Jak do tej pory bez zadnych problemow,tylko zsypac zasobnik i przy okazji wyrzucic popiol/raczej cos podobnego drobnego piasku/ .Na poczatku kombinowalismy z ustawieniami ale okazalo sie ze najlepiej chodzi na ustawieniach fabrycznych,jedynie usawilismy temperature kotla/ u mnie 60st. / i temperature CWU na 48st. i oczywiscie pracuje w tzw PIDzie.Nowy kociol zamontowalem obok starego,gdyz mialem obawy ze moze byc problem z dogrzewaniem w duze mrozy ale nie byl jeszcze odpalany.Dla mnie to byl dobry wybor , efekty lepsze jak oczekiwalem.Pozdrawiam