Skocz do zawartości

Rico550

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O Rico550

  • Tytuł
    Bywa od czasu do czasu

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Miechów-Charsznica

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    330m2/budynek
  • Instalacja
    21 grzejników, podłogówka(w całym domu)
  • Kocioł
    SAS NWT 29 KW
  1. Ja w swoim NWT palę miałem ale metodą powiedzmy kroczącą i powiem wam że daje rade. Robię tak: gdy mam już rozżarzony węgiel, otwieram środkowe drzwiczki i nagarniam wszystko na górę czyli usypuję taką jakby skarpę, po czym zamykam, ładuję miał tam gdzie jest pusta przestrzeń i również usypuję tylko w przeciwną stronę i wtedy znaczna część paliwa nie ma dostępu do podgrzewania od spodu więc nie dymi a pali się małą dawka paliwa i jak ona się spali to się z tegi usypuje następna itd, wiecie o co chodzi.. Otwieram dolny popielnik i czekam aż się rozpali. Gdy otwieram górne drzwiczki widać tylko płomienie za wymmiennikiem, dymu jest bardzo mało zarówno z komina jak i w kotle. Oczywiście nie możemy dowalić miału pod drzwiczki tylko nasypać mniej i zrobić taki jakby usyp ale jest duża różnica i biorąc pod uwagę ilość paliwa jaką daję wystarcza na dosyć długo. Ta metoda działa tylko przy miale lub mieszance węgla z miałem, na samym węglu nie działa, zaraz zrobi się mnóstwo dymu. Ja taką metodę palenia sobie wypracowałem i sprawdza mi się, dużo mniej syfu, ekologiczniej i na pewno jakaś oszczędność jest niż jakbym miał rzucać miał bezpośrednio na żar, wtedy to dymu od cholery się robi. Oczywiście mam świadomość że to nie jest w 100% z zasadami ekologicznego palenia lecz uwierzcie że daje radę, ale tylko na miale.
  2. Witam Ponownie! Rozpaliłem tego kloca od góry dzisiaj i pali się. Udało mi się za pierwszym razem, naładowałem węgiel na górę drewno, gazety trochę kartonów i rozpaliło się bez problemów. Na początku przy rozpalaniu powietrze wtórne zapodawałem drzwiczkami zasypowymi, pierwotne szło dołem od popielnika, włączyłem także dmuchawę na niskie obroty żeby dyszą podawała także PW. Gdy się już rozpaliło zamknąłem wszystko, nadmuch działał, trochę go musiałem podkręcić i w kotle fajnie hulały płomienie, nie było żadnego zaduszania czy coś w tym stylu. Dym z komina o niebo lepszy, lekko czarnawy, czarnawo-przezroczysty w sumie i co najważniejsze nie jest go dużo. Na początku długo się rozpalał, gdy paliły się substancje lotne na kotle było około 48-50*C, gdy po około 3-3.5h węgiel cały się skoksował jest teraz około 60-65*C, ustawione na 59 ale sterownik przeciągał bo kocioł wygrzewał. Trzyma temperaturę, dymu tyle co nic, mogę z powodzeniem otwierać drzwiczki zasypowe bez obawy że wywali dym, żar się zrobił. Rozpaliłem około 12.00 zobaczymy ile będzie trzymał, mam nadzieję że długo, na brudnym zasypaniu leciał około 14-16 godzin przy ujemnych temp na zewnątrz. Nie powiem, jak na pierwszy raz mi to wyszło, zastanawiam się jeszcze nad zaślepieniem przerwy pomiędzy wymiennikiem a rusztem szamotem, bo cegły mam. Jak myślicie palę już ekologiczniej? Proszę o porady. Dzięki z góry za pomoc :) PW przy zamkniętych drzwiach zapodają dysze w kotle od dmuchawy, nie jest to PW z prawdziwego zdarzenia ale coś tam jest :P
  3. Rico550

    Zatkany Komin

    Teraz mam dobry opał, niektórzy piszą że po zatkaniu górnej dziury lepiej jest. Zawsze można spróbować moim zdaniem.
  4. Ok, dzięki za poradę ;) Wypróbuję po niedzieli :D
  5. Rico550

