Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

ipos

Forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ipos

  1. Witam, wiem, że to nieeleganckie odpisywać na swoje posty ale nikt nie zabierze głosu? Zależy mi bardzo na ocenie moich pomysłów :) Dorzucam też nowy - a może zasobnik CWU do grzania wody węglem zamiast bufora - koszt dużo niższy, ewentualny nadmiar mocy zagospodarowany, a te 500 - 700 zł za zasobnik z U - rurką powinien się szybko zwrócić...
  2. Ok,dwufunkcyjny będzie grzał wodę przepływowo. Ale nawet producent przewidział możliwość wstępnego ogrzania wody przez wymiennik. Wymiennikiem może być wężownica albo zbiornik kombinowany, prawda? Pytanie tylko, czy warto dokładać 1000 zł róznicy pomiędzy buforem 300 l.bez dodatków, a buforem kombinowanym 300/80. Wiesz, zawór był ustawiany ręcznie i raczej zawsze z większą mocą na powrót do kotła. Nie sprawdzałem temperatury termometrem tylko ręką :) Poniekąd było to wymuszone spieprzonym sterownikiem - zbyt łatwo uznawał, że ww kotle wygasło i wyłączał kocioł, stąd trzeba było pilnować, żeby kocioł miał wysoką temperaturę. Ale szlag go trafił i wcale mi go nie żal. Co to jest za zawór między pompą a kotłem? A co sądzicie o tym: 1) Kocioł 13 kW, zgodnie z wyszacowanym zapotrzebowaniem. Instalacja bez bufora. Wymieniam tylko sterownik pokojowy na taki, który będzie mierzył temperaturę na kotle stałopalnym (KS) i nie uruchomi kondensata w tym samym czasie. Do tego dokładam zawór 3D ewentualnie wykorzystuję posiadany zawór 4D ale przekładam pompę na zasilanie. Do tego jeszcze prosty, temperaturowy sterownik pompy. Prosto i elegancko. Pytanie o zabezpieczenie - kocioł zgazowujący miał 2 zawory bezpieczeństwa - ciśnieniowy i temperaturowy, do tego zawór, który reagował na spadek ciśnienia w sieci (jeśli któryś z zaworów zrzucił wodę) i dopuszczał zimną wodę do instalacji. Mam możliwość kupna kotła bez wężownicy schładzającej i wówczas wykorzystałbym ten system bezpieczeństwa. Z drugiej strony kocioł z wężownicą jest droższy o 200 zł, a to rozwiązanie jest ciekawsze - nie zrzuca wody z instalacji. Oczywiście zawsze zrzucić wodę z instalacji może zawór ciśnieniowy ale zostawiłbym wtedy ten zawór dopuszczający wodę z sieci. 2) Kocioł 16 kW (wystarczy?) w instalacji z buforem 300 l (1300 PLN). Sterowanie i zespół bezpieczeństwa j.w. Kocioł gazowy nie zasila bufora, jedynie woda z powrotu trafia przez bufor. Zaleta (?) - woda z powrotu schładza się bardziej przed powrotem do kotła gazowego (KG). Kocioł stałopalny zasila instalację poprzez bufor. Ponieważ bufor jest symboliczny, nie ma żadnych zaworów, by-passów. Chodzi tylko o to, żeby miarkownik ciągu za szybko nie przydusił kotła. 3) To wariant 2 z tym że bufor jest kombinowany - 300/80 litrów (2300 PLN). Przechodzi przez niego zimna woda z sieci do wstępnego podgrzania przed kotłem gazowym (KG). Zawór czterodrogowy miesza wodę, żeby miała np. 55*C. Tyle samo ustawiam na KG. Jeśli do KG dotrze woda o temp. 55* to palnik nie uruchomi się, a do sieci pójdzie woda z zasobnika CWU. Jeśli będzie chłodniejsza, to KG modulując moc palnika podgrzeje ją. Teoretycznie wystąpi tu ochrona kotła przed zbyt częstym załączaniem i oszczędność na gazie. Pytanie - czy to ma sens techniczny i ekonomiczny? Może po prostu wybiorę wariant 1 z kotłem "w sam raz" a po sezonie grzewczym zobaczę, czy jest jakaś nadwyżka mocy do wykorzystania w "mini-buforze"?
