-
Postów
189 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez zwanzig
-
Czy Można Palić Od Góry W Kotle Dolnego Spalania.
zwanzig odpowiedział(a) na nieudacznik13 temat w Kotły zasypowe
Tą z której ci wypadał ciągle płaskownik. Już zapomniałeś? Faniebiomasy, nie gniewaj się, że napisałem o zarzynaniu twojego kotła górnego spalania zrębką, ale fakty są takie, że wygląda jakby miał 20 lat, a z faktami się nie dyskutuje i do zrębki kupuje się dolniaka, a nie Jowisza. Już rozumiem dlaczego zrezygnowałeś z zamieszczenia obiecanych filmów. Też nie pokazałbym takiej destylarni. Co do prostaka, to widzę ze mnie przejrzałeś. A chciałem być tak elokwentnym ;).- 20 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły dolnego spalania
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No więc tak chłopaki. Muszę Was z ciężkim sercem przeprosić ;) i przyznać, że mieliście częściowo rację. Popaliłem tym pomarańczowym i faktycznie pozostaje trochę takich niedopalonych, jakby jasnobrązowo-kawowych iłów. Co do ilości popiołu, to nie podam dokładnych procentów, ale jest sporo, bo zapychało ruszt. Celowo wczoraj dokopałem się do starego, chyba dwuletniego Ziemowita, który leżał gdzieś zmęczony w narożniku i palę nim drugi dzień. Też są tam takie płytki, ale dużo jaśniejsze i bardziej kruche. Popiół podobny, a z tego co kiedyś liczyłem Ziemowit miał około 11-12 % (9% deklarowane). Z tego co podawał kolega attex wychodziło też ok. 12%, czyli tyle co Ziemowit. Nie wiem, czy ten dodatek do pomarańczowego, to nie jest coś z Sobieskiego lub Janiny, bo on też się tak ciulato wypalał i chyba właśnie na jasnobrązowo i również było sporo lekkiego popiołu. Paliłem akurat Sobieskim. Pomarańczowy to mieszanka z prawdopodobnie losowymi proporcjami. Jak pan Józek przemieszał, tak wyszło. Tak teraz robi większość firm. Wracając do pomarańczowego, to nie mogę powiedzieć, że był jakiś dramat, natomiast moje subiektywne odczucie jest takie, że lepiej mi się spalał tańszy fioletowy. Kamieni żadnych nie zauważyłem. Tak poza tematem. W tym sezonie mam okazję od czasu do czasu popalić węglem z KWK Chwałowice (wzięty przez kolegę bezpośrednio z kopalni) i naprawdę polecam. Fajnie się spala, bardzo mało popiołu i jednocześnie dość mocny. Taki prawdziwy, dobry węgiel opałowy.
-
Ekogroszek Grupatrust I Czarny Jan - Palił Ktoś Nim?
zwanzig odpowiedział(a) na robertokot25 temat w Opał
Taki forumowy drobny cwaniak.- 126 odpowiedzi
-
- Eko groszek
- Jakość opału
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ekogroszek Grupatrust I Czarny Jan - Palił Ktoś Nim?
zwanzig odpowiedział(a) na robertokot25 temat w Opał
I co jeszcze? Przechodzisz sam siebie. To już jest żałosne.- 126 odpowiedzi
-
- Eko groszek
- Jakość opału
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No coś Ty. Przecież forum jest od pomagania, najlepiej na czyjś koszt i ryzyko. Robert potrzebuje tylko informacji, a nie zakupu próbek.
- 7 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- Paliwo ekogroszek
- Wybór opału
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy Można Palić Od Góry W Kotle Dolnego Spalania.
zwanzig odpowiedział(a) na nieudacznik13 temat w Kotły zasypowe
No i da się w trzy sekundy? Pan Harryman otrzymuje plusa.- 20 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły dolnego spalania
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kupiłbym ten kocioł.
- 17375 odpowiedzi
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Czy Można Palić Od Góry W Kotle Dolnego Spalania.
zwanzig odpowiedział(a) na nieudacznik13 temat w Kotły zasypowe
Swoją drogą pytający ma perfect dobrany nick ;). Meping mądralo, a jak ma taki wynalazek jak Ty, czyli Mario Kempesa z wielką szczeliną, to jak te spaliny ulatąją? Nie musisz robić każdemu l.... Nic tak dobrze nie wpływa na człowieka, szczególnie trzynastego nieudacznika, jak trochę własnej inwencji i inicjatywy (możesz mi kliknąć kolejnego minusa, śmiało). P.S. Tam u góry, w prawym rogu jest takie puste pole z magicznym zdaniem, które brzmi: Zanim zapytasz poszukaj....- 20 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- Kotły zasypowe
- Kotły dolnego spalania
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kocioł Zasypowy - Górniak - 8 Kw Jak Palić, Czym Palić.
