Cytat Heso
Taaak...fajna zabawa. Nie da sie niczego przeskoczyć, każdy następny wniosek wypływa z obserwacji poprzedniej przeróbki, a całość polega na ciągłym doskonaleniu, a raczej usuwaniu wad, dla osiągnięcia efektywności i np. wygody obsługi. Przy tym można się sporo dowiedzieć o spalaniu.
Możecie mnie uznać za psychicznego, ale znowu wyrzuciłem ruszt, ten widoczny na filmiku. Uzyskałem przez zmniejszenie dopływu powietrza od spodu znaczne wydłużenie czasu palenia i przy okazji także podwyższenie temperatury w tym miejscu. Po co ta temperatura ? Otóz zawsze interesowało mnie, dlaczego własciwie taki np. styropian strasznie kopci sadzą po zapaleniu, chociaż to czysty węglowodór (spieniony polistyren). Kopci, jak wiecie, także węgiel, nieprawidlowo spalany. Co trzeba zrobić, żeby nie wydzielił ani grama sadzy przy spalaniu ? Hmm, chyba już wiem: wysoką temperaturą trzeba spowodować wydzielenie z niego palnych gazów (na razie bez mieszania z poIwietrzem ) a dopiero w następnym kroku spalić zmieszane gazy, najlepiej w izolowanym cieplnie "palniku". Z takich dopiero, czystych, b. gorących spalin możemy odebrać ciepło - w żadnym wypadku wcześniej - w czasie samego wtórnego spalania. W większości kotłów przy "zimnym" dla płomieni płaszczu kotła nie ma dla tego procesu dobrych warunków.
Z ciekawości wrzuciłem parę kg groszku: szczególnie czysto spala się po zasypaniu go trocinami, które całkowicie pozbawiają go możliwości utworzenia płomienia w palenisku i tylko spalane są nastepnie gazy. Stąd wniosek, że nawet powietrze pierwotne tak wpływa na obniżenie temperatury płomieni że łatwo o wydzielanie sadzy. Identycznie zachowuje się wspomniany styropian. (Bez obaw, nie będę nim palił, chociaż nie widzę różnicy w jakości spalin przy paleniu nim czy drewnem). Nawiasem mówiąc, wyczytałem że drewno wymaga takich samych zabiegów
( głównie wysokiej temperatury) dla CAŁKOWITEGO dopalenia, inaczej dym, sadza, smoła, straty z niedopalenia...Pozdrawiam.
Co autor miał namyśli?
Skoro fest dmuchamy w żar to mamy intensywne spalanie koksu i wysoką temperaturę.Koks się szybko wypala powstaje żużel.
Skoro będziemy dawać do żaru małe ilości powietrza to koks będzie się powoli spalał w niskiej temperaturze produkując masę tlenku węgla??? Autor coś tu chyba kręci???
Nie zamierzam spalać styropianu ale mam duże ilości drewna,kory i trotu,zrębki,głównie iglaste.
Więc aby rozpędzić żar do białości muszę zamontować dmuchawę.
Szamot w palniku świeci na pomarańczowo-zòłto.
Na wymienniku nie widać sadzy ale jak pojeździć palcami to palce są czarne???