Skocz do zawartości

grigor

Forumowicz
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    budynek jednorodzinny dwukondygnacyjny częściowo ocieplony styropianem 10 cm o powierzchni 160m2+zasobnik cwu 150l.
  • Źródło ciepła
    warmet 200 ceramik 25kw

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

615 wyświetleń profilu

Osiągnięcia grigor

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. witek1234 masz na myśli histerezę Tpk? Mam ustawiona ją na 1 stopień natomiast histerezę dmuchawy na 8 stopni czyli dmuch słabnie w miarę jak kocioł dochodzi do zadanej Tpk.
  2. Dzięki za porady. Dziś pół dnia spędzone w kotłowni i testowanie nastaw sterownika. Wydaje się że osiągnąłem jakieś porozumienie z kotłem ;-) Dmuchawa przysłonięta w ok. 70% a pracuje na takich nastawach min 18, max 30, histereza 8 stopni. Nie wiem czy to są najlepsze ustawienia ale obserwując co się dzieje pod pokrywą do czyszczenia wymiennika (przez małą szparę koło gwintu na którym jest śruba, która dociska dekiel) to po płomieniu który tam się znajduje o kolorze pomarańczowo niebieskawym wydaje się że spalanie jest prawidłowe. Praca kotła na tych nastawach wygląda mniej więcej tak, piec po osiągnięciu zadanej Tpk (70 stopni) przechodzi na jakieś 10-15 minut w postój przeciągają zadaną temperaturę o jakieś 4-7 stopni. Po tym czasie postoju gdy temperatura spadnie poniżej Tpk następuje uruchomienie dmuchawy i dość gwałtowny spadek Tpk do ok. 58 stopni. Kocioł potrzebuje jakieś 20 minut żeby ponownie osiągnąć zadaną Tpk. Nie wiem czy takie zachowanie jest do końca prawidłowe czy raczej powinno być tak że kocioł ma krótsze postoje np. 5 minut a praca np. 10 minut? Dodatkowo w komorze zasypowej obserwuję smolenie ścianek natomiast jeśli chodzi o wyczystkę jest sucho i czysto bez żadnej kleistej mazi.
  3. Dziękuje Panowie za pomoc. Mam jeszcze jeden problem z tym kotłem gdyż kocioł podczas pracy z dmuchawą nie potrafi osiągnąć zadanej temperatury. Próbowałem różnych ustawień dmuchawy ale nie potrafię znaleźć właściwych nastaw. Robiąc próby z mocą dmuchawy otwieram górną pokrywę do czyszczenia wymiennika próbując obserwować płomień a tam pełno dymu i brak płomienia jednym słowem mam wrażenie że węgiel się tam wędzi. Dodam że klapka którą otwiera wentylator działa prawidłowo i powietrze wlatuje pod ruszt. Czytając inne posty użytkowników tego forum zrobiłem próby z paleniem bez dmuchawy uchylając jedynie drzwi popielnika i tu o dziwo miłe zaskoczenie piec zaczął równomiernie nabierać temperatury, następnie otworzyłem górną pokrywę do czyszczenia wymiennika a tam ładne języki dymu okrywające wymiennik i znikoma ilości dymu. Problem w tym nie mogę tego tak zostawić bez nadzoru bo wodę w instalacji zagotuję. Wszelka pomoc mile widziana.
  4. Strop pod dachem nie jest ocieplony. Wiem już że to spora strata ciepła.
  5. Przepraszam Panowie za zwłokę w ale Święta trochę mnie za bardzo pochłonęły. Dzięki za dotychczasowe rady. Wracając natomiast do tematu w tym linku zdjęcia do pobrania (wrzucam na dropbox bo trochę tego jest) https://www.dropbox.com/sh/ep72ck7ne3oa3ra/AABnkrfdiIiOXQ91bx2YZt8xa?dl=0 Dodatkowo za namową Mikesz62 postanowiłem sprawdzić klapki i okazało się że wajcha która przełącza kocioł na dolne/górne spalanie nie była odpowiednio blokowana co powodowało że nie było tam odpowiedniej szczelności. Tym sposobem dym leciał ku górze i nie był odpowiednio zasysany od dołu. W warmecie jest wspawany pod kątem kawałek płaskownika który blokuje tą klapkę gdy jednocześnie pociągnie się wajchę do siebie.
