Skocz do zawartości
Surfer

kostrzewa Kostrzewa Twin Bio Lux 32KW problem z wydostajacym się dymem w trakcie dorzucania drewna

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie korzystam z pieca Kostrzewa Twin Bio Lux 32 KW z podwójnym paleniskiem,  pale w nim samym drewnem- niestety za kazdym razem gdy uchylam drzwiczki zeby dorzucic drewno-wylatuje dym nie jest to wina komina gdyz cug jest prawidlowy. Piec zostal zakupiony w 2016 roku i byl sporadycznie uzywany- czy ktos mial moze podobny problem ? W piecu nie palilem nawet raz peletem. Czy może to być wada konstrukcyjna tego pieca ? Dodam iż w trakcie dorzucania drewna regulator jest wyłączony żeby nie tworzyć podciśnienia.

20190209_180953.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otwórz okno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok mimo braku odpowiedzi podzielę się rozwiązaniem problemu. Otóż piec został dostarczony na palecie fabrycznie zlozony- niestety okazało się że zawirowacze inaczej deflektory były w piecu źle włożone co powodowało że nie było swobodnego przepływu dymu-  wyciagnelismy je I zmieniliśmy ich pozycję. Brawo firma Kostrzewa jeżeli było to działanie celowe i zmuszenie do skorzystania z uslug serwisu to jest to zwykle golenie leszczy i uniemożliwia samodzielne uruchomienie pieca... Wolę wierzyć że była to jednak pomyłka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy wiesz jaki jest kos serwisowy na dodanie palenia drewnem do tego pieca ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez tommi83
      Witam. Jestem szczęśliwym posiadaczem kotła na pellet firmy Kostrzewa od prawie roku czasu. Samodzielnie stworzona instalacja C.O i C.w.u oraz przyłącze kotła.
      Mogę podzielić się doświadczeniami i problemami, z którymi musiałem się zmierzyć.
    • Przez miszkos
      Witam, chciałem się poradzić pewnej kwestii dot. spalania pelletu - głównie jego spalonej ilości i jakości.
      Słowem wstępu (tak, trochę długiego, ale trzeba zrozumieć), po wstępie są informacje bardziej techniczne ;)
       
