Alyaa
Forumowicz-
Postów
30 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Alyaa
-
Dzięki
-
Witam, w ostatnim czasie zaczął się problem z podajnikiem (błąd: zablokowany podajnik), jednocześnie zaczął wyciekać jakiś olej/smar z motoreduktora (tak się to chyba nazywa). Czy ktoś miał podobnie? Udało się coś z tym zrobić czy wymiana całości?
-
Mi się wydaje, że faktycznie moga się szykowac do oboru osobistego. Jeśli nie trzeba będzie stać w normalnej kolejce to np dla mnie opcja ok, bo kierowca wtedy weźmie za kurs, nie od tony. Ale ci z normalnej kolejki np to już terminy mają na lipiec... A u mnei mimo iż mieszkam na śląsku to ceny za luzem 1500-1600zł to norma, do workowanego (przez składy) trzeba doliczyć 200-300zł. Takie ceny były też w listopadzie, pottem spadek do 1300 luzem (najtańszy), teraz znowu 1500+ Niestety chyba trzeba będzie latem te 3-4 tony kupić, bo tyle mi schodzi na sezon ;/
-
U mnie było trzech różnych, każdy dzwonił. Pierwszy jak już był w trasie, a dwaj kolejni przed wyjazdem 😉 Ale ja mam fart do wszystkich kurierów 😉
-
U mnei dostarczany z Czeladzi - każdorazowo dzwonili w dniu dostawy, wcześniej sms, że nadano paletową (przy ostatniej kod odbioru w nocy jak już węgiel dostarczono). Ogólnie u mnei jest tak: 1 mail z PGG o wysłaniu i podanie numeru paczki paletowej (nie widnieje w systemie PP) 2 sms z PP że nadano przesyłke paletową (tu na następny dzień roboczy ją dostarczają) 3 sms o tym, że danego dnia będzie dostawa + kod odbioru 4 telefon od kuriera za ile będzie i czy ktoś jest w domu 5 dostarczenie palety Tak samo było jak dostarczała PP i ich podwykonawca. Ostatnio to nawet nic nie podpisywałam, nie chciał dowodu, bo już wsio miał w systemie.
-
Przeważnie pojawia się 3 razy, ale bywa, że dwa lub częściej (najwięcej było węgla co widziałam 10-go stycznia po przerwie sklepu, karolinka wtedy wisiała, karlika chyba z 6 razy dali, a pieklorza też kilka). Teraz coś pieklorza nie rzucają, przez co i karlik znika w mgnieniu oka. Dobrze, że kupiłam ostatnio kuzynce i nie poluję. Na składach ceny znowu w górę, na kopalni nie da się kupić - kierowca nei pojedzie, bo za dłuigo by stał - tylko chyba na talony jeżdżą. Ale ten z kopalni ma kuzynka (Pieklorz) i to taki śmieć - wygląda, że odpady tam wrzucają...
-
17-go jak kupowąłam to do 14 dni. W piątek posżło do PP, a dzisiaj ma być dostarczony - w sumie w każdej chwili już może dojechać kurier.
-
Greenpal 9:16
-
9:12 karlik
-
8:25 Pieklorz i nawet chwilę wisiał
-
Mi też, ale opdświeżenie i weszło. Tak 14 dni, przed świętami jak kupowałam też tak było i przysłali jakoś 13 dzień, nie licząc świąt. Też wtedy kupiłam w poniedziałek i był w czwartek, bo opłaciłam w nocy z poniedziałku na wtorek. Ale czas oczekiwania był 5 dni.
-
Karlik tona zamówiona. Powodzenia tym co nie kupili.
-
To ja mieszkając na Śląsku pierwszy raz paliłam ruskim ekogroszkiem... Zwykle kupowałam na składzie, ale jesienią nei było żadnego węgla. Przywieźli ruski. Pojawiły się ponownie polskie ekogroszki i czeskie, ale ceny od 1300zł+ Zarejestrowałam się tutaj, zakupiłam przed świętami 1t karlika. Teraz 10-go 1t pieklorza. Powinno starczyć, ale chcę zamówić kuzynce 1t karlika, ona se zamówienie opłaci, ja odbiorę, bo i tak na jeden podjazd to ładują (mamy wspólny). Ona kupowała zawsze na kopalni. W tym roku też, czekali ponad miesiąc. Ale im się kończy a teraz kierowca zaśpiewał, że dopiero w marcu, muszą 3t od razu po 900zł. Oni niekomputerowi to może mi się uda go dorwać. Jak nei to będą markety, a tam w workach się ładnie przepłaca, o ile jest...
-
Jak zamknę przeglądarkę a mam przejście do płatności to utraci sesję i od nowa w poniedziałek? Czy jak już jest kasa to zostanie z tym co mam w koszyku? Bo jeszcze nie sprawdzałam.
-
Na Karlika długo czekałam na dostawę. 10-go kupiłam Pieklorza, opłaciłam w nocy z 100 na 11, by nie przyszedł w czwartek, bo mnie nie ma. I zgadnijcie co? Już wysłane, już w systemie i na 90% będzie jutro... A kurier do mnie dzwonił jak już jechał z węglem ostatnio 😄 No nic, wypełnię dokument odbioru przez męża z e strony PGG...
-
Ekomiał był dzisiaj dostępny - pierwszy raz widziałam. U mnie kurier z węglem zadzwonił jak juz był w drodze.... I tak chce zobaczyć dowód - jak zawsze przy węglu.
