Sidroma
Forumowicz-
Postów
16 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Sidroma
-
Dym z komina z drzwiczek na strychu
Sidroma odpowiedział(a) na Sidroma temat w Kominy dymne i spalinowe
Dymi się ciągle, komin ciepły, środek sezonu a dym leci "w bok" zamiast do góry. -
Dym z komina z drzwiczek na strychu
Sidroma odpowiedział(a) na Sidroma temat w Kominy dymne i spalinowe
Ale to się nie dzieje teraz. Teraz piec jest wygaszony. To się dzieje w sezonie grzewczym. Drzwiczki na strychu musiałem uszczelnić silikonem wysokotemperaturowym -
Cześć. Mam taki kłopot. Mam zwykły piec wszystkopalny - stalmark. Dom stary poniemiecki - piec na parterze a komin długi na około 12m. Przekrój komina to około 20cm w kwadracie. Komin czysty, czyszczę go sam bardzo często z wszelkich sadz. Ale nawet po wyczyszczeniu nie mogę otworzyć pieca bo dymi się z drzwiczek pieca. Druga rzecz - dymi się z wyczystki, która jest na strychu - około 2 metry od szczytu komina. O co chodzi? Dlaczego dymi się przez zamkniętą wyczystkę a nie idzie do góry mimo że komin czysty i szeroki a do szczytu kawałek? Pozdrawiam Romek
-
Cześć. Nie wiem czy to było tu poruszane, czy nie. Dzisiaj przyszło mi do głowy że problem z nierównym paleniem się może być uzależniony od źle wypoziomowanego pieca. Wziąłem poziomicę i piec jest lekko przechylony rzeczywiście do przodu (powinien mieć przynajmniej 1 cm podkładki z przodu). Czy to może mieć wpływ na tworzenie się kopca na palniku w nierówny sposób i przesypywanie się węgla bardziej do przodu? Dysze są wyczyszczone a do popielnika z tyłu wypada popiół proszek a z przodu grubszy i niedopalony. To możliwe czy bzdurę wymyśliłem? Pozdrawiam! [emoji846] Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
Zmieniłem węgiel. Wcześniejszy węgiel palił się równo. Popiół był gruby ale dopalony równo z każdej strony. A na tym węglu inaczej z tyłu pyłek a z przodu koks. Ale ogólnie temperaturę nabiera szybciej. Sprawdzę te dysze. Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
Cześć. Mam kocioł z Pleszewa ze sterownikiem Tigra. Ostatnio węgiel nie dopala się w przedniej części pieca. W tylnej super, popiół jak proszek. Z przodu czarne skoksowane grudki. Wentylator jest w tym piecu z tyłu. Może to ma jakiś związek? Pomóżcie rozwiązać problem. Pozdrawiam Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
Zawory zwrotne też mam tylko nie widać na zdjęciu. Są zamontowane na pionowej rurze zaraz nad pompą. Mam sterownik TIGRA z komsteru Chciałem żeby w lecie piec grzał tylko wodę, chodził na podtrzymaniu i uruchamiał się ze trzy razy na dobę. Pompa CO miałaby być wyłączona i włączać się tylko gdy piec zagrzeje się za mocno (np 70st), przepompować kaloryfery i ostudzić piec. Dlatego nie chcę zamykać zaworów. Ale gdy wyłączę pompę CO to rusza grawitacja i kaloryfery i tak grzeją. I zastanawiałem się jak to rozwiązać i stąd moje pytanie - czy wywalenie obejścia pompy i zaślepienie tego obejścia korkami i zostawienie samej pompy załatwi sprawę. Czy grawitacja "przejdzie" przez pompę, która nie ma obejścia :-) Może jak nie będzie obejścia pompy CO to pójdzie grawitacyjnie na bojler bo będzie mniejszy opór? :-) Pozdrawiam Romek
-
No ale mi chodzi o to że grawitacja działa a ja nie chcę żeby działała :D
-
No to w moim przypadku nic się nie stanie - piec chodzi w okolicach 50 stopni. No więc temat nadal nierozwiązany.