  3. O to to... Palenie mokrym drewnem przyspiesza korozję kotła... Trzeba je wysezonować. Ja zamawiałem "2 przyczepy" drewna w kawałkach 30 - 40 cm. Czasami były to solidne, bukowe pniaki, które trzeba było rozbić na mniejsze kawałki, potem poukładać do suszenia, potem przenieść do suszarni w budynku.... Trzeba było też kupić piłę spalinową do walki z większymi klocami... Dla mnie szybko przestało to być zabawą....
  4. Odpuszczam przepływowe grzanie wody w kotle 2F? Czyli robię z niego kocioł 1F? A CWU grzeję w buforze w zasobniku CWU? Czyli zasobnik CWU, skąd biorę wodę. Górna wężownica zasilana z kondensata, dolna z kotła stałopalnego w układzie otwartym? Dostrzegam 1 problem - jak zmusić kondensata do grzania wody latem? Fabryczny kocioł 1F ma odpowiednie sterowanie poprzez czujnik w zbiorniku CWU. Albo mozna kupić gotowy zbiornik CWU Termetu, który "gada" z kotłem". Nawet jakbym obszedł ten problem, to jak zgrać sterowanie termostatem pokojowym? Chyba że latem wodę grzeję w podgrzewaczu łazienkowym, a z zasobnika CWU korzystam w sezonie grzewczym?
  5. EcoCondens 25+. Roku produkcji nie znam, pewnie jest gdzieś zaszyfrowany na tabliczce znamionowej. Ale wydaje mi się, że układ otwarty z tym kotłem to ślepa uliczka. W instrukcji słowa o tym nie ma. Wracając do głównego wątku - czy mini-bufor albo sprzęgło hydrauliczne poprawiłoby funkcjonowanie instalacji? Nie chodzi o kilkugodzinne rozładowywanie bufora, bo szans na to nie ma - nie będę kupował tak mocno przewymiarowanego kotła, żeby grzać bufor, nie mam też miejsca na taki bufor ani środków :) Myślałem o poprawie pracy kotła stałopalnego, żeby gdzieś upchnąć chwilowy nadmiar ciepła, ewentualnie przy braku prądu, żeby choć trochę ciepłej wody przejął bufor, zanim uruchomi się wężownica schładzająca. Kolejny element to ewentualna praca dwóch kotłów na raz i dwóch pomp obiegowych - pewnie pompy takie "siłują" się ze sobą co pogarsza warunki ich pracy. Tu mogę zadziałać na dwa sposoby - sterownikiem, który nie włączy kondensata, dopóki ciepły jest stałopalny (a dopóki ciepły, dopóty pracuje jego pompa) albo ewentualnie taki mini-bufor 300-400 litrów lub sprzęgło hydrauliczne. Chyba, że jestem w błędzie? W poście #3 podłączyłem schemat termetowski. Kocioł ma możliwość korzystania ze wstępnie ogrzanej wody z sieci, co jest realizowane przez wymiennik płytowy. Mam taki wymiennik, mam drugą pompę i ewentualnie mógłbym to wpiąć w układ. Ale może zamiast wymiennika płytowego, można użyć bufora z wężownicą lub dwupłaszczowego. Wtedy nie byłaby potrzebna druga pompa, a jedynie jakiś zawór mieszający, żeby nie podawać na kocioł dwufunkcyjny zbyt ciepłej wody. Ma to sens z punktu widzenia technicznego i ekonomicznego? Zaczynam sobie uświadamiać, że kocioł jednofunkcyjny z zasobnikiem CWU byłby lepszym rozwiązaniem - kocioł 2F często się załącza grzejąc wodę przepływowo, co pewnie skraca jego żywot :) No i nie ma możliwości wykorzystania tańszego paliwa jakim jest węgiel, chyba że z zastosowaniem wymiennika. Mam jeszcze w łazience sprawny kocioł atmosferyczny do przepływowego przygotowania CWU ale miałem go zdemontować z przyczyn estetycznych i ekonomicznych - jego wylot spalin to dodatkowa "kratka" wentylacyjna w łazience, którą ucieka ciepło. Ale z drugiej strony, mam niezależne źródło CWU i np. latem nie muszę korzystać z kotła 2F. Sami widzicie, że mam spory bałagan w głowie :) Pomóżcie to uporządkować, bo chciałbym dobrze ale nie zawsze mi wychodzi ;)
  6. W instrukcji napisali: "Dostosowane do współpracy z instalacją (c.o.) systemu zamkniętego"
