Treść opublikowana przez Rico550
-
Problem Z Układem Kominowym I Ciągiem
Witam wszystkich serdecznie! Mam spory problem z układem kominowym i jego ciągiem. Kocioł jaki posiadam to SAS NWT 29 KW, dom ma jakieś 330/340m2 nieocieplony. Komin był na początku budowany pod gaz, ale jak ojciec zobaczył rachunek za gaz to się złapał za głowę. Jest on ocieplony i ma wsadzony wkład kominowy(kształtki), nie wystaje ponad dach ale jego długość to ponad 20 metrów a przekrój +/- 15/16cm, w każdym bądź razie jest dość wąski. Dwa dni temu we wtorek był kominiarz, przeczyścił komin i gdy rozpaliłem był bardzo mocny cug, ale dzisiaj gdy rozpaliłem osłabł i to znacznie, tak że z niektórych wyczystek kotła wydobywają się spaliny. Kompletnie nie wiem co robić, już próbowałem wszystkiego. Prawdopodobną przyczyną jest zbyt mały przekrój do tego kotła, proszę zobaczyć pisze, że minimalnie powinno być 21/21cm a u mnie jest to 5 cm mniej http://www.sas.busko.pl/pl/images/stories/sas/produkty/parametry_techniczne/nwt_pt_2014_10v1.pdf Stawiam na to, że po prostu mój komin jest za wąski, aby mógł odpowiednio obsłużyć ten kocioł. Sam kominiarz nawet mi to mówił. Ręce mi już opadają naprawdę, przecież kominiarza nie będę wzywał co tydzień bo taka wizyta swoje kosztuje. Palę od dołu, (wiem dość niechlujnie), ale nie kiszę kotła na niskich temperaturach tylko pracuje on na co najmniej 60*C. Kociołek jest czysty, sadza jest bardzo sucha, wystarczy przejechać zmiotką i już jej nie ma. Opalam węglem i miałem węglowym póki co. Zaczęliśmy z rodziną myśleć nad wybudowaniem nowego komina, ale pisze do Was abyście osądzili czy to może być wina komina. Moim zdaniem tak, ale nie znam się zbyt, jedynie bardzo amatorsko się tym interesuję. Tylko, ze wybudowanie takiego komina to nie jest takie chop siup jak to się mówi, funduszy z resztą też nie za wiele i jeśli trzeba by było zbudować nowy komin to dopiero koło wiosny. Ale tutaj rodzi się pytanie jak przetrwać zimę na tym co mam teraz?? Może kupić jakiś mniejszy kocioł?? Sam nie wiem, bo tydzień góra dwa max i ciąg będzie tak słaby, że uniemożliwi mi palenie w kotle a za oknem coraz zimniej..... :( Bardzo proszę o jakieś porady co zrobić. Z góry dziękuję za wszelką pomoc. Pozdrawiam :)
-
Problem Z Cugiem
Wczoraj wygrzałem kocioł na 63*C przez dobrych kilka godzin i wszystko ok. Cug jest poprawny, nic nie kopci. Dziękuję panowie za pomoc i odpowiedzi. Spróbuję popalić od góry, ale nie mam na tyle czasu aby kocioł ciągle rozpalać.
-
Problem Z Cugiem
Nie palę od góry, tylko od dołu. Muszę popróbować, ale nie wiem czy mi się uda.
-
Problem Z Cugiem
Dom wolnostojący 330m2 bez docieplenia.
-
Problem Z Cugiem
Hmm. Może to wynika ze zbyt małej temperatury?? Zwykle mam ustawioną na 55 - 50C, ale teraz mam na 63C, bo wygrzewam kocioł. Tak będę miał chyba przez całą noc a potem zejdę na 55 lub 50. Muszę w przyszłym sezonie zakupić zawór 4D. A dało by radę palić w tym kotle od góry??
-
Problem Z Cugiem
Kocioł posiadam od września br. Na kocioł nie narzekam, wręcz przeciwnie chwalę sobie go. Ma bardzo dobrą stałopalność na węglu. Na miale trochę gorzej przy mrozach. Maxymalnie udało mi się uzyskać na pełnym zasypie węgla ok 18 godzin palenia przy temperaturze na zewnątrz około -1 C. Dom ma około 330m2. Chcesz mi powiedzieć, że zły kocioł kupiłem?? Zakupiłem sasa z tego względu, że ma go brat, wujek oraz znajomi i nie mieli nigdy z nimi problemów. Z resztą kotła potrzebowałem jak najszybciej, bo stary mi pękł. UP@ Tak już zrobiłem i nic to nie dało.
