Treść opublikowana przez palaczRybnik
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Palę sobie już jakiś czas w moim kotle i znów mam kolejny problem. Tym razem ekonomia. Policzyłem sobie ile kg spalam dziennie i wyszło mi, że na 24h spalam około 35 kg węgla. Wydaje mi się to nieco dużą wartością i zastanawiam się czy można coś zrobić żeby obniżyć ten wynik do powiedzmy 30 kg lub nawet mniej. Dom mam niestety dość duży i bez izolacji termicznej. Do ogrzania mam około 220m2, a do tego piwnica 1,9m wysoka i ogromny strych, gdzie w najwyższym punkcie jest około 3,5m wysokości - dach oczywiście nieocieplony. Zastanawiałem się czy dodanie do mojego kotła np zawirowywaczy by coś poprawiło - wymiennik mam poziomy i wydaje mi się, że przez komin mi dość dużo ciepła ucieka. Kupiłem termometr żeby sprawdzić ile stopni mam na czopuchu, ale czekam dopiero na przesyłkę. Co w takim razie powinienem zrobić? I jeszcze druga sprawa jak teraz zrobiło się nieco zimniej to zauważyłem, że kocioł mi wariuje. Zaczyna się rozgrzewać trzyma temperaturę parę godzin, na powiedzmy poziomie 65 stopni, a później nagle sobie po paru godzinach spada do 55 stopni i później już tylko powolne wypalanie całego zasypu - czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć z czym to może być związane?
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Nie rozważałem ponieważ w czerwcu zakupiłem opał 6 ton Chwałowic. Ogólnie z przeróbki jestem zadowolony choć kosztowało mnie to nieco nerwów i czasu. Teraz pali się dość przyjemnie, ale na przyszły sezon planuje przeróbki i udoskonalenia bo brakuje mi PW i palnik bym zmienił na poziomy tak żeby mi się nie zapychał. Bo teraz co jakiś czas (3-4 dni) muszę poczekać aż zostanie mało żaru i odtykam palnik bo czasem lubi coś tam wpaść. @Norma1212 - dzięki za radę - w drzwiczkach załadunkowych mam klapkę to mogę ją minimalnie otworzyć na jakieś 1mm. Mam to szczelnie zatkane wełną i smołą, ale spróbuję :)
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Panowie co do moich problemów to rozwiązałem jeden problem - zmniejszyłem palenisko do rozmiarów 26 cm szerokie i około 16 cm długie - znacząco lepiej wciąga dym i pali się równie dobrze. Palnik ma powierzchnię około 80 cm2. Dalej niestety nie wiem co robić ze smoła - wycieka mi spod drzwiczek zasypowych.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Chciałbym prosić o radę bo napotkałem 3 problemy. 1. Z pod drzwiczek zasypowych zaczyna mi wyciekać smoła i tworzą się małe sopelki smoły. Czy to znaczy, że sznur w drzwiczkach mam do wymiany? 2. Po dłuższym użytkowaniu palnika zauważyłem, że zaczyna on mi się zatykać w sensie takim, że za palnikiem wpada mi popiół, który powoli zaczyna zatykać palnik. Co powinienem zrobić żeby zapowiedz temu? Dodam, że mój palnik to to co radził Marcus312 czyli 2 cegły postawione na ruszcie pionowo oddalone od siebie o około 5cm. 3. Śmierdzi mi w kotłowni smołą - jak otwieram drzwiczki zasypowe to zazwyczaj nieco dymu wyleci (czekam około 30s na lekko otwartych drzwiczkach aż się nieco przewietrzy) co pewnie może powodować, że śmierdzi mi smołą. Niestety ten zapach zaczyna mi się unosić do góry i czasem czuć go na korytarzu. Chwilowo radzę sobie z tym tak, że mam otwarte okna w kotłowni żeby się wietrzyło cały czas.