Witajcie Forumowicze!
To już mój drugi sezon z kotłem Kostrzewy TBLC10kW i generalnie jestem zadowolony. W zeszłym roku jakoś w lutym padła zapalarka, na gwarancji wymieniona i nic poza tym, odpukać.
Natomiast mam mały problem z ustawieniem zaworu 4D, szczególnie po zimnym starcie, po postoju kotła, aczkolwiek po godzinnym postoju także, ale w mniejszym stopniu. Po odpaleniu się kotła następuje ustawianie się zaworu i trwa ono bardzo długo, bo ok. 2godz. przy zimnym i nieco krócej po mniejszym postoju. Zawór ciągle otwiera się i zamyka i znów i tak w kółko przez dłuższy czas, za długo moim zdaniem.
Kocioł ma pompę za zaworem, do ochrony powrotu, i jak już w końcu się rzeczony zawór ustawi, to powrót jest książkowy, 50 - 55 st C. W sterowniku mało opcji ustawień zaworu.
Doradźcie, co ewentualnie można zmienić aby szybciej łapał zadaną temp. i nie kręcił tak w kółko. Dodaję zrzut z historii z ostatniej doby, tam widać jak na dłoni.