Skocz do zawartości

NuckyThompson

Forumowicz
  • Postów

    24
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez NuckyThompson

  1. Czyli wg Ciebie powinienem sam wynająć kominiarzy i ich opłacić, mimo, że co miesiąc uiszczam odpowiednią opłatę. Wspólnota to MY? To dlaczego musimy opłacać fundusz remontowy, zamiast założyć osobne konto i każdy by na nie wpłacał, a nie do jakieś firmy? Wystarczy, żebyś rozejrzał się w naszym mieście po budynkach należących do tej wspólnoty - większość od lat nieremontowana, w opłakanych stanach, choć opłaty idą na to. Nie mówiąc już o wybuchających ostatnio pożarach kominów. No, ale mogli przecież wziąć sprawy w swoje ręce i opłacić dodatkowo kominiarzy... Ruszt jest przeczyszczony.
  2. Żaluzje są otwarte na full, szyber też, nawet jak klapkę od popielnika odchylę na maksa, to nic to nie daje. I tak... nadal nie ma ciągu po zamknięciu dolnych i górnych drzwiczek... Tak jak nadal nie ma kominiarza, a mieli się ze mną kontaktować... Raz sąsiadka była w tej niby wspólnocie, że w piwnicy wybija woda skądś. Powiedziała, że nie wyjdzie nigdzie (wcześniej kilkukrotnie prosiła), póki nic nie załatwią. Kosztowało ją to łącznie wiele godzin, a załatwienie sprawy przez ekipę techniczną trwało 10 minut... Muszę znów się do nich przejść.
  3. Tak, jeżeli dolne drzwiczki pozostawię podczas palenia otwarte, a górne będą zamknięte, to dobrze się pali. Dym nie wydostaje się na zewnątrz kotła, ale szyber przy otwartych drzwiczkach muszę mieć ustawiony chociaż na 3 z 6 "ząbków". Problemem ciągle jest to, że jak dobrze rozpalę, tak na 60 stopni, zamknę drzwiczki dolne i górne, ustawię szyber na full, to powietrze wtedy do kotła chyba w ogóle nie dochodzi i moje rozpalanie idzie na marne.
  4. Fakt, trochę się pogubiłem w tym, ale do rzeczy. Dopiero uczę się rozpalania od góry i stopniowo będę wiedział, co i jak. A dlaczego węgiel jest uczciwy, lub uczciwszy? Spala się tak jak powinien, w przeciwieństwie do tych, co do tej pory miałem. Za dnia palę z uchylonymi drzwiczkami dolnymi - trudno, nie mam wyjścia, i tylko na tej podstawie porównuję z poprzednimi nabytymi węglami. Tym bardziej, że jest go wizualnie znacznie więcej, również kalorycznie przewyższa poprzedników. Wcześniej dorzucałem parę wiader dziennie, niekiedy dwa-trzy razy rozpalałem od nowa, wyciągając pół wiadra popiołu z jednego wrzuconego wiadra węgla. Teraz jest o niebo lepiej. A kolega nie ma co robić, tylko wytyka moje trochę pokręcone posty. Nie każdy od urodzenia pali w piecu i ze wszystkim trzeba, jak już pisałem, zapoznać się.
  5. Lipa - czyli wielce obeznany technik w Wspólnocie nie miał racji. Okna uchylone, a i tak przy zamkniętych drzwiczkach gaśnie. Wywietrzników mu się zachciało, pewnie sam by z chęcią je zainstalował. Oczywiście za dobrą opłatą... A może być przyczyną zbyt duża ilość węgla? Zawsze zasypuję aż pod tą "półkę", nad którą "idzie" cug. Za dużo?
  6. Dziś lekko uchyliłem okna (o 2-3cm) i co chwilę uzupełniam drewno, tak, by to się od góry mocno rozpaliło. Wcześniej chyba za mało drewna wrzuciłem i powoli i nieciekawie się to rozpaliło.