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Mam do ogrzania około 220 m^2 więcej szczegółów na http://cieplowlasciwie.pl/wynik/2lu3 Ogólnie chyba sobie wypracowałem metodę po prostu dokładam tyle i idę w takim czasie żeby ilość żaru była już mała, a sam żar mi tak nie dymi. Przy okazji jak już żaru mało to sobie pogrzebaczem odetkam palnik i wyrzucę spieki, które mi się tworzą. Wcześniej pisałem o ogromnych spiekach - tworzyły się przez źle zrobioną klapkę w popielniku. Teraz na nowej klapce pali się już około 4 dzień i spieki są, ale takie minimalne.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Dziękuję za wszystkie rady. Spróbuje w takim razie zrobić tak jak radzi kolega @HP79 odpopielenie dam się nieco rozpędzić palnikowo. Później zamknę na całego klapkę w popielniku, a jak będzie jeszcze coś to lekko uchylę drzwiczki i wrzucę szczapki drewna żeby wciągło cały dym. @PostępowyRolnik - mam komorę całą szamotem wyłożoną, czasem coś tam spadnie na szamot i faktycznie się dymy. Nie zamykałem powietrza pod ruszt.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@marcus312 u mnie chyba już za późno na takie coś. Ja mam betonową przegrodę w piecu i trudno będzie to zmodyfikować - ewentualnie w przyszłym sezonie upgrade zrobić. A tak przy okazji chylę czoła przed umiejętnościami technicznymi imponująca konstrukcja.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@PostępowyRolnik - wiesz co czekam zazwyczaj 15-20s ale spróbuję w takim razie 1min może faktycznie jestem niecierpliwy, spróbuję też z drewnem. @SONY23 - wydaje mi się, że mogę mieć za duży ruszt to ma wymiary jakoś 26 szeroki 25 długi. Być może zmniejszenie rusztu do 24x24 czy nawet 20x20 zasadniczo zmieni sprawę. Albo ewentualnie powiększyć palnik tak jak piszesz. @berthold61 - ogólnie uwierz mi jest mega poprawa. Teraz czasem są jakieś problemy, ale w porównaniu z początkiem to jest nic - praktycznie mieszkałem w kotłowni. Idzie ku lepszemu.Wczoraj było fajnie bo wrzuciłem o 8:00 do pełna o 8:20 rozgrzało się do 60 stopni, a później około 10 spacerek sprawdzić jak tam idzie, później o 14:00 przy okazji zajrzałem bo i tak byłem na spacerze. I zostawiłem to tak aż do 20. Parę razy tylko byłem zawór przestawić bo za gorąco lub za zimno. Generalnie jak uda się rozwiązać problem dymienia i dokładania i zaskoczenia palnika to będzie dobrze i będę zadowolony. Dzięki wszystkim za rady zobaczę co z tego wyjdzie.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
