Skocz do zawartości

bruno62

Forumowicz
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia bruno62

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. bruno62

    Piec Samoróbka

    Aloha. Nie czytałem całego postu, bo po co, najważniejsze by powietrze wtórne-dopalające gazy powstałe ze zgazowania paliwa było podawane; ciągle tzn. nieprzerwanie z zewnątrz, w miarę możliwie z regalcją ilośći i podawane w okolice "palniaka". A reszta- nawiercone otwory w klapie zasypowej, grubość blachy itp. są, według mnie, raczej mało istotne. I to mówię jako praktyk, jak kto się z tym ne zgadza, jego zbujeckie prawo. Powtarzam, najważniejsze to powietrze wtórne na palnik!
  2. Ja załączam jeszcze pompę na pierwszy bieg, wtedy podnosi się temperatura na piecu. :)
  3. B. ładne, kolorowe.
  4. Jest jeszcze jedna możliwość, że spaliny powstałe ze zgazowania + CO, dopalają się w kominie. Taka sytuacja miała miejsce u mojej ukochanej Teściowej, bo były nieszczelności na połączeniu czopucha z kominem. :(
  5. Według mnie to nie wybuchy, lecz pożar komina spowodował jego rozsadzenie. Przy "takim" sposobie palenia to w kominie jest pełno smoły lub sadzy, a może wszystko razem. Żaden tradycyjny komin nie wytrzyma tak wysokiej temperatury, która może wzrosnąć do kilkuset stopni. a może być i jedynka z trzema zerami.. Załadunek do pełna i rozpalać od góry, tak jak radzą koledzy w poprzednich postach. A co do winy, to nikt, przy takim sposobie palenie nie jest bez winy.
  6. Moim zdaniem vernal ma rację, nie jest sprawą najważniejszą temperatura powietrza wtórnego-dopalającego, choć w zimnym powietrzy jest więcej tlenu np. chłodnice powietrza doładowującego w dieslach. Najważniejsze to chyba ilość tego powietrza, za mało to dymienie, za dużo to chłodzenie wymiennika. Sama budowa jest raczej optymalna ale, żeby nie było tak słodko, w takich konstrukcjach węgiel lubi się zawieszać. Jak będziesz palił węglem o dużej spiekalności to masz to jak w banku. Ja mam piec( chyba z 15 lat) o całkiem podobnej konstrukcji ale prostszej i stąd te uwagi, które wynikają z mojego własnego doświadczenia i czytania tego forum i nie tylko. :rolleyes: Życzę powodzenia!
  7. Mam tak samo zrobiony, a następnie przerobiony piec jak opisuje Tim123. Najważniejszy jest szamot, który przez doprowadzenie powietrza wtórnego, powoduje dopalanie się gazów powstałych ze zgazowania węgla. Rozwiązania najprostsze zazwyczaj są najlepsze. :D
  8. Kolega B. ma rację przepal węglem, ale suchym, nawet najbardziej suche drewno ma 20% wilgotności. Ta wilgoć, plus smoła powstała z niedokładnego spalania, to są efekty widoczne na kominie.
  9. bruno62

    Sked

    Jedyne co można powiedzieć o tym kotle, że jest ładnie pomalowany.
  10. Ja bym jechał na miarkowniku, twój kocioł to chyba typowy miałowiec i wtedy tylko dmuchawa. Przy dmuchawie dużo "pary" idzie w gwizdek, to znaczy do komina.
  11. Osadzanie się sadzy jest spowodowane; niepełnym, niecałkowitym spaleniem każdego paliwa. Więcej tlenu!!! Zbyt niska temperatura wody w kotle powoduje osadzanie się smoły.
  12. Zagrożone jest twoje życie!! Dmuchawa będzie wydmuchiwać spaliny do piwnicy, na zdjęciu tego dokładnie nie widać, dlatego piec musi być szczelny. Jak polecił kolega w poście powyżej, najlepiej miarkownik ciągu i po kłopocie. Powodzenia.
  13. Bierz z pniówka, ja taki mam i pali się lepiej niż z jankowic, lubi się zawieszać ale nie "zasmala" pieca i ma "powera". powodzenia!
  14. Jestem za miarkownikiem ciągu! Spalanie jest procesem b.szybkim i gwałtownym, odbiór przez wymiennik pieca jest raczej wolny, dodatkowo utrudniony przez tzw.nagar. Dmuchawa powoduje wytworzenie dużej ilości ciepła w krótkim czasie i to ciepło, które powinno iść w kaloryfery, idzie w komin!
  15. Kostrzewa to dolniak z szamotem w środku a to znaczy, że ma b. dobre dopalanie spalin/ mam tak przerobiony kocioł firmy 'krzaczek'/. Defro, brak przekrojów, nie wiadomo co to jest. Na dolniaku zaoszczędzisz co najmniej 1 tonę węgla rocznie, przy cenie 500 za tonę, przelicz Sam. Powodzenia w wyborze!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.