      W zeszłym roku remontowałem dom, cała instalacja CO została wymieniona na cienkie rurki, grzejniki przyszły aluminiowe (z termostatami) plus tylko w łazience przyszło
      ogrzewanie połogowe (około 8mk tej podłogówki z termostatem puszczającym wodę o około 30C). Powierzchnia całkowita do grzania to 220mk. Sam dom ma więcej o około 80mk, gdyż jest drugie piętro, ale odcięte, nie jest tam grzane 
      i garaż w bryle - cały dom ma więc 300mk przy czym grzeję tylko te wspomniane 220mk). Budynek jest z końca lat '88-89, ma dwie ściany i między nimi pustka, niestety mała z jakieś 5-8cm. 
      Nie jest ocieplony (to jest największa wada). Planuję ocieplenie w tym roku. Okna plastikowe 2 szybowe wymienione około 11 lat temu. Budynek ma prostą bryłę, 
      nie jest otoczony innymi zabudowaniami. Jest wolnostojący, siąsiadów brak. Teren wystawione na działanie wiatrów.
      Instalacja do wysokości pieca jak wspomniałem została wymieniona, ostatnia mila czyli podłączenie do pieca już nie, gdyż piec 
      na tym etapie nie był wymieniany, a tylko modernizowany. Piec był oryginalnie na ekogroszek.
      Cała automatyka po ekogroszku została zdemontowana. Dokupiłem palnik na pellet - Kostrzewa Platinium Bio VG 24kW. Palnik został
      zamontowany w piecu (po przestudiowaniu instrukcji, tak aby zachować parametry potrzebnej komory do jego pracy).
      Kupiłem 8 ton pelletu od znalezionego w okolicy dystrybutora (15km drogi, powiat wrzesiński, wielkopolskie i nawet mam linka, bo znalazłem po numerze telefonu - https://www.olx.pl/oferta/pellet-pelet-drzewny-6mm-producent-poznan-konin-kalisz-ostrow-CID628-IDixfdD.html ) 
      Byłem nawet u tego producenta i widziałem co on tam sypie. Nie widziałem co wsypał do worków, które kupiłem, ale chałda tego co leżało wyglądała normalnie.
      Pellet po dostaniu wody "rozkłada się" ładnie (tak pęcznieje i robią się trociny).
      Co jakiś czas niestety w pellecie widać białe coś, czasami nawet pojdyńcza sztuka jest ma taki "korzuszek"
      z tego białego czegoś. Możliwe, że to jakaś pozostałość kory po brzozie. Nie wygląda to na plastik, a raczej coś organicznego.
      Wpierw myślałem, że może ktoś peta wrzucił i sprasowało, ale to się powtarza. 
      Jednak nie to już mnie trapi a to, że:
      1) Według serwisana (który przyjechał odpalić palnik, aby zachować GW), ogień powinień być bielszy, a niby według niego jeszcze trochę mu brakuje. Załączyłem zdjęcie z widocznym językiem ognia.
      2) Jest dość dużo spieków, palnik ma zmienną geometrię, więc sobie z tym radzi, ale postawi cały bloczek wyjechać takich spieków.
      Sytuacja się ogólnie nie zmienia. Nigdy nie uzyskałem czystego popiołu w formie sypkiej, zawsze jest szlaka mniejsza lub większa, ale nie
      jest to w kategoriach, że jest jej mało. Szlaka po ściśnięciu rozsypuje się, może wygląda może jak spalony piasek(?). Może to być pozostałość po piasku w korze (w końcu 
      w lasach się drzewami nie cackają i ciągają po ziemi). Pellet się wypada w całości, nie mam niedopałków, ale musiałem się nameczyć z ustawieniami,
      aby dojść do ustawień które chce (już poza serwisantem, który siedział 4h i nie wyjechał z kwaśną miną). Z ustawieniami sam doszedł do optimum.
      Załączyłem zdjęcie po całym dniu jego pracy. 
      3) Piec gdy pracuje po czasie na jego ściankach wyraźnie osadza się taka jakby sadza, ale jest ona szara (nie czarna) i sypka. Odkurzacz z separatorem
      z tym sobie radzi spokojnie, ale zostaje takie coś jednak i po miesiącu pracy ciągłej uzbiera się tego trochę. Innymi słowy raz na miesiąc przydałoby się przejechać wszystkie zakamarki
      tak dla samego siebie. Nic się nie zatyka, ale to piec przerabiany, wiec komory i przejścia są pojemne. Widać to na pierwszym zdjęciu gdzie widać na ściankach
      ten osad.
      Poza tym:
      4) Piec uzyskuje zadane temperatury (mam ustawione 51C na wyjściu na grzejniki (podłogówka ma termostat który nie puszcza więcej niż 30C, na grzejnikach mam termostaty)). 
      Piec pracuje w trybie ciągłym, czyli dobija do 51C i trzyma temperaturę, zmniejszając swoją moc (pracuje w zakriesie 8-24kW). Oczywiście spadki są, że czasami jest nagły pobór ciepła i spadnie do 49C na wyjściu z pieca, ale
      sterownik moduluje moc palnika i podbije temperaturę. Czasami odwrotnie "przejedzie" i rozgrzeje wodę do 54C. Nie ma uwag do jego pracy jako tako.
      5) Mam domowy termostat, ale nie używam go obecnie, gdyż wyłączanie pieca i ponowne jego przywrócenie do pracy powodowało, że w domu były wachania temperatury (używam go więc do sterowania piecem z pokoju).
      6) Nie ma problemów z rozpalaniem. Ustawione jest, że raz dziennie jest pełne czyszczenie i faktycznie tak robi. Tj. licznik rozpaleń podnosi się po 1 raz na dzień. Piec jak się rozpali to pracuje i nie ma problemów z utrzymaniem płomienia.
      7) Nie mam większych z nim problemów poza 2 oraz 3 czyli że są spieki i dużo takiego popiołu się osadza, no i może to pytanie na koniec dot. ilości spalonego pelletu w czasie.