W niedzielę eksperymentowałem i chyba wiem czemu mi się zawieszał opał. Za szybko się paliło. Jak zrobiłem tak, że połowa opału na to uszczelniacz w postaci flotu + druga połowa i znów uszczelniacz w postaci flotu to ładnie schodzi w dół i się nie wiesza. Natomiast mam teraz inny problem przy dokładaniu. Gdy pali się jeszcze opał to przy otwarciu drzwi załadunkowych jest sporo dymu. Zawsze robię tak, że lekko uchylam drzwi i czekam aż wciągnie dym do środka, ale strasznie długo to trwa. Czy jest jakiś sposób żeby oddymić komorę w miarę sprawnie bo teraz mam strasznie nadymione w kotłowni jak tak dalej pójdzie to będę musiał używać masek tlenowych, a o śmierdzących ubraniach już nie wspomnę. I drugi problem - gdy przychodzi pora na dołożenie opału i został już praktycznie żar ale tak z 20 cm to jak wrzucam świeżą porcję opału niestety muszę długo czekać aż palnik zaskoczy. Dziś miałem tają sytuację na piecu 50 stopni, wrzucam na palenisko nową porcję opału i słyszę, że palnik nie działa lekko rozszczelniam drzwiczki załadunkowe i słyszę, że palnik pracuje. Gdy je zamknę to palnik nie pracuje. Palnik dopiero zaskoczy na samym powietrzu z popielnika jak się rozgrzeje do 60. Czy jest to spowodowane tym, że palnik był lekko zatkany żarem i nie mógł wtedy dostać ciągu? A na koniec wykres temperatury - widać, że ładnie wszystko pracuje, te czarne kółka to moje zmiany ustawień zaworu 4d.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Wczoraj przerobiłem klapkę - dodałem dwa zawiasu oraz na środku klapki blisko pomiędzy zawiasami przyspawałem kawałek pręta i wygiąłem go tak żeby klapka swobodniej się ruszała. Klapka wyszła ładnie jest bardzo stabilna nic się nie chwieje czy zacina. Klapka reaguje płynnie na zmiany na miarkowniku, ale regulacja pewnie potrwa parę dni. Wstępnie piec temperaturę trzyma ładnie, ale dziś rano zauważyłem kolejny problem. Wydaje mi się, że za spadki temperatury odpowiada zawieszający się opał. Choć to dziwne bo specjalnie kupiłem Chwałowice groszek 20-40 mm, a mimo to się wiesza. Zauważyłem też, że jak kocioł mam do połowy załadowany to nic mi się nie wiesza. Dopiero, gdy nabiję węglem pod sufit wtedy opał się czasem zawiesza. Palenisko mam zrobione tak, boki paleniska to cegły szamotowe postawione na sztorc jedna obok drugiej. Mam je tak ustawione, że w połowie nieco zwężałem palenisko i jedna cegła nieznacznie wystaje gdzieś o około 1 cm tak żeby zrobić taki nieco lej. Dodatkowo zauważyłem, że słabo mi spada popiół do popielnika, być może mam małe dziury między rusztami mają coś około 1cm odstępu.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@carinus dzięki za radę. Faktycznie jak teraz patrzę na tą klapkę to aż mi nieco wstyd, że tak słabo jest zrobiona. Przerobię to tak jak piszesz bo faktycznie klapka jest niestabilna odwiedzę castoramę i zobaczymy co tam mi się może przydać. Z tą szczeliną jest tak, że jak ustawię na stałą szczelinę to widzę, że kocioł w miarę pracuje stabilnie, po jakimś czasie mimo pełnego załadunku temperatura zaczyna spadać i wtedy wypadało by otworzyć kapkę poczekać aż się nieco temperatura podbije i wrócić do poprzednich ustawień. Ogólnie w instalacji jest sporo wody, na parterze są stare żeliwne grzejniki w których jest ogromna ilość wody. Na piętrze mam nowe stalowe w których wody jest mało. Jak paliłem na dmuchawie to zauważyłem, że instalacja działa jak bufor potrzebuje około 20-30 min na reakcje (nim zobaczę, że grzejniki zmieniają temperaturę).