-
Problem Z Cugiem
Witam serdecznie!! Mam pewien problem, ponieważ po dołożeniu paliwa do kotła dym wydobywa się dziurą(tam gdzie jest ta wajcha) w przepustnicy czopucha. Kocioł jaki posiadam to SAS NWT 29kw. Komin ma około 20m i jest w nim zastosowana wkładka na całej długości. Jakieś 3 tygodnie temu podczas rozpalania kotła dymiło się niemiłosiernie i nie dało się palić. Była to sobota i nie miałem kominiarza pod ręką. Postanowiłem więc zastosować niezbyt bezpieczny sposób, czyli zapalenie sadzy. Wiem, że to głupota, ale wyjścia nie miałem. Cug przez jakieś 2 tygodnie był super, nic nie kopciło. Popsuło się od jakichś kilku dni. Kocioł wyczyszczony(dzisiaj czyściłem) i nie pomogło, niestety. Nie zamierzam drugi raz zapalać sadzy, sami wiecie dlaczego. Chyba pozostało umówić się z kominiarzem, ale nie wiem czy to coś może dać, skoro pozbyłem się sadzy 2 tyg temu. Czy wyczyszczenie komina przez kominiarza daje więcej niż zapalenie sadzy?? Sam nie wiem już co robić, a denerwuje mnie ten dym. Nie jest go jakoś znowu dużo, ale jest wyczuwalny kiedy przechodzi się obok drzwii kotłowni. Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję. Pozdrawiam! Karol.
-
Jak Palić Najbardziej Efektywnie?
UP@ Ja teraz ją otworzyłem prawie na maxa, tzn. jest przymknięta na jeden ząbek tylko. To nie wiesz co mi sie działo jak miałem komin nie wyczyszczony. Przy dołożeniu dmuchawa się rozpędzała i waliło dymem do kotłowni, no ale mam dobrą wentylację, więc jakoś się tym zbytnio nie przejmowałem. Prawdziwy sajgon zaczął się kiedy wygasiłem kocioł, wyczyściłem go i rozpaliłem. Waliło dymem z czopucha, tej przykrywki u góry kotła, dzrzwiczek zasypowych i drzwiczek wyczystnych komina. Dymu było nie do opisania. Zdenerwowałem się i komin został wyczyszczony i przepalony. Jak ręką odjął. Mogę tearz przymykać przepustnicę na czopuchu prawie na maxa i nic nie zakopci. Teraz nie ma ani trochę dymu w kotłowni i jestem zadowolony. Dobrze że w porę się tym zająłem bo być może nie było by mnie tu dzisiaj........
-
Jak Palić Najbardziej Efektywnie?
Na jeden zasyp wchodzi mi 10-12 łopat(1 łopata około 3 kg) Czyli otworzyć tą klapę przy czopuchu na maxa?? Boję się, że mi wszystko z kotła wyssa. Teraz okropne wiatry są i cug jest bardzo silny. EDIT: Przykładowo: Wróciłem do domu przed 14.00, o 14.00 przyłożyłem 6-7 łopat miłau z groszkiem(3kg jedna) i dopiero teraz tj. 21.30 musiałem odwiedzić kotłownię, aby dołożyć. Myślę, że nie jest najgorsze to spalanie, a teraz jest masakra na polu wiatry takie wieją, jest mróz, a ja mam dom nieocieplony i wszystko wywiewa przez mury, czyli kocioł ma dwa razy więcej do roboty. W domu bardzo ciepło. Bez porównania, wcześniej miałem zębca KWKD 22KW ale pękł po 10 latach i musiałem kupić nowy no i padło na sasa. Zakupu jak na razie nie żałuję, bo przynajmniej można palić cały czas, a nie jak w przypadku tego starego, trzeba było latać co 4-5 godzin, a i opału żarł niemiłosiernie dużo, do tego jeszcze codzienne rozpalanie - masakra.
