Wczoraj o godz. 20 zasypałem piec, na ruszta węgiel Budryk a reszta groszek było tego ok 20kg. Rano ok 5, tem. na piecu 43st w domu 24st :) i dużo żaru na rusztach, odpopieliłem i dorzuciłem 5 łopatek węgla - więc jest chyba dobrze. Z ustawień to pompa na I biegu, grzanie CWU wyłączone i w drzwiczkach zasypowych lekka szczelina ok 3 mm.
Co do węgla Budryk jest mocny bo to koksowy, spiekalność b.duża (w zeszłym roku paliłem w kopciuchu tylko tym węglem ok tygodnia i tragedia, przy większym zasypie był jeden wielki spiek którego ciężko było rozbić. Nawet paląc od góry powstawał spiek bo żar szybko uciekał w dół a reszta tworzyła spiek. Przy mniejszych zasypach ładnie się skoksował i pięknie trzymał tem.) - więc moc jest ale spiekalność daje "popalić". Co do popiołu to trudno mi ocenić (brak porównania z innymi węglami) ale moim zdaniem jest dużo. Myślę, że jest to dobry węgiel by zrobić mieszankę z czymś słabszym.
Pozdrawiam