Nika
Forumowicz-
Postów
44 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Informacje o ogrzewaniu
-
Co ogrzewam?
Dom, 160m2 tymczasowej powierzchni, sćiana tójwarstwowa z 5cm ociepleniem pomiędzy - roku budowy ok. 1985; Docelowa powierzchnia ocieplenia to 185m2. Popiwniczony z poddaszem użytkowym ( w tej chwili nie zaadoptowanym). Na stropie 20 cm trocin.
-
Instalacja
Piec na paliwo stałe (głównie na drewno- stoją jeszcze przed wyborem), bufor 300 L (posiadam), docelowo większy bufor
podłogówka w około połowie domu, druga połowa kaloryfery -
Źródło ciepła
w trakcie wyboru
O sobie
-
Płeć
Kobieta
Osiągnięcia Nika
-
Nic z tego. Mogę mieć na dole zamknięte, przez górę nie chce mi powietrza pobierać i kopci.
-
Sony, ciekawe jest co piszesz. ja w celu uniknięcia strasznego zasmolenia kotła właśnie w komorze ładowniczej próbowałam podawać część powietrza od góry, ale wówczas, zamiast pobierać powietrze, to mi tam ucieka dym. Co prawda, nie mam tam żadnej klapki, a jedyni uchylając drzwiczki ładownicze, więc może w tym pies pogrzebany. Czy robisz tak już na samym początku palenia cz dopiero po osiągnięciu danej temperatury?
-
sambor- pompę mam (i miałam) ustawioną tak jak pisałeś - rusza od 40C. <_< Dopiero potem zmieniam sobie na 60 by nie wychładzać buforu.
-
Przyczyną "nie działania" układu był wskaźnik fałszujący temp. o 30C i raczej nic innego. Nie zawór, nie zapowietrzenie, chociaż zmiany nie zaszkodziły. Wciąż nie jest idealnie, ale tutaj chodzi o gwałtowne skoki temp. w piecu i miejscowe gotowanie się wody w kotle. Podejrzewam(y) zbyt mocny ciąg po komin wysoki o dużej średnicy. Jarekr- w piwnicy też ma być ładnie :)
-
Dziękuję. Wiem co to zawór 4D. Z resztą mając układ z podłogówką i przewymiarowanymi grzejnikami ciężko nie wiedzieć o możliwości ograniczenia temp.
-
Jeśli emigrant palisz 24 na dobę przy ponad 80 na kotle, to albo masz jakieś mikro grzejniki albo saunę. Ja tam wolę rozpalać nawet raz czy 2x na dobę (mam bufor 1000 L). Raz idzie lepiej, raz gorzej, zależy co mam na rozpałkę, ale na pewno poświęcam na to mniej czasu niż chodząc co 4-5 godzin do kotłowni. Inną sprawą jest, że paląc tak i tak chodzę tam co 15 minut bo jeszcze się zgrywam z kotłem i paliwem ;). U mnie krótki update - głównym problemem było faktycznie mocno fałszujące umiejscowienie czujnika temperatury (co za głupota umiejscawiać go przy wylocie spalin, gdzie blacha się znacznie bardziej nagrzewa. Trochę czasu zajęło rozstrzygnięcie tego tematu bo niby polecany kocioł, solidna firma, a tu takie nieporozumienie. Podejrzewam, że to głównie przyczyniło się do założenia tego całkiem już długiego wątku. Nawet założony na wyjściu z kotła przy wyższych temp. pokazuje ok. 5C wyżej niż czujnik sterownika. Ja mam kocioł Kalvis 2- 20 w zasadzie bez przeróbek. Palę też trochę inaczej bo brykietem który jednak szybciej łapie temperaturę i potrafi się bardzo, bardzo intensywnie palić. Mam wrażenie, że przy paleniu drewnem to ten wzrost temperatury jednak nie jest aż tak intensywny. W każdym razie, kocioł potrafi mi szumić i bulgotać już przy 70 jeśli jest nagły wzrost temperatury, potrafi tez ładnie pracować na 84 (mowa o temperaturze na wyjściu z kotła bo jeszcze nie znalazłam miejsca/sposobu umiejscowienia czujnika na kotle). Przy brykiecie niestety następuje intensywny wzrost temp. pod koniec wypalania się wkładu, i wtedy mnie sytuacja nieco niepokoi. Obecnie nie naładowałam bufora powyżej 75C bo jednak boje się, że zagotuje wodę w kotle. Ale nie wiem, czy to nie bierze się po prostu trochę ze specyfiki mojego opału. Może tutaj ktoś potwierdzi, zaprzeczy, mojej teorii. Dodam też, że przy temp. powyżej 60, PP jest w zasadzie zbędne (a nawet jestem zmuszona całkowicie zamykać by nie było gwałtownych skoków temp.), i pięknie pali się przy PW. Tutaj jednak, w przeciwieństwie do kolegi Jarka,muszę mieć otwory przynajmniej w 1/2 otwarte bo inaczej doświadczam brzydkiego brązowawego dymu z komina, a tego wolałabym unikać. Dym w zasadzie nie lecie jeśli jest wystarczająco PW, natomiast już w połowie otwarte pod koniec palenia i cieplejszym buforze (65-70C) potrafi powodować dość intensywne skoki temp. Reasumując, nie ma tragedii, ale może (powinno) być lepiej. Tą zimę jakoś przeżyję bo najzwyczajniej nie mam czasu się w to bardziej zagłębiać. Najwyżej przy -20 będę biegać jak mrówka do kotłowni albo ratować się kominkiem. Może -20 w ogóle nie będzie... ;) Natomiast jak czas pozwoli, trzeba będzie coś zadziałać.
-
tak tak, u mnie temp. fałszuje blacha nagrzana spalinami
-
pomiar włączania jest z tyłu na kotle, jest na III biegu. a czy to może mieć coś do rzeczy: "zamontowanie osi pompy zawsze w kierunku poziomym" oraz "pompy serii WITA SOLAR można stosować wyłącznie do tłoczenie cieczy w obiegach pierwotnych instalacji solarnych"
-
sambor - bo jarek na oczy widział moją instalację i faktycznie może coś w tym układzie rur być idą do góry od kotła, pozioma, w dół i potem do buforu.. Jeśli tam się zbierze powietrze to ciężko będzie je pompie przepchnąć. edit: przepraszam, pisałam nie widząc, że problem był już opisany. zdjęcie pomp (wszystkie 4 te same)
-
Sambor - jest dobrze. Tzn. nie jest dobrze, jest źle, ale zawór jest dobrze. Fltry pompy sprawdzone wyczyszczone (pompa WITA solar U 55-25 ... i teraz zastanawiam się czy to tutaj nie problem bo niby tylko do instalacji solarnych - czy ja muszę patrzeć na ręce instalatora odnośnie wszystkiego? Miały być dobre pompy a z tego co widzę, to poszedł po cenie, nie znam się, ale ewidentnie czas w to też się zagłębić). Temperatura włączania pompy CO uwzględniając histeryze 50 C.
-
...po krótkiej (długiej?) konsultacji spróbuję jeszcze odpowietrzyć rury zasilanie buforu i powrotu do pieca bo może jest to kwestia zapowietrzenia obecnie idą z dołu do sufitu i znowu w dół, więc może kwestia powietrza w nich... Ewentualnie podmienię pompy, ale wątpię by to tutaj leżał problem. Może do prawdziwej zimy układ zadziała prawidłowo :unsure:
-
Jest tak jak masz narysowane (- rozkład temperatur) różnica temp przy buforze jest w części tłumaczona, że pomiar robiony na wyjściu, trasa dość długa i rury trzeba lepiej ocieplić. Z resztą to 8 stopni nie martwi mnie tyle co te 25. Natomiast różnica temp. w kotle a na wyjściu jest po prostu nie wytłumaczalna niczym innym niż błędna budową kotła. Woda w kotle się gotuje a na wyjściu dobija do szalonych 70. Na buforze dużo mniej. Jest nas już 4 i problem leży raczej w kotle. Temp. załączania pompy 45, (tylko to na wyjściu... a w kotle wówczas panuje około 70) gdybym ustawiła na wyższą, to prawie by mi się nie włączał (chociaż jak/jeśli w końcu ten problem poprawię, to ustawię na wyższą, bo 40 nie ma sensu przy ochronie powrotu 55 ;)). Zawory 3D z tego co się orientuję mam 2 na buforze? O te Ci chodzi? zawód ESBE (z tego co wiem to też taki 3-D- 55 C). Szczerze, to jest gorzej niż było o ile to możliwe ;) a na pewno nie lepiej. Ciężko osiągnąć sensowną temp. na wyjściu, więc zanim zacznie się ładować bufor to hoho. * teraz ładnie się Pali, na wyjściu z kotła 54 ;) bufor stanął na 32 (na poziomie 3/4, ale mimo wszystko). Temp. na w innych częściach kotła ciężko powiedzieć bo czujka z kotła powędrowała na wyjście skoro miejsce jej umieszczenia było kompletnie bez sensu.
-
sambor - tak jak mi zalecaliście, zawór esbe i pompa na powrocie. Nic nie dało. zero. Na wyjściu nic nie blokuje przepływu, zresztą jest to identyczna sytuacja jak opisywali koledzy jarek i i odyss (tylko ja mam prawidłowe przekroje)..., tylko ja sama kotła nie przerobię, wątpię by hydraulik pisał się na takie zabawy.Porażka. Temperatura mierzona czujnikiem od kotła, elektronicznym (sterownika), jakkolwiek by nie patrzeć, róznica 30 C chociaż mam wrażenie, że ta mierzona tam gdzie jest czujnik w kotle jest trochę fałszowana spalinami i może być faktycznie z 5-10 niższa.
-
Nic dodać, nic ująć. Mam to samo...
-
Koleżanka zmieniłam instalację jak była zalecana i nic nie pomogło. fakt, mamy podejrzenie, że czujnik kotła trochę fałszuje bo jest umiejscowiony na metalu, trochę blisko spalin i może to fałszować nieco temperaturę. Ogólnie rozkład temp. wygląda tak, że kocioł osiąga 100 (chociaż jeszcze nie słychać bulgotania), temp na wyjściu jakieś 30 stopni niżej a zasilenie bufora jeszcze 10 stopni niższe. Takim sposobem nie idzie doładować go powyżej 60 stopni. Idę czytać resztę waszej lektury. Jestem załamana.