zwanzig odpowiedział(a) na FireFlame temat w Kotły zasypowe
Według mojego kalendarza druga połowa lat osiemdziesiątych, to 1985-89 i nie muszę Ci niczego wmawiać, po prostu nie pisz pierdół o czymś, o czy nie masz pojęcia i panuj trochę nad fantazją. Tak na marginesie, to trzydzieści lat temu ja miałem prawie 17 lat i większość produktów była jeszcze na kartki, łącznie z przydziałem na opał.- 618 odpowiedzi
-
- 8 kW zasypowy górniak mały
- Kotły zasypowe
- (i 4 więcej)
-
Czy Można Palić Od Góry W Kotle Dolnego Spalania.
zwanzig odpowiedział(a) na nieudacznik13 temat w Kotły zasypowe
Użyć wyszukiwarki, albo google.- 20 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- Kotły zasypowe
- Kotły dolnego spalania
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Taką sobie teorię wymyśliłeś, a ja mam w praktyce drugi sezon w płomieniu i nic mu nie ma. Cienkie blachy w piecokuchniach chodzą całymi latami bezpośrednio w ogniu, a Ty chcesz upalić ruszt żeliwny do roku czasu.
-
Kocioł Zasypowy - Górniak - 8 Kw Jak Palić, Czym Palić.
zwanzig odpowiedział(a) na FireFlame temat w Kotły zasypowe
Pytam co wciągasz, bo ciśniesz takie kity, że aż w d.. szczypie. 30 lat temu nie było składów węgla z tabliczkami "płomienny". "koksujący", czy "antracyt". Deputatowcy odbierali węgiel na kopalniach i wyznaczonych składnicach węgla, które mieściły się przy bocznicach kolejowych. Indywidualni kupowali węgiel z wielkimi problemami na asygnaty, a rolnicy dostawali przydział po oddaniu np. żywca. Brało się, to co było i na pewno nie koksujący, bo ten był wciągany w całości przez przemysł i eksport. Do odbiorców indywidualnych trafiał słabszy węgiel szczególnie z rejonów Zagłębia Dąbrowskiego i Małopolski. Stąd brały się potem legendy, że najlepszy do palenia w piecach jest węgiel z Bytomia i Katowic, bo jak już taki się trafił (a było wiadomo z dokumentów dostawy i kartek które wkładano z krateczki w wagonach) to różnica w jakości była porażająca. Poczytaj sobie trochę i nie twórz beletrystyki: "Tymczasem uwadze umknie najdłużej funkcjonująca reglamentacja, trwająca około 40 lat reglamentacja opału. Była ona nad wyraz uciążliwa i odczuwalna, bowiem pomimo zwiększającego się wydobycia węgla w Polsce z powodu jego intensywnego eksportu, ciągle go brakowało zarówno w mieście jak i na wsi. Tam, gdzie w pobliżu znajdowały się kompleksy leśne lub złoża torfu jakoś sobie radzono. Natomiast w innych rejonach kraju opał był na wagę złota. Brak opału odczuwali szczególnie boleśnie mieszkańcy baraków i domków jednorodzinnych. Tam ogrzewano pomieszczenia piecami kaflowymi zadziej był centralne ogrzewanie. Często bywało tak, że ogrzewano tylko jedno pomieszczenie, pozostawiając pozostałe nieogrzane. Zwykle nie ogrzewano sypialni wychodząc z założenia, że pod pierzyną jest wystarczająco ciepło, a w zimnym pomieszczeniu lepiej się śpi. Gdy w rodzinie były małe dzieci lub osoby starsze obłożnie chore, o taki manipulowaniu ciepłem nie mogło być mowy. Wtedy pozostawały dwie możliwości, prośba o dodatkowy przydział opału składana do Wydziału Handlu miejscowej Rady Narodowej, lub zakup opału od osób które miały tak zwany deputat węglowy czyli na przykład pracownicy PKP. Wystarczyło mieć znajomego kolejarz i odpowiednią ilość pieniędzy i z opałem nie było problemu. Wszystkie te problemy opałowe brały się z niskich stosunkowo, rocznych przydziałów opału dla poszczególnych rodzin. Podstawą przydziału węgla lub koksu był przydział na mieszkanie otrzymywany z Wydziału Lokalowego zwanego potocznie kwaterunkiem. Dokument ten określał powierzchnię zamieszkiwanego lokalu, a to było podstawą naliczonych norm opału. W naliczaniu tym uwzględniano opał dla celów kuchennych i grzewczych, a w zależności od urządzeń grzewczych przydzielano węgiel lub koks. Każde indywidualne gospodarstwo domowe miało swoją kartotekę w składzie opałowym, do którego było na stałe przywiązane. W budynkach o wielu kondygnacjach ogrzewanych centralnie przydział opału dotyczył wyłącznie opału dla tzw. potrzeb bytowych, czyli na trzon kuchenny o ile nie gotowano na gazie. W przypadku, gdy przydział opału był znaczny, skład opałowy dzielił go na dwie raty, wiosenną i jesienną. W Gdyni były cztery składy opałowe podległe Okręgowemu Przedsiębiorstwu Handlu Opałem i Materiałami Budowlanymi. Dyrekcja tego OPHOiM mieściła się w Oliwie i obejmowała tereny miejskie naszego województwa, tereny wiejskie zaopatrywane były przez Spółdzielnię Wiejska „Samopomoc Chłopska” i funkcjonowały na nieco innych zasadach. Przydziały opału dla wsi były między innymi uzależnione od obowiązkowych dostaw produktów rolnych."- 618 odpowiedzi
-
- 8 kW zasypowy górniak mały
- Kotły zasypowe
- (i 4 więcej)
-
Dlaczego? Wygląda na żeliwny. więc nie do zajechania.