      Ustawienia:
      * wydajność podajnika 9,6kg/h
      * zadana kaloryczność paliwa 5.4 Wh/kg (ustawione przez serwisanta, po zawirowaniach, niestety nie na obecnym pellecie a innym wzorcowym, ale serwisan był drugi raz i nie zmienił tego pomimo zmiany innych parametrów)
      * dmuchawy: moc nominalna: 100%; moc pośrednia 50%; moc minimalna 30%
      * czas cyklu pracy w trybie PRACA - 25s (czyli w 25s robi cały cykl podawania, odczekania)
      * moc palnika ustawiona w zakresie między 35-100% co daje zakres od 7.8kW do 24.3kW
      * mierzona jest tylko temperatura na wyjściu z kotła, nie mierzony jest powrót, temp. spalin czy działa pogodówka
      Statystyki i inne info:
      * praca na 100% - 728h; praca na 50% - 718h; praca na 30% - 368h
      * temperatura spalin według pirometru to około 120C, jednak musiałbym to odświerzyć, bo już nie pamiętam, ale coś koło tego jest na pewno
      * komiń wysoki tak z około 8m, wykonany z ceramiki, ocieplony, wolnostojący, nie ma problemów z ciągiem, nawet serwisan mówił, że jest za dobry cug
      No i dochodzimy do sedna sprawy SPALANIE. 
      O 20 września 2018r. spalił według sterownika około 5100kg, zaś wczoraj liczyłem worki i wychodzi, że poszło już 6.5 tony (z 8t które kupiłem). 
      W pierwszym okresie piec pracował na termostacie pokojowym, więc pracował w cyklach. Jak temperatury spadły to pracuje w trybie ciągłym. 
      Obecnie na dworze między -5C do paru na plusie to idą 4-5 worki na dzień, przy temperaturach trochę wyższych, że do 0C schodziło i w dzień na plusie 
      na dworze to spalał 4 worki na dzień. Budynek nie jest mały i jak wspomniałem ocieplony, co ma się zmienić. Jednak spalanie nie jest małe.
      Jakie macie doświadczenie w tej materii? Czytam czasami tutaj innych i spalanie 50kg/h to krzyczą, że duże przy takiej powierzchni.
      To by było na tyle :) 



    • Przez tomek1979b
      Witam, kocioł nowy z 2019, użytkowany od czerwca, na razie na podgrzanie CWU. Na dobę przypada mu jakieś 2 odpalenia (2.5 kg pelletu), z których średnio licząc co drugie jest zakończone alarmem - NIEUDANA PRÓBA ROZPALENIA. Był serwisant, sprawdził grzałkę - nowa z 2019 r. Przy otwartych drzwiczkach obserwował i jak była nieudana próba rozpalenia to nawet dym się nie pojawiał, pomimo rozgrzewania grzałki. Co tu jest nie tak? Jak już odpali, to nigdy nie trwa to szybciej niż 6-7 min, a ponoć powinno wciągu 2-3 jak grzałka nowa.
    • Przez tomek1979b
      Witam, posiadam kocioł jak w temacie od jakiś 2 tygodni (grzeje tylko CWU i odpala 2 razy dziennie). Od początku są z nim problemy tzn. raz odpala od razu a raz wcale. Nadmuch przy rozpalaniu był ustawiony standardowo na 50 %. Wtedy nie rozpalał co drugi raz. Serwisant zmniejszył na 35 % i niby było ok przez 3 dni ale znowu pojawiły się nieudane próby rozpalenia.  O co chodzi? Dalej próbować zmniejszać nadmuch rozpalania? Pellet Lava 6 mm. Dawka rozpalania 60 g.
    • Przez Thomas102
      Witam serdecznie
       Mam pytanie. Jaka jest Wasza temperatura palnika podczas pracy. 
      U mnie po 2 h dochodzi do 50 stopni. 
      Palnik Kostrzewa VG , sterowniki Ecomax
      Pozdrawiam
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.