Skocz do zawartości

Technik87

Forumowicz
  • Postów

    36
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Technik87

  1. No jak dla mnie to w instrukcji tego sterownika jest jasno napisane że jest on typu PID
  2. Cześć, tak z pieca wychodzi gorąca woda ale jeśli ten zawór by działał prawidłowo to on ma środku wkładkę działającą na temperaturę i jeśli jest ona niższa niż 55 stopni to dopływ z lewej strony jest zamknięty i wtedy woda z instalacji nie może popłynąć do pieca za to w tym momencie górny dopływ tego zaworu jest otwarty i gorąca woda powinna być zaciągana przez pompkę do pieca. Masz starą instalację grzejnikową i mogło w niej zalegać sporo śmieci więc przypuszczam że coś tam wpadło i się zablokowało. Ten zawór można rozebrać i wyczyścić a nawet wymienić w nim wkładkę termostatyczną. Powrót masz ciepły bo prawdopodobnie woda z bojlera wraca podgrzana, sprawdź temperatury na tej grubej rurze powrotnej z instalacji i na tej cienkiej plastikowej z bojlera, prawdopodobnie ta plastikowa jest dużo cieplejsza ale to akurat na plus bo wtedy bojler robi za mały bufor ciepła i dzięki temu powrót do pieca jest trochę cieplejszy.
  3. Cześć, ten zawór ochrony powrotu najwyraźniej u ciebie nie działa skoro piec nie osiąga 55 stopni. Jeśli na piecu osiągasz tylko 47 stopni to ten zawór powinien być cały czas przymknięty i woda powinna krążyć tylko w tym krótkim obiegu - wychodzić z kotła i od razu wracać poprzez ten zawór do pieca aż piec nie osiągnie 55 stopni. Może się zawiesił w pozycji otwartej, spróbuj go delikatnie postukać czymś miękkim. Weź lusterko i sprawdź czy od strony ściany nie mam na nim jakiś napisów, bo może to jest inny zawór niż na 55 stopni. Niestety twoja komora spalania wygląda okropnie (ale przynajmniej jest sucha) i jest to prawdopodobnie skutkiem chłodnej wody na powrocie. Jeśli otwierasz drzwiczki i ogień z palnika nie jest wciągany do środka pieca to może to świadczyć o niedostatecznym ciągu w kominie.
  4. Niestety ale przy takiej pracy wyspowej instalacji PV trzeba by było bardzo ściśle pilnować mocy odbiorników aby była odpowiednia do aktualnej mocy produkcji PV. Każdy falownik PV "on grid" aby "wepchać" moc do sieci musi podnieść napięcie do wartości przy której prąd płynący od falownika do sieci będzie odpowiadał aktualnej mocy ze słońca. Jeśli nie będzie żadnego odbioru to falownik PV podniesie napięcie do limitu równego około 265V i się wyłączy. Ciężko powiedzieć czy inverter w agregacie jest gotowy na tak wysokie napięcie i czy go przetrwa...
  5. Nie, na szczęście był pochmurny dzień i zużycie przewyższało produkcję. Po zatem wydaje mi się że te agregaty inwerterowe są przewidziane do pracy równoległej więc muszą być jakoś przystosowane do obecności "obcego" napięcia na zaciskach i pracy synchronicznej.
  6. Jak by co to układ jest przetestowany z agregatem inwerterowym ze zdjęcia. Punkt połączenia PE i jednej z faz agregatu jest uziemiony przed różnicówką dodatkowym uziomem szpilkowym (u mnie 4m). Moja różnicówka to B10A 30mA bo mam agregat tylko 2000W. Przełącznik agregat/sieć (czerwony) mam założony odwrotnie bo akurat tak pasował lepiej do mojej tablicy. Dodatkowo w czasie pracy na agregacie wyłączam też zabezpieczenie główne(żółte) rozdzielnicy aby być pewnym że żadne napięcie nie przedostanie się od agregatu w stronę licznika i dalej na sieć energetyczną. Przypadkowo sprawdziłem też że moja instalacja PV zsynchronizowała się do tego agregatu i zaczęła produkować energię, (podczas pracy na agregacie zapomniałem wyłączyć zabezpieczenia od instalacji PV). Moja instalacja PV jest oparta o mikroinwertery więc po przejściu z układu 3-fazowego na 1-fazowy wszystkie mikroinwertery zsynchronizowały się do jednej fazy. Przy inwerterach PV 3-fazowych to nie zadziała.
  7. Taką ciekawostkę znalazłem, na rynek US agregat inwerterowy Kipor ma domyślnie zwarty jeden z przewodów "fazowych" do PE, czyli chyba tak można 😉
