Witam. Miesiąc temu zamontowano mi nowy kocioł ogniwo eko plus m do starej, ponad 10 letniej miedzianej instalacji. Przy starym piecu po kilkunastu dniach od dolania wody pojawiały się problemy z zapowietrzeniem kaloryferów na piętrze szczególnie dwóch, pozostałe 2 ok (piec w piwnicy, na parterze kaloryfery ok). Ale po odpowietrzenie był znowu jakiś czas spokój. 2 dni temu nalałem wody, odpaliłem nowy piec, grzało dobrze 1 dzień a w drugim już wszystkie kaloryfery na piętrze były zapowietrzone i w 2 przelewała się woda. Próbowałem odpowietrzac ale nic to nie dało bo z jednego wyszło powietrze i pokazała sie woda ale nie grzał a z dwóch w ogóle nawet nie syczało powietrze jakby był całkowicie pusty. Później zaczęło głośno szumieć w całej instalacji w całym domu. Wygasilem piec. Na drugi dzień dolałem powoli wody ( był duży ubytek wody tylko jak to możliwe że w 2 dni tyle ubyło?), odpalilem piec, odpowietrzyłem wszystkie kaloryfery, pompki i wszystko grzało tak jak powinno przez kilka godzin po czym późnym wieczorem naraz znowu zaczęło się przelewać w kaloryferach tym razem wszystkich na piętrze i 2 na parterze. Jaka może być przyczyną? Sugerowano mi że może zawór 4d robi jakiś problem lub to, że zbiornik wyrównawczy jest na wysokości jedengo z kaloryferow, ale to chyba by sprawiało że instalacja by była ciągle zapowietrzona a ona działała dobrze przez prawie cały dzień po czym w kilka minut się zapowitrzyla. Czy ktoś może coś poradzić?