Witam.
Zastanawiam się w którym kierunku iść z ogrzewaniem domu. (co+cwu).
Posiadam dom o pow. użytkowej 90m, budownictwo z lat 1985-1990, cały ocieplony, (dwie ściany styropian 15cm, jedna 10 i jedna, najmniejsza 5cm, strop (dach) wełna 10cm.
Do ogrzania parter i poddasze plus bojler 150 litrów.
Aktualnie opalam węglem i drewnem w zwykłym kotle zasypowym, cała instalacja w domu wykonana plastikiem w systemie otwartym.
I teraz mam dylemat:
1. Kupić jakiś dobry piec z podajnikiem (zależy mi na możliwości palenia drewnem na ruszcie awaryjnym w razie czego, mam własny las i czasem w nim sprzątam więc warto byłoby to od czasu do czasu spalić).
Jak taki kocioł sprawuje się w lecie do ogrzewania samej wody? rzeczywiście jest prawie bezobsługowy poza czyszczeniem i dosypywaniem groszku? Nie ma problemów z przegraniem podajnika itp? Słyszałem o takich przypadkach ale nie wiem czy to prawda.
2. Kolejna opcja to podciągnąć do domu gaz (mam w granicy działki linię 20 metrów od domu) dokupić piec gazowy dwu-funkcyjny, obecny piec zostawić.
Aktualnie koszty ogrzewania za cały rok to lekko ponad 10 metrów miękkiego drewna plus 1,5 tony węgla. Czyli około 2200-2500 złotych nie licząc mojej pracy. W domu utrzymywałem w ziemie temperaturę 21 stopni, rano było poniżej 20 gdy się nie paliło.
Oczywiście gdybym podciągał gaz to używałbym go również do kuchenki która aktualnie w ciągu roku zużywa butli za 400zł.
Piec z podajnikiem jestem w stanie podłączyć sam w miejsce starego kotła, piec gazowy zleciłbym fachowcowi.
Proszę o jakieś rady doświadczonych użytkowników.
Na zakup pieca z podajnikiem lub zrobienie przyłącza gazu i zakup pieca gazowego mogę wydać załóżmy 10 tysięcy złotych.