-
Znowu teraz karlik. Rano był pieklorz, potem wszystko, potem karolinka i tak co jakiś czas dodają - jak ktoś poluje to odświeżać sklep.
-
U mnie tym razem pieklorz kupiony, przed świętami był karlik. Na razie się opłaca, chociaż jesienią na składzie kupiłam ruski, do którego te z pgg się nawet nie umywają... Ciekawe jak karolinka- dajcie znać czy lepsza niz karlik, bo niby ta sama kopalnia.
-
Dzięki - to już wszystko jasne.
-
Z uszczelnieniem muszę poczekać, bo nie palić ponad 24h to ciężko w takie mrozy... Ale mam jeszcze jedno pytanie: jak przywieźli piec to "została" taka jedna część(zdjęcia poniżej). Instalator nie miał pojęcia co to i do czego. Więc pytanie do Was: czy ktoś wie co to i gdzie to umieścić (ale jak coś to proszę wytłumaczyć rok po kroku).
-
Wczoraj już kupiłam uszczelniacz 1500 stopni. Instalator jej nei uszczelniał - tam był tylko taki pasek, który zrobił się biały (podejrzewam, że się przepalił). Będą na dniach mi robić dodatkowe kaloryfery to będzie okazja wygasić piec.
-
Niestety problem z kotłem jest nadal. Zmiana ustawień i popiół nawet ok, ale ma problem z osiągnięciem zadanej temperatury. Mam wrażenie, że spalony węgiel nie jest odpowiednio z retorty zrzucany (wręcz przykrywa żar). Zrzucam go co jakiś czas ręcznie. Jak kocioł osiągnie temperaturę 70 stopni to dosłownie na kilka minut.
-
Czujnik spalin był czyszczony, pokazuje na stronie www od 90 w podtrzymaniu do 170 przy pracy (najwyższe jak pracuje i ma problem podnieść temperaturę). W trybie ręcznym nie pokazuje wartości na wyświetlaczu - tyle co na stronie www. Przejście na komin jest do połowy przymknięte, wcześniej było otwarte całkowicie, komin czysty, cug czuć normalnie. Chociaż dom jest położony w takim miejscu, że są mgły i często dymy z kominów "biją do ziemi". Wiosną będziemy robić na nowo dach to i komin będzie nowy.
-
Amon3 - klapka jest otwarta maksymalnie kecajbi - PID jest wyłaczony, bo nie mogłam nic z nim zrobić. Aktualnie nastawy mam: 6s podawania, 70s przerwy, wentylator 38% (przedmuchy wyłączone, w podtrzymaniu 5s pracy podajnika, przerwa 15 min, wentylator 10s co 6 min) i jest trochę lepiej. Ekogroszek jest z Wesołej (kaloryczność minimum 28MJ), po przywiezieniu był zrzucony do piwnicy, by przesechł i palone workowanym z tego samego składu. Zasobnik jest napełniany groszkiem z góry czyli tym najbardziej suchym. Sadza w piecu jest bardzo sucha, taki proszek. Tablica znamionowa pieca: Sterownik: Podłączenie pieca: Przed wczorajszymi zmianami: Zdjęcia z dzisiaj: Zrzuty ekranu z wykresów z dzisiaj i z tygodnia (ochrona powrotu ustawiona bardzo nisko, bo zawór "szaleje" - najpierw piec, potem mogę myśleć nad tym): Mąż się poddał, więc na mojej głowie to ustawić jakoś, no i żeby aż tyle węgla nie zjadało.
-
Witam. Mam problem z ustawieniem pieca. Od początku podczytuję to forum i nie umiem sama z nim dojść do porozumienia. Ogrzewanie domu z pustaków (jeszcze nieocieplony), kostka z lat 80-tych 10x10x10m z piwnicą (nieogrzewaną) - ogrzewane są parter i piętro. Okna nowe, tradycyjne grzejniki (nowe), instalacje nowe. W domu jest ciepło, jednak problemem są: gasnący piec lub ogromne spieki. Sterownik Tech k1pv4. PID to totalna porażka - nie można go ustawić - także gaśnie + spieki. Najlepiej pracował na mocy 80%. Jednak wahania temperatur były bardzo dużo i niska temperatura powrotu. Nastawy: CO - od 70 do 75 CWU - 45-48 Wentylator: od 28 do 40% Przy podawaniu 7s i czasie przerwy 53s popielnik zasypany po kilku godzinach spiekami Eko groszek kupiony z dobrego składu z kopalni "Wesoła" - niby o niskiej spiekalności. Faktycznie na początku nie było spieków i mało popiołu... Na początku przez 2 tygodnie paliło się ok. Po tym czasie zaczęły się problemy: groszek spychał żar i żar spadał, a piec gasł. Wyczyściłam go, ale najgorsze są spieki i duża ilość schodzącego opału. A temperatury na zewnątrz nie są jakieś mroźne. Kombinowałam już i z pompami (CWU chodzi na 1, a CO na 3). Powiem szczerze, że nie wiem jak ugryźć te nastawy bym w nocy nie musiała go pilnować. Do tego co z przedmuchami (czy warto je włączyć i jak ustawić)? Czytałam o jakichś przesłonach wentylatora jednak u mnie nie widzę czegoś takiego. Nie mam już pomysłu w którym iść kierunku z nastawami: skrócić czas podawania i przestoju, wydłużyć, co z wentylatorem itp. Wszelkie rady będą cenne. Jak to coś da to dołączę zdjęcia później. Mam wrażenie, że się motam z tym wentylatorem.