-
Miałem dostęp do ocynkowanych rur i kształtek więc skorzystałem. Nie można tego robić? Tego też nie wiedziałem, myślałem że nie ma to znaczenia. Rura do zbiornika - przyjąłem. Zawory zwrotne są, może słabe zdjęcia - są nad obydwoma pompami. Do temperatury powrotu zamontowalem zawór 3d. Dopuszcza trochę gorącej do powrotu. Temperatura na powrocie jest o około 2 stopnie niższa niż na piecu. Ale pytanie główne: Czy jeśli zlikwiduje obejście pompy CO to zablokuje to grawitacje czy nie? Czy pompa wyłączona przepuszcza grawitacje?
-
Dzięki A co jeszcze zauważyłeś błędnego? To zdjęcie jest jeszcze przed uruchomieniem - brakuje na nim jeszcze odpowietrznika przy bojlerze - dołożyłem bo się zapowietrzało. Poza tym wszystko działa od sierpnia - nie miałem żadnych problemów. Piec pracuje maksymalnie na 60 stopniach.
-
No ale jeśli zakręcę zawory to w razie nadmiernego zagrzania pieca pompa CO włączy się i nie ostudzi pieca. Zawory chcę mieć otworzone. No a o tej rurze calowej nie wiedziałem - może wymienię jak będzie okazja, na razie tak zostawię.
-
Piec jest zabezpieczony elektronicznie przed zagotowaniem więc zakładam, że ta calowa rura na strych gdzie mam naczynie była niepotrzebna i 1/2 wystarczy (oczywiście mogę się mylić). Piec wyłącza się po osiągnięciu 80 stopni. Co do zaworu na lato - chcę tego uniknąć właśnie przed nadmiernym grzaniem. Chcę żeby w razie potrzeby pompa włączyła się, przepompowała kaloryfery i ostudziła piec. Dlatego myślałem o elektrozaworze ale kolega wyżej mówi że sama pompa bez napięcia powinna zatrzymać grawitację, może grawitacyjnie łatwiej będzie wodzie ruszyć na bojler gdy nie będzie obejścia pompy CO.
-
Naczynie wzbiorcze jest przed pompami. Zaraz za pierwszym trójnikiem na poziomej części - czyli bezpośrednio za piecem. (ta czarna rurka 1/2 w górę)
-
Dzięki. Tak się właśnie zastanawiałem czy takie rozwiązanie wystarczy. Czytałem na innych tematach, że pompa i tak przepuszcza grawitacyjnie mimo wyłączenia.
-
Witam. Jestem samoukiem, robiłem ogrzewanie na podstawie różnych opisów w internecie, schematów i filmów na youtube. Wszystko mi działa pięknie, mimo że teraz zrobiłbym to trochę inaczej. Mam kocioł z podajnikiem, dwie pompy na wyjściu pieca z obejściami. Jedna pompa zasila kaloryfery a druga bojler. Pompa grzejnikowa pracuje cały czas - włącza ją sterownik na podstawie temperatury (w sezonie grzewczym ustawiona na 30stopni). Druga pompa grzeje bojler i włącza ją sterownik na podstawie temperatury wody w bojlerze (44stopnie). Wszystko działa naprawdę dobrze, ale mam problem. Próbowałem grzać tylko wodę w bojlerze tak jak mam to zamiar robić przez okres niegrzewczy. Pompa bojlera działa bez zmian, a pompę grzejnikową ustawiłem żeby włączała się przy 70 stopniach (w razie gdyby w lecie piec podgrzał się za bardzo to przepompuje i ostudzi). No i wszystko działa tak jak chciałem z takim wyjątkiem, że przy wyłączonej pompie zaczyna mi grzać kaloryfery grawitacynie (poprzez obejście kulowe pompy). I cały mój plan przepadł. I teraz zastanawiam się nad rozwiązaniem: 1. czy wywalić całkiem obejście pompy (czy pompa wtedy gdy będzie wyłączona zablokuje grawitacyjne ogrzewanie? 2. Czy dać jakiś dodatkowy elektrozawór wyżej przed kaloryferami, który będzie zamknięty zawsze gdy pompa będzie wyłączona i otworzy się gdy pompa się włączy. Załączam zdjęcie Pozdrawiam Romek