    Zatkany Komin

    Komin ok, sadza po czyszczeniu zleciała, była bardzo wysuszona, długo kominiarz to czyścił, zarówno od dołu jak i od góry i nie tylko szczotką z liną, ciężarkiem.
  6. No to skoro tak piszesz to super. Na dobry początek takie coś wystarczy, ale kombinował będę po niedzieli dopiero. Teraz jak mówiłem palę metodą kroczącą, ale na noc będe musiał zasypać cały kocioł, ale też przesunę żar na tył kotła, nie rozpali się od razu cały zasyp może. Kupię płaskownik kątowy na wymiar i uszczelnię, zobaczymy ;)
  7. Dzięki za wyczerpującą odpowiedź Gredy. Problem w tym, że nie mam takich zdolności do takich przeróbek i też czasu żeby to testować, bawić się z tym i tak dalej. A jakbym tylko zatkał górną przerwę nad wymiennikiem bez robienia palnika, dało by to coś? Już by bardziej przypominał dolniaka i cały zasyp by się nie rozpalał, jakaś kontrola w miarę by była spalania i może czyściej by coś było. Póki co palę metodą kroczącą, jest lepiej ogień hula w kotle i spaliny nie sa już tak inwazyjne, jak się rozpali to leci czarnawy dym i nie śmierdzi tak wunglowo tylko bardziej jak spaliny z diesla coś w tym rodzaju.
  8. Rico550

    Zatkany Komin

    Komin odetkany na szczęście :D Kominiarz przyszedł i moment zajęło mu odetkanie, wyczyścił porządnie zarówno komin, kocioł jak i czopuch. Ja chciałem chociaż zatkać ten górny przelot na wymienniku już bardziej by przypominał dolniaka, ale musiałem szybko napalić zaraz po wizycie kominiarza, bo w domu zimno a jakbym zaczął kombinować to pewnie trochę by mi to zajęło a domownicy chyba by mnie zlinczowali, hehe. Rozpaliłem i palę metodą kroczącą, żar na tył kotła i dosypuję kilka łopat tam gdzie nie ma żaru i jakoś lepiej chyba jest, płomienie w kotle hulają i dym jest taki czarnawy jak się już rozpali i nie śmierdzi tak na wunglowo, bardziej jak spaliny z diesla coś w tym rodzaju. Myślałem nad przeróbką, w innym temacie napisał mi pewien użytkownik ale ja nie mam takich zdolności i przede wszystkim czasu żeby się tak z tym bawić, jedyne co mogę zrobić to zatkać tą dziurę u góry.
  9. Rico550

    Zatkany Komin

    Tak to jest ceramika, cholernie porządne wkłady sporo zapłonów sadzy już przeszły, ale wiem że to niebezpieczne. Już z bratem czyściliśmy to i bez skutku, z pół godziny na dachu spędziliśmy i trzaskaliśmy tym ciężkim drągiem cały czas i jak widać bez skutku. Z kominiarzem jestem umówiony o 10 rano przyjedzie, niech coś poradzi bo inaczej to nie mam pojęcia co będzie, zimno będzie :/
  10. Rico550

