W swoim domu przerabiałem już prawie wszystkie metody ogrzewania (piece kaflowe, piecyki gazowe, centralne na gaz, kominek z nadmuchami ciepłego powietrza, centralne na węgiel palone ciągle, a ostatnio centralne na węgiel i drzewo sterowane termostatem pokojowym) wypisze teraz moje spostrzeżenia co do ostatniej metody moim zdaniem najbardziej wydajnej i wygodnej.
Minusy tej metody
- na pewno smoła w piecu - jednak czy większa od tradycyjnego palenia to kwestia dyskusyjna. przy paleniu węglem to najmniejsza problem zaczyna się robić przy paleniu mokrym drzewem.
- straty w opale tzn nie w pełni wykorzystanie nocy kotła podczas blokady chociaż jak działa blokada to temperatura na piecu oscyluje między 75-65 stC i załączana jest pompa CO na 30 sekund co 5 minut co w jakimś sensie chyba zmniejsza straty bo coś tą wodę musi podgrzewać skoro przy normalnej pracy jest 62.
Plusy tej metody
- komfort mieszkania w domu i stabilność temperatury w domu moim zdaniem dużo wyższa niż grzanie gazem ponieważ to jest cykliczne podawanie ciepła na instalacje co dłużej utrzymuje stałą temerature i nie powoduje szybkich spadków chodzi mi o amplitude termostatu pokojowego tzn 1stC
- wydłuża sie okres palenia jest to zwłaszcza widoczne przy okresach przejściowych gdzie wydłuża sie okres palenia nawet i o 120% na jednym wsadzie drzewa
- oszczędności w opale przy paleniu ciągłym z trudem mogłem się zmieścić w 3 tonach + 6mp drzewa miękiego teraz w zupełności wystarcza mi 1,5t + 7mp drzewa miękiego (osika, wierzba) nie mówiąc że mieszkam w tomu z lat 60 nie ocieplonym i ze starym oknami powierzchnia mieszkalna 110m2 + tyle samo piwnicy z czego 75m2 ogrzewanej.
Pojawiłem się na waszym forum po to że zaczynam się rozglądać za nowym piecem ponieważ mój już ma 11 lat. i powiem że bardzo mnie zaciekawił kocił MPM ds. Jestem bardzo ciekawy szczególnie jak działa on przy uchylonej klapce PW na dziach załadowczych bo mój takiego rozwiązania nie ma.