-
Trafiła mi się dobra partia, albo Wam zła ;). Ten popiół faktycznie nie wygląda zbyt dobrze. Jutro podpalę swój pomarańczowy, popalę nim ze dwie doby i cyknę jaki wyszedł z tego popiół u mnie. OK? Z pokazaniem ewentualnego niedopału i ze zważeniem popiołu może być problem, bo na razie nie wygaszam kotła jadąc 24 na dobę, ale porównamy samą strukturę i to co przeleci przez ruszt.
-
Dziękuję za zwrócenie uwag i postaram się do nich zastosować. Przepraszam kolegów, jeżeli poczuli się dotknięci. Piszę to naprawdę z pełną powagą. Może faktycznie jakiś wałek z tym węglem - brak powtarzalności parametrów partii. Może to być spowodowane nawet prozaicznym, niedbałym przemieszaniem.
-
Stanowczo to dementuję. Jakiekolwiek podobieństwo jest przypadkowe i niezamierzone. Dalszymi ewntualnymi pomówieniami zajmie się mój prawnik ;). TU chłopaki macie ofertę nie do przebicia na orzecha II. Dla Roberta i Wilchelma też COŚ się znajdzie, żeby się nie nudzili, a nam było weselej :D.
-
Co Ci mam powiedzieć. Chyba to, że mamy 21 wiek i można bez problemu coś cyknąć lub nawet nagrać. Ja to zrobiłem, wy nie potraficie, a papier wszystko przyjmuje. Pozdrawiam, to tyle z mojej strony.
-
Tak się zastanawiam, czy któryś z Was palił kiedykolwiek zwykłym, polskim węglem płomiennym takim jak Piast, Ziemowit, Sobieski i Janina. Szczególnie grubszym. Tam dopiero są wapienne płytki, (a nie łupki kolego eisam, łupki to kamień) i duża ilość lekkiego poiołu. Najfajniejsze jest to, że każdy prowadzi "kreatywną informację", czyli nie podaje najważniejszych informacji. Na przykład eisam pali w pseudodolniaku przerobionym z górniaka, miałowca?, bez przegarniacza rusztu i narzeka na zapopielenie i że popiół sam nie spada do popielnika. U mnie jakoś też sam nie spada. Poczytaj posty Fidela (u niego też nie chce sam spadać), tam dowiesz się jakie znaczenie w przypadku dolniaka ma ruchomy ruszt. Wiesz czemu podobną sytuację miałeś z węglem rosyjskim? Bo to też węgiel płomienny i podobnie się wypala. Tak samo, jak to ciągłe pieprzenie, że przyszedł mokry węgiel. No jasne, bo kilka tysięcy ton węgla na kopalni i kilkaset ton na składzie trzymają jesienią i zimą extra pod daszkiem dla marudy, który kupuje dwadzieścia woreczków. Widzieliście kiedyś duży zakład przerabiający węgiel? Ja nie wiem, jakie macie o tym wyobrażenia? Że gdzie ten węgiel leży, pod wiatą, a przed pakowaniem suszą zawartość woreczka farelką? Węgiel kupuje się wiosną i latem i nie ma potem niespodzianek.
-
Mam dla Ciebie radę. Rozważ ją bardzo poważnie i prawdopodobnie skończą się Twoje problemy z przewymiarowaniem i stałopalnością. Może już nie teraz, ale na przyszły sezon proponuję Ci zainwestować w taki węgiel: Chodzi o kostkę i nawet ze względu na niższą kaloryczność i spiekalność dobra byłaby rosyjska płukana z kopalń głębinowych, którą pewnie w swojej okolicy kupisz bez większych problemów. Mógłbyś nawet palić od dołu bez wygaszania tylko przerusztowując, lub przesuwając żar. Sposobów jest kilka. PRZYKŁAD - kostka rosyjska 90-200mm, czyli mniej więcej coś takiego, jak na moich zdjęciach. Sam prawdopodobnie łyknę ze dwa takie big bagi na okresy przejściowe, mimo że mieszkam na Śląsku. Poczekam tylko do maja, czerwca aż zejdą trochę z ceny.