  7. Dzięki za Twój głos w dyskusji. Muszę jednak trochę sprostować: Kociołg zgazowujący był pierwszy w instalacji. Stoi już od 10 lat.Pompa i zawór 4D tak samo. W międzyczasie instalacja zmieniała się - z grawitacyjnej z grubymi rurami i wielkimi grzejnikami panelowymi na cienkie rurki w miedzi. Układ pompa - zawór 4D cały czas w niezmienionej postaci. W zeszłym roku dołożyłem kocioł gazowy 2F z zamkniętą komorą, Termet. Zgodnie z ich schematem podłączeń, kotły powinny być na odrębnych instalacjach z użyciem wymiennika ciepła. Miałem dwóch autoryzowanych instalatorów i obaj zgodnie (nie wiedząc o sobie) odradzali wymiennik i proponowali podłączenie instalacji w jednym układzie zamkniętym. Natomiast co do kotła zgazowującego - nie ingerowali w układ pompa - zawór. Być może jest, tak jak piszesz ale na pewno na prędkość korozji kotła miało wpływ marne paliwo. W komorze spalania często było pełno wody na ściankach kotła. Może źle działający zawór przyspieszył korozję? Zakup tego kotła to był błąd i z ulgą przyjąłem jego śmierć techniczną. Druga sprawa, to spieprzony sterownik. Oryginalny sterownik od kotła padł mi (prawdopodobnie kiedy panowie z Taurona szukali przebicia na mojej działce) - eskplodowały w nim bezpieczniki. Kupiłem drugi u autoryzowanego dostawcy ale ten miał spartolone nastawy - potrafił "pstrykać" pompą podczas rozpalania - dosłownie włączał i wyłączał ją w sekwencji 1 sekundy, chyba że porządnie rozgrzałem kocioł przed włączeniem albo w instalacji była ciepła woda po kondensacie. A z resztą, pal go licho..... Myślałem o Dakonie - nie ma on żadnej automatyki ani dmuchawy tylko mechaniczny miarkownik ciągu. Pompą obiegu sterowałby jakiś prosty sterownik termostatyczny. Ten kocioł nie byłby w żaden sposób sterowany automatyką. Gazowy jest sterowany za pomocą termostatu pokojowego Auraton rth 2025. Włącza on kondensat gdy spadnie temperatura w sypialni. Gdybym wymienił go na IB-Tron 1000HT, to zanim włączył”y się kondensat, sterownik sprawdzałby temperaturę w drugim punkcie, czyli na zasileniu z kotła stałopalnego. Zgodnie z instrukcją do sterownika, jeśłi na stałopalnym temperatura będzie wyższa od zadanej, to mimo spadku temperatury pokojowej kondensat nie włączy się. Chodzi mi o to, żeby w miarę możliwości oba kotły jednak nie działały razem w tym samym momencie, po co ich pompy mają się ze sobą siłować. Myślałem też o niewielkim buforze, który spełniałby bardziej rolę sprzęgła hydraulicznego, które równoważyłoby przepływy. W takim układzie kotły mogły by pracować równocześnie i nie musiałbym zmieniać automatyki? A może podejść do tematu w zupełnie inny sposób? Mam kocioł 2F i taką a nie inną instalację ale po stronie kotła stałopalnego właściwie wolną rękę. Chciałbym, żeby system składał się z dwóch źródeł ciepła, był możliwie prosty a przy tym bezobsługowy. Przy czym bezobsługowy nie oznacza pracy palacza, bo z tym się liczę i nie przeszkadza mi to, tylko o brak konieczności ręcznego przestawiania zaworów. Dobrze by było,żeby w instalacji było mało urządzeń elektrycznych w razie awarii prądu. Może warto zastosować UPS albo właśnie bufor na grawitacyjnym zasilaniu, aby odebrał ciepło? Mam już mętlik w głowie :) Dzięki za rady i pozdrawiam PS. Jak wyglądałby ten zawór 3D z pompą w Twojej aranżacji? W układzie z zaworem 4D powinienem ją przenieść na zasilanie a w układzie 3D piszesz, że pompa ma być na powrocie? Edyta: Już mam:
  8. Witam Wszystkich, to mój pierwszy post na forum. Postanowiłem się zarejestrować, bo nie mogę znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Chciałbym poddać weryfikacji pewien pomysł dot. mojego systemu ogrzewania. Mam do ogrzania dom o pow. ogrzewanej ok. 150 mkw i kubaturze ok. 380 m. Dom jest nietypowy, bo jedna część jest płytko podpiwniczona, ok 1,2 m a druga posadowiona na poziomie gruntu. Nad piwnicą jest salon i kuchnia, nad częścią parterową antresola i pokoje mieszkalne. Obie połowy są względem siebie przesunięte w pionie ok. 1,2 metra, np. salon jest otwarty na antresolę w drugiej części, a podłoga antresoli jest jakieś 1,2 metra od podłogi salonu. Piszę o tym dlatego, że skutkiem jest duża kubatura do ogrzania i pewnie nieco większe zapotrzebowanie na ciepło. Wszystkie pomieszczenia poza salonem i antresolą mają już podwieszone sufity (+ 10 cm wełny). Dach jest dwuspadowy o niewielkim kącie nachylenia, z płyt betonowych. Docelowo salon i antresola też będą zaizolowane w ten sposób. Ściany budynku to pustak max 24 + 10 cm styropianu. Ściany piwnicy nieizolowane. Piwnica nieogrzewana, za wyjątkiem 1 pomieszczenia – pralnia. Podłoga w kuchni i salonie nad piwnicą – strop + 10 cm styropianu + ok 10 cm wylewki. Na parterze garaż, wc, holl, 1 pokój – wszędzie grzejniki ale praktycznie garaż i holl nie są ogrzewane. Instalacja miedziana, grzejniki – aluminiowe radiatory (ale woda w miedzianych rurkach). Izolacja od podłoża tylko w pokoju mieszkalnym (chudziak + 10 cm styro + ok 10 cm wylewki). Zgrubne oszacowanie na stronie http://cieplowlasciwie.pl daje wynik – dom średnio energochłonny, 23,5 tys. kWh rok, 117 kWh/rok/mkw. Niestety ten kalkulator nie uwzględnia specyfiki domu – mam w zasadzie 4 kondygnacje ale tylko 2 na każdej części, z podanych parametrów zawyża mi powierzchnię do 200 mkw. Zapotrzebowanie wyszło mi ok 6 kW w przeciętny dzień zimy i 13 kW w najmroźniejszy. Próbowałem kiedyś oszacować zapotrzebowanie licząc ilość spalonego brykietu i średnią kaloryczność i w zasadzie też wyszło mi podobnie – 22,5 tys. kWh/rok. System grzewczy składał się z kotła stałopalnego zgazowującego, w instalacji zamkniętej (z zabezpieczeniami), do którego dołożyłem kocioł dwufunkcyjny kondensacyjny. Idea jest taka, że podstawowym źródłem ciepła jest kocioł stałopalny. Kondensat, zarządzany sterownikiem pokojowym włącza się wtedy, kiedy spadnie temperatura czyli np. jak wygaśnie w kotle stałopalnym (np. paliwo się zawiesi), ewentualnie do grzania w okresie przejściowym albo w czasie dłuższej nieobecności. System ten nawet się sprawdzał – jak wygasło w stałopalnym to człowiek i tak budził się w ciepełku. Wystarczyło rozpalić w stałopalnym, temperatura wzrastała i kondensat wyłączał się. Czasami, kiedy w pokoju nie było jeszcze zadanej temperatury a stałopalny rozgrzał wodę w instalacji powyżej temperatury ustawione dla kondensata (60*C), to kondensat wyłączał palnik i jedynie pracowała jego pompa. Po osiągnięciu zadanej temperatury w pokoju, kondensat wyłączał się całkowicie i pracował jedynie stałopalny ze swoją pompą. Z drugiej strony, jak stałopalny wygasał, to jego sterownik wyłączał jego pompę. Kiedy uruchamiał się kondensat, to instalacja działała bez ogrzewania wody w stałopalnym – widocznie opory na nieczynnej pompie oraz zaworze mieszającym przed powrotem do stałopalnego były za duże. W każdym razie kondensat nie ogrzewał stałopalnego. Dodam tylko, że taki układ instalacji zaproponowało mi dwóch autoryzowanych instalatorów od kotła gazowego, mimo że schematy producenta kotła przewidują separację układów i stosowanie wymiennika ciepła. Jeden z nich zlecenie zrealizował. W zeszłym tygodniu chciałem dokonać wymiany dyszy ceramicznej w kotle stałopalnym i odkryłem wtedy, że kocioł cieknie. Ponieważ i tak miałem problemy ze zdobyciem odpowiedniego paliwa czyli wysezonowanego drewna lub porządnego brykietu, a poza tym ten kocioł był obłędnie