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@berthold61 stosuje ten obciążnik ponieważ zauważyłem ,że jak pociągnę za łańcuszek to czasem mi się klapka nie domyka do śruby dystansowej. Jak dodałem obciążenie to ładnie się klapka zamyka. Wynika to pewnie z niezbyt dokładnego wykonania samej klapki. @zippo68 - dzięki za radę spróbuję dziś lekko poluzować miarkownik i sprawdzę czy jakieś powietrze tam czasem nie syknie.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Wracając do tematu przeróbki. Od jakiegoś czasu borykam się z poważnymi problemami. Myślałem, że sprawę z miarkownikiem już mam załatwioną, ale ona ciągle do mnie wraca. Przez źle wyregulowaną klapkę w popielniku piec pracuje niestabilnie, zamiast trzymać temperaturę wbija się na 15-20 stopni ponad zadaną temperaturę, a następnie stygnie przez 4-5 h jak się pewnie wszyscy domyślają bardzo słaba metoda ogrzewania domu. Komfort cieplny w domu też dość niski bo w domu od 24 do 20 stopni. Męczę się z miarkownikiem chyba już 2 tydzień - zmieniam kombinuje, ale jakoś nie potrafię tego ustawić żeby było dobrze. Raz klapka jest otwarta za mocno przez co w niekontrolowany sposób mi się rozpala. Później reguluje zmniejszam szczelinę wtedy znów temperatura mi spada i znów muszę biegnąć do kotłowni coś tam pozmieniać. I znów taka huśtawka temperatur. Stosowałem przeciwwagę, dodatkowe obciążenia i ogólnie nie potrafię sobie z tym poradzić. Może ktoś by doradził co robię źle? Niestety ilość czasu jaką zaczynam poświęcać na obsługę kotła jest już powoli bardzo męcząca i na pewno nie do przyjęcia. Dziennie zamiast 30 min poświęcam na to 3h siedzę przed kotłem i kombinuje co tu zrobić. Mój miarkownik to Regulus RT4 naczytałem się w internecie niezbyt pochlebnych opinii, ale dopiero po zakupie. Po paru dniach testowania w miarkowniku zerwał mi się lekko gwint i musiałem w ramieniu wywiercić małą dziurkę żeby śruba głębiej wchodziła w gwint bo słabo trzymała ramię miarkownika. Teraz pewnie trzyma mi miarkownik, zastanawiałem się nawet nad zakupem miarkownika elektronicznego ale wydatek rzędu 300 zł mnie odstrasza. Jestem już nieco zdesperowany i nawet zaczynam się zastanawiać nad demontażem całej instalacji - choć byłbym bardzo zawiedziony, gdybym musiał tak zrobić. Regulacje przeprowadzałem zgodnie z tym co jest napisane w dokumentacji. Kocioł ręcznie na 60 stopni - na miarkowniku 60 stopni i ustawiłem 2 mm szczelinę w klapce.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@carinus a w jaki sposób zmniejszyć temperaturę żaru? Większość dnia piec chodzi na 2-3mm uchylonej klapce popielnika. Może wstawić małą cegłę przed wylot palnika bo w sumie tylko w tym miejscu tworzy mi się spiek. Myślisz, że to pomoże?
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Chciałbym prosić o radę. Wszystko już jest dobrze, udało mi się w miarę miarkownik wyregulować. Zrobiłem mu tuning poprzez dodanie przeciwwagi + dorzucenie śruby rzymskiej. Ale teraz mam inny problem. Tworzy mi się spiek przed wlotem do palnika. Po załadowaniu porcji paliwa na 12-15h widzę, że po wypalenie tego na dnie paleniska w żarze jest dość spory spiek wielkości około 10x10cm. Gdybym na to wsypał nową porcję opału to wtedy znacząco gorzej mi się pali w palenisku. Więc muszę czekać aż zostanie w miarę mało żaru na palenisku i pogrzebaczem wyciągnąć spieki i wtedy znów się ładnie pali. Palę węglem z Chwałowic groszkiem 20-40mm. Jak dokładam do pieca to robię tak, że na samo dno wrzucam grubszą frakcję, a później nieco drobniejszą. Jak już mam załadowane połowę komory wtedy wybieram taki drobny pyłek i wrzucam ze 2 łopatki pyłku i znów ładuje węgiel aż do zapełnienia komory. Jak mogę sobie poradzić ze spiekami?
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Kolega @marcus312 jak artysta prawdziwy :)
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Udało mi się przerobić palenisko teraz ma ono wymiar 24cm szerokie, 27cm długie. Palenisko ma taki wymiar ponieważ w tej konfiguracji nie musiałem docinać cegieł, a zbytnio nie mam czasu się bawić w szlifowanie. Stałopalność przy aktualnych pogodach to około 12-13h ale pewnie mogło by się palić gdzieś z godzinkę do lepszego wypalenia. Zazwyczaj dokładam jak mam 10cm żaru w palenisku. Mam za to inne pytanie. Przedtem paliłem z dmuchawą i sterownikiem flotem i tam było tak, że jak ustawiłem te 55 stopni na piecu to mniej więcej trzymał ta temperaturę bo histereza wynosiła 2 stopnie. A teraz mam nieco inaczej. Na miarkowniku mam ustawioną temperaturę na około 58 stopni i zakres temperatury na piecu mam w przedziale od 51 do 60 stopni. I teraz mojej pytanie czy to jest normalne przy spalaniu węgla? Zauważyłem, że temperatura ładnie się wbija, gdy węgiel jest w fazie gazowania, ale jak się już wszystko wypali i zostanie żar to wtedy spada temperatura raczej w okolice 51-52 stopni. Na wykresach wygląda to mniej więcej jak sinusoida, temperatura w okolicach 51 rośnie do 60 przez około godzinę, później utrzymuje się przez około 2 godziny i powoli spada znów do 51 i znów rośnie i tak cykl się powtarza. Czy to normalne czy raczej coś nie tak z dawkowaniem powietrza?
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Ogólnie palnik daje radę bo z komina praktycznie nie leci dym, ale faktycznie ruszt o wiele za duży dziś postaram się go zmniejszyć do 24x24 lub 26x26. Mam za to inny problem z miarkownikiem ciągu. Kupiłem Regulusa RT3 i wydaje mi się, że to cholerstwo nie działa. Przeprowadziłem kalibracje tak jak producent zaleca - rozgrzałem kocioł do 60 przy ustabilizowanej pracy zostawiłem klapkę na około 2mm i naciągnąłem łańcuszek. Po weekendzie testów odnoszę wrażenie, że miarkownik nie reaguje na zmiany temperatury. Do klapki przyspawałem pręt, który jest wygięty i obciążony żeby klapka szybciej opadała bo klapka była nieco za lekka. Dodałem rysunek mniej więcej jak to wygląda. Opis obrazka: Czerwony - miarkownik Zielone - klapka od miarkownika Fioletowe - obciążenie Może ktoś będzie wiedział co jest nie tak - dodam, że sprawdzałem palcem temperaturę na miarkowniku i wydaje mi się, że jest porównywalna z temperatura na wyjściu z kotła.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@marcus312 dzięki za foty - ja mam zrobiony aktualnie za Twoją radą palnik pionowy. Jestem z niego zadowolony i ładnie się pali choć ja mam wyższą dziurę u mnie to jest 16 cm wysokie i 5 cm szerokie. Klapki oddymiającej tak jak pisałeś jako tako nie potrzebuję bo zostawiam na chwilkę drzwi załadunkowe lekko uchylone i czekam te 5-10 s. Wtedy mam czysto w komorze spalania. Zamontowałem również mechaniczny miarkownik ciągu, ale walczę jeszcze z regulacją, chyba będę potrzebował jakiejś przeciwwagi lub czegoś podobnego bo mam wrażenie, że nie reguluje jak trzeba. Ucieszyłem się bardzo bo wczoraj załadowałem komorę około 18:00, a około 21:30 byłem zobaczyć jak tam sprawa w kotle wygląda i dorzuciłem ze 2 łopatki bo podczas montażu miarkownika musiałem nieco wody wypuścić i były braki w instalacji. Nim mi cały układ się nagrzał to była 20:30. Dziś rano około godziny 7:00 na