- Jak Palić Najbardziej Efektywnie?
-
Jak Palić Najbardziej Efektywnie?
Miał spala się super w tym kotle od dołu. Dymu sporo jest po dołożeniu, z czasem jest go coraz to mniej. Czyli nie jest to całkowity dolniak. No proszę, a myślałem, że nim jest. @mlodzieniec pisałeś o smoleniu kotła - też to mam, ale staram się to w miarę możliwości usuwać. Ładną masz stałopalność - mnie najwięcej trzymał 22 godziny, ale to było w październiku.
-
Jak Palić Najbardziej Efektywnie?
No, tak, ale to jest NWT nie UWT. UWT jest chyba uniwersalny, tak?? NWT to niski, węglowy ze sterowaniem, głównie pod węgiel, lub węgiel z domieszką miału i nie ma w nim możliwości palenia od góry. W UWT są dwie możliwości, dolne i górne. EDIT: Nie powiedziałem jeszcze o obiegu wody w instalacji. Jest to obieg wymuszony a pompa marki Watts. ;-)
- Jak Palić Najbardziej Efektywnie?
-
Jak Palić Najbardziej Efektywnie?
Witam wszystkich serdecznie! Jestem nowy na forum, jest to mój pierwszy temat i za razem post, więc proszę o wyrozumiałość jeśli nie napisałem tego tam gdzie trzeba. A więc tak: Budynek: około 330m2 - nieocieplony. Instalacja: 21 grzejników i podłogówka na całej powierzchni domu + 100l CWU. Kocioł: SAS NWT 29 kw(z PID-em i wentylatorem nadmuchowym), kupiony niedawno( właściwie we wrześniu br.). Opał: Palę miałem pomieszanym z groszkiem (50/50) i węglem od lokalnego dostawcy. Miał moczę trochę, ale nie za dużo, bo go zgazowywuje i dosyć dużo dymu się robi. Komin: Komin jest dość wysoki, bo ma ponad 20m, przekroju nie pamiętam, ale po ostatnim czyszczeniu ma bardzo dobry cug. Posiada wkładkę (okrągłą, kwasoodporną), jest ocieplony, zbudowany z cegieł. Zawór 3d, 4d: Zaworów takich jak wyżej nie posiadam, ale planuję założyć w przyszłym roku, bo kocioł jest z nimi kompatybilny Chciałbym się spytać jak palić najekonomiczniej. Jeden pełny zasyp miału przy obecnych wiatrach i mrozach wystarcza na +/-10 godzin palenia, węglem jeszcze nie zasypywałem do końca, ale czas ten na pewno by się wydłużył, bo jak wiadomo węgiel jest dużo bardziej kaloryczny. Palę non-stop, czyli całą dobę. Kocioł wygaszam raz na tydzień w celu wyczyszczenia. Temperatury na jakich palę to w zależności od mrozów(teraz mam ustawione na 57C). W domu 22-23C. Jak palę na mniejszych np 50C to staram się kocioł przepalać w miarę możliwości na 60-65C. Teraz nie wiem czy jest sens kupowania miału z groszkiem, czy samego węgla, bo to kocioł z dolnym spalaniem. Niby za węgiel wychodzi jakieś +/- 200zł drożej. No i czy palić samym węglem, czy zostać przy miale z groszkiem?? Oczywiście nie tylko palę tą mieszanką miału z groszkiem, bo zasypuję to na noc. W dzień używam węgla. Dokładnie 3 tygodnie temu kupiłem 2 tony opału (1t miału z groszkiem i 1t węgla) i mam jeszcze tak gdzieś nie całą tonę w kotłowni i tego i tego. Przy czopuchu jest klapka wylotu spalin i nie wiem jak mam ją mieć ustawioną. Mam ją przymkniętą na połowę(dobry cug). Może macie jakieś dobre rady jak palić w kotle i jak to ma być wszystko poustawiane?? Z wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję. Pozdrawiam! Karol.
-
Witam Wszystkich Serdecznie!
Witam! Nazywam się Karol i interesuję się trochę sprawami ogrzewania. Mam nadzieję, że przebywając i pisząc na tym forum nauczę się wielu rzeczy i być może uda mi się komuś pomóc. Pozdrawiam serdecznie!