przewymiarowany – 25 kW – postanowiłem się go pozbyć. Być może zaizolowanie salonu i antresoli od stropu pozwoliłoby mi ogrzewać dom wyłącznie kondensatem . Może nawet względnie duże rachunki za gaz nie byłyby wysokie w porównaniu z kosztem inwestycji w kolejny kocioł stałopalny i paliwo do niego np. w pierwszych 3 latach ale w długim terminie gaz może okazać się za drogi. Poza tym chcę mieć drugie źródło ciepła, a nie planuję żadnych kominków. Moim wyborem jest prosty kocioł węglowy dolnego spalania. Jedynym elementem elektronicznym byłby sterownik pompy aktywowany termometrem na wyjściu zasilania z kotła. Zabezpieczenie temperatury powrotu poprzez zawór czterodrogowy. Czyli w zasadzie odtworzyłbym dotychczasowy system. Ale martwi mnie trochę fakt, że będą zdarzały się momenty, kiedy oba kotły pracują równocześnie i dwie pompy „walczą” o wodę na powrocie. Dotychczas nie miałem z tego powodu jakichś problemów ale układ ten działał tylko 1 sezon grzewczy. Myślałem zatem, żeby zrezygnować ze sterowania kondensatem za pomocą termostatu Auratona 2025 i zamienić go na sterownik IB-Tron 1000HT. Sterownik ten może brać pod uwagę 2 odczyty temperatury czyli pokojową oraz na zasilaniu w kotle stalopalnym. Jeśli temperatura w pokoju spadnie, to zanim uruchomi się kocioł gazowy sterowni sprawdzi, czy grzeje stałopalny. Jeśli nie – to uruchomi kocioł kondensacyjny. Ta automatyka zabezpieczałaby system przed równoległa pracą obu kotłów. Kocioł stałopalny obsługiwałaby pompa sterowana odczytem temperatury, jest masa sterowników tego typu. Zastanawiam się, czy nie dać kolejnego sterownika IB-Tron 1000HTD - różnicowego, który sprawdzałby temperaturę w dwóch miejscach, zanim włączy pompę kotła stałopalnego, np. na zasileniu i na powrocie stałopalnego albo na zasileniu stałopalnego i zasileniu kondensata – pompa włączałaby się tylko wtedy, kiedy temperatura zasilenia kotła stałopalnego (np. 60*C) byłaby wyższa od temperatury zasilenia kondensata (np. 50*C). Pierwsze moje pytanie – czy ten system ma sens? Chcę, by instalacja była niezawodna i nieskomplikowna. Pytanie drugie – moc kotła stałopalnego. Na oku mam kotły Dakon Dor F – 13 kW i 16 kW. Ten słabszy byłby na styk. Pytanie trzecie – bufor. Zastanawiam się nad wzbogaceniem instalacji o bufor. Z racji wymiarów pomieszczenia docelowego byłby to raczej buforek – 300 – 400 litrów. Miałby za zadanie nawet nie tyle akumulowanie energii, co podniesienie kultury pracy kotła stałopalnego. Zasilanie instalacji z kondensata całkowicie omijałoby bufor, zastanawiam się jedynie nad tym, żeby kocioł kondensacyjny pobierał wodę powrotną z najniższego punktu bufora, żeby jak najbardziej obniżyć temperaturę powrotu do kotła kondensacyjnego. W tym układzie nie przewiduję dodatkowych sterowników, siłowników. Całość ma działać automatycznie, bez konieczności przełączania zaworów, nie chcę też zaworów z siłownikami. Jedyna praca, jaką chcę wykonywać, to sypanie węgla i wybieranie popiołu. CWU w ogóle nie ruszamy – grzejemy przepływowo. Czy taki pomysł ma w ogóle sens? Podsumowując: 1) Jak upchnąć w jednej zamkniętej instalacji kocioł gazowy i stałopalny, by pracowały „bezkolizyjnie” w możliwie najmniej skomplikowanej instalacji? Jakich użyć sterowników? 2) Jaka moc kotła stałopalnego? 3) Czy instalować mały bufor? Jeśli tak, to jak zestawić instalację, by była możliwie prosta ale działała automatycznie? Przejrzałem sporo tematów ale przeważnie dotyczą one bardziej skomplikowanych instalacji – dodatkowych bojlerów albo wężownic CWU, instalacji solarnych itp. co jest dla mnie za skomplikowane. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.