piecu miałem 51 stopni i gdzieś 10 cm żaru w palenisku. Załadowałem kocioł do pełna i dziś sprawdzę ile tak naprawdę na jednym zasypie do pełna wytrzyma. Z komina praktycznie nic nie leci czasem tylko lekki dymek, ale to pewnie jest jeszcze do zrobienia. W aktualnej formie to można by jeszcze poprawię 2 rzeczy - dodać regulowane PW oraz zmienić kształt komory załadowczej, tylko to wymaga szlifowanie cegieł. Teraz mam po prostu cegłe na cegle ustawionej, a przez co blokuje sobie miejsce na węgiel tymi cegłami. Dodatkowo myślę o zmniejszeniu paleniska gdzieś do powierzchni 24x24 cm aktualnie mam sporo więcej bo 28x30 cm.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@marcus312 dzięki za wyjaśnienia wczoraj sam do tego doszedłem, że potwornie to sknociłem. Wczoraj wszystko za przegrodą uszczelniłem i ładnie się paliło, ładnie osiągał temperaturę ale rozbujał mi się kocioł przez moją nieuwagę do 75 stopni w domu Sahara 23 stopnie wieczorem, przykręciłem klapkę miarkownika ciągu żeby miała tak na oko 2mm i powolutku temperatura przez całą noc spadała aż do całkowitego wypalenia. Dziś mam zamiar kupić miarkownik ciągu żeby mi sterował wychyleniem tej klapki bo sam to latałem co godzinę i sprawdzałem ile jest stopni na piecu. A teraz moje pytanko w kotle mam zamontowany tylko termometr i dmuchawę ze sterownikiem. Aktualnie sterownik służy mi do obsługi pompy obiegowej oraz pokazuje temperaturę jaka jest na kotle. Czy waszym zdaniem mogę usunąć termometr i zastąpić go miarkownikiem? Jedyne czego mi brakuje w przeróbce to odpowiedniego sterowania bo sam nie dam rady tak wysterować żeby działało jak trzeba. Jeszcze parę słów do kolegi, które wspomniał o kosztach. Sumarycznie to moje koszty wyglądać będą tak: beton BOS145 2 worki 100zł cegły szamotowe około 150zł klapka miarkownika ciągu 30 zł mechaniczny miarkownik ciągu 100zł Natomiast co do ocieplenie domu to myślę, że koszt około 35-40 tyś. zł więc nie tak tanio z racji tego ,że dom jest ogromny 12x11m.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
@palacz66 taki palnik na mój dom z lat 70, typowa PRL'owska kostka nieocieplony z wymienioną stolarką okienną i drzwiową to raczej bym poszedł z torbami. Niestety już kupiłem węgiel i muszę teraz operować tym co jest. Pewnie, że fajnie by było mieć taką automatykę w domu, ale boję się, że koszty by były ogromne.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
To może od początku. Wczoraj rozpaliłem około godziny 18:00, a około 19:00 miałem już przyjemne 55 stopni. Mam prowizoryczny palnik taki jak radzi kolega @marcus321 czyli dwie cegły szamotowe na sztorc postawione i między nimi zrobiona szczelina przez którą ładnie wciągało płomień za przegrodę. Jak się już wszystko ładnie rozpaliło to nawet palnik ładnie działał, ale tylko przy lekko uchylonych drzwiczkach załadunkowych, jak je zamykałem to momentalnie zaczynało gasnąć. Gdy próbowałem otworzyć podawanie powietrza z popielnika to miałem wrażenie, że nic się nie działo. Pomyślałem sobie, że pewnie przez to, że nie miałem podzielonego popielnika lub zasłoniętego rusztu za przegrodą i powietrze wolało lecieć tamtędy niż przeciskać się przez żar do palnika. Druga sprawa nie mogłem regulować temperatury przy uchylonych drzwiczkach jako tako działało, ale powoli temperatura się podbijała i musiałem latać co 45min sprawdzić jak tam idzie