-
Wyszło 1.5kg popiołu, czy 1.5kg niedopału z popiołem? Z jakiej ilości węgla? Tak wygląda mój popiół. Prawie brak niedopału, parę drobnych koksików i płytek, które przeleciały przez ruszt. Węgiel...enigmatycznie napiszę, że dość mocny. Tak samo mniej wiecej wypalam pomarańczowy. Zdjęcia zrobione parę minut temu: Te kawałeczki są wielkości paznokcia małego palca i mniejsze.
-
No a co Ci napisałem parę postów wyżej? Sorry, ale brzmiało to dokładnie tak: "Skoro nie umiesz go spalić, to nie pieprz głupot..." Oni napisali Ci dokładnie to samo, tylko w grzeczniejszej formie. Nie musisz robić zdjęć, bo napisałem Ci również powyżej: "Z pewnością jest to jakaś mieszanka bo widać różnice w węglu z jednego worka." Jeszcze jakieś wątpliwości? Przy tym Knurowie, to byś się chyba zapłakał na śmierć :D. To ich wyjaśnienie też jest niezłe. Poprzez twardość nie osuwa się w dół. A ja myślę, że w mieszance jest trochę za dużo węgla typu 33 i najzwyczajniej w świecie występuje spiekanie i niedopał (koks nie popiół). Brać fioletowy i będzie git. Ma kopa jak dobry 32.1, a sprzedawany jest jako płomienny ;). Jakiś czas temu w odpowiedzi na Twoje pytanie, które brzmiało: "Jak tam próby z orzechem pomarańczowym,zamierzam kupić ,czekam na opinie" napisałem Ci, żebyś sobie zainwestował 37 złotych za próbkę, to się przekonasz i będziesz wiedział "jaka to kicha", ale nadgorliwy admin mój post usunął, więc podziękuj mu za to, a Ty dzięki temu poznałeś osobiście historyjkę o chytrym, co dwa razy traci. Reasumując, panowie nie bierzemy na serio opinii kolegi ATTEX.
-
Wystarczy, jak przeczytam to zdanie i wiem już wszystko o tym znawcy węgla: "węgiel niema SZKLISTEGO KOLORU CO ŚWIADCZY O DUZEJ KALORYCZNOŚC" i ten caps lock dla podkreślenia siły i wartości wypowiedzi gościa nie z pierwszej łapanki, który z niejednego pieca....popiół wybierał :D . Jak ja lubię to forum ;). Tu masz pomarańczowy: A tu pomarańczowy w porównaniu do jednego z najmocniejszych węgli w Polsce 34.2 Knurów. Też orzech II: B&E: KWK Knurów (szklisty, według fachowca od węgla powinien nie być kaloryczny, a jakimś cudem ma 31Mj/kg :D) Zdjęcia zrobione 10 minut temu. U mnie B&E pomarańczowy to max 7-8 procent popiołu, zero miału, o jakichkolwiek kamieniach nawet nie wspominam. Z pewnością jest to jakaś mieszanka bo widać różnice w węglu z jednego worka. Na pewno nie jest to takie gówno jak opisujesz, bo z tego co napisałeś, to niewiele odbiega od jakości Taniego Opału. Ja tu już czytałem różne bajki, więc Twoją opowieść również biorę z netto. Dla kupujących - moim zdaniem nie warto dopłacać do pomarańczowego, wystarczy fioletowy. Czerwony tylko do kotłów zasypowych. Pozdrawiam. W razie pytań służę pomocą. Może cyknąć coś fioletowego, albo czerwonego? Albo coś innego?
-
Skoro nie umiesz go spalić, to nie pieprz głupot, że jest zły i pal dalej ruskiem.
-
Bzdury piszesz i tyle, ale nie chce mi się tego udowadniać. 12% popiołu? Ciekawe rzeczy opowiadasz. No nic, papier przyjmuje wszystko. Jak się ma dwa razy przewymiarowany kocioł, to przy tych temperaturach kupuje się Sobieskiego, a nie węgiel 28Mj i w dodatku gwałtownie spalającego się orzecha II. .
-
Defro Problem Z Drzwiczkami- Defro Komfort Optima Plus 25
zwanzig odpowiedział(a) na LionC temat w Kotły zasypowe
Jaki dolniak, o czym Ty piszesz? Smoła się wylewa, bo kocioł pewnie pracuje na dmuchawie z przedmuchami, bez PID-u.- 5 odpowiedzi
-
- Komfort Optima Plus
- 25 kW
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
