Bardzo mnie ten temat interesuje z praktycznego punktu widzenia, nie z teorii. Proszę dlatego autora tego wątku o kontynuację i przekazanie swoich obserwacji i doświadczeń nabytych przy spalaniu węgla brunatnego. Wiekszośc z nas poszukuje alternatywy dla węgla kamiennego (coraz bardziej drogiego) i gazu (okropnie drogiego). Ogrzewam dom żeliwnym VIADRUSEM U 26 HERKULES II, 22,5KW, jestem z niego w miarę zadowolony. 250 m2 nieocieplonego domu do ogrzania. Cały czas eksperymentyję: węgiel gruby, drzewo, groszek, trociny. Pozostał mi miał i właśnie węgiel brunatny. Byłbym wdzięczny za jakieś podpowiedzi, sugestie.