Skocz do zawartości

onatoona

Forumowicz
  • Postów

    49
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez onatoona

  1. co w tym przypadku pomoże? Ich wymiana/zakręcenie?
  2. Dzień dobry, dawno nie udzielałam się na forum, ale muszę prosić o radę. Mam następujący problem. Od pewnego czasu zauważyłam, że w mojej instalacji zapowietrzają się grzejniki i bulgocze woda w kotłowni. Kombinowałam na wszystkie sposoby, odpowietrzone wszystko po kilkanaście razy - praktycznie codziennie grzejniki do odpowietrzania i wodę dalej słychać. Mam taki zawór, którym dolewam wodę do naczynia wzbiorczego na strychu (zdjęcie z kluczem w zaworze) I niestety z nim jest problem ponieważ tez zawór nie trzyma, mimo, że jest zakręcony. Wystarczy dostawić ucho i słychać delikatne syczenie wody. Weryfikowałam ten zawór w ten sposób, że całkowicie zakręcam dojście wody do domu i syczenie przy tym zaworze ustaje. Po 5 minutach odkręcam główny zawór i widać na wodomierzu, że nieco wody dolewa się z powrotem do układu. Pasuje więc ten zawór wymienić, a że wszystko lubię robić sama stąd pytanie do forumowiczów - co mam zakręcić w swojej instalacji, żeby nie zalać całej kotłowni? Bardzo proszę o pomoc.
  3. Czy ktoś może pomóc i odpowiedzieć na moje pytanie? ;)
  4. Jeszcze jedno małe pytanie: za kilka miesięcy mam mieć podłączoną pompę ciepła (dostałam dofinansowanie 90%) i grzechem było nie skorzystać. powietrze-powietrze: czy to w ogóle da radę wpiąć w moją instalację?
  5. Dzięki wszystkim za pomoc ;) Chciałabym jeszcze prosić o jedno. Jeden z Was pisał, żebym na pompie ustawiła wskazówkę "na dużą kropkę", coś o ciśnieniu stałym(?). Możecie mi to wytłumaczyć? Kropki odpowiedzialne są za co na tej pompie? Max/medium/min po drugiej stronie - również nie wiem za co...
  6. Grzeją wszystkie. Zastanawia mnie co się stało - do tej pory wszystko było ok, pierwsze palenie w tym sezonie i kwiatki. Dobra skoro już rozmawiamy o modernizacji - ciężko z naczyniem na strychu bedzie - nie mam jak tam się przebić musiałabym dwie kondygnacje rozwalać...
  7. Grzejniki rozgrzały się, nie grzeje w ogóle tylko jeden - łazienka na górze i podłogówka i grzejnik ścienny,
  8. Czekaj czekaj. Bo nie do końca rozumiem. To naczynie co mam na strychu jest zrobione źle? Znaczy źle wpięte?
  9. na tym zdjęciu z pierwszego posta gorąca jest dolna, górna jest bardzo ciepła
  10. Edit: jednak na górze zaczynają się powoli rozgrzewać.
  11. Zrobiłam tak ak Zrobiłam. Przydławiony zawór na bojlerze (w sumie to kiedys mi wlasnie ten pseudohydraulik mowil, zeby bylo malo otwarte, bo woda moze zakrecic sie w bojlerze i nie wyjsc dalej na obieg...), na kropkę dużą pompę też ustawiłam - niestety grzejniki na górze zimne, na dole gorące.
  12. Sprawdziłam strzałki - są ku górze, zarówno w rozdzielaczu na parterze jak i na piętrze.
  13. 3. Mogę to sprawdzić. No to jak miałam za wysokie ciśnienie na bojlerze to konieczne było to naczynie? Ktoś tu jeszcze pisał o jakimś zaworze, który mam założony od razu po wyjściu rury (zasilanie) z kotła. TO też jest źle?
  14. Dobra, załamałam się już na maska ale damy radę. Prosiłabym więc o porady dotyczące modernizacji tej instalacji. Czy druga pompa to dobry pomysł? co tu jest jeszcze do przerobienia, żebym ja i moja rodzina nie siedziała na bombie + wszystko działało jak należy,. Edit: teraz mi się przypomniało: hydraulik jak robił całość to najpierw montował bez naczynia wzbiorczego i bez tego manometru (?) Kapała jednak woda z zaworu bezpieczeństwa przy bojlerze, najpierw założył to do obniżenia ciśnienia - dalej kapało. Później założył naczynie wzbiorcze - przestało. Podobno tak się robi...
  15. Kapselki odkręcałam wszędzie. Góra/dół + nad bojlerem. Zrobiłam tak jak kazałeś. Dołożyłam do pieca, czekam i dam znać.
  16. Możesz mi napisać więcej na temat tego naczynia wzbiorczego?
  17. Grzejniki mam aluminiowe...
  18. Nie ma możliwości... wyjatuje mi woda. Raczej nic z tego nie będzie... Szykuje sie więc przeróbka połowy kotłowni...
  19. O mój Boże...
  20. O czym dokładnie mowa? Masakra... Co jeden to lepszy...
  21. Wszystko rozumiem poza jednym - w jaki sposób sprawić aby w wężu była woda? :D Bo nie chciałabym dopełnić układu znów powietrzem...
  22. Robiłam tylko jedną rzecz - odkręcałam zaślepkę w miejscu gdzie montowałam grzałkę do bojlera. Nie umiałam tego zrobić dlatego sporo wody się wylało. Być może w tym tkwi problem.
  23. ? Tak zostało to zrobione dwa lata temu - to nowy dom. Tak poprostu wygląda ta instalacja. Dostałam taką informację, że jeśli zdejmę grzejnik pryz malowaniu to później muszę odkręcić ten zawór imbusem i dolać wody do grzejników.
  24. A jeśli chodzi Ci o to, w jaki sposób dolewam wodę do naczynia na strychu to na zdjęciu masz zaznaczone - odkręcam ten zaworek imbusem i woda leci sobie do naczynia na strychu, jak się przelewa to woda zaczyna wpadać do rury kanalizacyjnej.
  25. To zdjęcie które widzisz to zdjęcie tyłu pieca. Nie wrzucałam nigdzie zdjęcia naczynia ze strychu - jeśli jest potrzeba mogę wejść i to zrobić. Rura przelewowa jest przy naczyniu na strychu - połączone jest to tak, że dochodzi z jednej strony woda, którą dopełniam naczynie, a jak się przelewa to spływa do kanalizacji. No i teraz ten zawór - mam do niego podpiąć normalnie wąż z kranu i odkręcić wodę, żeby ją dolać? Nic się nie stanie? Ten zawór za piecem to mniej więcej taki : http://allegro.pl/zawor-spustowy-kulowy-1-2-cala-do-pieca-wody-i5542586984.html tylko, że kątowy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.