Skocz do zawartości

ddmarcin

Nowy Forumowicz
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    dom
  • Instalacja
    CO
  • Źródło ciepła
    GS

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Opole

Ostatnie wizyty

513 wyświetleń profilu

Osiągnięcia ddmarcin

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Dlaczego piec po zamontowaniu palnika dymi. W moim piecu, który przerobiłem na DS drzwiczki zasypowe mają wymiary 19 x 29,5 cm = 560,5 cm kw. Wylot spalin z pieca (patrz rysunek i napis "wąskie gardło") ma około wys. 6 cm i szer. 20 cm = 120 cm kw. A więc skoro po otwarciu drzwiczek zasypowych strumień powietrza jest 4,6 raza większy niż strumień spalin na wyjściu, to nie ma co się dziwić, że ciepłe powietrze (spaliny) są wypychane z komory spalania przez wlatujące zimne powietrze. Dodatkowo ciepłe spaliny zgodnie z prawem fizyki kierują się ku górze. Ciekawe pozostaje również to, że jak załaduję drewna to ciąg kominowy ciągnie przez szpary pomiędzy łupkami powietrze i spaliny które powstają pod drzewem nie są wstanie wydostać się ku górze przez małe szparki. Wtedy piec nie dymi przy maksymalnie otwartych drzwiczkach. Robiłem eksperyment i przy otwartych na maksa drzwiczkach zakrywałem wlot kartonem. Przy szparze około 4-5 cm na 29, nie dymiło się. W miarę odsłaniania otworu to zaczynało dymić coraz więcej. Sposób mam na to taki, że dokładam jak już jest tylko sam żar. A jeśli trzeba to robię załadunek bardzo szybko. W kominku mam podobnie jak otworzę drzwiczki podczas palenia to zawsze dym się wydostaje, dlatego dokładaj jak jest już sam żar. Tak też zalecał producent kominka w dołączonej instrukcji. Poza tym pali się bardzo dobrze. Miarkownik robi super robotę. Nie mam PW i myślę jak je doprowadzić.
  2. Tak oczywiście. W drzwiczkach zasypowych zamontowałem klapkę wlotu powietrza którą podłączyłem do miarkownika ciągu kominowego. Do czasu zamontowania palnika powietrze było dostarczane przez dolne drzwiczki tj. przez popielnik pod rusztem. Teraz, po zamontowaniu palnika jest odwrotnie. Powietrze dostarczane jest od góry właśnie przez drzwiczki zasypowe. Dolne drzwiczki są szczelnie zamknięte. artur, wiem że zrozumiałeś po pierwszych dwóch słowach, ale pisze całym zdaniem i tak szczegółowo, bo jak ktoś się tu pojawi i będzie szukał wskazówek jak to zrobić to niech ma.
  3. A więc odpowiadam. W lutym tego roku zatkałem dolne ujście dymu zostawiając górne i zaczęliśmy rozpalać od góry. Węgiel na dno, grube drzewo i na samej górze drobne. Łato się rozpalało, piec nigdy nie wydychał podczas zaglądania i dokładania, rzadziej piec czyściliśmy z sadzy i spalanie mniejsze, zamiast 6 łopat węgla to 4 łopaty. Też mniej popiołu. Tydzień temu zamontowałem palnik jak pisałem na poprzedniej stronie. Na chwilę obecną za wcześnie żeby coś powiedzieć. Chcę trochę popalić w piecu a jak tu palić ja np. dzisiaj temperatura na dworze 12 stopni. Za tydzień jadę na 4 dni do mamy to będę palił osobiście wtedy opiszę pierwsze spostrzeżenia.
  4. Piec jest przewymiarowany i ma palenisko 41x42cm (wysokie do drzwiczek 45 cm a do sufitu 68 cm). Paląc w nim zawsze się dusiło zamiast palić. Trzeba było co 3 dni odkręcać wyczystkę do góry i skrobać sadzę. Do tego bardzo dużo popiołu, szlaki i niedopalonego węgla. Podczas otwierania drzwiczek często wybuchał. Za pierwszym razem to mi brwi przypaliło. Wiem, że jak piec pracuje na niskich temperaturach to spada jego sprawność. Czytałem o tym na czysteogrzewanie.pl. Teraz palenisko ma 25x42cm to jest 61% tego co było. Dlatego zależało mi na palniku żeby przy okazji zmniejszyć moc pieca. Stare cegły wyjąłem i dym może