temperatura stąd takie skoki na wykresach. Bardzo mi się to nie spodobało bo było to głupie i niebezpieczne żeby zostawić drzwiczki załadunkowe lekko uchylone. Do pieca wrzuciłem około 10 płaskich łopatek. Łopatka wygląda mniej więcej tak http://allegro.pl/lopatka-do-pieca-wegla-popiolu-metalowa-duza-15-cm-i5040118599.html trudno mi powiedzieć ile to może być kg, ale może coś około 8? Paliło mi się to powiedzmy od 18:30 do około myślę 1:00 załączyłem obrazki jak to wyglądało. Wrzuciłem też jak u mnie wyglądał palenisko i widzę, że muszę poprawić w takim razie szczelność i spróbować raz jeszcze z palnikiem proponowanym przez @marcusa321 choć chce wymurować przegrodę w popielniku i dodatkowo zrobić niezależne powietrze i zastosować palnik petii. Opis obrazków - tam gdzie jest temperatura czerwone to temperatura na grzejniku, niebieskie temperatura powietrza w pomieszczeniu zielone temperatura na zewnątrz. Obrazek z przegrodą - czarne to przegroda, czerwone cegły. Zastanawiam się też czy przypadkiem nie miałem za dużego paleniska bo miało wymiar 28cm długie 35cm szerokie - więc mogło tego być za dużo. Docelowo chce zmniejszyć do 24x24cm. Jeszcze jedna kwestia. Z komina podczas palenie wylatywał mi dym koloru szarego lub lekko żółtawy w małej ilości taki mocno rozrzedzony , ale jednak. Więc pewnie trzeba coś jeszcze kombinować. A teraz mój cel do uzyskania. Chciałbym mieć stałopalność na poziomie 11-12h i żeby z komina nic nie leciało, a jak bym dał radę jeszcze uzyskać spalanie na poziomie 26kg dziennie to już by było cudownie.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Dzisiaj pierwszy raz paliłem w czymś na kształt DS. Dlaczego w czymś na kształt DS? Ponieważ nie skończyłem mojej przeróbki brakuje mi: palnika - mam zrobioną formę, ale nie jest zamontowana przegrody w popielniku regulowanego PW zamontowanego w popielniku Musiałem dziś na szybko coś wykombinować bo noce już chłodne, a grzać trzeba. Moja przegroda ma otwór 16cm wysoki 26cm szeroki więc na szybko postanowiłem postawić dwie cegły na sztorc i z tego zrobić palnik, Dwie cegły niemal całkowicie zasłoniły otwór w grodzi, między cegłami jest około 7cm dziura przez którą ładnie zasysa płomień. Ogólnie to miałem problem z rozpaleniem, ale to pewnie problemy nowicjusza DS. Aktualnie mój DS to jest bardziej palnik Wery niż prawdziwy DS. Jak na taką partyzantkę to jestem zadowolony ponieważ fajnie się dokłada, a palnik ciągnie jak szalony choć na początku wolno się rozpędzał bo chyba 1,5h, ale to pewnie przez instalację bo 2 dni nie grzałem i woda w instalacji miała pewnie z 20 stopni. Żałuje tylko, że nie zasłoniłem rusztu za przegrodą ponieważ nie mogę teraz używać miarkownika i muszę "sterować" poprzez drzwiczki zasypowe mam tam klapkę, ale nie podoba mi się takie coś bo to dość karkołomne.
-
Spalanie Kotła I Autka
@Heso myślę, że morał z tego jest inny, nie sikaj pod drzewem.
-
Przeróbka Kotła Na Dolne Spalanie. Prośba O Rady Czy Warto?
Właśnie się też nad tym zastanawiałem i widzę tutaj jeden minus. Odcinam sobie całkowicie dmuchawę - fajnie chyba by było ją mieć na wypadek gdybym szybko coś chciał zrobić. A co do przeróbki to posiłkując się sąsiednim forum, tam koledzy murowali grodzie w palenisku jak również tworzyli szczelną ściankę w popielniku i rurami doprowadzali PW za tą przegrodę tak żeby było niezależna regulacja PW i PG.