Hej - no i wróciłem do domu ..... na dworze -14 stopni.
Patrząc na zużycie pelletu od soboty godz 14.00 do dziś .tj środa godz 22.30 to myślę że spalił maksymalnie 40-50 kg. Nie rozumiem o co kaman. W domu temp 20 stopni,fakt wodę gorącą używamy tylko w środy i w weekendy( bo wtedy jesteśmy w domu- a nie że tak rzadko korzystamy z gorącej wody:))
Ale pojawił się inny problem ,mianowicie pod popielnikiem zauważyłem wilgoć.Sprawdziłem na wykresie, jak piec pracował i okazało się iż o 6.30 osiągnął temperaturę 70 st. i do 17.30 w ogóle się nie rozpalił , a temp.na piecu w tym czasie spadła do 20 stopni.Może mam za niską temp. spalin - bo zauważyłem że jak jest tęgi mróz to spaliny osiągają max 70 st.
Piec wyczyściłem do sucha- moc kotła podniosłem do 90% i zobaczymy co ta zmiana przyniesie
Na pewno poinformuję Was co i jak , bo mogę pozwolić sobie na takie testowanie parametrów ze względu na to iż tym domu jeszcze nie mieszkam na stałe( może za 2 lata) ,a może moje spostrzeżenia komuś się przydadzą.
Manx- w weekend spiszę sobie ustawienia z regulatora i wstawię je tu na forum- przepraszam że dziś tego nie zrobiłem, ale jak zobaczyłem mokro pod popielnikiem, to tym się zająłem, i cała reszta wypadła mi z głowy.