  6. Piec "dobrany" i zamontowany przez firmę instalatorską. Dałem niestety sobie wcisnąć taki kocioł. Tak to niestety jest że są "fachowcy" i fachowcy. Trzeba niestety mieć jakieś pojęcie żeby mieć wyczucie czy nie robią nas w balona. Jest to wkurzające bo należałoby się praktycznie na wszystkim znać przy okazji jakiekolwiek modernizacji a znalezienie rzetelnego fachowca nie jest takie łatwe. Do tego że trzeba zmodernizować komin przy okazji wymiany pieca doszedłem czytając to forum bo fachowiec słowem o tym nie wspomniał. A wracając do tematu to instalacja posiada zawór 4D. Zacząłem palić w ten sposób że zasypuję nie całą komorę a jedynie dosypuję jedno wiadro węgla jednak nie widzę znaczącej różnicy w spalaniu. Czy mogę prosić użytkowników warmeta lub generalnie ds'ów o podzielenie się doświadczeniami w uzupełnianiu paliwa? U mnie wygląda to tak że gdy kocioł przez dłuższy czas nie potrafi zbliżyć sie do temperatury zadanej otwieram komorę zasypową i sprawdzam ile zostało opału. W dalszej kolejności przegarniam żar w kierunku tylnej ścianki kotła i zasypuję węglem. Problem mam tu taki że z komina ostro się dymi a tak chyba nie powinno być.
  7. Oknami raczej nie bo wszystkie są nowe. Jeśli chodzi o spalanie nie mam za bardzo porównania bo wcześniej było palone cyklicznie piecem ogniwo biecz produkcja początek lat 90. Instalacja w kotłowni ocieplona poza krótkimi odcinkami które zostały zastąpione rurkami miedzianymi gdy montowany był zbiornik cwu. Spróbuję na naturalnym ciągu choć to w tym kotle trochę upierdliwe i zobaczę jakie będą efekty. Opału też spróbuję innego. Jakie macie doświadczenia z węglem sprzedawanym w marketach typu obi, castorama? Cały czas mam podejrzenia do przewymiarowania kotła. Niestety nie pamiętam jakiej mocy był poprzedni ale zdecydowanie mniej węgla do niego wchodziło, tak ze dwa wiadra.
  8. Tpk ustawiona na sterowniku na 60 stopni. Temperatura spalin pozwalająca na dotknięcie ręką czopucha. Temperatura w domu ok 22 - 24 stopnie. Węgiel orzech Piast. Co użytkownik drewniak miał na myśli jeśli chodzi o rodzaj instalacji?
  9. Przepraszam za błąd. 1 tona węgla wystarcza na 2,5 - 3 tygodnie. Jeśli wieczorem (ok. 22) zasypię całą komorę (ok. 4 wiadra) o 8 rano muszę dorzucić węgla bo żaru jest już mało co.
  10. Witam, posiadam kocioł Warmet 200 Ceramik 25kw z dmuchawą. Problem jest w dużej ilości spalanego opału (węgiel orzech II), którego wystarcza zaledwie na 2,5-3 tygodni palenia bez wygaszania. Kocioł zamontowany jest w domu jednorodzinnym dwukondygnacyjnym częściowo ocieplonym (bez jednej ściany budynku),o powierzchni ogrzewanej 160m2+zasobnik cwu o pojemności 150l. Komin nieocieplony z wkładem o wysokości ok. 7m. Domyślam się iż kocioł jest mocno przewymiarowany. Proszę o pomoc. Czy ograniczenie paleniska cegłami szamotowymi powinno jakoś zniwelować problem plus jakoś dodatkowe ustawienie sterownika czy raczej myśleć o wymianie kotła? Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.