uchodzić zaraz za palnikiem lub trochę głębiej za fabryczną przegrodą. Tak właśnie doradzał Pan Marian żeby te cegły i popiół usuną bo jak nie usunę to sprawność urządzenia będzie niższa. Piec ma pompę CO którą załącza termostat przylgowy AFRISO BRC 6740100. Do tego zamontowałem miarkownik ciągu kominowego Regulus RT4 i w górnych drzwiczkach zamontowałem klapkę miarkownika kupioną na allegro od mitel77. W piecu palimy węglem, miałem oraz drewnem grubym i drobnym. Na przyszły rok sam sobie zrobię palnik. Wiem jakie użyć kruszywo i jak zrobi formę oraz jak to zagęścić. Na następny sezon wymienię palnik na wyższy, taki żeby pod palnikiem wylot powietrza był maksymalnie 10 cm. Na chwilę obecną obserwuję i zbieram spostrzeżenia. amus125 Piec nie ma żadnej dmuchawy, tylko to co napisałem + termometr przylgowy. Nie rozumiem pytania: "Oraz jak wpłyneło zastosowanie szamotek na zuzycie opału oraz czystosc spalin ?."
  5. Więc jednak ktoś tu zagląda. Mieszkam od 4 lat na wsi, przy ulicy gdzie jest dom przy domu po obu stronach ulicy. Ja mam pompę ciepła, inni piec retortowy lub na gaz, a inni zwykłe piece i kopcą na potęgę. Na własnym podwórku nie mam czym oddychać ponieważ ulica biegnie z zachodu na wschód i ja jestem ostatni. Smród duszonego węgla. Sporadycznie wiatr jest od wschodu lub z południa i wtedy jest OK. Piec który przerabiałem jest u mojej mamy. To piec góro - dolny, niesklasyfikowany, przewymiarowany, ruszt wodny, grubość blachy z jakiej zrobiony to 4 mm, wiek około 15 lat. W lutym 2017 zatkałem dziurę na dole (cegłą i popiołem) i od tego czasu mama rozpalała od góry. Zamiast 6 łopat węgla na dzień starczały 4 łopaty. W sierpniu 2017 zamówiłem palnik o wymiarach 40,5 na 57 cm w dwóch częściach. Chcieli 1000 zł i do dziś mi go nie zrobili. Są zawaleni robotą i tyle. 2 tygodnie temu postanowiłem że zamiast palnika wstawię płytę szamotową. Chcąc kupić płytę szamotową na allegro zadzwoniłem do użytkownika pwojt1725 i pytam czy słyszał o palniku do spalania dymu i ... a gość mówi, że robią dla nich takie palniki i że płyta szamotowa się nie nadaje ponieważ wytrzymuje 1300 stopni a palnik jest robiony z innego kruszywa które wytrzymuje temperaturę do 1700 stopni i że mam wysłać mailem wymiary to zrobią wycenę. Sprzedali mi 2 płyty 40,6 na 26,5 cm, jedna grubości 5 cm a druga grubości 4 cm. Z przesyłką zapłaciłem 300 zł. Wymiary się nie zgadzały zamiast grubości 4 cm jedna płyta miała 5 cm i co gorsza zamiast 29 cm zrobili 26,5 cm. Jednakże nie protestowałem bo zrobili w 3 dni a miało być 2 tygodnie więc zaraz na drugi dzień zamontowałem to co przysłali. W efekcie na dole pod palnikiem jest wylot o wysokości 14 cm (między palnikiem a rusztem). Planowałem 10 cm bo tak doradzał pan Marian z firmy Ekowery. TO JEST BŁĄD ponieważ nie mam na tyle żaru żeby dym zawsze przechodził przez żar. Przez trzy dni obserwacji zauważyłem że czasem jest go zbyt mało i spaliny nad żarem wlatują pod palnik i dalej do komina, a przecież chodzi o to żeby przelatywały przez żar bo tam najwyższa temperatura. Myślę, że tego problemu nie będzie kiedy będzie mróz bo będzie więcej żaru, ale na razie jest jak jest. Na dziś starczy, idę spać. Jutro albo pojutrze napiszę jak montowałem. pzdr
  6. Witajcie. Temat trochę przygasł, zato za oknem temat wrócił ponownie i znowu nie ma czym oddychać. Chcę oznajmić, że przeczytałem wszystkie posty w tym temacie ze dwa razy. Palnik zamontowałem 3 dni temu. Wszystko zrobiłem osobiście. Jeśli kogoś to interesuje to zachęcam do pisania, wtedy opiszę wszystko i powiem jak robić żeby uniknąć moich błędów. pzdr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.