- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Jako, że pierwszy sezon z kociołkiem za mną to małe podsumowanie. Kociołek w sumie na plus - w domu ciepło. Nie robiłem żadnych przeróbek - wszystko w oryginale. Co do samego palenia - w zimę palę tylko węglem przepalając, co ciekawe w połowie sezonu założyłem blachę zmniejszającą ruszt ( oryginalną ) i tak już zostało do wiosny. Początki były trudne zwłaszcza rozpalanie no ale od czego jest forum i YouTube i ten temat też rozwiązany. Niestety nie potrafię rozpalić bezdymnie ( czasem więcej czasem mniej ale dymi ). To samo z samym paleniem aby nie dymiło trzeba wytworzyć warstwę żaru tak aby zakryła cały wlot do palnika. O ile z blachą zmniejszającą ruszt jeszcze coś dało zrobić to bez blachy osiągniecie czegoś takiego jak dla mnie jest niemożliwe. Generalnie jestem zadowolony, w domu ciepło, obie kobiety w domu potrafią go rozpalić i dołożyć. Ale: Jak dla mnie ruchomy ruszt jest do bani, bardzo słabo odpopiela. Przy rozpalaniu, jak się osunie węgiel potrafi zatkać palnik i o ile ja sobie jakoś poradzę no to kobiety mają już problem. No i najgorsza rzecz dymienie na kotłownie - to już kompletnie nie do ogarnięcia. W sumie jest ok. PS. Jak już piszę - czy węgiel z kopalni Jankowice nadaje się do naszego kociołka?
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Mój wymiennik po tygodniu palenia: Na chwilę obecną przepalamy. Wczoraj wlazłem na dach w celu zobaczenia jak wygląda komin: W środku wygląda normalnie - natomiast zastanawia mnie trochę ta woda na obróbce. w tym momencie temp. spalin była 250oC. W kociołku paliło się trochę drewna i węgla.
-
Kocioł DS MPM
Jeszcze nie paliłem w zimie ( kociołek zainstalowany 2 miesiące temu ) ale na wodę przepalam drewnem bez żadnych przeróbek. jedyna przeróbka jaka zrobiłem to było to co na zdjęciu :). O ile w te najgorsze upały było ciężko to teraz śmiga aż miło. Na jednym wsadzie drewna ( i to nie pełnym ) mam ciepłą wodę na prawie dwa dni. Jedyna nie wiadoma jaka jeszcze mnie nurtuje to jak będzie się palic na węglu. PS. Wątek przeczytałem cały ( może dlatego nie popełniłem błędu co do mocy kotła ) i teraz też go czytam. Na chwilę obecna w kotłowni nie śmierdzi wędzarnią ( rzekłbym, że zapach jest taki sam jak przy starym śmieciuchu ) i jak tam posiedzę nawet z godzinę to też cały nie śmierdzę i mogę normalnie iść na mieszkanie. Na chwilę obecną jestem zadowolony, drugą opinie wyrażę jak paliwem będzie węgiel. PS. to przekłamywanie temperatury rzeczywiście jest dziwne. mam drugi termometr z metr od kotła i tam jest zawsze temp. niższa. natomiast na chwilę obecna ani razu drewno mi się nie zawiesiło ( być może dlatego, że wrzucam jak popadnie a nie układam w komorze ).
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
W zimę będę palił węglem. Teraz na wodę przepalam drewnem. Instalacja stara na grawitacji bojler jest na pierwszej kondygnacji aby grzać tylko wodę, muszę pozakręcać zawory przy grzejnikach. Czy do otwierania komory załadunkowej zamykacie PW czy tylko klapkę PP i na krótki Ilość opału na jeden wsad muszę jeszcze opanować ale zakładam, że to przyjdzie z czasem. Generalnie teorię mam opanowaną ( przeczytałem cały wątek ) ale ciekawość jak to się wszytko tam odbywa wzięła górę. Teraz już wiem, że dopóki wsad się nie spali do poziomu żaru nie ma co tam zaglądać.
-
Kocioł DS MPM
Witam ponownie. Jestem po pierwszych dwóch odpaleniach kotła. Kilka pytań. Pocenie się kotła - wiem zjawisko normalne - po jakim czasie ustaje? Wydaje się że była tutaj o tym mowa ale skok rusztu ruchomego to delikatnie mówiąc jest słaby można coś poprawić w tym zakresie? Na chwile obecną po tych dwóch paleniach nie ogarniam kopcenia na kotłownie i ustawienia miarkownika ciągu Regulus. Niby zrobiłem tak jak w instrukcji a nie widzę, żeby coś się zmieniało przy zmianie temperatury na kotle. Nie zmienia to faktu, że przy tej pogodzie kocioł ruszył i wrzucając kilka desek byłem w stanie osiągnąć 85 stopni ( grzanie tylko CWU ) więc oszczędność na takim prowizorycznym paleniu już jest. Problem jaki u siebie zauważyłem to nie bardzo mogę wrzucać tak sobie opału ( deska jak niefortunnie spadnie zatka palnik ). Ogólnie na razie odczucia pozytywne.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Panowie jako że chyba jutro złożę zamówienie to jeszcze kilka pytań kontrolnych: Jest gdzieś w internecie DTR kotła 10 z dokładnymi wymiarami? Ewentualnie może mi ktoś zmierzyć kto ma 10 na jakiej wysokości jest powrót do kotła? Jaką rurę kupić na przedłużenie czopucha? w opisie 10 jest rura 140 byłem w kliku marketach i są rury 120,130,150 - 140 nie znalazłem koś coś podpowie. W kwestii użytkowej ( główne paliwo to węgiel, drewno tylko do zagrzania CWU ) drzwiczki górne czy boczne? Instalacja na grawitacji ale czytając o tych zabezpieczeniach powrotu taka spinka jak na schemacie ma racje bytu czy to jest bez sensu? Schemacik.pdf
- Alternatywy dla węgla, kontrole, itp... Wydzielone z Kocioł Ds Mpm
-
Kocioł DS MPM
Panowie kilka pytań natury filozoficznej: Czy wasze żony potrafią obsługiwać ten kociołek tzn - rozpalić a potem ewentualnie dorzucić bez zadymienia kotłowni? Pytam bo robotę mam jaką mam i często mnie nie ma więc żona i matka będą same musiały go obsługiwać ( ewentualne czyszczenie w weekendy to będzie moja robota ). Jak myślicie kiedy zabronią palić w Polsce w domach jednorodzinnych węglem? Trochę się obawiam, że zainstaluję sobie nowy kociołek i komuś się przyśni ( w gminie, lub rządzie ), że od jutra zakaz spalania stałych paliw w gospodarstwach domowych. Jeszcze jedno już bardziej techniczne :) czy po wyjęciu zawirowywaczy temperatura spalin będzie na tyle wysoka, że mój komin ze zwykłej cegły to wytrzyma ( dla przypomnienia jestem zainteresowany DS 10 instalacja grawitacyjna, 157 żeberek żeliwnych ) - kociołek super tylko komin nie wytrzyma. Na chwilę obecną wywaliłem przeciekający kocioł, instalację zaślepiłem i zalałem wodą więc chwilę czasu jeszcze mam ale im więcej czytam to staję się coraz głupszy zamiast rozwiewać wątpliwości. Dziękuję za każdą podpowiedź.
bercikh
Forumowicz
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta