Skocz do zawartości

Gr3g0r

Forumowicz
  • Postów

    95
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Gr3g0r

  1. Plam póki co nie ma. Czekam na reakcję wspólnoty i mistrza, zobaczymy co powiedzą ..
  2. Jeśli już o tym mowa.. W tym sezonie w sypialni co pewien czas śmierdzi zgniłymi jajami.. Z tego, co zauważyłem dzieje się tak wtedy, gdy sąsiad zasypie kocioł węglem na kilkanaście godzin (twierdzi, że nawet do 17 godzin palenia). Jego kocioł znajduje się w piwnicy pod sypialnią więc i komin od strony sypialni. Kocioł ma znacznie większy od mojego i do tego cwu z niewielkim zbiornikiem na wodę. Czy ten smród może być efektem kiszenia opału ?
  3. Temperatura spalin teraz czy przy kotle z podajnikiem, bo chyba nie do końca zrozumiałem ???
  4. Witam. oto mój wynik http://cieplowlasciwie.pl/wynik/3z66 Starałem się podać wszystko rzetelnie, zakładając że na przyszły sezon cała podłoga będzie docieplona. Aktualnie jest to około 16m kw. zużycie węgla na poziomie 2100 zł rocznie. póki co rocznie płacę za węgiel około 1400 zł. Tyle wystarcza aby rozpalić "po pracy" do około północy (ewentualnie do 2-3 nad ranem w mroźniejsze dni). w dzień temperatura spada do 20-21 st. w sypialni (najcieplejsze pomieszczenie) i max do 18 w pozostałych pomieszczeniach. Według kalkulatora zużyję węgla na 2100 zł rocznie, przy założeniu temperatury na poziomie 20 st. Ponawiając pytanie, opłaca się inwestować w kocioł z podajnikiem na taki metraż ? Czy prawdą jest, że kocioł z podajnikiem wymaga montażu wkładu kominowego ??
  5. "suchy" kalkulator to jedno. Porównuję rachunki znajomych (w sumie 4 różne metraże, inne poziomy ociepleń itp.) nikt nie zszedł poniżej 300 zł miesięcznie, nawet przy 37 metrach kwadratowych ocieplonego mieszkania (elewacja 10cm + wełna)
  6. Rachunki wyjdą podobnie ? Aby utrzymać temperaturę na poziomie 20st. 400-500 zł. Aktualnie za węgiel wychodzi mi około 230 zł miesięcznie. Trochę różnicy jest :(
  7. Witam. Podłączę się do tematu. Otóż w tym roku prawdopodobnie byłbym w stanie ubiegać się o dofinansowanie do kotła, czyli w grę wchodzi oczywiście tylko 5 klasa. Przypomnę, ze mam mieszkanie 50m2. Brałem wstępnie pod uwagę kocioł MPM DSII ale 12-14kw to zdecydowanie ponad moje potrzeby. Podobno na przełomie kwietnia i maja mają zrobić badania również na 10kw ale to również za dużo jak na mój metraż. Stąd moje pytanie, co polecilibyście na taki metraż ? Nie interesuje mnie CWU bo nie ma takiej potrzeby, więc pewnie te DS 5 klasy odpadają. Czy kocioł z podajnikiem ma sens na tak małym metrażu ?
  8. Gr3g0r

    Brykiet Z Węgla Brunatnego

    3 x taniej byłoby gdybyś płacił 266 zł za tone ... ot taka prosta matematyka .. Inna sprawa, ze to cena "z twoim rejonie". U mnie najtańszy orzech w tym sezonie kosztuje właśnie 800 zł za tonę, czyli tyle samo co brykiet. Widocznie nie czytałeś uważnie i nie wpadłeś na to, że brykiet jest alternatywą na czyste palenie w kotłach o beznadziejnej konstrukcji, czyli takim jak mój. Zapewne mógłbym zamówić transport tego taniego opału z Twojej okolicy ale wątpię aby z transportem wyszło "3 x taniej"...
  9. Gr3g0r

    Brykiet Z Węgla Brunatnego

    Witam. A dlaczego lepiej ?
  10. Gr3g0r

    Brykiet Z Węgla Brunatnego

    "1550 zł za 10kg" ?? U mnie tona kosztuje 800 zł za tonę, czyli mniej niż węgiel dobrej jakości ( patrząc na ceny w tym sezonie..)
  11. Gr3g0r

    Brykiet Z Węgla Brunatnego

    U mnie popiołu jest niewiele więcej niż z węgla :) no i totalny brak odpadów, tylko "mąka" :) za temperaturę odpowiada UNISTER + panel pokojowy z alarmem i jeszcze nie zdarzyło mi się gotowanie :)
  12. Gr3g0r

    Brykiet Z Węgla Brunatnego

    Witam. Podłączę się pod temat, a nóż ktoś odpowie :) Otóż zakupiłem (na próbę) worek brykietu węgla brunatnego. Cenowo 20 zł za worek - podobno 25 kilo ale wydaję się waży to więcej i jest to odpowiednik worka węgla. Palę tym dopiero drugi dzień i póki co mogę stwierdzić: 1. Długo się rozpala - jutro zarzucę większą ilość drewna "na start" 2. Brudu zero - nie ma syfu w kotle, brak "zarośli" jak po niektórych typach węgla 3. zero odpadów - ilość popiołu (mąka) niewiele większa niż po węglu, z którego zawsze zostaje mi jakiś koks lub niedopałki 4. mimo dużej ilości opału w kotle, ogień przyjemnie bezpieczny :) praktycznie bez dymu w kotle ... i w związku z tym czopuch w końcu nie parzy ;) (przypominam, że mam mały kocioł z jeszcze mniejszym wymiennikiem) Niestety w moim kotle palenie jakimkolwiek bardziej kalorycznym paliwem kończy się smoleniem lub naprawdę dużymi "zaroślami" już po dwóch dniach palenia. Moje pytanie brzmi, czy palenie czymś takim ma jakieś negatywne skutki dla kotła, komina, etc. ? Speq - czy mógłbys podzielić się sowimi uwagami na temat tego paliwa ?
  13. pewnie ze mi się chce :) spróbuję to oczyścić, dzięki
  14. Pamiętam o Twoich wskazówkach :) Nie wiem czy uda mi się znaleźć kogoś na przeróbkę jeszcze w tym sezonie (sam nie mam czym pospawać). Jesli można to mam jeszcze jedno pytanie. Po paleniu nieco wyższymi niż wcześniej temperaturami (do chodzi do 66 st.) odchodzą płaty syfu w komorze spalania i spod nich wydostaje się szklisty osad, chyba smoła ? Przejmowac się tym ? Oczyścić jakoś bardziej wnikliwie czy tylko szczotką ?
  15. Witam. Dziś rozpaliłem od góry, mieszanką Marcela i Piasta :). Jeszcze przy niepełnym wsadzie ale tak około 2/3 pojemności kotła. rozpalało się około 1 godziny (dokładnie to 1g 10m ;)) I tak od momentu podpalenia (14:05) temperatura trzymała się do około godz. 18:40. Po tym czasie "na piecu" było 55 st. (przy zadanej 60) i jeszcze sporo żaru wewnątrz więc spokojnie można było przejść do palenia kroczącego :) Rozpalanie pewnie mogłoby trwać krócej ale standardowo przerażały mnie te płomienie "zjadane" przez wymiennik :P (przy klapce PP około 2cm). Cały czas szukam kogoś, kto znalazłby czas na przeróbkę i wspawanie kątowników pod blachę. W międzyczasie znalazłem filmik z taką przeróbką :) Rozumiem, ze dokładnie o to chodzi - Kolanin ? :)
  16. nie paliłem jeszcze, dopiero w sobotę wypróbuję :) Na pewno się odezwę ! ;-)
  17. Nikt nie pisze, to musiałem kogoś wywołać ;-) Odnośnie twoich pytań: Przy pracy na 1 biegu wszystko jest ok, ale po zmianie na 2 bieg od razu zapowietrza się ostatnie żeberko w grzejniku. Odpowietrznik jest. Już odpowietrzałem kilka razy po próbie pracy na 2 biegu. Poniżej link do grzejnika. Dokładnie ten kupiłem :) http://archiwum.allegro.pl/oferta/grzejnik-lazienkowy-vulkan-94x58-grafit-producent-i6164435192.html Naczynie wisi w pokoju obok około 15 wyżej niż łazienkowy. Niestety mam zamontowane termostaty przy grzejnikach ale są ustawione na maxa i nie ruszam. Temperaturę zadaję na sterowniku a w domu mam panel do UNISTERA :)
  18. Oj chyba już nikt nie czyta postu :( Nawet Kolanin się nie wypowiedział. A ja mam jeszcze jedno pytanie. Za każdym razem jak dam pompę na drugi bieg to zapowietrza mi się ostatnie (najwyższe) żeberko grzejnika łazienkowego. Grzejnik ten w najwyższym punkcie ma 190cm wysokości a zbiornik wyrównawczy zaczyna się na wysokości 204 cm..
  19. witam ponownie :) Co prawda jeszcze nie paliłem od góry mieszanką, jak radził Kolanin ale zauważyłem pewną zmianę. Otóż zwiększyłem temperaturę zadaną na 60 st. (z 56). Po całodniowym paleniu osad był już znacznie mniejszy a w komorze spalania od ścianek zaczęły odłazić "strupy". Czy nie jest to efekt palenia do zbyt niskiej temperatury i "kiszenia" węgla ?
  20. W wyczystce komina, czyli na samym dole komina (piwnica). Próbowałem Wieczorka, Marcela (2 różne pod samą nazwą) i własnie Piasta (najmniej kaloryczny z tych czterech)
  21. ok, dzięki. A masz może pomysł skąd z dnia na dzień nagle 3 łopatki sadzy w wyczystce ??
  22. ok, chyba spróbuję bo już nie mam pomysłu... Zapomniałem dodać, że wczoraj wyczyściłem kocioł od A do Z, łącznie z opróżnieniem sadzy z czopucha i wyczystki. To osadzanie było również podobne w przypadku rozpalania od góry. Czy palenie koksem ewentualnie mogłoby mieć lepsze efekty ? Czy koksem można palić w każdym piecu ? Różnice cenowe nie są aż takie straszne, u mnie około 200 zł na tonie...
  23. Witam ponownie. Kolanin - mam pytanie jeszcze odnośnie tej "przeróbki".. ta blacha jaką powinna mieć powierzchnię ? mniej więcej połowa głębokości kotła ? Dziś ponownie czyściłem kocioł, znowu duży osad i dodatkowo w wyczystce 3 łopatki sadzy (!?!) ale skąd ? Kominiarza nie było bo zawsze poprzedzają to pismem, a poza tym jego kolej przypada teraz na styczeń/luty. Dodam, że nade mną w pionie nikt w kotle nie pali. Jeden sąsiad ma kocioł tez w piwnicy, drugi ma ogrzewanie elektryczne. Nie wiem czy może mieć znaczenie fakt, że wczoraj po rozpalaniu zostawiłem śrubę od powietrza pierwotnego nieco uchyloną, czyli miarkownik nie domykał całkiem klapki, bo śruba ją trzymała. Zauważyłem dopiero wieczorem jak temperatura zadana utrzymywała się długo i powoli spadała. Czy faktycznie jest to wina węgla ? Próbowałem 4 różnych gatunków z dwóch składów i na każdym jest tak samo. Może faktycznie "kiszę" opał ale jak temu zapobiec ? Jeszcze słówko apropo kotła. Dziś oglądałem ten sam kocioł (u tego samego sprzedawcy) i zauważyłem od razu, ze wymiennik jest nieco zmieniony (albo tak mi się wydaje). Otóż u mnie jest zrobiony jakby z jednego elementu (żeliwnego ?) a w nowym, takim samym, wydaje się on być nieco szerszy i zrobiony z blachy spawanej z każdej strony, w tym również z przodu (u mnie tego nie ma). Błagam pomóżcie, bo jestem już zniesmaczony. Żeby nie powiedzieć zdesperowany :/
  24. Marcinek zauważ, że to opis całej serii. Film przykładowy oparty jest o model 24kw i jest tam powiedziane że ta wersja (trzecie drzwiczki dla wyczytski) nie dotyczy KSW Alfa 5kw. Więc tak naprawdę nie wiemy co tam siedzi :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.