  8. A jak według ciebie powstaje przewód neutralny N? Właśnie poprzez zwarcie L1 lub L2 do PE (uziemienia). Co do możliwości uszkodzenia invertera to nie sądzę aby to mogło być powodem, ale można to sprawdzić. Najpierw miernikiem sprawdzamy czy jest przejście od L1, L2 do PE, a jeśli niema to podłączamy żarówkę pomiędzy PE invertera i L1 lub L2 i jak nie świeci to można zewrzeć L1 lub L2 do PE. W ostateczności możemy nie uziemiać invertera/agregatu tylko punkt połączenia PE i N przed różnicówką (wtyczka bez PE do agregatu)
  9. "pod warunkiem zastosowanie dodatkowej ochrony przeciwporażeniowej" - dodatkową ochroną (uzupełniającą) jest właśnie RCBO na wyjściu generatora. PN-EN 60364-4-41 miedzy innymi zawiera: "Środek ochrony: samoczynne wyłączenie zasilania Samoczynne wyłączenie zasilania jest środkiem ochrony stanowiącym kombinację: • ochrony podstawowej, która jest realizowana przez izolację podstawową części czynnych lub przez przegrody, ewentualnie obudowy oraz • ochrony przy uszkodzeniu realizowanej przez połączenie wyrównawcze i samoczynne wyłączenie zasilania w przypadku uszkodzenia. Może być również stosowana ochrona uzupełniająca za pomocą wyłącznika różnicowoprądowego o znamionowym prądzie różnicowym nieprzekraczającym 30 mA. W zakresie ochrony podstawowej całe urządzenie powinno być zgodne z wymaganiami określonymi w stosunku do ochrony podstawowej. Jako ochrona przy uszkodzeniu stosowane są: uziemienie ochronne, ochronne połączenia wyrównawcze oraz w przypadku zwarcia samoczynne wyłączenie zasilania." Większość przenośnych agregatów jest w układzie IT, czyli generator "wisi w powietrzu", a bolec gniazda jest połączony z obudowa agregatu, dlatego we wszystkich instrukcjach pisze aby uziemić agregat w przypadku używania odbiorników z wtyczką która posiada 3 przewody (i zazwyczaj metalową obudowę) po to aby w przypadku zwarcia któregoś z przewodów (L1 lub L2) z obudową układ zamienił się w TT(L i N) i pracował dalej bez niebezpieczeństwa dla użytkownika. (w układzie IT pierwsza "awaria" nie wyłącza układu, dopiero 2 awaria jest niebezpieczna) To że agregat jest inwerterowy i ma sinusoidę niema znaczenia. W żadnym układzie z agregatem czy transformatorem niema początkowo "fazy" i "zera", "faza" i "zero" powstaje w układzie po uziemieniu jednego z wyprowadzeń transformatora lub inwertera. Dzięki takiemu uziemieniu dotykając przewodu uziemionego (N czyli neutralnego) mamy taki sam potencjał (prawie taki sam, zależy od jakości uziemienia) jak dotykany przez nas przewód i nas "nie kopie" ;-). Jeśli żadne z wyprowadzeń transformatora lub agregatu nie jest uziemione to dotykając któregoś z wyprowadzeń (L1 czy L2 od ang. Live) jesteśmy "narażeni" na przepływ prądu zależny od impedancji pomiędzy transformatorem lub agregatem a ziemią(powierzchnią) na której stoi człowiek i transformator lub agregat (zazwyczaj jest ona bardzo duża). Zapraszam do dyskusji 😉 Prawdopodobnie jest to tylko uziemienie radiatora invertera i nie jest w żaden sposób powiązane z elektroniką invertera ale jeśli cię to martwi to nie uziemiaj agregatu a uziem tylko punkt połączenia PE z N przed różnicówką. (wtyczka bez PE do agregatu)
  10. Teraz doczytałem że masz mieć agregat 5kW (max 7kW) a narysowałeś RCBO tylko 16A, przy 230V daje ci to tylko 3,7kW. Przy takiej wydolności prądowej agregatu trzeba by dać RCBO(30mA) min C20A lub B25A.
  11. Jeden z przewodów generatora (najlepiej ten podpinany do N) powinieneś podłączyć do PE przed różnicówką aby zmienić układ "IT" generatora w układ TNS. Jeśli tego nie zrobisz RCBO może nie wykrywać (nie działać) prądu płynącego przez ciało do ziemi i wysoką impedancje generatora. Dla róznicówki 30mA i 230V opór uziemienia może być teoretycznie 7666 Ohm ale dla odseparowanego od ziemi invertera może to być znacznie więcej. Najlepiej by było zeby w punkcie podłączenia tego PE i jednego z wyprowadzeń generatora uziemić układ np szpilką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.