  7. Właściwie to nie przypominam sobie, by tu kiedykolwiek komin czyszczono. raz zachlany kominiarz tylko podpisy zbierał i reszta "miała być" załatwiona. Jak wyżej pisałem, niby-technik w Wspólnocie stwierdził, że to przez okna plastikowe i brak wywietrznika. Dobrze, że postawiłem na swoim i kominiarz przyjdzie za parę dni. Z półtorej roku też nie miałem wywietrzników i jakoś paliło się normalnie i często nad ranem jeszcze był żar, a teraz to zamknę drzwiczki, 10 minut i zgaszone.
  8. Ok, dzięki za odpowiedź. To nie będę kupował.
  9. Witam znów. Z góry dziękuję za porady. Otóż przymierzam się powoli do zakupu dmuchawy do mojego pieca KSW5 (powyżej). Z przyczyn finansowych (póki co nie było kasy na porządną instalację gazową i piec) ogrzewam nim mieszkanie niespełna 30m2. Chciałbym się dowiedzieć jaką (w miarę tanią) dmuchawę do niego kupić i jak się to coś montuje. Czy taka dmuchawa musi chodzić non stop i czy dużo pobiera energii? A może sterownik jakiś też będzie potrzebny?
  10. Na razie nie chce mi się bawić w wiercenie czegoś przy oknach, mam jednak możliwość minimalnego (regulacja) ich otwierania. Staram się palić od góry, ale póki co kiepsko mi idzie (strasznie powoli się to rozpala i osiąga jakąś konkretną temperaturę). Palę Marcelem, orzech, 30.
  11. Właśnie byłem w Wspólnocie. Powiedziano mi, że skoro nie mam jakiś tam "wywietrzników" w oknach "plastikowych", to cugu nie będzie przy zamkniętych oknach. Do niedawna (zanim komin tak się nie zapchał) też paliłem nie mając póki co tych "wywietrzników" i problem z gasnącym węglem nie występował.To co wg szanownego technika mam palić w piecu przy otwartych oknach?? To może jeszcze drzwi wejściowe do mieszkania zostawię otwarte... Ktoś się chyba minął z powołaniem i kit wciska, byleby nie ponieść kosztów usług kominiarskich.
  12. Czego? Czopucha :lol: ? A już wiem. Jasne, że są czyste, a szyber mogę na full zostawić otwarty, to tak zgaśnie po zamknięciu drzwiczek.
  13. Również nie. Może być na maksa otwarta i nic z tego. Piec KSW5. Tylko jak drzwiczki dolne lub górne pozostaną otwarte, to wtedy nie gaśnie.
  14. Witam ponownie. Wreszcie udało mi się nabyć uczciwy węgiel, że tak to nazwę. Problem jest kolejny - po zamknięciu drzwiczek dolnych i górnych (mam piec górnego spalania) i minialnym uchyleniu tych maleńkich od popielnika i na szynie w górnych porządnie rozpalony węgiel gaśnie. Podejrzewam, że to wina zbyt słabego cugu. Kupić jakiś preparat, który oczyści węgiel (i jaki polecacie)? Czy zagnonić wspólnotę do przepchania komina?
  15. Temat do zamknięcia. Dziękuję wszystkim osobom za pomoc. Parę razy młotkiem i wszystko gra. Rozwaliłem jedną z tych plastikowych nakrętek i najwidocznej to był problem (musiała się nadkruszyć, lub nadtopić i uniemożliwiała przesuwanie). Teraz działa lepiej niż za nowości ;).
  16. Muszę powiedzieć o "znacznym" postępie. Najpierw był problem z samym ściągnięciem osłony. Postukałem, popukałem, poprzekręcałem i wreszcie udało mi się odkręcić te śruby od odsłony (z tyłu górnych drzwiczek). Poraczyłem to szczotką, powygrzebywałem brudy i powiem, że nawet delikatnie udało mi się uchylić (przesunąć) to okienko, tym samym zapewniłem delikatny dopływ powietrza. Niestety, gdy kręcę plastikowymi pokrętłami, by zapewnić nieco większy dopływ powietrza, szyna za nic w świecie nie chce się przesunąć. WD dobrze to spenetrowało, potrafię już odróżnić element "szyny" od drzwiczek, a tak jeszcze niedawno zbite było wszystko w jedną część.
