15 do 0 10-16 m3 na dobę Jak dla mnie jest, to wynik akceptowalny. Przy przechodzeniu z kotła węgłowego (orzech) na gazowy myślałem, że będzie gorzej. Jako, że na północy mrozy "-15" występują przez krótki okres, to rachunki za najzimniejsze miesiące przewiduję między 700 - 800 PLN. Dla przykładu grudzień 2015 (w domu 22,5 stopnia) - 260m3 (560 PLN), listopad 2015 (w domu 22,5 stopnia, ) - 210m3 (450 PLN). Rok temu przy temp. na zewnątrz rzędu -15 do -10 piec rozpalałem 2 razy na dobę. Ponosiłem przy tym koszt około 30 PLN (tona workowanego orzecha kosztowała 950 PLN). Jako, że ciężko było zorganizować trzecie rozpalenie (a przydałoby się), to przez pewien okres dnia w domu nie było komfortowo. Wodę dodatkowo dogrzewałem prądem, bo po pracy zanim rozpaliłem kocioł, to "stara" woda zdążyła wystygnąć. Podsumowując - żałuję, że posłuchałem się niewłaściwych doradców i przez 6 sezonów "piern..czyłem" się z tym węglem mając pod nosem rurociąg, - o komforcie nie muszę pisać, Jeżeli ktoś się zastanawia, nad wyborem GZ50, czy węgiel, to na prawdę nie ma nad czym. Chyba, że ktoś szuka oszczędności rzędu 1200PLN w skali roku.
  9. Winowajcą ''klekotania'' był kawał pakuł wplątany w zawór. Przy wymianie pompy na mniejszą (25/40) hydraulik usunął wspomniany kokon.
  10. Po kilku tygodniach użytkowania tej 40-stki nie widzę skutków ubocznych. Przy obecnych temp -10/-15 wszystkie grzejniki równo ciepłe, pompa pobiera 9W. Podsumowując, to pompa 25/60 była za duża. 25/40 spokojnie wystarczy.
  11. Jest jeszcze jedna opcja, powieś kilka grzejników na zewnątrz :)
  12. Ad1. Tak jak pisali poprzednicy, to 1 grzejnik (najczęściej łazienka) powinien być bez głowicy. Jak pozmniejszasz na głowicach, to opał w kotle zacznie się kisić, bo woda powrotna będzie ciepła i nie będzie gdzie oddawać ciepła / dmuchawa nie będzie działała więc teoretycznie nie powinno się zagotować jak nie będzie cugu. Nie dziwię się, że masz gorąco, bo jak na dworze ponad 10 st i w grzejniki dajesz 60, to taki masz właśnie efekt jaki masz. Temp. zasilania raczej nie zmieniaj po niżej 60 stopni, bo przy takiej konfiguracji zacznie ciec smoła. Ad2. Poniekąd opisałem to w pkt. 1. Dodatkowo jak już pisano miliony razy pal w tym kotle jak należy, czyli tak jak to się robi przy górny spalaniu. Ponadto pozbądź się tej dmuchawy i zakup zwykły markowy miarkownik ciągu. Poczytaj o zaworach 4d, dzięki temu na grzejniki będziesz mógł podać na grzejniki wodę o temp np 40 stopni zachowując na kotle 70. Jak zaczniesz palić zgodnie z zaleceniami, to smoła się wypali, to akurat nie problem.
  13. Z danych producenta wynika, że jest to kocioł górnego spalania. 1. Czy wiesz jak pali się w takim kotle? 2. Dmuchawa jest zbędna, wręcz tylko przeszkadza przy takim przewymiarowaniu. 3. Poczytaj o miarkowniku ciągu (proste urządzonko z łańcuszkiem przymocowanym do klapki). 4. Czym palisz? 5. Oczywiście najlepiej dołożyć bufor, tyle ze zbiornik 2000l (może starczy mniejszy), to kawał byka i cena za pewne nie mała. Osobiście miałem kocioł 25kW i ogrzewałem nim 90m2. Oczywiście poprawną pracę osiągnąłem metodą prób i błędów, aż ostatecznie osiągnąłem komfort użytkowania na kilka lat. Kocioł można było czyścić praktycznie miotełką.
  14. No i 40 zamontowana. Na auto 12W. Zdam relacje jak się ochlodzi na dworze, bo na razie to grzejniki nie mają co ogrzewać.
  15. Cenna uwaga. Spece zamontowali mi rotametry z zerem u góry na powrotnej belce :-) Oczywiście już zmienili. Dodatkowo musiałem dołożyć specjalne śrubki pod spod belki. Teraz pokazują przepływ. W sumie to się nie dziwię, że nie zorientowali się, bo rzadko dokłada się rotametry. Za zwyczaj kupuje się gotowy rozdzielacz z rotametrami już zamontowanymi. Podsumowując, zwracajcie uwagę na to, czy rotametry są na belkę zasilająca, czy powrotną oraz czy macie odpowiedni srubunek pod belkę (chodzi o ten srubunek, w który wchodzi rura od danej pętli).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.