Ja ostatnio DS'a zasypałem całego trociną pod same drzwiczki i jakoś nie widziałem problemów ze spalaniem (rozpalane drewnem). Z tymi paletami to nie polecam, palę czasem nimi w górniaku u teściów, ale gwoździ tyle że do ds'a bym nie pakował, bo rusztem nie ruszy. Ale darmowemu opałowi nie patry się w zęby.
Lepiej porozglądać się za stolarnią, tartakiem. U mnie w okolicy można dostać zrzyny i oflisy za 50-60zł. Odpady z płyt wiórowych też podobnie chodzą, ale to już kwestia kominiarza(gospodarza) czy lubi po dachu chodzić. Sosne po 80zł chłopaki na wiosce sprzedają z dowozem nawet.
Osobiście peletem bałbym się w dolniaku palić, kiedyś z kozą to mi sodomę robił, bardzo dużo pogrzewu dawał, ale też i ogromne ilości powietrza dostawała koza. Może to kwestia regulacji spalania, gdzie w kozie nie miałem takiej opcji. Na razie nie mam peletu żeby sprawdzić jak by to paliło się.
Bufor,a w środku wężownica do solarów, wężownica CWU i kociołek zasypowy, dokładnie mi o to chodziło. Możliwe że masz rację że to wyjdzie podobnie cenowo. Tylko cały czas mnie zastanawia co powiesz dla rodziny po nocy bez prądu w środku zimy. Agregat ? miłych snów przy dzwiękach silnika (Choć lepiej ciepło i głośno jak cicho i zimno). Ups'y i inne akumulatory nie zdają egzaminu na dłuższą metę.
Dobierając sprzęt nie możemy myśleć o tylko o dziś, ale i co będzie za 10lat. A co zrobisz w razie "W"?