  17. A brzeszczotem tego nie upierdzielę?:) Doczyszczone są, myślałem, że odkręce tą osłonę, ale prędzej złamię klucz.
  18. Dzięki za wszelkie rady. Próbowałem to odkręcić (od wewnątrz są dwe śruby). Nawet nie drgną :(.
  19. Bardzo możliwe, a wręcz pewne, że to "zajszło" smołą, sadzą i innym syfem. Wstyd mi się przyznać, ale do niedawna paliłem od dołu... Instrukcji nigdy nie czytam, a żaden ***, co "pracował" przy moim piecu (instalatorzy c.o., łazienki, itp.) nie raczył zwrócić uwagi! Ba, jeden z nich sam rozpalał od dołu, mówiąc, że lubi palić w piecu... I teraz problem... wypalić/przepalić to (ale jak :( ?), może pozeskrobywać?
  20. Dziękuję za szybką odpowiedź. To kupię jakąś colę w Stonce i będę działać. Tak, jakieś śruby tam są (spróbuję to zdjąć), dziś poświęcę więcej czasu na to.
  21. Polak Polaka nawet na węglu oszuka. Zwłaszcza na węglu. Dziękuję za rady, poszukam coś.
  22. Witam ponownie. Mam (nie)typowy problem z drzwiczkami od pieca, a może dokładniejszą nazwą byłoby "okienko", zresztą jak zwał, tak zwał. Chodzi o to między tymi dwoma pokrętłami w górnych drzwiczkach. Zużyłem na to ****** cały spray WD-40, nawciskałem tam smaru grafitowego, kręcę z całych sił a to nie chce ruszyć ni to w jedną, ni to w drugą, więc o górnym spalaniu mogę sobie pomarzyć zapewne... Dałoby radę obciąć to szlifierką i wstawić zwykłe drzwiczki w miejsce tego "okienka", żeby można było zapewnić jakiś dopływ powietrza?
  23. Witam. Planuję "kiedyś" przejść na ogrzewanie gazowe mojego skromnego mieszkania 29m2. Budynek wkrótce zostanie ocieplony. Szukam tanich, ale solidnych rozwiązań z wprowadzeniem do niego ogrzewania gazowego. Ile może wynieść koszt modyfikacji c.o z węglowego na gazowy, oraz ile orientacyjnie wyniosłyby koszty ogrzewania mieszkania? Czy byłyby większe w porównaniu z kosztem zakupu węgla (średnio 7 stów za tonę)?
  24. Witam. Zastanawiam się, czy może to ja źle trafiam, czy wielu dostawców w okolicy lubi przycinać na węglu. Otóż od ładnego roku, lub nawet dwóch nie trafiłem na dobry węgiel. Najpierw trafiam na węgiel, który nie trzyma ciepła i bardzo szybko się wypala. Potem natrafiam na inny, który całkiem fajnie się pali, ale zostawia po sobie jakiś żwir i "gęsty" popiół, który nie opada pod ruszt. Jeszcze indziej raczyłem piec węglem, który bardzo dobrze się palił, dopóki nie zamknąłem drzwiczek - wtedy gasł niemal od razu, mimo że cug był odpowiedni, a "popielarka" nie zapchana. Moje pytanie jest następujące: gdzie w okolicach Świebodzic kupić dobry węgiel? Dodam, że wcześniejsze przypadki miały miejsce zarówno w kupowaniu od obwoźnych sprzedawców, jak i ze składu opału. RAZ tylko natrafiłem na świetny węgiel (duże bryły, musiałem rąbać), który świetnie trzymał wysoką temperaturę. Zdjęcie mojego pieca zamieszczam w załączniku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.