    Zatkany Komin

    No jest wysoki, nie znam jego dokładnej wysokości ale kawał komina, nie jest za szeroki ale za to wysoki. Stalowego wkładu nie mam, Ceramika.
  11. Witam ponownie! Trochę sięgnąłem po rozum do głowy i chciałbym ograniczyć chociaż ilość dymu i marnotractwa paląc w tym kotle górno-dolnym Sas NWT 29kw. Ostatnio do miału się zraziłem i przeszedłem na węgiel, ale jakoś to się tak pali średnio. Znaczy pali się dobrze, ale rozpala mi się cała komora prawie, mnóstwo dymu i stałopalność jakaś taka też nie najlepsza. Palę węglem z kopalni Piast. Chciałbym wykonać jakiś krok w kierunku przerobienia tego kotła na kocioł dolnego spalania. Mam w planie zatkać tą przerwę na wymienniku, ale czy to wystarczy? Nie mówię tutaj o zrobieniu na cacy tak żeby było jak u niektórych bezdymnie ale żeby chociaż w jakiś sposób ograniczyć to dymienie, kopcenie i zapalanie całego wsadu na węglu i żeby węgiel w komin nie leciał. Chciałbym też ograniczyć ilość sadzy. W tym momencie komin mam zatkany na amen, z powodu bardzo złego jakościowo miału. Komin mi obrósł i zrobiło się dziadostwo w postaci zatkanego na amen komina. Także trochę poszedłem po rozum do głowy ale z tym przerabianiem to nie jest tak prosto podobno, mógłby mi ktoś dać jakieś wskazówki czym to zatkać? Cegłe szamotową mam gdzieś, ale jest za gruba żeby zmieściła się w otwór. Czytałem też o wełnie owiniętej folią aluminiową. Wiem, że kolega mlodzieniec palił w tym kotle od góry, w każdym bądź razi ekonomiczniej i czyściej. Z góry dzięki za pomoc.
  12. Rico550

    Zatkany Komin

    Gruby drut od dołu odpada, bo zator jest na wysokości jakichś 13-14 metrów, jak nie wyżej. Przyjdzie kominiarz, zobaczymy co on na to. Właśnie boję się, że się kształtka zawaliła, bo gdy z bratem grzebaliśmy ja będąc na strychu słyszałem dźwięk jakby coś obijało właśnie o kształtkę, taki charakterystyczny dźwięk, brat zaś mówił że nie czuł żeby o coś twardego tłukło. Nie wiem, najlepiej to jakby kamerę tam wprowadzić i zobaczyć co jest grane. Mnie to raczej przypominało cholernie zbitą masę i patrzyłem lusterkiem i nie ma ani grama prześwitu.
  13. Rico550

    Zatkany Komin

    O cholera... Problem w tym, że są tam kształtki, teraz takich się już nie kupi, no nic Mistrz przyjedzie o 10.00, zobaczymy co powie i co zrobi. Mam nadzieję, że komin zostanie odetkany, bo dom mi się wychłodzi, już mam 18*C a miałem 21.5, do tego dom duży i nieocieplony i ile węgla mi zejdzie na nagrzanie jak operacja odtykania się powiedzie, ach szkoda gadać...
  14. Rico550

    Zatkany Komin

    Masakra :( A kominiarz da radę to naprawić? Chyba nie przyjedzie i nie weźmie pieniędzy i nic z tym nie zrobi? Wszystko chyba przez ten cholerny miał, wziąłem przepłukałem małą szufelkę i zobaczyłem że jest obecny żwir i po części piasek. Załadowałem miałem i po prostu temperatura zamiast rosnąć spadała i się tylko kopciło, więc wilgoć na pewno tam była. Możliwe ze się zapiekło, ale co ciekawe spieki te były już suche jak wiór i bardzo łatwo się kruszyły, wysuszyły się jak węglem paliłem po tym dziadostwie. Zapomniałem dodać, że również wczoraj zapłon sadzy miałem, nie duży, trochę gdzieś zapaliło i właśnie po tym takie kwiatki wyszły. Ach, dobrze że jeszcze wtedy nie spałem i zszedłem do kotłowni bo było by słabo.
  15. Rico550

    Zatkany Komin

    Dzięki za poradę, już jest jakiś pomysł :) Tylko zastanawia mnie dlaczego po upuszczaniu tak ciężkiego przedmiotu i ostro zakończonego nie załatwiło sprawy. Ważyło to dobre 10-15kg, brat upuszczał z samej góry i nic, zablokowane na amen. A mistrz kominiarski poradzi coś? Przedmiot ten, który wsadzaliśmy z bratem do komina wygląda coś jak to http://www.kammar24.pl/images/narzedzia_reczne/do_pobijania/watermark/wpx_bc250d1f0b42ae260cdc160415940a1d.jpg tylko zakończone z jednej strony na okrągło i grubsze trochę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.