Minimalne otwarcie w ustawieniach zaworu robisz na 0% i wtedy się zamknie całkowicie. Woda wtedy z zasilania z kotła wraca na jego powrót od razu, a woda w instalacji krąży tylko na niej. Tylko co daje Ci załączona pompa wtedy? Miesza wodą na instalacji, co spowoduje większe oddanie energii, co mieliśmy zredukować, oraz zwiększa zużycie pompy i energii elektrycznej, którą ta pompa potrzebuje.
Cykliczne załączanie pompy z drugiej strony to taki kompromis w tej sytuacji, bo jak woda w rurkach wystygnie to chwilowe załączenie pompy domiesza ją do tej wody w grzejnikach, co spowoduje spadek temperatury w nich, a ciepła woda znów będzie stygła w rurkach.